Dodaj do ulubionych

Narodziny idoli

23.08.04, 19:37
.
i wątek leżacy po drugiej stronie od "Zmierzchu idoli". Są może jakieś
zespoły, ktorych kiedyś trochę posłuchaliście, uznaliście że to beztalencia,
muzyka nie w waszym stylu i ogólnie staraliście się o nich zapomnieć. Aż
nagle usłyszeliście jakieś inne, nowe wydawnictwo tej grupy i stwierdziliście
że warto jednak tą muzyką się zainteresować?.
.
Obserwuj wątek
    • kondoreus Re: Narodziny idoli 23.08.04, 21:19
      .
      moim typem w tej kategorii jest FNM - jak kiedyś usłyszałem płyte "we care a
      lot" to otrząsnąłem się z tego niemiłego doznania na tyle by wcale nie
      zauważyć "introduce..." aż przyszły czasy liceum, na topie była piosenka "epic"
      która wraz z zamiieszczonym na płycie "the real thing" coverem "war pigs"
      sprawiły że od kolegi z klasy pożyczyłem w/w album. i za to pozyczenie do dziś
      jestem mu wdzięczny bo po nim pokochałem FNM. wróciłem do "introduce yourself"
      która okazała się być niesammowitą płytą.
      niestety zespół nie istnieje (chwilowo moim zdaniem wink) ale ciągle uwielbiam go
      słuchac. dzięki Ci o kolego z klasy licealnej smile
      .
    • Gość: As Re: Narodziny idoli IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.08.04, 21:33
      Kiedyś (dawno temu) nie cierpiałem Iron Maiden, bo nie mogłem znieść piejącego
      wokalisty. No i do zespołu zacząłem się przekonywać poprzez płyty nagrane z
      innymi wokalistami niż Dickinson. A teraz bardzo lubię Ironów, śpiew Bruce'a
      zaakceptowałem, choć wciąż czasem męczy.

      Z innej beczki. Debiut Rage Against The Machine poznałem prawie zaraz po tym
      jak wyszedł, pamiętam że słuchałem wiele razy tej płyty i muzyka na niej
      zawarta wcale mi się nie podoba. No i wiele lat później usłyszałem "Wake Up"
      podczas napisów końcowych "Matrixa", kawałek mi się spodobał no i od kolegi
      pożyczyłem debiut i się nim zachwyciłem. Niestety płyty późniejsze mnie
      rozczarowały mocno, no ale to już osobna historia.
      • humbak Re: Narodziny idoli 23.08.04, 21:36
        A właśnie! RATM A już myślałem, że nic tu nie pasi. To było tak: Usłyszałem I
        raz w podstawówce. Spodobało mi się, ale nie wiedziałem co to. Potem już w
        liceum przesłuchałem i raczej mnie znudziło. A gdzieś w 3 kl. Liceum podeszli
        mi do tego stopnia, że do dziś się nie otrząsnąłem.
      • romb_mantyk Re: Narodziny idoli 23.08.04, 23:51
        jeśli masz takie odczucia do piejących wokali to co powiesz o judas priest ?? : - )
        • Gość: As Re: Narodziny idoli IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 24.08.04, 09:11
          Judast Priest nie słucham (znam "British Steel") i tyle mi wystarczy.
    • sita_atlantis Re: Narodziny idoli 23.08.04, 23:13
      Niech pomyślę... Kiedy pierwszy raz usłyszałam niejakiego Rozynka pomyślałam,
      że to jakiś nowy klon Piaska. Ale później uznałam, że aż tak źle nie jest. wink
      W pierszym momencie Kat wydał mi się strasznie monotonny, jakby 4 takty w
      kółko. Dzisiaj już nie pamiętam, dlaczego. wink
    • kubissimo Re: Narodziny idoli 24.08.04, 16:28
      ja tak mialem z Heyem
      ich pierwsze dwie plyty jak dla mnie do dzis sa porazka i generalnie wtedy
      bylem bardzo na nie calej tej heyomanii
      a tu prosze - od plyty "?" Nosowska & Co. coraz bardziej mnie wciagali i tak
      juz zostalo smile
    • grace81 Re: Narodziny idoli 25.08.04, 14:22
      U mnie podobnie z Bowiem. Najpierw - ble, potem uwielbienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka