Dodaj do ulubionych

Płyta żony Johna Coltrane'a

IP: *.nutool.pl 21.11.04, 17:53
Jestem zdumiony porównywaniem Alice z Johnem Coltrane'm; Alice nagrywała
znakomitą muyzkę w pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach
siedemdziesiątych; ma bogatą własną płytografię, którą bardzo polecam. Płytę
tą na tle jej najlepszych dokonań uznaję za co najwyżej średnią. Bardzo
długo nie nagrywała. Warto pamiętać, że na jej najlepszych płytach pojawaili
się w dość awangardowych improwizacjach wielcy saksofoniści, Jej muyka była
może nieco łagodniejsza niż awangardowe płyty Johna, ale zdecydowanie
bogatsza instrumentalnie. Przykro mi to pisać ale proszę o więcej edukacji
muzycznej. Jeśli można mówić o jakimś oryginale to o SAMEJ ALICE z jej
najlepszych lat.
Obserwuj wątek
    • thembi Re: Płyta żony Johna Coltrane'a 15.12.04, 09:45
      Jeżeli chodzi o Coltrane'a, to termin kwartet odnosi się raczej do jego zespołu
      w którym grali: Elvin Jones, Jimmy Garison i McCoy Tyner. Ten ostatni jest
      teraz często reklamowany jako ostatni żyjący członek klasycznego kwartetu
      Trane'a. Alice grała raczej w kwintecie z Pharoahem Sandersem(np. Live in Japan)
    • Gość: Pociąg Re: Płyta żony Johna Coltrane'a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 18:22
      A ja nie rozumiem Twojej krytyki fachowej recenzji. Recenzent jak najbardziej
      musiał nawiązać do Trane'a ponieważ Alice wykonywała jego utwory. Chyba nie po
      to wybrała taki repertuar żeby pisano o jej własnych poszukiwaniach muzycznych,
      jak zdaje się sobie życzysz...

      A sklad świetny, de Johnette! Natomiast Alice w świecie jazzu znaczy
      niezmiernie mało, fajnie że znasz jej indywidualny dorobek, bo mało jazzfanów
      poń siegnęło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka