double_please
04.08.04, 13:50
Powyzszy tytul pochodzi z autobiografii Franka Zappy (Picador, 1989). A oto
co Frank mial na ten temat do powiedzenia.
>> W 1969, George Wein, impresario Newport Jazz Festival zdecydowal, ze
byloby to wydarzenie gdyby wystawic Mothers of Invention na tournee jazzowe
po Wschodnim Wybrzezu. Wyladowalismy w jednej paczce z Kirk'iem, Duke
Ellingtonem i Gary Burtonem ...
... Zanim rozpoczelismy [nasz wystep], widzialem zebrzacego Duke'a
Ellingtona - blagajacego- o dziesieciodolarowa zaliczke. To bylo naprawde
przygnebiajace. Po naszym wystepie powiedzialem chlopakom : "I to by bylo na
tyle - likwidujemy zespol." ...
... Jesli Duke Ellington musial zebrac na zapleczu u jakiegos pomocnika
George'a Weina o dziesiec zielonych, co do qrwy (what the fuck) ja robilem z
moim dziesiecioosobowym zespolem, probujac grac rock and roll - czy tez cos
co nieomal przypominalo rock and roll? <<