Dodaj do ulubionych

Neil Young - jęczek czy dobry wokalista?

31.08.04, 23:20
Co sadzicie o neilu Young? Wiele osob nie lubi jego glosu. Mowia, ze jeczy,
meczy sie i rozne takie rzeczy. Ale w sumie ja lubie te jego dziwne dzwieki,
nawet momentami bardzo. Trzeba przyznac, ze to jeden z niewielu, naprawde
ciekawych amerykanskich muzykow rockowych.Wywarl dosyc duzy wplyw na muzyke.

Nagral wiele wspanialych plyt np:"After The Gold Rush","Harvest","Live Rust"
niezly koncercik. I tez napisal niesmiertelny hit, wykonywany przez setki
innych artystow "Yuo ar like a hurricane"

Dla wielu jest tylko tym, ktorego slowa piosenki Cobain wpisal w swoim
pozegnalnym liscie, czy cos takiego. A szkoda. Bo Young jest spoko, a w
Polsce prawie nieznany.
Obserwuj wątek
    • piotrek_63 Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:23
      Lubie jego plyte z Pearl Jam no bo jest czadowa i tam tak nie wyje. Moja
      szwagierka miala cocker spaniela ktory podobnie piszczal ale nie zrobil
      kariery smile))
      • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:25
        piotrek_63 napisał:

        > Lubie jego plyte z Pearl Jam no bo jest czadowa i tam tak nie wyje. Moja
        > szwagierka miala cocker spaniela ktory podobnie piszczal ale nie zrobil
        > kariery smile))
        No nie dziwie sie gdyby spiewal ten cocker podobnie do Joe Cockera, to moze,
        mozesmile
    • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:23
      Haribo, powinieneś pisać na pewnym prywatnym forum.
      Masz dar do tworzenia ciekawych wątków jak założyciel wspomnianego forum.
      • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:26
        Gość portalu: Collin napisał(a):

        > Haribo, powinieneś pisać na pewnym prywatnym forum.
        > Masz dar do tworzenia ciekawych wątków jak założyciel wspomnianego forum.
        Piszesz na powaznie czy na jaja? I dlaczego tak uwazasz. zakladam normalne
        watki, a czy one sa ciekawe.tego nie wiem
        • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:33
          Ani nie poważnie, ani nie "na jaja".
          Ironicznie.
          Może i normalne sa te Twoje wątki, choc wedlug mnie tworzone na siłę.
          Pasujące na tamto forum.

          • przemas83 Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:35
            Lepsze takie wątki niż narzekania forumowych jęczków (a propos)
            • przemas83 Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:36
              BTW Younga nie lubię ale nie przeszkadza mi jego wokal, raczej sam repertuar
              mnie nie powala.
            • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:41
              Trzeba umiec odróżnic narzekania od krytki
          • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:36
            Gość portalu: Collin napisał(a):

            > Ani nie poważnie, ani nie "na jaja".
            > Ironicznie.
            > Może i normalne sa te Twoje wątki, choc wedlug mnie tworzone na siłę.
            > Pasujące na tamto forum.
            Sam zaloz ciekawy watek.moze sie od ciebie naucze jak pisac ciekawie a nie na
            sile.
            • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:40
              Zwyczajowa odpowiedz.
              Wszyscy widać wrażliwi na krytykę.
              Sam przyznaj, że ten temat jest dosyć sztuczny. Zamiast Neila Younga mogło byćkażde inne imie i nazwisko piosenkarza(piosenkarki).
              • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:43
                Gość portalu: Collin napisał(a):

                > Zwyczajowa odpowiedz.
                > Wszyscy widać wrażliwi na krytykę.
                > Sam przyznaj, że ten temat jest dosyć sztuczny. Zamiast Neila Younga mogło
                byćk
                > ażde inne imie i nazwisko piosenkarza(piosenkarki).
                Nie zgadzam sie z toba.
                Piszesz tak pewnie z zazdrosci, ze ty nie wpadles na jakikolwiek watek, chocby
                banalny
                • Gość: zzz Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 212.160.150.* 31.08.04, 23:46
                  proponuje cos innego.co sadzicie o zonie wisniewskiego?
                • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:49
                  Teraz mnne rozbawiłeś.
                  Widocznie nie potrafisz sobie wyobrazić, iz ktoś może nie miec ambicji tworzenia tutaj na zasadzie "sztuka dla sztuki".
                  • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:54
                    Gość portalu: Collin napisał(a):

                    > Teraz mnne rozbawiłeś.
                    > Widocznie nie potrafisz sobie wyobrazić, iz ktoś może nie miec ambicji
                    tworzeni
                    > a tutaj na zasadzie "sztuka dla sztuki".
                    Widze ze dlugo myslales,ale nic kreatywnego nie wymysliles,wciaz puste frazesy.
                    Nie podoba ci sie nie czytaj, i krzyzyk ci na droge.
                    Pokaz jeden twoj watek, albo pokaz w jakim innym watku dojebales sie do kogos,
                    np. swietna okazja watek offspring, ale widac ja ciebie bole. Glupi jestes jak
                    stary ruski but. Teraz bedziesz pisal jaka to prymitywna moja odpowiedz. ale
                    mnie to nie opbchodzi sram na ciebie. Bo inteligentne osoby same wywnioskuja ze
                    jedynym celem twoim bylo mi dopiec.
                    • haribo_goldbaren Collin... 31.08.04, 23:57
                      ...scierwo, nie zasmiecaj mi watku. Popisz sobie lepiej na depresji, albo na
                      forum kobieta. Ide spac. Milej nocy wszystkim, oprocz collinasmile
                      • Gość: Collin Re: Collin... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:03
                        A co, prowadzisz jakąś statystykę swoich watków?
                        Doprawdy zawsze krytyka na Ciebie w ten sposób działa?
                        Czy tylko w necie takim bojowym misiem jesteś?
                        Sweet dreams my friend.
                    • Gość: zzz Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 212.160.150.* 31.08.04, 23:57
                      ej, sorki, o co ci chodzi z tym offspring?nie podoba ci sie?
                  • romb_mantyk Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:56
                    Ty odpieprz się od mojego kumpla nie chcesz nie wypowiadaj się, po cholere się
                    żołątkujesz??? idz na forum cosmo tam są dyskusje i watki dla ciebie
                    • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:58
                      romb_mantyk napisał:

                      > Ty odpieprz się od mojego kumpla nie chcesz nie wypowiadaj się, po cholere
                      się
                      > żołątkujesz??? idz na forum cosmo tam są dyskusje i watki dla ciebie
                      Dzieki za wsparcie przyjacielu z druzynysmilewidac, ze na ciebie moge zawsze
                      liczyc, milo mi.Pozdrawiam
                    • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:59
                      co to znaczy "żołątkujesz"?
    • Gość: vena Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 212.160.150.* 31.08.04, 23:38
      no wlasnie wyobraz sobie, ze ja go wcale nie kojarze, wiec nie moge sie wypowiedziec, ale nirvana spox. ciagle sie zastanawiam, kto miał najwiekszy wplyw na smierc Cobaina.
      pozdr
    • romb_mantyk Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:58
      zupełnie do mnie nie trafia , nie wiem czemu
      haribo co z painkillerem ???
      • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:59
        romb_mantyk napisał:

        > zupełnie do mnie nie trafia , nie wiem czemu
        > haribo co z painkillerem ???
        Sciaga sie strasznie powoli na razie mam jakies 1/3 plyty
        opisze jak sciagne calosc.pozdrowienia
        • romb_mantyk Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 31.08.04, 23:59
          spoko , trzymaj się , ide spać
          • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 01.09.04, 00:01
            romb_mantyk napisał:

            > spoko , trzymaj się , ide spać
            ja tez nara
            • Gość: xxx Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 212.160.150.* 01.09.04, 00:02
              nie rozumiem was
            • Gość: Collin Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 00:04
              Nie zaśmiecajcie wątku
              • Gość: xxx Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 212.160.150.* 01.09.04, 00:09
                to powied z cos ciekawego a nie tylko narzekasz...
              • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 01.09.04, 14:23
                Gość portalu: Collin napisał(a):

                > Nie zaśmiecajcie wątku
                Dlaczego?
    • Gość: pszemcio Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:42
      pojawiło sie tu mnóstwo postów a prawie żaden na temat Neila Younga....czyżby
      naród nie znał??? to nie najlepiej świadczy o tym forum........to ja może
      napiszę że Young jest jednym z mioch ukochanych wokalistów....uwielbiam jego
      głos, uwielbiam jego fałsze...bo jeden jego fałsz jest bardziej szczery,
      autentyczny i więcej wart niz setek wyczyszczonych komputerowo głosów
      gwiazdeczek pop. Everybody knows this is nowhere, rust never sleeps albo albo
      zuma czy mirrorball - to piękne albumy!!!! Neil ma co najmniej kilkanaście
      wielkich dzieł w swojej dyskografii ...to jeden z największych (choc po za
      Stanami niedocenianych) artystów w historii rocka...cenie go na równi z Patti
      Smith, Lou Reedem czy Nickiem Cavem
      • Gość: JJJ Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:51
        Do Rock And Roll Hall Of Fame nie przyjmują byle kogo...
        • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 01.09.04, 18:46
          Dzięki Panomtongue_outszemciowi i JJJ. widac,ze to fani muzyki a nie jacys pieniacze
          pokroju Collina.
    • siostraihope Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 01.09.04, 19:17
      Ja wprost uwielbiam jego głos.a ten grymasik na twarzy kiedy gra i śpiewa na
      koncercie jest super.I wbrew opini niektórych bardzo mi się podoba płyta "are
      you passionate" jest bardzo fajna.pozdrawiam wszystkich fanów Neila Youngawink
      • Gość: Dave Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:23
        Jeden z moich ulubionych wokalistów, a może inaczej, autorów piosenek. Bo warunków wokalnych to Neil za wielkich może faktycznie nie ma, za to w jego głosie słychać szczerość i pasję. Young po za tym ma dar pisania pieknych, melacholijnych i smutnych piosenek. Choć z drugiej strony nie brak brudnych kawałków jak "Mother Earth" z "Ragged Glory", "Rust Never Sleeps" czy koncertówka "Weld", które jakby były zapowiedzią grunge'u.
        Coś jeszcze? może to, że jak dla mnie "After The Goldrush" to jedna z najpiękniejszych piosenek świata. smile
        • Gość: rodak Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 20:45
          Neila znam słabo, ot jeden album na półce, ale na pewno nie mogę powiedzieć, że
          to kiepski artysta. Pamiętam szczery zachwyt przy pierwszym
          przesłuchaniu "Cortez the killer", podobny do tego jaKI towarzyszył mi
          i "Winter" Tori Amos...miodzio!
        • Gość: pszemcio Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 17:16
          ja nie wiem czy ma czy nie ma warunków...jego głos jest zwyczajnie piekny...ma
          piekna barwę
    • jackers Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 01.09.04, 22:29
      NEIL ? -> jest boski! szczegolnie na koncercie, widzialem go po Alanis M. w rozgrzewce....i nagle wyszedl i zaspiewal jak wielki artysta, widac bylo roznice KLAS, Crazy Horse z boku walil ze mlodziez uszki paluszkami zatykala...ON razem z Dylanem zmienili rock.... juz na zawsze...
      ***
      keep on rockin' in the free world
      into the black/hey hey my my/
      like a hurricane
      needles and domages
      i dziesiatki innych....
      cos ak CCR, kazdy zna anikt nie wie ze to Neil napisal....
      wielki gosc
      amen
      • Gość: oldfan Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 06:54
        >NEIL ? -> jest boski! szczegolnie na koncercie, widzialem go po Alanis M. w
        rozgrzewce....i nagle wyszedl i zaspiewal jak wielki artysta, widac bylo
        roznice KLAS

        Nic dodać, nic ująć. I dziarskie pohukiwania fanów współczesnego rocka niczego
        tutaj nie zmienią. ONI przerastają waszych obecnych idoli o wiele klas.
    • Gość: Pomidor Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 09:23
      Jest doskonały i wydaje się, że coraz bardziej szanowany w Europie.
      Lubię jego głos, a już na pewno odpowiada mi bardziej, niż śpiew panów:
      Joe Cockera, Chrisa Rea.
    • joseph80 Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 03.09.04, 17:01
      Mam tylko kilka płyt z przeogromnej dyskografii Neila Younga, ale ja bardzo
      szanuje tego artystę i bardzo lubię jego głos.

      pzdr
      Jos
    • Gość: tomjk Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 195.205.180.* 04.09.04, 10:23
      ny to niewątpliwie facet, który wie, o co w tym wszystkim chodzi
    • Gość: ona_pomylona Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? IP: 217.96.6.* 09.10.04, 19:59
      Moja kolezanka Zdzicha powiedziala po przesluchaniu Regged Glory, ze gosc ma
      glos, jakby ktos wyciskal zawartosc z pasztetowej.wink
      A ja moge powiedziec, ze slyszalam wielu uznanych wokalistow, ktorzy
      przymierzyli sie do piosenek Younga, ale ich wspaniale glosy i umiejetnosci
      wokalne nie wystarczyly, zeby choc w przyblizeniu oddac ten nastroj, jaki jest
      w oryginalnych nagraniach. Mysle, ze chodzi o to, zeby muzyka wyrazala wielkie
      emocje. Young to potrafi. I jest wielkim rockowym wokalista.
    • jesster Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 10.10.04, 11:19
      Ja muszę przyznać że twórczości NY nie znam, ale to już tak jest że czasem tzw.
      "szczerość" i uczucie w muzyce liczą się dla niektórych bardziej niż czysto
      techniczne umiejętności. Dlatego dużo ludzi będzie wolało słuchać gry Keitha
      Richardsa niż Yngwiego Malmsteena który wiwija z prędkością światła ale wielu
      ludzi nudzi(mnie).
      Bob Dylan według mnie skrzeczy jak żaba.
      Natomiast lubię wokal np. Romka Czystawa, bo jest taki zwyczajny.
      • haribo_goldbaren Re: Neil Young - jęczek czy dobry wokalista? 07.11.04, 14:35
        jesster napisał:

        > Ja muszę przyznać że twórczości NY nie znam, ale to już tak jest że czasem
        tzw.
        > "szczerość" i uczucie w muzyce liczą się dla niektórych bardziej niż czysto
        > techniczne umiejętności.
        A dla mnie liczy sie to i to,

        > Natomiast lubię wokal np. Romka Czystawa, bo jest taki zwyczajny.
        Ja tez lubie wokal Czystawa, najlepszy wokalista w Budce,bez dwoch zdan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka