Niech mnie ktos poratuje...
Od kilku dni łazi mi po głowie kawałek sprzed kilku lat w którym refren zaczynał sie od słowa "I" ("ja"), wyspiewywanego przez dłuższą chwile z bardzo charakterystyczna chrypą wokalisty (moze nawet nie chrypa a takim startym, podrapanym dźwiękiem)... To chrypiące "I" pojawia sie kilkakrotnie i zdaje sie tak sie cały utwór również kończy.. Stylistycznie całość to taki lekki rock - klimat (z grubsza) jak Blur np...
Jak sie domyślacie - wpisywanie "I" & "lyrics" do google'a niespecjalnie pomaga

...
Wiem ze te poszlaki wyżej wątłe, ale moze komuś coś przyjdzie do główy, bo meczy mnie to nieludzko