Dodaj do ulubionych

TSA - wielcy klasycy czy dziadkowie bez ikry?

15.07.04, 16:03
zespół legenda, zespół kultowy. twórcy heavy metalu w duchu rock'n'rolla. i
ten piekarczyk. spadkobierca duchowy Riedla (choć jest od niego starszy).
każdy ich koncert to wydarzenie. kapitalne współgranie niezywkle
utalentowanych muzyków. i niespożyta energia wokalisty.
tak sądzę.
ale również odcianie kuponów od starych dokonań, bo nowe numery brzmią
wtórnie. ciągły brak równowagi między osobowościami Piekarczyka i Nowaka.
tak też sądzę.

a wy?
jak to jest z poczciwym (?) TSA?
Obserwuj wątek
    • haniballecter123 Re: TSA - wielcy klasycy czy dziadkowie bez ikry? 15.07.04, 16:52
      Moim zdaniem TSA dawniej jak i dziś pokazują na co ich stać, a stać ich na
      bardzo dużo. Nowa ich płyta "Proceder" sugeruje,że jednak nie są dzidkami i nie
      wyszli z formy.Bardzo fajnie grają.Pozdrowienia smile
      • Gość: jimmo Re: TSA - wielcy klasycy czy dziadkowie bez ikry? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 00:27
        Jakość muzyki jest bez zarzutu, więc zarzut koniunkturalności schodzi na plan
        dalszy jakby. Jeśli tylko o kasę chodziło, to przynajmniej za uczciwy towar.
        Dla mnie jedno z milszych zdarzeń 2004. Co do tematu dziadkowania-polecam
        najnowsze wydawnictwo Motorhead- prawie 60-latek Lemmy daje czadu, który kapcie
        z nóg zrzuca swobodnie.
    • Gość: Prostata Re: TSA - wielcy klasycy czy dziadkowie bez ikry? IP: *.zory.msk.pl 16.07.04, 08:26
      Spadkobierca duchowy Riedla ...
      Na jakiej podstawie tak twierdzisz, bo jak dla mnie, to jest zupełna bzdura.
      • oregon Re: TSA - wielcy klasycy czy dziadkowie bez ikry? 16.07.04, 08:40
        Piekarczyk i Riedel sa (byli) jedyni i niepowtarzalni! Zaden nie jest niczyim
        spadkobiercą! Dla mnie to tez bzdura!
      • oratio Piekarczyk ---> Riedel 16.07.04, 10:18
        jak posłuchasz niektórych jego wypowiedzi między utrowami to dostrzeżesz styl,
        przekaz, a nawet frazowanie podobne do riedlowskiego. i to nie jest absolutnie
        zarzut, fakt jedynie. zresztą, bardzo często wymienia go (Riedla) na
        koncertach...
        takie mam obserwacje

        pozdrawiam
        • Gość: Prostata Re: Piekarczyk ---> Riedel IP: *.zory.msk.pl 16.07.04, 11:05
          Widzę, że są jednak przesłanki. Jak tak to przepraszam.
          Może przemawia przeze mnie obojętność wobec Riedla (wbrew wielu).
          A co do TSA, odrodzonego.
          Nie słyszałem tej nowej płyty to nie powinienem gadać.
          Ale z drugiej strony, jeśli jej nie słyszałem, to znaczy, że jest tak sobie i
          to co było se ne vrati.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka