Gość: Andrzej Traczyński
IP: *.nutool.pl
21.11.04, 17:53
Jestem zdumiony porównywaniem Alice z Johnem Coltrane'm; Alice nagrywała
znakomitą muyzkę w pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach
siedemdziesiątych; ma bogatą własną płytografię, którą bardzo polecam. Płytę
tą na tle jej najlepszych dokonań uznaję za co najwyżej średnią. Bardzo
długo nie nagrywała. Warto pamiętać, że na jej najlepszych płytach pojawaili
się w dość awangardowych improwizacjach wielcy saksofoniści, Jej muyka była
może nieco łagodniejsza niż awangardowe płyty Johna, ale zdecydowanie
bogatsza instrumentalnie. Przykro mi to pisać ale proszę o więcej edukacji
muzycznej. Jeśli można mówić o jakimś oryginale to o SAMEJ ALICE z jej
najlepszych lat.