Witam,
Ostatnio na top radiowej listy przebojów wspięła się romantyczna piosenka
mołdawskiej, a jak ktoś woli - rumuńskiej grupy O-ZONE p.t. "Dragostea din
tei". Z ciekawości poszperałam w Internecie i na różnych listach dyskusyjnych
zauważyłam liczne prośby o tłumaczenie tekstu tej piosenki. Nawet znalazłam
kilka próbek tłumaczenia, ale nie satysfakcjonowały mnie te teksty, gdyż nie
oddawały rzeczywistego charakteru piosenki. Wykonałam więc własną wersję
tłumaczenia i zamieszczam ją poniżej. Może ktoś bowiem być ciekaw, o czym ona
właściwie jest.
Tekścik prościutki i romantyczny i mi się podoba. Ale ile ludzi - tyle zdań.
Dragostea din tei
x5
Ma-ia-hii
Ma-ia-huu
Ma-ia-hoo
Ma-ia-haa
(Tego na pewno nie trzeba tłumaczyć – we wszystkich językach świata będzie
brzmiało jednakowo, no może wyjątkiem jest język japoński, czy chński.

)
Alo, Salut, sunt eu, un haiduc,
Si te rog, iubirea mea, primeste fericirea.
Halo, cześć,
To ja – hajduk.
( Nie wiem, czy w języku polskim znajdzie się odpowiednik słówka „hajduk”,
ale to byli tacy weseli chłopcy, co to napadali na bogatych, a rozdawali
biednym. Każdy miał swoją księżniczkę, która go ogromnie kochała i czekała na
niego w mrocznym zamczysku. Zwykle miała na imię Ilana Kosynziana. Jednym
słowem – taka wersja rumuńska legendy o Robin Hoodzie. Zresztą Niemcy i
Anglicy w swoich tłumaczeniach odwołują się też do tej legendy.)
Alo, alo, sunt eu Picasso,
Ti-am dat beep, si sunt voinic,
Dar sa stii nu-ti cer nimic.
Halo, haalo,
To ja – Pikasso.
(Dlaczego Pikasso? W ZSRR był rozpowszechniony w swoim czasie zwyczaj, by,
gdy chłopak już zdobędzie numer telefonu dziewczyny, która mu się podoba,
zadzwonić i przedstawiając się czymś w rodzaju nicku, romantycznie wybadać,
czy przypadkiem nie ma innego chłopaka, czy nie jest zajęta. Ech, romantyczne
czasy.)
Zadzwoniłem i jestem z tego dumny,
Ale wiedz o tym, że nie musisz się obawiać. Ja nic od Ciebie nie chcę.
Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.
Chcesz odejść,
Ale nie zabierzesz mnie ze sobą.
Nie zabierzesz, nie zabierzesz, nie zabierzesz.
A dla mnie pozostaje pamięć o Tobie i....
(I tu trudna kwestia. Tytułowa „dragostea din tei” w dosłownym tłumaczeniu
oznacza „miłość pod lipą”. Mianowicie chodzi o rumuński folklor. Szanujący
się hajduk ze swoją bandą zawsze spotykał się pod dębem. Tam weseli chłopcy
knuli i spiskowali. Natomiast ze swoją księżniczką hajduk zawsze spotykał się
pod lipą: tam ją zobaczył pierwszy raz, zapoznał się, pocałował.
Prawdopodobnie kochali się też pod lipą, a gdyby nie fakt, że pod koniec
legendy zły bogacz zabija hajduka, to zapewne ślub też odbyłby się pod
lipą.

Oraz Twoich oczach.
Te sun, sa-ti spun, ce simt acum,
Alo, iubirea mea, sunt eu, fericirea.
Dzwonię do Ciebie,
By powiedzieć
O tym, co czuję teraz.
Halo, moje kochanie,
To ja, moje szczęście.
Alo, alo, sunt iarasi eu, Picasso,
Ti-am dat beep, si sunt voinic,
Dar sa stii nu-ti cer nimic.
Halo, haalo,
To znów ja – Pikasso,
Zadzwoniłem i jestem z tego dumny,
Ale wiedz o tym, że nie musisz się obawiać. Ja nic od Ciebie nie chcę.
Pozdrawiam,

Falconetta