Dodaj do ulubionych

NURT <najlepszy polski album progresywny?>

13.06.04, 16:51

Niestety, dotychczas nie było mi dane posłuchać ich dokonań... Niejaki Jacek
Leśniewski ośmielił się stwierdzić, iż jest to "jedyna, prawdziwie
progresywna polska płyta"... Osąd ten (pomimo niesłyszenia onej) wydaje mi
się wielce kontrowersyjny... Czyżby miało być to arcydzieło usuwające w cień
chociażby twórczość SBB? Znacie płytę Nurtu? Napiszcie coś o niej... Cwynar i
Mrożek są mi znani z wczesnego Porter Bandu... Przyznam, iż mocno nurtuje
mnie to wydawnictwo, które jest już ponoć dostępne w wersji kompaktowej...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lukas Re: NURT <najlepszy polski album progresywny?& IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 20:03
      Ja sluchalem (pobieznie i jakis czas temu co prawda) i jakos nie powalila mnie
      na kolana swoja "progresywnoscia",ale jak na polskie warunki jest świetna.To sa
      troche inne rejony niz SBB czy Exodus,nie jestem do konca pewien czy
      progresywne...hard rockowo-psychodeliczne raczej (z tego co pamietam),ale
      Lesniewski to mial w Tylko Rocku taka manie nazywania "progresywnym"
      wszystkiego co wtedy (poczatek lat 70.) wyszlo i jest malo znane.Mimo to warto
      sie oczywiscie z plyta zapoznac.Jesli chodzi o Polske to rockowa czołowka.
      • teddy4 Re: NURT <najlepszy polski album progresywny?& 13.06.04, 21:09
        Drogi Ugu,
        NURT nie był zespołem progresywnym. Brzmi to tak, jakby kol. Cwynar i Mrożek
        usłyszeli od kogoś o psychodelii i próbowali stworzyć sami coś, co być może
        inni uznają za psychodelę.Płyta jest dziwaczna, co nie znaczy że jest dobra.
        Szybko się zestarzała. I nie pomógł nawet fakt przepuszczenia bassu przez
        fuzzsmile.
        W tamtym czasie grano w Polsce ciekawszą muzę (1974-75). I nie chodzi tylko o
        SBB. Nawet Grechuta grał wtedy po raz ostatni z sensem.
        • Gość: kosiak Re: NURT <najlepszy polski album progresywny?& IP: *.autocom.pl 14.06.04, 00:27
          Zgadzam sie z Teddym4. SBB, Niemen, Dżamble, Grechuta z okresu "Korowodu" byly
          na pewno lepsze.
          • Gość: pindolek duli duli Re: NURT <najlepszy polski album progresywny?& IP: *.torun.pl 15.06.04, 13:34
            a Zdrój Jana?- kiedys to slyszalem i mi sie podobalo- wyszlo cos na cd- jakas
            reedycja? pewnie nie....
            • teddy4 AS - uwaga!!!! 15.06.04, 13:38
              Gość portalu: pindolek duli duli napisał(a):

              > a Zdrój Jana?- kiedys to slyszalem i mi sie podobalo- wyszlo cos na cd- jakas
              > reedycja? pewnie nie....

              Widzisz? Czyli nie tylko ja słyszałem Zdrój Jana!

              • Gość: ddd Re: AS - uwaga!!!! IP: *.torun.pl 15.06.04, 14:17
                no fajnie koles- a maja jakas plytke?
                • teddy4 Re: AS - uwaga!!!! 15.06.04, 14:20
                  Gość portalu: ddd napisał(a):

                  > no fajnie koles- a maja jakas plytke?

                  W latach 1970-73 ciężko było wydać płytę tak andergrandowej kapelismile.Pzdr.
                  • Gość: pindolek duli duli Re: AS - uwaga!!!! IP: *.torun.pl 15.06.04, 14:29
                    ale ja pamietam jak przez mgle ze w latach 80-tych chyba w trojce leciala jakas
                    ich plyta- a moze to bylo tylko pare nagran- bo mialem na kaseciaku przez
                    dluzszy czas i bylo to swietne..to w takim razie skad ich znasz? z nazwy czy z
                    muzyki?
                    • teddy4 Re: AS - uwaga!!!! 15.06.04, 14:36
                      Gość portalu: pindolek duli duli napisał(a):

                      > ale ja pamietam jak przez mgle ze w latach 80-tych chyba w trojce leciala
                      jakas
                      >
                      > ich plyta- a moze to bylo tylko pare nagran- bo mialem na kaseciaku przez
                      > dluzszy czas i bylo to swietne..to w takim razie skad ich znasz? z nazwy czy
                      z
                      > muzyki?

                      Z muzyki. Pierwszy raz ich usłyszałem w filmie animowanym, do którego zrobili
                      podkład. Naprawdę wyprzedzali swój czas. Nie dało się ich porównać z niczym
                      wówczas istniejącym. Jest o nich parę zdań w encyklopedii Gnoińskiego i
                      Skaradzińskiego. Nagrania żadne NIGDY się nie ukazały - przynajmniej nic mi o
                      tym nie wiadomo. Ale muza mogła przetrwać na starych taśmach (być może nawet
                      szpulowych).Aha - tytułu filmu nie pamiętam.
                      • Gość: pindolek duli duli Re: AS - uwaga!!!! IP: *.torun.pl 15.06.04, 14:39
                        a slyszalem o tym filmie ale nie widzialem- tez nie pamietam tytulu....no to
                        wielka szkoda ze nie da sie posluchac..pzdr
                        • Gość: luukasz4 Re: AS - uwaga!!!! IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 15.06.04, 15:08
                          A film nie nazywal sie "Zegnaj paro" ? Cos o kolejkach.
              • Gość: As Re: AS - uwaga!!!! IP: *.vline.pl / 213.25.96.* 15.06.04, 16:05
                Teddy - co to za zespół którego nagrań nie można posłuchać? Dla mnie grupa
                która nie zostawiła po sobie żadnej spuścizny nagraniowej po prostu nie
                istnieje.
                • Gość: kosiak Re: AS - uwaga!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 17:42
                  Tak film sie nazywal "Żegnaj paro" - zrealizowal go w 1974r. Ryszard
                  Antoniszczak, wapółzałożyciel Zdroju, autor tekstów, w grupie udzielający się
                  na instrumentach perkusyjnych. Na "plycie" (pocztowce dzwiekowej) ukazalo sie
                  jedno jedyne nagranie: "Kiedy będę żałował". To i osiem innych powinny
                  znajdować się w taśmotece Polskiego Radia.
                  • Gość: mak Nurt, Zdrój Jana i inni IP: *.ceti.pl 15.06.04, 22:41
                    Co do Nurtu to ich płyta jest połączeniem dziwnych poszukiwań ( pseudo
                    awangardowych nawet na czas w jakim powstała ), a piosenki harcerskiej. I
                    prawdę mówiąc jest to raczej słaby LP. Natomiast Zdrój Jana podobno pozostawił
                    po sobie nagrany koncert, który chciała wydać firma Yesterday. Niestety, ale
                    byli muzycy tej grupy nie wyraźili zgody ! i pomysł upadł. Słyszałem też, że
                    ostatnio grupa się reaktywowała, więc może coś się jeszcze ich pojawi. Jedno
                    jest pewne, że Polskie Radio dysponuje niesamowitym muzycznym archiwum, w
                    których na pewno znajdują się również utwory Zdroju Jana. A jeżeli chodzi o
                    polską muzykę progresywną to oprócz Niemena polecam płyty SBB, a z
                    wcześniejszych LP " Krywań, Krywań " Skaldów, o którym Leśniewski napisał, że
                    jest to jedna z pięciu najlepszych płyt nagranych w Polsce i trudno się z tym
                    nie zgodzić !, LP " Korowód " M.Grechuty, LP " Mrowisko " Klanu oraz " Cień
                    wielkiej góry " Budki Suflera, a także co może być zaskoczeniem dla wielu drugą
                    płytę Tadeusza Wożniaka, że suitą " Odcień ciszy ".
                    • Gość: Kosiak Re: Nurt, Zdrój Jana i inni IP: *.autocom.pl 16.06.04, 00:11
                      mak znakomite przyklady! Jak moglem zapomniec o Skaldach i Wozniaku!?!?
                      • Gość: mak Re: Nurt, Zdrój Jana i inni IP: *.ceti.pl 16.06.04, 07:21
                        Niestety, ale nie mieliśmy tej progresywnej muzyki zbyt dużo. Poza wymienionymi
                        można jeszcze wskażać kilka nagrań Romualda & Romana i na tym chyba koniec.
                        Przyczyn tego jest kilka, ale najważniejsze to chyba brak dostępu do nowości
                        muzycznych ( choć dzięki Kaczkowskiemu nie było tak źle do końca ),
                        profesjonalnego sprzętu i przeciętnych umiejętności samych muzyków ( wyjątek to
                        właśnie Niemen, Skaldowie i SBB ). Także polityka Polskich Nagrań oraz środków
                        masowego przekazu powodowała, że aby dobrze żyć z muzyki należało iść na
                        ustępstwa ( stąd drugi popowy nurt w twórczości Skaldów ). I tak naprawdę to
                        jedynie Niemen ( może poza LP " Postscriptum " ) do końca pozostał progresywny.
                        Jednak z perspektywy czasu należu uznać nasze próby w tym gatunku muzyki za
                        udane, czego najlepszym dowodem jest fakt, że płyty Niemena i SBB do dziś robią
                        wrażenie, a LPs Grechuty " Korowód " i Skaldów " Krywań, Krywań " wręcz
                        zachwycają niepowtarzalnością brzmienia. Ten ostatni jest bardzo ceniony przez
                        fanów progresywnego grania we Włoszech. Tak jak już napisałem wiele perełek
                        muzycznych z tamtego okresu spoczywa w Archiwach PR, więc miejmy nadzieję, że
                        kiedyś ujrzą światło dzienne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka