kondoreus
08.09.04, 14:15
.
poczytałem i się dowiedziałem że to niby zespół z jakiejś nowej rewolucji
rockowej. no to zegrałem się w sobie, poszedłem do kościoła dać na
odpuszczenie grzechów i ukradłem 2 albumy mp3 - "black session" oraz "antics"
(jedyne jakie mi p2p znalazł po wpisanie nazwy zespołu).
bedąc szczęśliwym posiadaczem postanowiłem zasiąść spokojnie i posłuchac by
zobaczyć/usłyszeć na czym ta rewolucja polega. słuchałem, słuchałem,
słuchałem i im więcej słuchałem tym większa senność mnie ogarniała. ten
zespół nie wnosi ani nic nowego, ani ciekawego. właściwie to jak dla mnie
jest to zespół zupełnie bezpodstawnie wypromowany. chłopaki jakby sobie grali
w jakimś małym miasteczku na dalekiej prowincji to może i byliby tam
rewolucjonistami, ale na szerszym rynku muzycznym? to jakaś pomyłka.
inne nowo-rewolucyjne zespoły sa równie nudne?
.