Gość: sebastcure
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.07.04, 01:12
Nowy Cure jest inny, jest zdecydowanie bardziej wyrazisty i drapieżny w
brzmieniu. Zatrudnienie Rosa Robinssona było moim zdaniem słusznym, a co za
tym idzie, owocnym w skutkach posunięciem. Zespół udowodnił, że po
dwudziestupięciu latach grania, nie boi się innowacji. Płyta naprawdę udana i
intrygujaca. Płyta obok której nie sposób przejść z opuszczoną głową. Skłania
do refleksji, silnie uzależnia...