Dodaj do ulubionych

Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 12:25
i co jeszcze... też chcęęęę!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: stary wiarus Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 12:33
      Z tą beatlesomanią to już naprawdę przesada. Kilka utworów rzeczywiście da się
      posłuchać, ale wokół tego zespołu rozdmuchano wszystko do granic możliwości.
      Ich proste piosenki tak naprawdę nie wniosły do muzyki rozrywkowej aż tyle,
      jak się powszechnie im przypisuje. Mit mitem, ale o ile przyjemniej jest
      posłuchać np Creadens Clearwater Revival. Ten sam okres, a jaka muzyka.
      • Gość: beatlesfan Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 12:38
        Doceniam CCR i wiele innych grup, ale teksty "Kilka utworów rzeczywiście da się
        posłuchać" to przejaw ignorancji...
        • Gość: stary wiarus Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 13:03
          Gość portalu: beatlesfan napisał(a):

          > Doceniam CCR i wiele innych grup, ale teksty "Kilka utworów rzeczywiście da się
          > posłuchać" to przejaw ignorancji...

          Nie masz najmniejszego pojęcia, na czyj post odpowiadasz, ale z wielką swobodą
          chcesz juz mnie nazwać ignorantem. Jeszcze należałem do "tamtych" czasów i przez
          ponad 30 lat czynnie uprawiałem muzykę. Możesz oczywiście polemizować, ale ja
          mogę wypraszać sobie ataki ad personam. Na tym poziomie polemizować nie będę.
          Poza tym muzyka ma to do siebie, że ma zindywidualizowanych odbiorców i każdy
          jej osąd wynika z subiektywnych doznań. Natomiast nakręcanie koniunktury na
          zjawiska czysto pozamuzyczne, tworzenie mód, szumu medialnego, fobii etc,etc
          często tuszuje niedostatki samej muzyki. Showbiznes nieźle sobie radzi i
          skutecznie tumani słuchaczy.
          • Gość: beatlesfan Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:14
            Nie masz najmniejszego pojęcia, na czyj post odpowiadasz, ale informuję że
            beatlemania była czterdzieści lat temu więc nie wciskaj kitów o nakręcaniu
            koniunktury na siłę (teraz). Nie można bagatelizować znaczenia The Beatles
            nawet jeśli się tej muzyki nie lubi do czego masz pełne prawo.
            • Gość: stary wiarus Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 13:46
              Gość portalu: beatlesfan napisał(a):
              Nie można bagatelizować znaczenia The Beatles
              > nawet jeśli się tej muzyki nie lubi do czego masz pełne prawo.

              Tylko czy aby na pewno nie mylimy samej muzyki ze zjawiskami socjologicznymi,
              jakie wokół niej występują? Chyba jednak do tego odnosi się komentowany przez
              nas artykuł. Będziemy tak daleko odchodzić od tematu, aż zbudujemy listę
              rankingową wykonawców wszechczasów i będziemy się o nią zażarcie spierać.
              Stawiajmy pomniki i nie wylewajmy na nie pomyj - jest to słuszne, aczkolwiek
              pomniki są przejawem reakcji społecznych, a nie indywidualnych doznań. Stąd
              wyrażanie opinii nie całkiem zgodnych ze społecznym odczuciem może narazić na
              ostracyzm, czego można doświadczyc choćby w tym miejscu.
              • Gość: beatlesfan Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:51
                Chodzi mi o formę, w jakiej wyraziłeś swoje zdanie. Przeczytaj swój pierwszy
                post. Mi nie chodzi o odczucie społeczne, tylko o to że wypada czasem spuścić z
                bufonowatości i przyjąć do wiadomości istnienie innych ludzi poza sobą. Życzę
                powodzenia.
          • Gość: andy Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.microsoft.com 13.07.04, 13:18
            Prosze nie bluźnić!! Wiesz, co powiedział kiedyś Czesław Niemen na pytanie
            czemu próbuje muzyki elektroniczno-eksperymentalnej? Bo wszystkie piękne
            piosenki zostały już napisane, a większość roboty odwalili Beatlesi. Co nie
            wyklucza zresztą tego, że Beatlesi eksperymentowali dużo i z superskutkiem..
            Praktycznie wszystko co nagrali wspólnie od Rubber Soul jest moim zdaniem
            rewelacyjne.
      • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Let it be IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.04, 13:04
        W muzyce ubieglego wieku byly tylko trzy firmy:Elvis,do dzisiaj krol rock and
        rolla,Rolling Stones i oczywiscie Karaluszki.Te trzy fabryki najwiekszych
        przebojow w historii pop-kultury sa ponadczasowe,a absolutnie wszystkie
        produkcje swawolnych chlopakow z Liverpoolu,to cream of the cream.Dla mnie to
        kanon,a tego slowa najprawdopodobniej nie przetlumaczy sobie na jezyk polski
        stary wiarus,bardziej reviwal niz cridence.Ale w muzyce,tak jak w sztuce
        dopuszczam rozne dziwactwa.Ma pan prawo panie stary wiarus lubic co pan
        zechce.Beatlesow jest dosyc na swiecie.I oni mi wystarcza.
        • Gość: stary wiarus Re: Let it be IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 13:16
          Oczywiście napomknęcie o pop-kulturze było tu na miejscu...
          • cze67 Re: Let it be 13.07.04, 13:38
            Wiarus, mozesz miec swoje subiektywne odczucia co do tworczosci Beatesow. Ale
            pisanie, ze nic nie wnieslli do muzyki rockowej to jednak, wybacz, przejaw ignorancji.
            Wsluchaj sie w tworczosc chociazby Soundgarden, Pink Floyd, Type O'Negative, Tori Amos
            czy ELO, Blur lub Oasis, by przytoczyc pierwsze z brzegu przyklady.
            • cze67 Re: Let it be 13.07.04, 13:49
              I jeszcze jedno. Piszesz - proste piosenki. Czy za takie uwazasz tez Tommorow Never
              Knows, I Am The Walrus czy Strawberry Fields Forever? Czy Ty w ogole znasz tworczosc
              tego zespolu? Smiem watpic.
            • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Strawberries fields for ever IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.04, 13:57
              Szanowny panie 37-letni milosniku Karaluszkow.A moze tak bysmy zorganizowali
              gdzies w naszej Europie festiwalik The Beatles.Na pewno by sie udal...
              • Gość: beatlesfan Re: Strawberries fields for ever IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:58
                Zaproście zespół Żuki big_grin
              • Gość: stary wiarus Re: Strawberries fields for ever IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 14:18
                Jeśli to było do mnie, to nie mam(już) 37 lat. Dobry festiwal, muzyka na żywo -
                to lubię.
                • Gość: Matplaneta wita Re: Strawberries fields for ever IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 14:24
                  2004 - 37 = 1967

                  1967 ~ Cze67
                • cze67 Re: Strawberries fields for ever 13.07.04, 14:25
                  Gość portalu: stary wiarus napisał(a):

                  > Jeśli to było do mnie, to nie mam(już) 37 lat. Dobry festiwal, muzyka na żywo -
                  > to lubię.

                  To, zdaje sie, do mnie bylo.
            • Gość: stary wiarus Re: Let it be IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 14:11
              Ooo.. Nie przytaczaj tutaj Pink Floyd, którego to zespołu jestem zdecydowanym,
              że tak się wyrażę, fanem. Moje osobiste odkrycia muzyczne rozpoczęły się już
              dawno, w czasie, gdy były jescze pocztówki muzyczne(czy ktoś je jeszcze
              pamięta?) Innymi słowy- byłem na bieżąco i wówczas niewiele zjawisk pop-
              kulturowych zasłaniało słuchanie muzyki. Stąd też reakcje mogły być prawdziwsze.
              Swoją drogą używasz nadinterpretacji, przekładając mój post w taki sposób,
              jakobym twierdził, że Beatlesi cyt." nic nie wnieśli do muzyki rockowej" Nic
              bardziej pokrętnego!
              Muzyka ta miała różne szczeble rozwoju, Beatlesi mieli swój wkład, ale byli
              jednymi z wielu. W dodatku muzycznie wcale się nie wybijali ponad wszystkich.
              Stworzyli natomiast zjawisko, jakim jest pop-kultura ze wszystkimi tego
              konsekwencjami. Można chyba być już lekko zmęczonym niektórymi jego przejawami.
              Oczekuję światowych reakcji na odnalezienie piórnika Ringo Stara.
              • cze67 Re: Let it be 13.07.04, 14:24
                Nie, nie byli jedymi z wielu. Byli jednymi z KILKU: Hendrix, Zappa, Beach Boys... A jezeli
                wezmiemy pod uwage sile oddzialywania ich muzyki, dzieki ich olbrzymiej popularnosci,
                byli NA PIERWSZYM MIEJSCU. Deprecjonowanie ich osiagniec przez Ciebie, nic w tej
                materii nie zmieni.

                PS. Jezeli nie slyszysz beatlesowskich wplywow w np. Fat Old Sun, to nie mam wiecej
                pytan.
                • cze67 Re: Let it be 13.07.04, 15:05
                  cze67 napisał:

                  > PS. Jezeli nie slyszysz beatlesowskich wplywow w np. Fat Old Sun, to nie mam wiecej
                  pytan.

                  Przepraszam, chodzilo mi raczej o "Summer of '69"...
              • cze67 Re: Let it be 13.07.04, 14:31
                Gość portalu: stary wiarus napisał(a):

                > W dodatku muzycznie wcale się nie wybijali ponad wszystkich.

                Muzycznie, czyli jak? Chodzi o kompozycje, czy o sztuke opanowania instrumentow?
                Jezeli o to drugie, to zgoda, bylo wielu lepszych. Jezeli o to pierwsze, to pamietam cytat
                w ktorym o ich kompozycjach z nieukrywana zazdroscia i podziwem mowil Pete
                Towshend, takze przeciez geniusz rocka.
                • Gość: stary wiarus Re: Let it be IP: *.toya.net.pl 13.07.04, 14:49
                  Bardzo Wielce Szanownych Dyskutantów przepraszam, ale z uwagi na pewne obowiązki
                  muszę chwilowo pozostawić Was bez odpowiedzi. Obiecuję, że zajrzę wieczorem i
                  zobaczę, jak mi zjechaliście tyłek.
                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
              • Gość: 2yoo4yoo.co.uk Yesterday IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.04, 14:44
                Szanowny Panie very Yesterday.Ja tez zbieralem jako dzieciak pocztowki i
                zamiast lodow kupowalem sobie utwor po utworze,a lekcje z rachunkow odrabialem
                przy Alanie Freemanie z Radia Luxemburg.Mowimy o czyms innym.Pan o swoich
                wyborach muzycznych,a my Beatlesiaki o naszej fascynacji grupa,ktora zawladnela
                naszymi serduszkami i duszami,ktora przypomina nam nasza durna,bzdurna,kochana
                mlodosc.I o to chodzi w myzyce.Trzeba miec jakies punkty odniesienia,jakis
                filtr,ktory pozniej przepuszcza tylko rzeczy naprawde piekne i wartosciowe.W
                muzyce w ogole,od 20 nic sie nie ruszylo,a to co slyszymy od lat 10,to jest
                spiew pijanego klowna na batucie...
                • Gość: andy Re: Yesterday IP: *.microsoft.com 13.07.04, 15:08
                  > Szanowny Panie very Yesterday.Ja tez zbieralem jako dzieciak pocztowki i
                  > zamiast lodow kupowalem sobie utwor po utworze,a lekcje z rachunkow
                  odrabialem
                  > przy Alanie Freemanie z Radia Luxemburg

                  Czy to prowokacja żeby uzyskac więcej wpisów?
                  A ja nie pamiętam tych czasów, so what? Beatlesów moge lubic tak samo jak Wy. I
                  zapewnie wiem o nich tyle samo, co Wy. Mówisz tak jak poprzednie pokolenia
                  mówiły o Beatlesach "Ech, za moich czasów to była muzyka!!", "Pamiętacie 1967,
                  chłopaki? To się działo, co?". Kurcze, nie ładujmy się w zgredostwo.

                  > muzyce w ogole,od 20 nic sie nie ruszylo,a to co slyszymy od lat 10,to jest
                  > spiew pijanego klowna na batucie...

                  Zgadzam się, że ostatnie lata są trochę chudsze. Rzeczywiście przez ostatnie 5
                  lat mało co przykuło moją uwagę.. Ale ostatnie 20 lat? A początek lat 90? Scena
                  Seattle, inspirowana po trosze przez naszych ulubionych Beetli? Radiohead? Trzy
                  superpłyty Red Hotów z lat 90? Oasis? Metallica i wczesna i późna? Pierwsza
                  płyta Rage Against the Machine? Bez przesady..
                  • Gość: Seciak Re: Yesterday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 15:12
                    Oasis to kiła człowieku o czym ty piszesz.
                    • Gość: andy Re: Yesterday IP: *.microsoft.com 13.07.04, 15:21
                      A Ty co, wyrocznia jesteś? Nie pisz tak, bo jeszcze się rozwiążą.. Kwestia
                      gustu, według mnie piszą rewelacyjne piosenki.
    • Gość: zawca Re: Odnaleziono nieznane pamiątki po The Beatles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:04
      BEATLES TO HEROSI,TO NAJWIĘKSZA RZECZ JAKA MOGŁA PRZYTRAFIĆ SIĘ
      ROCK'N'ROL'OWI.! NIE UTYSKUJCIE MŁODZI!TAK NAPRAWDĘ TO NIE ZNACIE HISTORII
      MUZYKI, TAK JAK NIE ZNACIE HISTRII SZTUKI ,FILMU!!!!!I FILMU !!! DZISIEJSZA
      GENERACJA NIE MOŻE ANALITYCZNIE MYŚLEĆ , NIE ZNAJĄC DZIEJÓW! DLA WAs tradycja
      to dziewczynka z misia baREI! STRAWBERRY FELDS FREVER!!!!!
    • Gość: Antypod prasa australijska rzetelniej to przedstawia od GW IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.07.04, 01:08
      turysta angielski kupil te walizke na pchlim targu niedaleko Melbourne za $50,
      sa tam tasmy z ok. 4 godzinami nieznanych nagran - glownie inne wersje znanych
      utworow zespolu, ale rowniez nigdy wczesniej nie publikowany utwor I'm in Love.

      www.smh.com.au/articles/2004/07/13/1089694361070.html?oneclick=true
    • Gość: joryk bajeczki, bajeczki, bajeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 11:01
      Jasne, że kupił na pchlim targu. Gdyby coś ukradł, albo kupił rzecz pochodzącą
      z kradzieży to przy próbie sprzedaży poszedłby siedzieć, a tak to najwyżej
      będzie paserem nieumyślnym.
      Powszechnie wiadomo, że pamiatki po Beatlesach tonami zalegają na różnych
      bazarach - tylko brać i sprzedawać na aukcjach. Był wcześniej taki gangster, a
      w zasadzie fabrykant alkoholu w Chicago, który prowadził pralnię. I miał z tej
      pralni parę milionów dolarów dochodu. Jednak po co komu męczyc się z pralnią,
      skoro wystrczy śmignąc się na bazary do Australii?

      Nawiasem mówiąc jest to naiwne, bo taśmy są własnościa wytwórni płytowej EMI
      bez względu na to, w jaki sposób ja opuściły.

      www.beatles.kielce.com.pl
    • Gość: Rovardotter pozdrowienia dla starego wiarusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 11:59
      nie musze sie tu rozpisywać bo zobaczyłam w koncu myślenie jakie uważam za
      prawidłowe i wystarczy, ze napisze wam tu, iż mimo że nie mam jeszcze 37 ani 20
      lat,oraz iz Beatlesow lubie ja,to jednak zgadzam sie w pełni z każdą
      wypowiedzią starego wiarusa,frrrrrrr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka