Dodaj do ulubionych

Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt????

    • ania_53 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 09:35
      Orginalne płyty są bardzo drogie, nie wszystkich stać na ich kupno.Po drugie nie
      ma takich nagrań jak chciałabym mieć.Szukam płyty F.Schoebla i nigdzie nie ma
      nagrań.Zaproponowano mi przywóz jednej płyty za 120 zł. Nie ma również w
      sprzedaży starych nagrań z lat 50, 60 tych (np Pat Boone, Dean Martin czy Doris
      Day.Dlatego uważam, że ściąganie nagrań DLA WYŁĄCZNIE SWOICH potrzeb to nie jest
      przestępstwo.
      • t.o.m.e.k Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 14:10
        > Orginalne płyty są bardzo drogie, nie wszystkich stać na ich kupno.

        Nowe samochody z salonu są bardzo drogie, nie wszystkich stać na ich kupno.

        > Po drugie nie
        > ma takich nagrań jak chciałabym mieć.

        Po drugie, nie ma takich modeli jak chciałbym mieć.

        > Szukam płyty F.Schoebla i nigdzie nie ma nagrań.

        Szukam modelu Jaguara XJ6 z przyciemnianymi szybami i nigdzie nie ma takiego.

        > Zaproponowano mi przywóz jednej płyty za 120 zł.

        Zaproponowano mi w salonie przywóz jednego egzemplarza za 120 tys. euro

        > Nie ma również w
        > sprzedaży starych nagrań z lat 50, 60 tych (np Pat Boone, Dean Martin czy
        Doris Day.

        Nie ma również innych modeli Jaguarów o podobnych parametrach...

        > Dlatego uważam, że ściąganie nagrań DLA WYŁĄCZNIE SWOICH potrzeb to nie jes
        > t przestępstwo.

        Dlatego uważam, że ściągnięcie jednego Jaguara spod Sheratona DLA WYŁĄCZNIE
        SWOICH potrzeb to nie jest przestępstwo...

        I bez komentarza
        • koteczkowa do t.o.m.k.a 24.11.04, 15:05
          Nie masz co polemizować, starałam się być grzeczna i obrzucono mnie łajnem.
          Widać, że osoby, które popierają nielegalne rozprowadzanie muzyki, reprezentują
          pewien określony poziom, do którego logiczne i kulturalne argumenty nie
          przemawiają. Więzienie, grzywna, prace społeczne - może to (mam nadzieję) za
          jakiś czas zadziała.

          Porównanie do samochodu trafne, tylko dla takiego nieroba kradzież muzyki jest
          ok, a jak jemu zwiną auto spod domu, to już nie ok. Popieram też osobę, która
          napisała, że nawet jakby trzeba było złotówkę za ściągnięcie legalnej mp3
          zapłacić, to by nie zapłacili. Bo taka mentalność u nas w narodzie, niestety.
          • michalfront Re: do t.o.m.k.a 24.11.04, 16:11
            tak się składa że jek ściągniesz Jaguara spod Sheratona, to ktośna tym straci -
            konkretną i namacalną kasę. Ty będziesz +120 tys euro, ktoś będzie -120 tys.
            euro
            a jak ściągniesz muzykę z netu to po prostu ktoś nie zarobi - ale tez nic nie
            straci Ty będziesz +10 euro, ktoś będzie -0 euro (i tak bym tej płyty nie kupił
            w sklepie, więc mówienie że skoro ściągnąłem, to nie zarobił - bo nie kupiłem,
            to bzdura)
            piosenka to nie samochód więc porównianie jest niezbyt trafne - zresztą
            artyscie powinno zależeć żeby słuchało go jak najwięcej osób nawet kosztem
            zarobku (niemałego - który i tak w większości trafia do firm fonograficznych)
            i czemu mam kupować całą płytę skoro chcę tylko jedną piosenkę? nie musze
            kupować całego samochodu jeśli potrzebuję tylko wycieraczek smile
            • t.o.m.e.k Re: od t.o.m.k.a 25.11.04, 08:06
              michalfront napisał:

              > tak się składa że jek ściągniesz Jaguara spod Sheratona, to ktośna tym
              straci -

              Tak się składa, że jeśli kupisz pirata albo za darmo ściągniesz muzykę a nie
              kupisz oryginalnej płyty, ktoś również na tym straci
              >
              > konkretną i namacalną kasę. Ty będziesz +120 tys euro, ktoś będzie -120 tys.
              > euro

              Konkretną i namacalną kasę. Ty będziesz + 50 zł, artysta będzie uboższy o
              tantiemy, które z tytułu sprzedaży jego produktu mu się należą

              > a jak ściągniesz muzykę z netu to po prostu ktoś nie zarobi - ale tez nic nie
              > straci

              Nie zarobi - ale i straci. O tym wyżej

              > Ty będziesz +10 euro, ktoś będzie -0 euro (i tak bym tej płyty nie kupił

              > piosenka to nie samochód więc porównianie jest niezbyt trafne - zresztą
              > artyscie powinno zależeć żeby słuchało go jak najwięcej osób nawet kosztem
              > zarobku

              Czy Ty pracujesz, przyjacielu? Jeśli nie to pewnie wkrótce będziesz... A więc
              czy zależałoby Ci na tym, żeby Twoją pracę doceniało jak najwięcej ludzi -
              nawet kosztem zarobku? Chyba nie, co? We wszystkich cywilizowanych krajach
              (coraz mniej jestem przekonany, że i Polska do nich należy) wykonaną pracę bądź
              sprzedaż określonego dobra płaci się pieniędzmi (to taki wynaleziony przez
              Fenicjan uniwersalny środek nabywczy...), za które autor danego dzieła, bądź
              wykonawca pracy może następnie kupić sobie środki pozwalające mu na
              funkcjonowanie i dalszy rozwój. Dlaczego więc odmawiasz (lub ograniczasz) tego
              prawa artystom - bo sam chyba byś się nie widział w roli takiego dobroczyńcy,
              co?

              > (niemałego - który i tak w większości trafia do firm fonograficznych)

              Tak jest, było i będzie na całym świecie. Marża firm fonograficznych to nie
              większość a jedynie ok. 15-20% kosztu płyty. Pamiętaj o marżach, jakie
              narzucają hurtownicy i detaliści (i to jest chyba największy kawałek tego
              tortu). Będziesz się w związku z tym obrażał na wszystkich biorących udział w
              procesie produkcji płyty? Tylko dlatego, że zarabiają więcej od Ciebie? I co -
              może jeszcze powiesz, że wszyscy mamy równe żołądki, więc im się nie należy, a
              Tobie tak?

              > i czemu mam kupować całą płytę skoro chcę tylko jedną piosenkę? nie musze
              > kupować całego samochodu jeśli potrzebuję tylko wycieraczek smile

              Zgadza się - tylko mała uwaga jeśli potrzebujesz wycieraczek, to mam nadzieję,
              że idziesz grzecznie do sklepu i te wycieraczki KUPUJESZ, tak? No więc dlaczego
              nie postępujesz tak samo z muzyką? Zachód wchodzi szybko w epokę iMusic, bo tam
              pewne oczywiste sprawy są już od dawna ugruntowane i nikt nie dziwi się, że za
              określone dobro trzeba zapłacić. Tylko nam tu się K... wszystko należy...

              Dobry przykład mi podsunąłeś - wystawianie darmowych piosenek w internecie to
              tak jakby ktoś wystawił Ci trefnego Jaguara, po to żebyś mógł sobie z niego
              ściągnąć wycieraczki... Za tego Jaguara ktoś z pewnością zapłacił. Za płytę,
              która jest w internecie nawet nie wiadomo, czy ktoś zapłacił, przez ile rąk ona
              przeszła - aż w końcu te wycieraczki nie wiadomo czyje są i każdy je sobie
              bierze jak chce... Pomyśl więc nad lepszym przykładem usprawiedliwienia Twojego
              postępowania, ale obawiam się, że będzie Ci dosyć ciężko...
              • humbak Re: od t.o.m.k.a 29.11.04, 02:15
                Ano właśnie. Najwięcej dostają pośrednicy. Nie uwarzasz że coś tu jest nie w porządku? Na to się nic nie mówi?
              • Gość: que? Re: od t.o.m.k.a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 01:24
                > Tak się składa, że jeśli kupisz pirata albo za darmo ściągniesz muzykę a nie
                > kupisz oryginalnej płyty, ktoś również na tym straci

                niby kto? skoro alternatywą jest niekupienie płyty (tantiemy wynoszą 0 zł w tym
                przypadku), a ściągnięciem jej w postaci mp3 (tantiemy wynoszą 0 zł w tym
                przypadku), to kto na tym straci?
              • Gość: que? Re: od t.o.m.k.a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 01:33
                Czy Ty pracujesz, przyjacielu? Jeśli nie to pewnie wkrótce będziesz... A więc
                > czy zależałoby Ci na tym, żeby Twoją pracę doceniało jak najwięcej ludzi -
                > nawet kosztem zarobku? Chyba nie, co? We wszystkich cywilizowanych krajach
                > (coraz mniej jestem przekonany, że i Polska do nich należy) wykonaną pracę
                bądź
                >
                > sprzedaż określonego dobra płaci się pieniędzmi (to taki wynaleziony przez
                > Fenicjan uniwersalny środek nabywczy...), za które autor danego dzieła, bądź
                > wykonawca pracy może następnie kupić sobie środki pozwalające mu na
                > funkcjonowanie i dalszy rozwój. Dlaczego więc odmawiasz (lub ograniczasz)
                tego
                > prawa artystom - bo sam chyba byś się nie widział w roli takiego dobroczyńcy,
                > co?

                1. tworzenie sztuki to nie jest ot takie tam sobie rzemiosło
                2. na rozpoznawalności i uznaniu również się zarabia
                3. mogę ci zupełnie za darmo coś narysować, na prawdę. gdyby mój rysunek został
                doceniony przez wielu ludzi byłbym szczęśliwy i naprawdę nie chciałbym za to
                żadnej kasy.

                Zgadza się - tylko mała uwaga jeśli potrzebujesz wycieraczek, to mam nadzieję,
                > że idziesz grzecznie do sklepu i te wycieraczki KUPUJESZ, tak? No więc
                dlaczego
                >
                > nie postępujesz tak samo z muzyką? Zachód wchodzi szybko w epokę iMusic, bo
                tam
                >
                > pewne oczywiste sprawy są już od dawna ugruntowane i nikt nie dziwi się, że
                za
                > określone dobro trzeba zapłacić. Tylko nam tu się K... wszystko należy...

                no jakoś najpopularniejsze programy p2p nie powstały w polsce, i choć polaków
                dośc dużo można tam zobaczyć to nie jest ich najwięcej.

                proponowałbym popracować nad porównaniami bo logiki w nich bardzo mało.
                porównywanie kradzieży samochodu do kradzieży muzyki to już szczyt szczytów.
                jeśli ściągne mp3 to nie pozbawiam autora, utworu samego w sobie. on dalej
                posiada do niego prawa, może nim dowolnie dysponować, sprzedawać, odtwarzać,
                wykonywać itp itd. jeśli pozbawie kogoś samochodu to on tego samochodu po
                prostu nie ma, nie może nim jeździć, nei może go sprzedać, nic nie może. chyba
                proste?
          • klymenystra Re: do t.o.m.k.a 24.11.04, 16:13
            i znow ocenianie ludzi tak? psychoanaliza? przecxzytaj moj post wyzej i sie
            zastanow- czy warto sie tak dlawic swoa wspanialoscia. to raz. a dwa- przyklad
            auta nie jest sluszny- bo auto mozna kupic tansze, inny model- ciemne szyby to
            fanaberia. gdyby plyty wydawano np jedne po 30 zlotych i troche gorszej
            jakosci, a drugie super po 100 zlotych, to wybor by byl- ktos jest audiofilem,
            kupuje te lepsza, ktos po prostu chce posluchac muzyki- te troche gorsza. jak z
            samochodami.
            • koteczkowa Jeśli ktoś zarabia... 24.11.04, 16:26
              ...to ma prawo sobie pozwalać na luksusy. Jeśli nie, musi się ograniczyć i nie
              może się to wiązać z okradaniem innych.

              Do postu wyżej: Jeśli artysta związany jest z wytwórnią kontrakem, na mocy
              którego otrzymuje wynagrodzenie zależne od ilości sprzedanych płyt, to się go
              okrada, a nie "Ktoś nie zarabia" (drobiazg, czyż nie?). Mogę ukraść gazetę z
              kiosku i w ten sam sposób kioskarka "nie zarobi". Ciekawe rozumowanie.
              • klymenystra Re: Jeśli ktoś zarabia... 24.11.04, 19:15
                tak wiec sztuka ma byc luksusem a nie czescia zycia? tak? tylko elyty (i to
                niekoniecznie intelektualne) moga z niej korzystac? w ten sposob utozsamia sie
                dobry zarobek z wartosciowym zyciem- i jest to przerazajace...
                o "niezarabainiu" nie ja pisalam.
                chodzilo mi o moj post wyzej- kierowany do wszystkich sprawiedliwych uncertain
                • koteczkowa Re: Jeśli ktoś zarabia... 24.11.04, 22:57
                  Od dawna wiadomo, że radio, telewizor czy video to tzw. towary luksusowe (jest
                  taka klasyfikacja majątku). A że obecne w większości domów to inna sprawa. No
                  ale właśnie... odpowiedź brzmi (niestety): Tak. Skoro mnie na coś nie stać to
                  tego nie mam. Albo mam ale nieuczciwie zdobyte.
                  • klymenystra Re: Jeśli ktoś zarabia... 25.11.04, 08:04
                    widzisz... wole wiec druga opcje- oczywsicie, tylko w odniesieniu do dobr
                    niematerialnych (bo sztuka jako taka nim nie jest). wiec tak- jest sobie
                    profesor uniwerku, zarabia gorsze, jak to na uczelniach bywa i w zwiazku z tym
                    ze sztuka jest luksusem- nie chodzi do muzeow, do filharmonii, nie slucha
                    muzyki, nie chodzi do teatru... gdybym byla na miejscu tego profesora i
                    mialabym na zalozmy jeden koncert i jedna wizyte na wystawie, a byloby wiecej,
                    ktore by mnie interesowaly- zrobilabym duzo, zeby wejsc- czy to wsliznac sie
                    niepostrzezenie, czy to wejsc przez okno, czy to czatowac przy kasie czy ktos
                    nie chce zwrocic biletu i mu go brutalnie wyszarpnac.
                    jest tu jedna luka, bo muzea zawsze maja dzien wstpeu wolnego- i gdyby tak bylo
                    w kazdej dziedzinie, to kradzieze skonczylyby sie. nie mam zamiaru kontentowac
                    sie tym, co jest, tylko probowac zmienic. zapewne dlatego ze nie mam pieniedzy.
                    • koteczkowa Re: Jeśli ktoś zarabia... 26.11.04, 18:01
                      Cieszy mnie, że tylu profesorów interesuje się muzyką i zagląda na to forum.
                      • klymenystra Re: Jeśli ktoś zarabia... 30.11.04, 19:49
                        uncertain to mial byc zart, tak?
                    • humbak Re: Jeśli ktoś zarabia... 29.11.04, 02:25
                      Z tym profesorem to mimo wszytko przegięłaś. Ale faktem jest że taki mgr czy częsć drów nie może sobie na takie rzeczy pozwolić. Niestety czasem chce się krzyknąć za anarchistami f... the system. I wdrożyć to hasło co gorsze.
                      • klymenystra Re: Jeśli ktoś zarabia... 30.11.04, 19:51
                        przyklad dosc ekstremalny, przyznam. ale profesor koajrzy sie z kims
                        wyksztalconym, dla kogo kontakt ze sztuka jest niezbedny. doktor, magister-
                        zasada ta sama.
                        fuck system... haslo jakze drogie memu srecu... smile
              • Gość: que? Re: Jeśli ktoś zarabia... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 01:38
                > Mogę ukraść gazetę z
                > kiosku i w ten sam sposób kioskarka "nie zarobi". Ciekawe rozumowanie.

                o, fajny przykład, tylko zupełnie nietrafiony. ściągnięcie mp3 jest jak
                przeczytanie (a nie fizyczna kradzież gazety) bez jej kupowania.
                ściągnięcie mp3 jest jak korzystanie z biblioteki (czytam czyjeś dzieło, a on z
                tego nic nie ma). pozamykać wszystkie biblioteki!
          • mallina Re: do t.o.m.k.a 25.11.04, 00:19
            koteczkowa napisała:

            > Porównanie do samochodu trafne, tylko dla takiego nieroba kradzież muzyki jest
            > ok, a jak jemu zwiną auto spod domu, to już nie ok. Popieram też osobę, która
            > napisała, że nawet jakby trzeba było złotówkę za ściągnięcie legalnej mp3
            > zapłacić, to by nie zapłacili. Bo taka mentalność u nas w narodzie, niestety.

            ach szkoda ze sekunde temu wyslalam post na post Tomkasmile)
            wiesz Koteczkowo, porownanie z samochodem to jest bardzo nietrafne

            ja sciagam z netu, nierobem nie jestem, auto mi zwinieto sprzed domu..
            i powiem Ci ze dostrzegajac brak samochodu nie myslalam o necie czy tez muzyce
            jakos te tematy absolutnie mi sie nie lacza
            powtorze sieÖ
            nikt przeciez nie idzie do muzycznego i nie kradnie tam plyt
            pod wplywem sciagnietych mp3 zakupilam wiele oryginalnych plyt
            nie czuje abym muzykow okradala - na muzyke wydaje naprawde sporo pieniedzy
            ale tez rozumiem tych co nie moga sobie na to pozwolic
        • mallina Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 00:11
          juz nawet nie jest smieszny ten przyklad z samochodem

          przeciez nikt nie mowi o kradziezy plyt ze sklepu a o sciaganiu muzyki z netu
          a o ile wiem samochodu nie da sie sciagnac z netu

          wiec to porownanie ma sie nijak do rzeczywistosci
          ostatnio sciaglam koncert jednego zespolu nagrany dla Canal Plus
          nie wydany na dvd
          wiec zeby go obejrzec mialam napisac do canal plus z prosba aby mi odplatnie
          przeslai kaseta z nagraniem?
          szukam w necie roznych rzeczy zwiazanych z muzyka i bede to robic nadal
          poznalam duzo wiecej muzyki w ten sposob
          a to co mi sie spodobalo mam na polce w postaci oryginalnych plyt, dvd, a gdy
          zespoly te koncertuja w mojej okolicy to kupuje drogie bilety i ide na ich koncerty
          a te wieczne porownaia sciaganie muzyki z netu z kradzieza samochodow, ubran czy
          jedzenia sa po prostu smieszne
    • Gość: ANIA Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: 80.51.253.* 24.11.04, 13:22
      BEZ MUZYKI NIE POTRAFIĘ ŻYĆ, PRACUJĘ UCZCIWIE ALE ZA TO W SŁUŻBIE ZDROWIA WIĘC
      WIADOMO, ŻE ZAROBKI MAM MARNE. CÓRKA STUDIUJE I MUSZĘ JEJ POMAGAĆ, BO ONA TEŻ
      CHCE MIEĆ PŁYTY ZE "SWOJĄ" MUZYKĄ. DLACZEGO CHCĄC POSŁUCHAĆ STAREGO KAWAŁKA
      MOJEGO UKOCHANEGO ZESPOŁU NIE MIAŁABYM GO SOBIE ŚCIĄGNĄĆ Z NETA ZA KTÓRY PŁACĘ?
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 14:27
        CHCE MIEĆ PŁYTY ZE "SWOJĄ" MUZYKĄ. DLACZEGO CHCĄC POSŁUCHAĆ STAREGO KAWAŁKA
        > MOJEGO UKOCHANEGO ZESPOŁU NIE MIAŁABYM GO SOBIE ŚCIĄGNĄĆ Z NETA ZA KTÓRY
        PŁACĘ?
        Ludowa filozofia trochę. A odpowiadając na pytanie: bo płacenie za sieć nijak
        ma się do płacenia wykonawcy i autorom muzyki. To tak samo jakbyś powiedziała
        kierowcy taksówki, że mu nie zapłacisz bo masz bilet miesięczny smile
        • Gość: ANIA Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: 80.51.253.* 25.11.04, 09:05
          GŁÓWNYM SENSEM MOJEJ WYPOWIEDZI BYŁO TO, ŻE ZWYCZAJNIE NIE STAĆ MNIE NA
          KUPOWANIE PŁYT Z MUZYKĄ KTÓREJ PRAGNĘ SŁUCHAĆ. ZA INTERNET PŁACĘ BO POZWALA MI
          KONTAKTOWAĆ SIĘ Z MOIM DZIECKIEM I PRZYJACIÓŁMI. WIĘC Z DWOJGA TYCH RZECZY
          WYBIERAM INTERNET I KORZYSTAM Z JEGO DOBRODZIEJSTW BO INACZEJ INTERESUJĄCEJ
          MNIE MUZYKI NIE MOGŁABYM POSŁUCHAĆ. MOJĄ WYPOWIEDŹ POTRAKTOWAŁEŚ WYBIÓRCZO.
          NIESTETY TAKIE JEST ŻYCIE CODZIENNE. POZDRAWIAM
    • Gość: Karola Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.11.04, 14:27
      Nie kupuję i nie obchodzi mnie, co tym myślicie. Czy nigdy niczego nie
      skopiowaliści sobie czegoś od kogoś? Nie nagrywaliście sobie na kasety muzyki z
      płyt od znajomych? Wszystkie programy jakie macie na twardzielu kupiliście? Czy
      np. pisząc jakiś referat, nie przepisaliście chociaż jednego zdania z książki
      nie zaznaczając, że to jest cytat? Wszystko, co macie jest legalnie zdobyte?
      Wszystko?
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 14:42
        Być może nie. Ale skala tez ma znaczenie. Ja patrze na to nie tylko od strony
        prawa ale i 'moralnego samopoczucia'. człowiek który bazuje na ściaganiu mp3
        nie płaci nic artystom których lubi i słucha. Ktoś, kto generalnie wspiera
        artystów płacąc za ich pracę, a mp3 to 5% jego kolekcji to dla mnie inna sprawa.
        • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 15:06
          Ciekawe, że argumentacją jest "A bo wy macie nielegalnego Windowsa". Takie
          naiwne odwracanie uwagi od tego, że coś się robi nie w porządku. Przykre.
          • t.o.m.e.k Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 15:20
            koteczkowa napisała:

            > Ciekawe, że argumentacją jest "A bo wy macie nielegalnego Windowsa". Takie
            > naiwne odwracanie uwagi od tego, że coś się robi nie w porządku. Przykre.

            Przykre i ciekawe zarazem - skąd w młodych ludziach takie bolszewickie
            nastawienie: "Bo mi się należy", "Wszyscy kradną to i ja kradnę", "Bo jestem
            biedny to mi wolno" itp. pożal się Boże argumentacja.
            No i jeszcze "A u was biją Murzynów" - tzn. "A wy też macie nielegalne
            programy"...
            Wszystko po staremu - miałem nadzieję, że mentalnościowe zmiany w tym kraju
            przyjdą w miarę szybko, a tu jednak jeszcze Daleki Wschód...

            • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 15:27
              Daleki Wschód czy inna dzicz... martwi mnie to, że któregoś dnia taki delikwent
              przyjdzie pod mój dom, oderwie mi wycieraczki od samochodu i na pożegnanie
              powie: "A to dlatego, że ta z naprzeciwka podwędziła swojej teściowej
              łyżeczkę". Jedno z drugim nie ma związku, a kradzież kradzieżą jest i trzeba ją
              piętnować. Inaczej zginiemy, wyżarci przez szarańczę.
          • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 09:31
            koteczkowa napisała:

            > Ciekawe, że argumentacją jest "A bo wy macie nielegalnego Windowsa". Takie
            > naiwne odwracanie uwagi od tego, że coś się robi nie w porządku. Przykre.
            Przykre, powiadasz?
            to ja napisalem o sofcie, i nie chodzi o to, ze "u was bija murzynow".
            tylko o "moralnosc" sietoszkow, ktorzy belki w swoim oku nie dostrzegaja.
            przeciez ludzie sciagaj mp3 z tego samego powodu, dla ktorego inni nie placa za windows, office itd.
            wkurza mnie postawa typu: stac mnie na oryginalna plyte, ale photoshopa to juz sobie nie kupie bo jest 100 razy drozszy. a przypuszczam wiekszosc "swietych" ma na swoim koncie lewy soft.
            pzdr
        • Gość: Karola Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.11.04, 15:17
          Skala nie ma znaczenia, ponieważ zawsze kradnie się czyjś pomysł czy wytwór.
          Albo ktoś jest konsekwenty i NICZEGO nie kradnie albo jest złodziejem.
          Po prostu niech ci, co kupują oryginalne płyty z ulubionym zespołem, ale kradną
          coś innego, niech nazwą siebie otwarcie również złodziejami.

          Oczywiście są ludzie, którzy wszystko mają oryginalne, nie ściągnięte czy
          skopiowane, ale myślę, że jest ich mało.
          • koteczkowa oczywiście 24.11.04, 15:19
            Tylko założenie fanów mp3 jest takie, że ich kradzież jest 'bardziej
            usprawiedliwiona' bo
            - ktoś inny coś na pewno kradnie
            - nie widać jej

            A tu mowa o okradaniu twórców i wykonawców muzyki, bo od muzyki to forum jest.
            • klymenystra radykalna koteczkowo 24.11.04, 16:16
              a co powiesz o tych, ktorzy pliki udostepniaja? przewaznie z orygialnych plyt-
              oni kradna, czy nie, hmm?
              • koteczkowa 'radykalna'? raczej uczciwa 24.11.04, 16:28
                Oni rozprowadzają kradziony towar. Przecież ściąganie i "wpuszczanie"
                (nielegalne rozprowadzanie) są zabronione, czyż nie? Ktoś po prostu kładzie "na
                ladzie" towar, który nie należy do niego. A inni biorą... taka drobna
                zorganizowana przy pomocy hasła "nie stać mnie, a mi się należy" przestępczość.
                • klymenystra Re: 'radykalna'? raczej uczciwa 24.11.04, 19:17
                  znaczy ze ci, ktorzy maja kase na plyty, niekoniecznie umieja z tego
                  skorzystac? czyli to wcale nie jest tak idealne hmm?
                  ich towar nie jest przeciez kradziony...

                  dalej nie rozumiem, czemu sciaganie jest zabronione. a przegrywanie kaset nie.
                  • koteczkowa dlaczego kasety tak a mp3 nie 26.11.04, 18:05
                    Prosto: bo kasetę trudno wpuścić w internet i udostępnić naraz milionom ludzi.
                    Jeden znajomy przegra, drugi i już. A plik mp3, nie dość że lepszej jakości,
                    to jeszcze może ściągnąć go każdy i o każdej porze bez psucia tej jakości
                    (kaseta z każdym przegraniem traci). Dlatego nie jest to na rękę wykonawcom, bo
                    łatwo pokopiować wytwory ich pracy bez płacenia za to.
                    • klymenystra Re: dlaczego kasety tak a mp3 nie 27.11.04, 14:03
                      naciagane jakies... kasete bez problemu mozna wyczyscic, odnowic, natomiast
                      pliki mp3 roznej sa jakosci...
                      i jak to- udostepniam moje mp3 znajomym, to nie jest to przestepstwo, prawda?
                      do od kiedy sie ono zaczyna? ilu ludzi musi pobrac plik, zeby to byla kradziez
                      wlasnosci intelektualnej?
                      • koteczkowa Re: dlaczego kasety tak a mp3 nie 27.11.04, 19:47
                        Ale kaseta się zużywa szybciej niż cd a poza tym nagrania w formie kasety nie
                        wpuścisz w sieć.

                        Nie wiem, czy jest zdefiniowane, ile ludzi musi pobrać plik. Ale wiadomo - co
                        innego jak przegram trzem, czterem koleżankom, a co innego jak udostępnię
                        tysiącom obcych ludzi. I nie pytaj "A co będzie jak to będzie paczka czterystu
                        znajomych" smile))
                        • klymenystra Re: dlaczego kasety tak a mp3 nie 27.11.04, 20:55
                          a wlasnie chcialam spytac smile))))))))))
                          odwieczny problem filozofow- jedno ziarenko to nie stos. a dwa? tez nie. a
                          trzy? raczej nie... to od kiedy zaczyna sie stos ? smile

                          muzyke z kasety mozna wpusic w siec na upartego.przegrywajac ja wczesniej na
                          plyte- tak wiec kasety przed niczym nie zabepieczaja.

                          i jeszcze jedno- a jak ktos tylko sciaga a swoich plikow nie udostepnia to jest
                          mniejszym przestepca ?
                          • koteczkowa Re: dlaczego kasety tak a mp3 nie 27.11.04, 21:07
                            Jest "połowicznym" przestępcą. Zabił staruszkę, ale nie obrabował smile))

                            Tak na poważnie: wiem, że można wpuścić muzykę z kasety, ale PO skopiowaniu na
                            CD, bo to CD jest tu wrogiem, nie kaseta. A kaseta pogarsza jakość, CD nie.
                            Komputer wejścia na kasetę nie ma, to znaczy można jakoś tam nagrać, ale potem
                            powiela się to już jako plik mp3 czy wav, więc na jedno wychodzi.

                            Zamotałam, więc napiszę inaczej: co innego przegrywać z CD na CD i potem na
                            kolejne CD, a co innego na kolejne kasety. Różnica w jakości jest.
                            • klymenystra Re: dlaczego kasety tak a mp3 nie 28.11.04, 11:37
                              czyli wszystko tylko z troski o sluchacza... zeby mial dobra jakosc.. nich zya
                              koncerny fonograficzne !
                • Gość: Kamelia Kaaza IP: *.lodz.mm.pl 24.11.04, 23:13
                  Chciałam zapytać, skor to nieleglne, to z jakiej racji wogólne istnieje tyle
                  progrmów do ściągania jak kaaza czy emule? Czysta zachęta,mysle że gdyby
                  korzystanie było nieleglne już dawno by je zlikwidowali, ale to może moja
                  naiwność i to jeden wielki spisek i antyfonograficzna konspiracja?
                  • yo-anna2 Re: Kaaza 25.11.04, 06:09
                    Strony z pornografia dziecieca i zwierzeca tez sa nielegalne i istnieja.
                    • Gość: Kamelia Re: Kaaza IP: *.lodz.mm.pl 25.11.04, 15:12
                      ale strony może robić każdy, a co do programów nie jestem pewna.
            • mallina Re: oczywiście 25.11.04, 00:24
              koteczkowa napisała:


              > A tu mowa o okradaniu twórców i wykonawców muzyki, bo od muzyki to forum jest.

              taak?
              bo ja juz myslalam ze tu salon samochodowy..
          • nope Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 09:55
            Ja jestem uzależniona od jednej z sieci p2p.
            Komp działa ok. 14 godzin dziennie w moim domu.
            Przez cały ten czas p2p jest aktywny i ściaga około 5-10 płyt dziennie.
            Od jazzowej klasyki po bardziej zakręcone, wspólczesne brzmienia miejskiej
            partyzantki.
            Dzięki swojej sieciowej aktywności i bardzo dobremu gustowi nalezę do tej
            kategorii osób, które bez banów i kolejek mogą mieć dowolną płytę łącznie z
            tymi, które jeszcze nie ukazały się na rynku - tzw promo.
            Zawartość mojeggo shares folder z ostatnich 3 lat powala kazdego melomana
            współczesnych brzmień na kolana.
            W sieci, w ramach używanego programu, udostępniam muzykę tylko osobom
            znajdującym się na mojej liście użytkowników.
            Inni użytkownicy, których nie znam, nie mają dostepu do mojego pc.
            Dzięki temu cała wymiana przebiega sprawniej i szybciej.
            Płyty, które udostępniam uporządkowane są wg. nazw wytwórni i numeru
            katalogowego przypisanego płycie przez wytwórnie płytową.
            Przyjażnie się z moimi uzytkownikami z listy - niemcami, anglikami,
            amerykamnami, holendrami, łotyszami etc..
            Są wśród nich studenci, dziennikarze muzyczni, producenci muzyki, informatycy,
            specjaliści, menadżerowie, muzycy - pełen przekrój etniczny, zawodowy i
            majątkowy.
            Tworzymy wirtulaną rodzinę, wymieniamy sie kompilacjami własnego autorstwa,
            prowadzimy zaciekłe dyskusje ma temat przyszłości i przeszłości muzyki,
            rekomendujemy sobie nowych wykonawców i poelcamy sobie wzajemnie innych userów,
            którzy mają ciekawe kolekcje.
            Nie wyobrażam sobie życia bez p2p.
            • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 12:28
              > Przez cały ten czas p2p jest aktywny i ściaga około 5-10 płyt dziennie

              Ja słucham płyt legalnych.
              Nie ukrywam, że część mnie zazdrości Ci trochę, że masz tyle muzy, na którą
              prawdopodobnie nigdy mnie stać nie będzie.
              Nie chcę tu prowadzić sporu na temat słuszności postepowania, ale mam do Ciebie
              pytanie:
              PO KIEGO GRZYBA ŚCIĄGASZ 5-10 PŁYT DZIENNIE? PRZECIEŻ ZAKŁADAJĄC, ŻE SŁUCHANIE
              MUZY TO BYŁBY TWÓJ ZAWÓD LEDWIE STARCZYŁOBY CI CZASU NA JEDNOKROTNE
              PRZESŁUCHANIE TYCH PŁYT, NIE MÓWIĄC O WRACANIU TO TYCH, KTÓRE CI SIĘ SPODOBAŁY?
              • nope Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 12:54
                I to jest Ari jedyny mój problem. Ciemniejsza strona p2p.
                Brak czasu na rzetelne przesłuchaniem każdej płyty, nie mówiąc juz o wracaniu
                do tych ulubionych.
                Sama się śmieje z innymi userami, że czas poświecany muzyce jest czyms w
                rodzaju naszego 'second job', tym bardziej, jesli dążysz do tego,
                żeby twoja kolekcja była spójna i logiczna z historią rozwoju jakiegos gatunku
                muzyki lub była adekwatna do katalogu konkretnej wytwórni płytowej.
                Dochodzi do tego czas poswiecony na archiwizacje, czyli zgrywanie i
                katalogizowanie zbiorów, jak również zbieranie w necie informacji na temat
                konkretnych wykonawców, wytwórni etc - samo słuchanie muzyki zajmuje w tym
                wszystkim najmniej czasusmile, ale szuka się praktycznie każdej okazji, zeby
                odłuchać swoje nowe nabytki - w samochodzie, pociagu, na ulicy, podczas
                spotkania ze znajomymi. hardwork.
        • Gość: que? Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 01:43
          > Być może nie. Ale skala tez ma znaczenie. Ja patrze na to nie tylko od strony
          > prawa ale i 'moralnego samopoczucia'. człowiek który bazuje na ściaganiu mp3
          > nie płaci nic artystom których lubi i słucha. Ktoś, kto generalnie wspiera
          > artystów płacąc za ich pracę, a mp3 to 5% jego kolekcji to dla mnie inna
          sprawa
          > .

          halo, halo. artyści zarabiają głównie na koncertach.
    • Gość: sława Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.acn.waw.pl 24.11.04, 17:06
      Sorry, ale to takie obrzucanie się błotem nic nie da. Ceny płyt nie spadną a
      tzw. złodzieje (do których pewnie też się zaliczam) nie przestaną kraść. Może
      autorka wątku zamiast święcie się oburzać wystosuję petycję do firm
      fonograficznych i wydawców żeby przestali zabawiać się w pijawy a sklepy żeby
      organizowały więcej promocji poniżej 30zł za płytę. A jeśli chodzi o artystów
      to widziałam ostatnio na MTV2 wywiad z zespołem Muse gdzie przynali się do
      posiadania iPoda pytanie czy zapłacili za piosenki posiadane tam wywołało kupę
      śmiechu i kpin. Jak się okazuje artyści potrafią lekko podchodzić do problemu.
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 17:15
        Bardzo sensowny post, pierwszy z tego cyklu ze strony ściągających. Też uważam,
        że nikt nikogo nie przekona, choć ze swoim zdnaiem chować sie nie będę..
        Wywiadu z Muse nie widziałem. A to gagatki jedne!
        • Gość: Gagatki :) Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.acn.waw.pl 24.11.04, 17:22
          A jeszcze się chciałam spytać skąd brać płyty mniej znane lub starsze których
          nie ma w sklepach internetowych a na ściąganie z zagranicy to już naprawdę mnie
          nie stać. To że się wcale nie będzie słuchać takiej zapomnianej muzyki nie
          nabije kabzy nikomu a już na pewno nie zaważy na losie i być/nie być artystów.
          A z drugiej strony to ja postuluję o obniżenie cen leków. W mojej rodzinie dwie
          osoby chorują przewlekle i na leki muszą wydawać ponad 400zł miesięcznie.
          Skandalem jest że leki nasercowe, cukrzycowe i inne potrzebne na co dzień są
          okropnie drogie. Zazdroszczę więc autorce wątku zdrowia bo żeby chorować trzeba
          mieć silne nerwy i kasę. A choroba nie wybiera bo najsilniejszy człowiek kiedyś
          się "sypnie".
          • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 18:00
            Oczywiście bardzo współczuję problemów zdrowotnych, jednak płyty nie są
            podstawowym środkiem, niezbędnym do życia i można się obejść bez tysiąca płyt
            miesięcznie (mówię o ściąganiu, bo po ściągających znajomych widzę, że nawet
            nie mają oni czasu przesłuchać wszystkich utworów albo słuchają "po łebkach").
            Jednak argumentowanie "bo u mnie w domu jest choroba i nie mam na lekarstwa"
            jest tyleż niesmaczne co nie na temat. Od tego jest forum o zdrowiu.
            • Gość: sława Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.acn.waw.pl 24.11.04, 18:09
              O właśnie czekałam tylko kiedy ktoś się oburzy na nieprawidłową argumentację.
              Chociaż po fakcie zauważyłam że nie dopisałam że to żadne usprawiedliwienie. W
              zamyśle było pokazanie pieniaczom że w prawdziwym życiu są prawdziwe problemy a
              obrzucanie się błotem świata nie poprawi. A usprawiedliwiać się nie będę. Widać
              jak bardzo tolerancyjnym krajem jesteśmy skoro chcemy spowiadać innych z ich
              grzechów i oczyszczać im sumienie. Vaya con dios.
              • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 18:21
                Gość portalu: sława napisał(a):

                > O właśnie czekałam tylko kiedy ktoś się oburzy na nieprawidłową argumentację.

                A sensowna jest?

                > Chociaż po fakcie zauważyłam że nie dopisałam że to żadne usprawiedliwienie.
                >W
                > zamyśle było pokazanie pieniaczom że w prawdziwym życiu są prawdziwe problemy
                a
                >
                > obrzucanie się błotem świata nie poprawi.

                Nie jestem pieniaczką. Wbrew pozorom zachowuję spokój i co najwyżej mi ręce
                opadają. A argumentacja prozdrowotna - jakkolwiek słuszna by nie była - jest
                bez sensu. To tak jakby ktoś napisał "Lepiej ściągać mp3 niż zachorować", a
                ktoś inny "Lepiej ściągać mp3 niż mordować". Wszystko prawda, ale nie jest to
                odpowiednia argumentacja do dyskusji o słuszności ściągania mp3.

                >A usprawiedliwiać się nie będę. Widać
                >
                > jak bardzo tolerancyjnym krajem jesteśmy skoro chcemy spowiadać innych z ich
                > grzechów i oczyszczać im sumienie.

                Jesteśmy krajem tolerancyjnym dla drobnych grzeszków, które składają się potem
                na większą całość. Na takie małe drobiażdżki, które pojedynczo nikomu nie
                szkodzą, ale w sumie wyrządzają krzywdę, choćby artystom, którzy nie będą mieli
                za co nagrywać płyt albo zaczną produkować hamburgery muzyczne.

                A tak na marginesie, różnie u mnie z pieniędzmi bywało, ale na płytę ukochanego
                wykonawcy zawsze jakoś odłożyłam. I wcale nie musiałam kupować nowej płyty co
                miesiąc. W takiej śmiesznej starej książce kucharskiej przeczytałam następującą
                radę: lepsza mała pychotka niż micha kluch. I coś w tym jest - wolę jedną płytą
                delektować się miesiąc, dwa, niż zawalić się masą, której nie ogarnę.
                • Gość: sława Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.acn.waw.pl 24.11.04, 18:31
                  A co bezsensowna? Tak to się możemy licytować do końca świata czemu moja
                  argumentacja lepsza, uczciwsza i bardziej honorowa. Z kluchami to ja się
                  zgadzam ale najbardziej w tym wszystkim odpowiada mi ściąganie płyt żeby
                  wiedzieć czy warto kupić. A i wtedy czekam na promocję i obniżki których i tak
                  u nas jest za mało jak na poziom życia. Ale oburza mnie że ktoś chce prać moje
                  sumienie i martwi się czy ja mogę żyć z takim grzechem jak kradnięcie płyt z
                  sieci. Oczywiśćie najłatwiej rzucić kamieniem. Podział na świętych i
                  internautów złodziei jest naprawdę zabójczy.
                  • klymenystra Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 19:21
                    zgadzam sie z Toba, Slawo. wyzej pisalam- dlawia sie swoja uczciwoscia,
                    wspanialoscia... moga sie powyzywac.. nie wiem, dlaczego forum budzi takie
                    instynkty.
                    pytanie brzmi- czemu nie kupujecie plyt. odpowiedz- bo mnie nie stac. i zaczyna
                    sie lawina- zlodziej, len, oszust.. czy tym ludziom jest lzej jesli (we wlasnym
                    mniemaniu) sprowadza kogos do poziomu robaka? przeciez chyba kazdy sciagajacy
                    wie, ze to kradziez, nie widze sensu w zbiorowym nawracaniu, w kotrym tak wielu
                    tu sie lubuje.
                    • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 19:57
                      Nie uogólniaj. Nie "dławię się" swoją uczciwością. Ten wątek autorka, która na
                      razie zamilkła (nie dziwię się) założyła zapewne w celu napiętnowania procederu
                      nielegalnego poboru muzyki z sieci. Bo, niestety, jakie by nie były przesłanki,
                      jest to czynność naganna. Oczywiście, jeśli ktoś ściąga "na próbę" (wiadomo,
                      kota w worku za ciężkie pieniądze głupio kupować) to jeszcze pół biedy. Gorzej,
                      gdy do takiego stanu rzeczy przyzwyczajają się nawet ci, których stać na
                      oryginalne płyty. Bo skoro można ukraść to kradną, nie zastanawiając się, że
                      kolejnej artysta może już nie wydać.

                      Piszesz Klymenystro "przeciez chyba kazdy sciagajacy wie, ze to kradziez". A ja
                      mam wrażenie, że właśnie większość nie wie, tak jak jeden z użytkowników, który
                      napisał wyżej, że skoro ma internet, to ma prawo do ściągania... Bo to nie jest
                      tak jakby się fizycznie poszło do sklepu i ściągnęło płytę z półki, prawda?
                      Tego się nie odczuwa w ten sposób. Mi osobiście jest przykro, że niektórzy z
                      wykonawców, i tak nie będących na topie, nie wydaje często płyt albo się boi,
                      bo mogą się nie zwrócić koszta nagrania... kiedyś prawdziwi fani bez marudzenia
                      odkładali pieniądze na nową płytę ulubionego wykonawcy. Jak nie teraz kupią, to
                      za miesiąc... Dziś znacznie się to zmieniło i muzyka dociera do odbiorcy
                      szybko, ale bez korzyści dla jej twórców. A twórcy ci przestaną w końcu tworzyć
                      i zostanie sam chłam z komercyjnych rozgłośni.
                      • klymenystra Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 21:27
                        po pierwsze- prosze, zdefiniuj "prawdziwego fana". bo ten termin traci
                        pienastolatkiem z naszywkami (bylam taka, zeby nie bylo wink). w tej chwili wole
                        operowac jednak zrozumieniem i czuciem muzyki.
                        po drugie- wierz mi- jestem pewna, ze gdyby byly mozliwosci zakupu plyt taniej,
                        to ludzie by skorzystali. i gdyby mozna bylo kupic absolutnie wszystko. wiem,
                        ze teraz pojawi sie arguemnt-ze jesli nie ma mozliwosci zdobycia legalnie, to
                        krasc nie mozna. jest w tym prawda, ale z drugiej strony- pisalam juz o mp3 w
                        porownaniu do jezyka- uzusy staja sie regula- co zreszta widac- mp3-playery, i-
                        tunes oraz artysci ktorzy wydaja swoje plyty wylacznie w internecie. z jednek
                        strony sluchacze walcza z wytworniami, a z drugiej- wytwornie z nielgalnym
                        sciagniem mp3. w obu przypadkach jest to walka z wiatrakami
                        po trzecie- kimze jest autorka watku, zeby pietnowac? swieta bez skazy ?
                        • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 09:34
                          > po drugie- wierz mi- jestem pewna, ze gdyby byly mozliwosci zakupu plyt taniej
                          > to ludzie by skorzystali

                          Polecam inny wątek dotyczący piosenki Brodki. Płyta kosztuje(ponoć) 16 złotych
                          a ludzie się dopytują gdzie i skąd mozna ściągnąc mp3. Uważasz że 16 złotych to
                          cena wygórowana? Ja nie wierzę, że ludzie mogąc ściągnąc za darmo będą skłonni
                          wyłożyć na płytę nawet 10 złotych.
                          • klymenystra Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 12:08
                            no dobra. to mowie za siebie. JA bym skorzystala. nie siedze w innych, wiec
                            przepraszam za to, ze wyzej generalizowalam smile
                  • yo-anna2 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 22:46
                    Skoro Cie oburza ze ktos chce prac Twoje sumienie to znaczy ze cos
                    przeskrobalas smile))
                    • koteczkowa Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 24.11.04, 22:59
                      Jak tak się zaciekle będą bronii ci, którzy okradają muzyków, na pewno zaraz mi
                      wyciągną, że w przedszkolu pobiłam kolegę albo coś takiego...
                      • Gość: stantler Kamieniem rzuca winny gdy nie rozumie innych IP: *.lodz.mm.pl 24.11.04, 23:40
                        jak to wyciągną?czyli kto?ci złodzieje?te egzemplarze klasycznej degeneracji
                        społeczeństwa? już zrobiałas sobie prosty podział tacy jak ty lubią
                        szufladkować ludzi, jak wyżej dobrze ktoś powiedział nie ma innych kryteriów
                        już "dla Was" jak tylko podziła na świętych moralistów przy kasie i
                        zdegenerownych złodzieji. Brawo to jest dopiero klasa. Dla mnie gorsza od
                        kradzierzy jest drobnomieszczństwo,powierzchowność,brak tolerancji i
                        zrozumienia,bo kraść można przestać, ale takie przywary ciężko zmienić.
                        • koteczkowa Re: Kamieniem rzuca winny gdy nie rozumie innych 26.11.04, 17:47
                          Chyba nie rozumiesz tematu. To forum o muzyce. Jest wątek o tym, dlaczego
                          ludzie zamiast kupować płyty, ściągają nielegalnie mp3. A Ty masz argument: "Od
                          kradzieży gorsze jest drobnomieszczaństwo". Jeśli praworządność nazywasz
                          drobnomieszczaństwem, wspaniale nadajesz się na nowoczesnego polityka.
                          • Gość: stantler Re: Kamieniem rzuca winny gdy nie rozumie innych IP: *.lodz.mm.pl 29.11.04, 00:56
                            to ma się tak samo jak kradzierz samochodu do ściągania mp3, nie nie mam na
                            myśli praworządności tylko postawy typu: weź sie do roboty, nie masz na płyty
                            to zarób. Bo wałśnie takim drobnomiszczańskim ignorantom chyba sie wydaje że
                            biednijesi sa biedni z lenistwa,bo wolą kraść mp3 niż iść sprzątać ulice żeby
                            mieć na orginały.HEJ TU JEST POLSKA przpominam.
                      • Gość: jaija Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.11.04, 00:10
                        koteczkowa, takaś ty prawa, a nie widzisz swego zacietrzewinia, które trąci
                        chamstwem. Wyzywasz ludzi od złodziei, a tymczasem oni nie kradną żadnych
                        samochodów, ani nic, ściągają sobie tylko muzykę, bo ich nie stać na oryginalne
                        płyty. Złodzieje to firmy fonograficzne, a ściąganie z netu to reakcja na to.
                        I, chcąc temu przeciwdziałać, powinny obniżyć ceny płyt. A ja tam za złodziejkę
                        się nie uważam, choć kopiuję muzykę. Tylko dla siebie, nie na sprzedaż.
                        Poza tym jesteś chyba jakaś kłótliwa i dyszysz nienawiścią do bliźnich. To
                        nieładnie. Już lepiej pisze ari, bo nie wyzywa, a ma podobne do twojego zdanie.
                        • yo-anna2 najlepsza obrona jest atak prawda? 25.11.04, 06:06
                          ...zwlaszcza jak sie nie ma racji.
                          Koteczkowa nie wyzywa. Przeciez to fakt ze jak ktos kradnie to jest zlodziejem.
                          Nie usprawiedliwiaj nieudacznictwa zyciowego swoja dobrodusznoscia, tylko wez
                          sie za robote a nie nawijaj o biedzie i ciezkim dziecinstwie bo kradziezy
                          muzyki ("ja tylko kopiuje") sie nie usprawiedliwi.

                          • klymenystra Re: najlepsza obrona jest atak prawda? 25.11.04, 07:58
                            rany...
                            yo-anno, to ze kradnie znaczy ze jest zlodziejem. ok. to juz wiemy. wiec po co
                            to tak wycigac w kazdym poscie? Ty tez jestes z tych, ktorzy ponizaja na
                            forum ? sumienie narodu? a moze wrecz matka narodu "wez sie za robote".
                          • Gość: piecyk gazowy Re: najlepsza obrona jest atak prawda? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.11.04, 09:08
                            yo-anna2 napisała:

                            > ...zwlaszcza jak sie nie ma racji.
                            > Koteczkowa nie wyzywa. Przeciez to fakt ze jak ktos kradnie to jest
                            zlodziejem.

                            Nie odróżniasz złodziejstwa od łamania praw autorskich? Poza tym nie rozumiem
                            czym się różni piosenka skopiowana z Internetu od piosenki skopiowanej z radia.

                            > Nie usprawiedliwiaj nieudacznictwa zyciowego swoja dobrodusznoscia, tylko wez
                            > sie za robote a nie nawijaj o biedzie i ciezkim dziecinstwie bo kradziezy
                            > muzyki ("ja tylko kopiuje") sie nie usprawiedliwi

                            A propos kradzieży, może Ty wyjaśnisz wszystkim dlaczego kaseta kosztuje
                            poniżej 30 zł a płyta CD powyżej 60 skoro obie zawierają ten sam materiał i
                            kaseta jest droższa w produkcji?
                            • klymenystra piecyku :) 25.11.04, 12:07
                              ktos na temat tej produkcji pisal ale wydalo mi sie to troche pokretne...
                              na temat tego kopiowania rowniez nie uzyskalam odpowiedzi.
                              lamanie praw autorskich zlodziejstwem w sumie jest, ale to chyba nasza sprawa
                              co ? a nie tych zbawicieli narodu smile
                          • Gość: johndoe Re: najlepsza obrona jest atak prawda? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 12:10
                            yo-anna2 napisała:

                            > ...zwlaszcza jak sie nie ma racji.
                            > Koteczkowa nie wyzywa. Przeciez to fakt ze jak ktos kradnie to jest zlodziejem.
                            >
                            > Nie usprawiedliwiaj nieudacznictwa zyciowego swoja dobrodusznoscia, tylko wez
                            > sie za robote a nie nawijaj o biedzie i ciezkim dziecinstwie bo kradziezy
                            > muzyki ("ja tylko kopiuje") sie nie usprawiedliwi.

                            czyli jednym slowem, ludzie, ktorych nie stac na oryginalna plyte to nieudacznicy.
                            mniej wiecej /raczej wiecej/ ok. 50 % polakow. ba, jakies 99,99 % afrykanow.
                            miodzio. przed 1989 nieudacznikow. jakies 99% spoleczenstwa jak sadze.
                            to wedlug Ciebie. Bo wedlug mnie nieudacznikiem jest ten, kogo nie jezdzi nowym mercedesem/ i to nie jakas tam a-klasa/ i nie spedza wakacji w tajlandii.
                            gdzie sie lapiesz wedlug moich kryteriow?
                            pzdr
                            >
                      • klymenystra Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 07:59
                        przeciez dobrze wiesz, ze nie o to chodzi. nie ma ludzie, ktorzy nie
                        popelaniaja bledow i swinstw i jest to naturalne. po co sie na sile "brazowic" ?
    • Gość: <> Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: 62.87.152.* 24.11.04, 20:03
      a co cie to krysiu w. obchodzi? chyba nikogo tutaj nie obchodzi ile ty
      zarabiasz i co sobie za to kupujesz. wiec odpieprz sie od ludzi poprostu. jak
      sciagne sobie z netu multiplatynowa plyte, to jakis tam zespol nie przestanie
      istniec z tego powodu. nie bede popierac molochow fonograficznych i zgadzac sie
      na ich zasady. tylko w ten sposob mozna zmusic molochy do obnizenia cen.
      co do koncertu. sory, ale nie chodze na nie z innego powodu. nie stac mnie zeby
      jechac za granice na koncert ulubionego zespolu (nie chodzi tu tylko o
      pieniadze). puknij sie w glowe.
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 09:40
        jak
        > sciagne sobie z netu multiplatynowa plyte, to jakis tam zespol nie przestanie
        > istniec z tego powodu.
        Wiesz, ekolodzy od lat walczą z podejściem typu: świat jest wielki, jak wyrzucę
        w lesie jednego peta to nic się nie stanie.
        Ale ja o czym innym: a czy rzeczywiście robisz założenie, że ściągasz tylko
        muzykę która już sprzedała się załóżmy w 1 mln egz.? Czy nie ściągasz muzy
        zespołów polskich, które sprzedają kilkanaście tysięcy płyt? Zatem abstarhując
        od faktu prawnego, że nie ma różnicy między ściągnięciem U2 a Hey, to pozostaje
        jeszcze sprawa emocjonalnego podejścia do zespołu, który lubisz.
    • Gość: Śmierć Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 25.11.04, 10:09
      bo sa za drogie a Śmierć tez musi coś zjeść smile. Niech ceny płyt spadna chociaz
      do 20 zł. wtedy problem piractwa zostanie rozwiązany. To oczywiste, ze jak
      wiekszość będzie miała do wyboru wydać 10 zł, a 70 to wybierze pierwszą opcje.
      I nikt nie będzie zastanawiał sie czy kogoś okrada, tylko czy włozy cos do
      garnka. a muzyki posłuchac też sie chce.
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 12:23
        Niech ceny płyt spadna chociaz
        > do 20 zł. wtedy problem piractwa zostanie rozwiązany.

        Odpowiem Ci podobnie jak innej Użytkowniczce forum:
        zajrzyj na wątek dotyczący piosenek Brodki. Jej płyta kosztuje podobno 16
        złociszy (niewiele, prawda?), a padają pytania gdzie i skąd można to ściągnąć.
        Potwierdza to moją niewiarę, że polscy słuchacze mogąc coś ściągnąć za darmo
        bez konsekwencji, będą skłonni wyłożyć choćby 10 złotych za legalną płytę.
        • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 12:43
          ari napisał:
          Odpowiem Ci podobnie jak innej Użytkowniczce forum:
          > zajrzyj na wątek dotyczący piosenek Brodki. Jej płyta kosztuje podobno 16
          > złociszy (niewiele, prawda?), a padają pytania gdzie i skąd można to ściągnąć.

          moze najpierw sprawdz cene, a potem pisz. wystarczy merlin.com.pl

          > Potwierdza to moją niewiarę, że polscy słuchacze mogąc coś ściągnąć za darmo
          > bez konsekwencji, będą skłonni wyłożyć choćby 10 złotych za legalną płytę.


          wydaj taka plyte, to zobaczymy
          • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 13:28
            Jej płyta kosztuje podobno 16
            > > złociszy (niewiele, prawda?), a padają pytania gdzie i skąd można to ścią
            > gnąć.
            >
            > moze najpierw sprawdz cene, a potem pisz. wystarczy merlin.com.pl

            Oparłem sie na opinii innego forumowicza. Stąd słowo 'podobno' w moim poście.
            Mój błąd. Jest w tym natomiast część prawdy, bo płyte Brodki pilotowały 2
            minialbumy i na pierwszym z nich jest poszukiwana piosenka + 6 innych ścieżek.
            Cena jaką znalazłem to 17-19 PLN. Radze sprawdzać wszystkie pozycje.
            • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 13:33
              ari napisał:
              > > moze najpierw sprawdz cene, a potem pisz. wystarczy merlin.com.pl
              >
              > Oparłem sie na opinii innego forumowicza. Stąd słowo 'podobno' w moim poście.
              > Mój błąd. Jest w tym natomiast część prawdy, bo płyte Brodki pilotowały 2
              > minialbumy i na pierwszym z nich jest poszukiwana piosenka + 6 innych ścieżek.
              > Cena jaką znalazłem to 17-19 PLN. Radze sprawdzać wszystkie pozycje.

              czylia za piosenke, ktorej ktos szuka 17 peelenow + dostaje szesc bonusow?
              to lepsza okazja niz promocja bananow w tesco
              pzdr
              ps. sprawdzilem cene tego minilalbumu. ale Ty chyba miales jednak na mysli cene lp?
              • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 13:52
                Gość portalu: johndoe napisał(a):
                > czylia za piosenke, ktorej ktos szuka 17 peelenow + dostaje szesc bonusow?
                > to lepsza okazja niz promocja bananow w tesco
                > pzdr
                > ps. sprawdzilem cene tego minilalbumu. ale Ty chyba miales jednak na mysli
                cene lp?

                Tak i jak już napisałem oparłem się na wpisie innego forumowicza. Swoją drogą,
                uważasz, że cena 17 pln naprawdę jest zbójecka?
                Mam pytanie (na które póki co nie dostaniemy definitywnej odpowiedzi): czy
                wierzysz, że w momencie gdy takie itunes.com zaczyna oferować utwory po 4-
                5PLN/sztuka, polscy uzytkownicy zaczynają masowo korzystać z tego serwisu (przy
                założeniu, że nadal można bezkarnie ściągać mp3 nie płacąc nic)? Ja nie wierzę.
                • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 14:40
                  Mam pytanie (na które póki co nie dostaniemy definitywnej odpowiedzi): czy
                  > wierzysz, że w momencie gdy takie itunes.com zaczyna oferować utwory po 4-
                  > 5PLN/sztuka, polscy uzytkownicy zaczynają masowo korzystać z tego serwisu (przy
                  >
                  > założeniu, że nadal można bezkarnie ściągać mp3 nie płacąc nic)? Ja nie wierzę.

                  oczywiscie, ze nie wierze. przy tej cenie tj. 40 pln za 10 utworow, mamy te same relacje co w sklepie.
                  plusem jest tylko mozliwosc wyboru dowolnego zestawu. minusem zas brak plyty, ksiazeczki, mp3 a nie cda. powtorze sie raz jeszcze, rynkiem powinny kierowac prawa popytu i podazy. dopoki tak nie bedzie, nic sie nie zmieni. dla amerykanow 99 centow za piosenke jest ok. w polsce to cena nie do przyjecia. popaztr co sie stalo, kiedy stanial alkohol. okazalo sie, ze zyski wzrosly. gdyby nie to, ze plyty z polski mozna sprzedawac na calym swiecie /legalnie lub mniej legalnie/ juz dawno ceny bylyby inne. ceny sa jakie sa, zeby nie psuc rynku na zachodzie. zyski ze sprzedazy 30 tys. plyt u2 w polsce universal ma gdzies, wazne ze na swiecie w tej cenie sprzeda sie 10 moze 20 milionow egzemplarzy.

                  mam jeszcze pytanie. czy nagrywanie piosenek na magnetofon, z radia, od kolegi itd. nalezaloby traktowac tak jak sciaganie mptrojek?
                  pzdr
                  • t.o.m.e.k Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 14:59
                    Gość portalu: johndoe napisał(a):

                    >> mam jeszcze pytanie. czy nagrywanie piosenek na magnetofon, z radia, od
                    kolegi itd. nalezaloby traktowac tak jak sciaganie mptrojek?

                    Nie - to jest kwestia prywatnego wykorzystania utworu. Radio prezentuje muzykę,
                    za którą płaci tantiemy ZAiKS-owi (który to ZAiKS przekazuje je muzykom, dzięki
                    czemu ci mają z czego żyć - a swego czasu niektóre rozgłośnie buntowały się
                    przeciwko tej procedurze... Ciekawe - najlepiej nic nie płacić... Swoim
                    pracownikom też pewnie nie płacą...). Tak że radio nadaje tę muzykę w pełni
                    legalnie. Nagrania znajdujące się w sieci na 99% zostały tam wystawione bez
                    prawa obrotu nimi - czyli że prawie na bank nie są od nich opłacane żadne
                    koszty, czyli że czyjś utwór został po prostu ukradziony i wystawiony na
                    sprzedaż. To skrócona definicja paserstwa.
                    A jeśli nagrywasz od kolegi - też jest ok, bo w końcu po co się produkuje
                    czyste CD-ki czy kasety. Gorzej, jeśli kolega chcąc odbić sobie poniesiony przy
                    zakupie koszt przedstawi Ci cennik za nagranie tej płyty... To już gorzej, bo
                    on nie ma do tego prawa - no chyba, że uzgodni z artystą albo z ZAiKS-em, że
                    część tej kasy odprowadzi na ich konto. Ale to oczywiście mrzonka.

                    Mam jeszcze pytanie - wyobraźcie sobie, że jesteście autorami książki, płyty
                    czy jakiegokolwiek innego dzieła. Albo wykonaliście w pracy projekt, który
                    nagle zniknął wam z szuflady w biurku, ale po paru tygodniach to inny koleś
                    został za niego sowicie wynagrodzony? To co? To wszystko jest kwestią własności
                    intelektualnej - czy mowa o projekcie biznesowym, pracy naukowej czy dziele
                    sztuki. Prawa do niego posiada wyłącznie artysta/autor bądź osoby przezeń
                    wskazane (co wynika najczęściej z tekstu umowy obejmującej to dzieło/projekt
                    etc.). Ale własność intelektualna nigdy w tym kraju nie cieszyła się
                    szacunkiem - i jak na to wskazuje wiele wypowiedzi, minie jeszcze sporo czasu
                    zanim taki szacunek zyska. W końcu to chyba nie przypadek, że to właśnie w
                    Polsce krzewi się największe w Europie piractwo fonograficzne (przed nami na
                    szczęście jeszcze tylko Bułgaria...), że to właśnie w Polsce popełnia się
                    rekordową liczbę plagiatów...

                    • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 15:21
                      Choroba, też miałem napisać o tym ZAIKS-ie... dobrze że pamiętałeś. Choć
                      podejrzewam, że johndoe zaraz nas czymś skontruje - chyba nie ma za dobrego
                      zdania o ZAIKS-ie. Może i słusznie zresztą ale to inna bajka.

                      A co do własności intelektualnej - masz rację. Ja opieram sie na takim
                      przykładzie - wyobraź sobie, że pracujesz za stwakę godzinową i w pewnym
                      momencie dowiesz się, że pracodawca nie będzie Ci płacić za np. co trzecią
                      godzinę Twojej pracy (szacując rynek piractwa na 33%)
                      • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.04, 08:51
                        ari napisał:

                        > Choroba, też miałem napisać o tym ZAIKS-ie... dobrze że pamiętałeś. Choć
                        > podejrzewam, że johndoe zaraz nas czymś skontruje - chyba nie ma za dobrego
                        > zdania o ZAIKS-ie. Może i słusznie zresztą ale to inna bajka.
                        >

                        mam sie wypowiedziec oo zzaiksie?smile
                        idea placenia tantiem jjest jak najbardziej ok. tka jest na calym swiecie. tylko, ze w polsce jest oczywiscie karykatura. dzialalnosc zaiksu jest troche metna. nie do kona wiadomo jak oblicza sie wysokosc stawek do podzialu na wszytskich artystow i "artystow". nie wiadomo skad takie a nie inne stawki placone przez radia, sklepy itd. ustalane sa arbitralnie przez zaiks, a powinna to zrobic chyba inna instytucja. pieniadz jakie dostaj zachodznie gwaizdy, to na waciki wystarcza, a to one leca w radiach non stop. oprocz zaiksu jest tez pare innych firm reprezentujacych muzykow isciagajacych haracz. dlaczego sciga sie maluczkich, a daje spokoj duzym?
                        z zaiksem jest jak z abonamentem telewizyjnym. niby jest ok, ale co sie z naszymi pieniedzmi dzieje? dlaczego trzeba placic tyle a nie mniej? dlaczego jeszcze reklamy w publicznej tv? jka misje spelnia ta tv? na papierze wszystko pieknie wyglada

                        > A co do własności intelektualnej - masz rację. Ja opieram sie na takim
                        > przykładzie - wyobraź sobie, że pracujesz za stwakę godzinową i w pewnym
                        > momencie dowiesz się, że pracodawca nie będzie Ci płacić za np. co trzecią
                        > godzinę Twojej pracy (szacując rynek piractwa na 33%)

                        troche mylisz pojecia. pracodawca umawia sie z Toba na stawke x, bo koszt jaki Soba generujesz w ogolnym bilansie mu sie oplaca. i to jest zbilansowane i co najwazniejsze wczesniej zapisane.
                        w muzyce wydawca zaklada, ze sprzedajac 20k plyt zarobi tylre i tyle, jezeli beda kosztowaly 60 pln /w detalu/.ot taki bilans. i sprzedaje 20k plyt. problem by byl, gdyby zalozyl sprzedaz 30k i 33% skasowali by piraci. ale tego sie nie zaklada, bo realia sa jakie sa. gdyby nie bylo piractwa sprzedaz wynioslaby moze 21k plyt, na pewno nie wiecej. dla tych ktorzy sciagaja muzyke z sieci, czy kupuja na stadionie ta muzyka po prostu nie jest warta 60 pln.
                        a dlaczego wydawca nie zalozy, ze sprzeda 60k plyt po 25 pln? bo sprzedalby 500k plyt z czego 450k pojechaloby na zachod, tak jak polska coca-cola.
                        pzdr
                    • Gość: johndoe Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 15:36
                      t.o.m.e.k napisał:

                      > Nie - to jest kwestia prywatnego wykorzystania utworu. Radio prezentuje muzykę,
                      >
                      > za którą płaci tantiemy ZAiKS-owi (który to ZAiKS przekazuje je muzykom, dzięki
                      >
                      > czemu ci mają z czego żyć - a swego czasu niektóre rozgłośnie buntowały się
                      > przeciwko tej procedurze...

                      buntowaly sie przeciwko stawkom, przeciwko temu, ze oprocz zaiksu inne hieny robia to samo. poza tym radio to doskonaly kanal promocyjny. nie wiem czy wiesz, ale stacje nie kupuja plyt. dostaja je od firm plytowych tylko po to, zeby byle slychac to na antenie.
                      Ciekawe - najlepiej nic nie płacić... Swoim
                      > pracownikom też pewnie nie płacą...). Tak że radio nadaje tę muzykę w pełni
                      > legalnie. Nagrania znajdujące się w sieci na 99% zostały tam wystawione bez
                      > prawa obrotu nimi - czyli że prawie na bank nie są od nich opłacane żadne
                      > koszty, czyli że czyjś utwór został po prostu ukradziony i wystawiony na
                      > sprzedaż. To skrócona definicja paserstwa.

                      > A jeśli nagrywasz od kolegi - też jest ok, bo w końcu po co się produkuje
                      > czyste CD-ki czy kasety. Gorzej, jeśli kolega chcąc odbić sobie poniesiony przy
                      >
                      > zakupie koszt przedstawi Ci cennik za nagranie tej płyty... To już gorzej, bo
                      > on nie ma do tego prawa - no chyba, że uzgodni z artystą albo z ZAiKS-em, że
                      > część tej kasy odprowadzi na ich konto. Ale to oczywiście mrzonka.

                      no i w tym rzecz. mptrojki sciagasz z sieci wystawione tam przez kogos nie z checi zysku tylko z dobrego serca. czym rozni sie nagranie utworu od kolegi z plyty od nagrania z sieci od jakiegos nn? tylko tym, ze z sici bedziesz mial gorsza jakosc, bo po kompresji. . czy uzytek prywatny do jakiego masz prawo po zakupieniu plyty, obejmuje udostepnienie kopii koledze? jak bliskioemu koledze? ilu osobom? czy zakupiwszy prawa do utworu na kasecie, musisz placic jeszcze raz prawa autorskie za utwor na plycie? czy sciagajac piosenkez sieci z serwera wystawionego w kraju, gdzie cos takiego jest legalne popelniam przestepstwo?
                      • Gość: que? Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 02:15
                        niestety pozostało bez odpowiedzi, a pytania dobre i celne.
                  • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 15:12
                    > plyty z polski mozna sprzedawac na calym swiecie /legalnie lub mniej legalnie/
                    > juz dawno ceny bylyby inne. ceny sa jakie sa, zeby nie psuc rynku na zachodzie
                    > . zyski ze sprzedazy 30 tys. plyt u2 w polsce universal ma gdzies, wazne ze
                    na swiecie w tej cenie sprzeda sie 10 moze 20 milionow egzemplarzy.

                    być może. Nie myślałem o tym w ten sposób.. ma to sens. obalasz jednak w ten
                    sposób swój argument, że jest to specyfika jedynie rynku muzycznego; zauważ, że
                    po wejściu do UE w wielu branżach musieliśmy dopasować swoje ceny - pierwszym
                    przykładem z brzegu są drożejące samochody.
                    A alkohol... Cóż, najwyraźniej jest to towar pierwszej potrzeby smile

                    > mam jeszcze pytanie. czy nagrywanie piosenek na magnetofon, z radia, od
                    kolegi
                    > itd. nalezaloby traktowac tak jak sciaganie mptrojek?

                    Mówię szczerze - nie wiem. Dla mnie nagrywanie piosenek z radia to inna bajka -
                    po pierwsze ze względu na niską jakośc dźwięu z kasety, po drugie nie masz tu
                    takiego wyboru (95% stacji gra te same singlowe kawałki) po trzecie gość z
                    radia przytnie piosenkę albo coś zagada i weź tego później słuchaj... Wg mnie
                    nagrywanie piosenek z radia w znikomym stopniu wpływa na rynek muzyczny.

                    Bardziej skupiam się na pozyczaniu, które (teoretycznie) od ściągania mp3
                    niewiele się różni. Może to mało racjonalny argument, ale jakoś inaczej patrze
                    na pożyczanie ograniczone liczbą znajomych i posiadanymi przez nich płytami niż
                    na niczym nieograniczoną samowolkę ściągania muzy od ludzi których się nie zna
                    i raczej nigdy nie pozna. Nie mam tu zniewalających argumentów - ot po prostu
                    wydaje mi się, że częściej w tym momencie w obrocie jest jakiś legalny nośnik
                    (mp3 to najczęsciej kopia z kopii z kopii z kopii itd.), no nie wiem - ci
                    ludzie o tej muzyce rozmawiają, podsuwają sobie płyty, jest to w jakiś sposób
                    stymulujące. Nie ściągam mp3 więc nie wiem, ale poprzez net to chyba rzadka -
                    nie mówię, że niespotykana - praktyka nawiązywania więzi i dyskusji z ludźmi od
                    których kasujesz mp3.
                    Pzdr.
    • Gość: sonia Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 13:00
      A ja kupuje oryginalne płyty bo SZANUJE wykonawców, których słucham!
    • Gość: sława Tantiemy IP: *.acn.waw.pl 25.11.04, 14:46
      Jestem ciekawa jeszcze jednej rzeczy. Czy wszyscy tak żarliwie deklarujący
      absolutną uczciwość wobec artystów pożyczają płyty przyjaciołom, w ramach
      dzielenia się dobrą muzyką, niekoniecznie aby skopiować tylko żeby ktoś inny
      też mógł posłuchać? Czy ewentualnie puszczacie innym waszą ulubioną muzykę czy
      od razu rządacie tantiemów i opłat od przesłuchań? Czy w ogóle należy słuchać w
      słuchawkach żeby sąsiedzie nie słyszeli bo przecież nie kupią płyty? Jak widać
      radykalizm to broń obosieczna i prowadząca jedynie do paranoi.
      • nope Re: Tantiemy 25.11.04, 15:38
        Tantiemy płaca ci, którzy czerpia zysk z odtwarzania płyt, czyli wtedy, gdy
        mozna udowodnic, ze muzyka odtwarzana dajmy na to w sklepie, bedzie miala wpływ
        na wzrost sprzedazy asortymentu 'z półki'.
        Ale masz racje - logika forsowana przez prawników koncertów płytowych jest
        zabójcza.
        Udało im się narzucić opinii publicznej [przede wszystkim mediom, które należa
        do owych kocernów] szeroką definicję praw autorskich i kradziezy, która
        obejmuje w gruncie rzeczy kazdą próbe udostepnienia osobie trzeciej prywatnej
        kopii. Najlepiej nic sobie z tego nie robić. Wymiana paciorków jest stara jak
        świat. Prosty soft p2p tylko zglobalizował i przyspieszył tą wymianę. Jedynym
        wyjsciem jest dostosowanie sie do nowej sytauacji i nowe modele biznesowe
        uwzgledniające nowe przyzwyczajenia i nawyki konsumentów multimediów. Dotyczy
        to zarówno duzych koncerów jak i indie labels.
        Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby opłaty abonamentowe ustalone na rozsądnym
        poziomie w zamian za bezlimitowy dostep do serwera lub komputerów innych
        uzytkowników. Do poki nie bede miala takiej możliwosci, będę nadal ściągała
        moje ukochane płyty.
    • Gość: abc Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 15:27
      Kradziez ma miejsce wtedy, gdy komus czegos ubywa. Uzywanie slowa "kradziez" w
      przypadku muzyki jest mala manipulacja. A juz porownywanie do kradziezy
      samochodu obraza inteligencje forumowiczow. Jesli wiem, ze na pewno nie kupie
      oryginalu, to fakt, ze sciagnalem mptroki z netu nie ma dla tworcy zadnego
      znaczenia.
      A poza tym jestem za bezposrednia sprzedaza utworow w sieci. Pieniadze trafiaja
      bezposrednio do wykonawcy - piosenki sa tansze, nie karmi sie pasozytniczych
      firm fonograficznych, ktore tym samym nie maja kasy na promowanie
      beznadziejnych "artystow". Dobrzy i znani sie obronia, dobrzy i nieznani nie sa
      uzaleznieni od wytworni. Wszyscy sa szczesliwi.
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 15:38
        > Kradziez ma miejsce wtedy, gdy komus czegos ubywa. Uzywanie slowa "kradziez"
        w
        > przypadku muzyki jest mala manipulacja

        A wyobraź sobie, że na koniec miesiąca Twój pracodawca wypłaca Ci tylko 3/4
        należnej za przepracowane godziny pensji. Czy czegoś Ci ubyło?
        • Gość: abc Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 15:55
          I to jest wlasnie manipulacja. W Twoim przykladzie ubywa mi 1/4 placy. Muzykom,
          gdy nie kupie oryginalu nic nie ubywa, bo nawet gdyby nie bylo mptrojek, to
          nigdy przenigdy nie kupilbym ich plyty, wiec nie ma mowy o utracie
          potencjalnych zyskow.
          Jeszcze chwila i Telekomunikacja Polska bedzie nazywala zlodziejami
          uzytkownikow Skype'a.
          Nie twierdze, ze piractwo jest ok, ale nalezy zachowac umiar w argumentacji,
          zeby nie popasc w smiesznosc.
          • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 25.11.04, 16:02
            > nigdy przenigdy nie kupilbym ich plyty, wiec nie ma mowy o utracie
            > potencjalnych zyskow.
            to po co w takim razie to ściągasz?
          • Gość: Agata Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: 195.217.253.* 26.11.04, 17:31
            tlumaczenie, ze nikomu nic nie kradniesz, jesli fizycznie on tej straty nie
            odczuwa (bo "i tak przeciez nie kupilabym tego czy owego") jest idiotyczne. Na
            tym polega caly SENS wlasnosci intelekutalnej, know-how, ze sa to rzeczy, ktore
            na magazynie nie leza i na kopy sie ich nie kupuje - to jest mysl ludzka,
            czyjas wyobraznia, madrosc, pomysl albo talent, z ktorego jezeli chcesz
            korzystac dla WLASNEJ przyjemnosci, to musisz za to zaplacic, nawet
            jezeli "kupujesz" fizycznie jedynie odczucie, fale dzwiekowa, a nie cos
            fizycznie mierzalnego jak np. kopa jajek. Dlaczego bowiem, ktos mialby Ci robic
            dobrze za darmo?

            Czy jezeli ukradniesz komus patent na lek na raka i zaczniesz produkowac na tej
            podstawie swoje leki (niechby do uzytku wlasnego!) to powiesz takiemu gosciowi,
            ze Ty go przeciez nie okradasz, bo i tak bys nie kupil jego leku? To znaczy, ze
            za pomysl nic mu sie nie nalezy? A co wiecej, jeszcze bedziesz mial pretensje
            bo gosciu chcial za swoj pomysl kupe kasy, znaczy pieprzony kapitalista, a "u
            mnie dzieci glodne i chore" itp. itd.???

            Nie ma znaczenia, czy stac Cie, czy nie na czyjas muzyke. Nie ma znaczenia,
            ze "i tak bys nie kupil" - skoro MASZ i KORZYSTASZ z tego, to masz obowiazek za
            to zaplacic! A skoro "i tak bys nie kupil" to NIE SCIAGAJ - przeciez sam
            mowisz, ze do niczego Ci to nie potrzebne! A skoro jednak do czegos to plac.

            A tak w ogole uwazam, ze np. gdyby nowiutkie Jaguary dalo sie jakos technicznie
            przerobic na pliki MP3 to madry i zawsze uczciwy Polak zaczalby je sciagac
            internetem. Bo prawda jest taka, ze cale to sciaganie bazuje tylko i wylacznie
            na LATWOSCI z jaka mozna sie obchodzic z plikiem MP3. Latwiejsze to niz ukrasc
            bulke w sklepie. Latwiej sie po tym usprawiedliwic.


            • carnivore69 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 26.11.04, 17:48
              Lepiej bym tego nie ujal.

              Pzdr.
            • koteczkowa do-kła-dnie 26.11.04, 17:52
              Własność intelektualna nie jest (niestety) namcalna i niekórym idiotyczne
              wydaje się porównanie kradzieży pliku mp3 do kradzieży bułki w sklepie. A
              jednak - kradnie się coś czyjegoś. Równie śmieszne są argumenty w
              stylu: "przecież nikt nie traci, najwyżej ktoś nie zarobi". Zastanawia mnie,
              czy gdyby szef obciął tym mądralom pensję (już ktoś to pisał wyżej), równie
              spokojnie siedzieliby, przekonani, że nic się nie stało, bo najwyżej nie
              zarobią.

              Chciałabym zobaczyć, choć pewnie nie będzie mi dane, miny
              tych "niedrobnomieszczańskich", którym najpierw ktoś zwija samochód sprzed
              domu, a potem w pracy dowiadują się, że będą dostawać np. 60% dotychczasowego
              wynagrodzenia za tę samą robotę. Oczywiście, nie będą protestować, bo przecież
              nie zechcą wyjść na drobnomieszczaństwo...
              smile))
              • koszatniczka Koteczkowa... 26.11.04, 17:59
                masz legalne oprogramowanie w kompie? szczerze
                • koteczkowa :-) 26.11.04, 18:11
                  Z tego co wiem, tak. Mój mąż to zakładał i wprawdzie nie interesowałam się, ale
                  prowadzi działalność, więc chyba według prawa musi. Jak przyjdzie, to go
                  spytam. A co?
                  • koszatniczka Re: :-) 26.11.04, 18:15
                    to spytaj meza, czy aby na pewno macie oryginalne oprogramowanie. nie
                    wykluczone, ze zlamaliscie prawo, instalujac nielegalne.
                    • koteczkowa rozczarowanie 26.11.04, 19:40
                      Niestety, okazało się, że mam legalne oprogramowanie w komputerze. Musisz się
                      czuć bardzo rozczarowana. A teraz się zrewanżuj i opowiedz o sobie.
                      • koszatniczka Re: rozczarowanie 27.11.04, 00:12
                        koteczkowa napisała:

                        > Niestety, okazało się, że mam legalne oprogramowanie w komputerze. Musisz się
                        > czuć bardzo rozczarowana. A teraz się zrewanżuj i opowiedz o sobie.

                        niczym ci sie nie musze rewanzowac, a o moje rozczarowanie sie nie martw,
                        spodziewalam sie DOKLADNIE TAKIEJ ODPOWIEDZI. z reszta wiesz, kazdy tu moze
                        napisac co mu sie zywnie podoba, np. ze ma dziadka na Marsie albo ze wszystkie
                        plyty ma oryginalne...
                        • koteczkowa Re: rozczarowanie 27.11.04, 07:47
                          > niczym ci sie nie musze rewanzowac,

                          Taka bezinteresowna ciekawość, nieładnie.

                          > a o moje rozczarowanie sie nie martw,
                          > spodziewalam sie DOKLADNIE TAKIEJ ODPOWIEDZI.

                          To po co pytałaś? Nie rozumiem. Musiałaś koniecznie coś napisać? Czy powinno mi
                          być głupio, że mam legalnego Windowsa? Jeśli tak to przepraszam.

                          >z reszta wiesz, kazdy tu moze
                          > napisac co mu sie zywnie podoba, np. ze ma dziadka na Marsie albo ze
                          wszystkie
                          > plyty ma oryginalne...

                          Skoro uważasz przedmiot dyskusji za bezsensowny, ponieważ każdy może napisać,
                          co chce, nie dyskutuj. Przecież to dotyczy także Ciebie, prawda? A może mi się
                          tylko wydaje.

                          Pozdrawiam
                          • koszatniczka Re: rozczarowanie 27.11.04, 17:52
                            koteczkowa napisała:

                            > > niczym ci sie nie musze rewanzowac,
                            >
                            > Taka bezinteresowna ciekawość, nieładnie.


                            Krysiu, twój ton nauczycielki naprawde mnie nie ruszy, bom juz duza wiec
                            powtorze zeby oczy zaoczyly co stoi jak wól NIE MUSZE SIE TOBIE NICZYM
                            REWANZOWAC, gdybysmy wypily litry wodki i zjadly nie beczke soli, ale powiedzmy
                            trzy, to pewnie ze tak.... wiec nie pochlebiaj sobie mila....

                            >
                            > > a o moje rozczarowanie sie nie martw,
                            > > spodziewalam sie DOKLADNIE TAKIEJ ODPOWIEDZI.
                            >
                            > To po co pytałaś? Nie rozumiem. Musiałaś koniecznie coś napisać? Czy powinno
                            mi być głupio, że mam legalnego Windowsa? Jeśli tak to przepraszam.


                            cos sumienie masz nieczyste, bo ktoz przeprasza za taki oczywistosci, hę? tak
                            sie sklada ze jest to forum, wiesz, kazdy ma prawo zabrac glos, na szczescie
                            juz nie zyjemy w czasach jedynie slusznej tezy... wiec nie pytam cie o
                            pozwolenie czy moge pisac. mysle ze to jasne. spodziewalam sie takiej
                            odpowiedzi, bo nie mogla pasc z twoich ust inna smile). po co mialas czekac na
                            meza by odpowiedzial, takie rzeczy sie po prostu WIE - czy ma sie legalne
                            oprogramowanie czy nie.

                            >
                            > >z reszta wiesz, kazdy tu moze napisac co mu sie zywnie podoba, np. ze ma
                            dziadka na Marsie albo ze wszystkie plyty ma oryginalne...
                            >
                            > Skoro uważasz przedmiot dyskusji za bezsensowny, ponieważ każdy może napisać,
                            > co chce, nie dyskutuj. Przecież to dotyczy także Ciebie, prawda? A może mi
                            się tylko wydaje. Pozdrawiam

                            przeczytaj jeszcze raz co napisalam wyzej, jest to pewien logiczny ciag smile)
                            • koteczkowa rozczarowanie rozmówczynią 27.11.04, 19:45
                              Cóż. Po pierwsze nie mam na imię Krysia i nie jestem założycielką tego wątku.
                              Po drugie nie pochlebiam sobie, bo to Ty zaczęłaś domagać się ode mnie
                              informacji a nie ja od Ciebie. Po trzecie, co bym nie napisała, to i tak
                              napiszesz, że kłamię i że tylko Ty masz rację. Nie będę się tłumaczyła takiej
                              osobie jak Ty co powinnam wiedzieć, a co nie. Zresztą jak widzę próba rzeczowej
                              dyskusji wywołuje w Tobie jakąś idiotyczną agresję, więc może lepiej popracuj
                              nad swoimi nerwami (albo nad dobrymi manierami) i chwilowo tu nie pisz, bo aż
                              przykro to czytać. "Spodziewałam się, wiedziałam, nie zabronisz, a ja Ci
                              wygarnę" - sześcioletnia, niezrównoważona dziewczynka. Żałosne.
                              • koszatniczka Re: ubawienie 27.11.04, 20:20
                                bedzie to ostatni post skierowany ku tobie, przeczytaj go zatem uwaznie.

                                agresywna jestem tylko w momencie, gdy ktos przejawia ja do mnie. manier nie
                                bedziesz mnie uczyc, bo sama masz ogromne braki w tym temacie. do reszty nie ma
                                sensu sie odnosic, bo pschonalitykiem jestes na dorobku, marnym mocno.
                                zastanawiajace jak nie znajac danej osoby mozna sie osmiesyc w swoich
                                pseudorozwazaniach. mozesz je kontynuowac na forum psychonalzia jesli takowe
                                istnieje, a moja osoba badz sie juz laskawa nie zajmowac, przeciez dyskutujesz
                                tu o muzuce. Zegnam stosownie do pory roku.
                                • koteczkowa owszem, ale nie wiem czym 27.11.04, 21:04
                                  Nie będę Cię uczyć manier, nie chce mi się. Gdy czytam Twoje posty mam
                                  wrażenie, że braki argumentacji nadrabiasz agresją i opryskliwością. Wyłazi z
                                  Ciebie prostactwo, ale najwyraźniej nie każdy musi być doskonały. Pozwolę sobie
                                  trwać przy swoim zdaniu na temat ściągania muzyki z internetu, bo o tym tu jest
                                  mowa. A Ty przecież też dyskutujesz o muzyce, jesteś kulturalna i nikogo nie
                                  obrażasz, czego dowodzą Twoje posty. Żegnam również oschle.
              • Gość: abc Re: do-kła-dnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:14
                Nigdy nie twierdzilem, ze sciaganie mptrojek jest akceptowalne moralnie. Ale
                jak czytam wszystkie Wasze argumenty (kradziez samochodu, obciecie
                wynagrodzenia itp.) przeciwko temu procederowi, to wydaje mi sie, ze ktos
                strzela z armaty do wrobli. Prosze o wiecej umiaru. Pozdrawiam smile
              • Gość: que? Re: do-kła-dnie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 02:24
                porównianie z obcięciem pensji również jest nietrafne. trafne byłoby porównanie
                z nieprzyznaniem podwyżki, o której nie wiadomo było że ma się ją dostać.
            • humbak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 29.11.04, 02:31
              Innymi słowy każdy który w życiu korzysta z zasad stoików powinien płacić ich spadkobiercom tantiemy? Każdy kto nuci pieśni powinien płacić ich autorowi? Oj, coś niedopracowane to pojęcie własności intelektalnej. Acha, najuboższe kraje bez skrupułów łamią prawa chroniące wynalazców leków. na szczęście koncerny boją się pozwać ich do sądu. Jak widać ludzie nie potrafią zrozumieć że muzyka dla niektórych to nie luksusm że jest im autentycznie potrzebna do życia. To takie uwagi ogólne. Proszę nie wyciągać daleko idących wniosków.
    • nejmlez Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 26.11.04, 23:07
      gdybym nie sciagala mp3 nie znala bym wielu zespolow --> nie kupilabhym nigdy
      ich plyt. sciagalam keidys (teraz neistaty z powodu warunkow sieciowych juz nie
      moge) mnostwo mp3, w zwiazku z czym moglam ocenic, co mi sie najbardziej podoba,
      poznac wiele nowych rzeczy, w zwiazku z czym kazdy zakup plyty byl udany,
      poneiwaz znalam ja i lubilam od kilku miesiecy. czy lepiej by bylo, gdybym tej
      muzyki wogole nei znala? moze i nie mam wielu plyt, ale i tak 3/4 z nich bym nei
      miala, gdyby nie mp3. jak juz sie dluzszy czas czegos slucha, po prostu chce sie
      miec oryginal (taki drobny fetyszyzm) dlatego mp3 i programy p2p uwazam za jak
      najbardziej pozytywne zjawisko.

      pozatem... czy zastanawialiscie sie kiedys nad roznica cen kaset i plyt? czemu
      do jasnej ciasnej plyty sa 2 razy drozsze? bo napewno nie z powodu nosnika. i
      dlatego mnie wlasnie cholera bierze
    • Gość: joa19 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.visp.energis.pl 27.11.04, 20:33
      widocznie wcale tak mało nie zarabiałaś..., a to co mówisz- to z całym
      szacunkiem-snobizm...umiem liczyć kasę...tu nie chodzi o sentymenty
    • pasek_xxl trzeba być dnem żeby kupować piraty albo ściągać 28.11.04, 21:00
      Co za nędzarze nie kupują oryginałów? Fani muzyki? Dobre sobie. Chyba na
      miejscu muzyka to bym się zachlastał na widok takich wielbicieli. Po koncercie
      pewnie dajecie do podpisu wypaloną płytkę, hahaha! Na mp3 się muzyk nie
      podpisze, a szkoda nie? Dalej dalej, łachudry. Ściągajcie, muzycy się na was
      wypną, bo na nic innego nie zasłużyliście.
    • Gość: spacerowicz.tk Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.server.ntli.net 29.11.04, 07:28
      Sciagam muzyke o wartosci 500 zlotych dziennie, z czego wiekszosc to totalne
      gowno. Kupuje za to winyle, ktore moge sobie przesluchac przed zakupem.

      Pozdrto
      spacerowicz.tk
      • pasek_xxl Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 29.11.04, 15:53
        Gość portalu: spacerowicz.tk napisał(a):

        > Sciagam muzyke o wartosci 500 zlotych dziennie, z czego wiekszosc to totalne
        > gowno.

        To ty taki matoł jesteś, że nie dość, że kradniesz, to jeszcze kradniesz g...?
        Buahahaha, pogratulować!!!
    • arilo Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 29.11.04, 16:37
      kupuje plyty rzadko - chociazby dlatego, ze nie mam az tak duzo miejsca na ich
      skladowanie. Czesto wypozyczam plyty w bibliotece osiedlowej. Sciagam takze
      wiele muzyki z netu - czemu nie - artysci - nieco rozsadniejsi artysci np.
      Perfekt (nie znaczy to, ze jestem jakims szczegolnym ich zwolennikiem) prowadza
      sprzedaz plyt w necie za 15 taka - zrozumieli, ze aby plyta byla kupowana
      trzeba uzyc nieco innych sciezek dystrybucji. Od dawna sprzedaz plyt nie
      stanowi glownego zrodla dochodow muzykow.
      Pozdro

      • Gość: frak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:15
        MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,
        MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,
        MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,
        MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,MP3,i nic wam do tego
        snoby !
        • arilo Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 30.11.04, 13:15
          popieram !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          i pozdrawiam
        • pasek_xxl fraku buraku 30.11.04, 20:04
          Jak wreszcie przyjdzie do ciebie policja, będziesz się śmiał, wsiurowaty
          złodziejaszku.
          • Gość: frak Re: fraku buraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 20:59
            ignor dla takich półludzi jak ty chamie !!!
            • Gość: frak Re: fraku buraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:06
              i dla ćwierćludzia, czyli dla mnie też
            • pasek_xxl sorki malutki 30.11.04, 21:06
              Ale takie dno jak ty to dopiero jest poziom.
              • Gość: frak Re: sorki malutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 15:43
                na takich jak wy to nawet gazu szkoda
                • pasek_xxl Gazem to sobie możesz strzelić z własnej d... 01.12.04, 16:46
                  Empetrójkowy frajerze.
    • grace81 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 01.12.04, 16:49
      Kolejna niepotrzebna dyskusja na 300 postów... przecież wiadomo, że żadna ze
      stron nie zmieni zdania, a skończy się tylko na obrzucaniu inwektywami.

      A tak osobiście, to jestem za kupowaniem legalnych płyt, ale niech cena
      spadnie, bo 60 zł za nówkę to bandytyzm.
      • Gość: frak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:06
        cmoknij mnie w trąbkę
        • grace81 Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 01.12.04, 17:09
          Przepraszam, to było do mnie?
          • Gość: frak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:16
            nie do tego osła paska xxl
            • pasek_xxl Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 01.12.04, 20:48
              Złodziejska buraczyno, szkoda mi cię. Skońszysz na jakiejś budowie, bo nic
              innego nie będziesz umiał, kradnąc muzykę z netu, dopóki cię nie przymkną. I
              zdechniesz w jakimś mamrze, najgorsze, że wegetując na mój (podatnika) koszt.
              • Gość: frak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 08:25
                nie przymkną mnie gburze, bo mój ojciec jest wicekomendantem policji, więc nie
                zgrywaj cwaniaka
      • skabiczewski Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 02.12.04, 11:24
        grace81 napisała:

        > Kolejna niepotrzebna dyskusja na 300 postów... przecież wiadomo, że żadna ze
        > stron nie zmieni zdania, a skończy się tylko na obrzucaniu inwektywami.

        absolutnie się zgadzam. poczytałem kilka postów i potwierdza się moje
        spostrzeżenie, że obojętnie, czego dyskusja nie dotyczy, zawsze musi się
        skończyć chamską pyskówą.

        > A tak osobiście, to jestem za kupowaniem legalnych płyt, ale niech cena
        > spadnie, bo 60 zł za nówkę to bandytyzm.

        czy cena jest usprawiedliwieniem dla kradzieży?
        czy to, że - jak ktoś napisał - rządzą nami mafia i idioci jest
        usprawiedliwieniem dla kradzieży?
        i dużo jeszcze takich "czy" możnaby tu wstukać.

        wydaje mi się, że wszystko zależy od tego, co w nas (he he). wątpię, że przy
        obecnej akceptacji dla sieciowego okradania, obniżenie cen wszystkich płyt np.
        do 20 PLN zmieniłoby cokolwiek. my po prostu zaakceptowaliśmy i potraktowliśmy
        jako normalny fakt, że możemy sobie bezkarnie kraść, nic nie oddając w zamian.
        należy nam się i tyle. dlaczego? bo jest drogo, bo rządzą nami złodzieje, bo w
        koncernie płytowym pracują sekretarki, bo nie mamy pracy, bo nie lubimy Kwacha,
        LPR-u lub PO.
        to ONI (a nie my) są wszystkiemu winni: Kazik Staszewski jest winny, bo musimy
        go okradać (gdyby nie robił płyt nie byłoby problemu przecież). koncerny mogą
        się zajmować produkcją skarpetek, nikt im wtedy nie ukradnie muzyki.
        natomiast ci ONI, którzy nami rządzą spadli z księżyca, są zupełnie inni niż
        całe nasze społeczeństwo i gdyby ich nie było Polska byłaby krajem pięknym,
        bezpiecznym, wolnym od korupcji, nikt nie jeździłby po pijaku, nikt nikomu nie
        ukradłby nawet grosza złamanego, psy nie srałyby na ulice a słońce świeciłoby
        przez 11 miesięcy w roku, a nie tak jak teraz przez 4 jeno.
        tymczasem jednak musimy walczyć z ONYMI przy pomocy po psach nie sprzątania,
        muzyków okradania i innych podobnych metod, które coraz bliższym czynią dzień
        ogólnopolskiej szczęśliwości.
        pozdrawiam wszystkich barrrrdzo serdecznie
        • Gość: frak Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:12
          pasku xxl zauważyłem że masz obsesje pisania o kradzieży i nawracania
          siłą "internetowych złodzieji"
    • Gość: pawcio Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:48
      Czy jesli nie kupię pirata, to artysta na tym zyska? Nie, bo oryginału i tak
      nie kupię. Będę stratny ja, a on i tak nie zarobi.
      • Gość: Anonim Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 04.12.04, 10:49
        A co mam czekac caly rok zeby moc dostac pod choinke kilka plyt caly czas
        slucham muzyki a plyty nigdy orginalnej nie kupilem bo nawet z kieszonkowego nie
        bylo by mnie stac a rodzice maja tyle kasy co nic, a druga sprawa jest cena plyt
        niektore nawet po 70 zl a to jest skandal pojedz sobie do ameryki tam plyta dla
        amerykanina kosztuje moze 20 zl
    • Gość: Tete Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.echostar.pl 07.12.04, 02:40
      Czy muzyke tworzy sie tylko aby zarabiac!!! Jezeli tak, to muzyk nie jest
      artysta tylko rzemieslnikiem! Gdyby nagrano plyte na zamowienie, tylko dla
      mnie, zaplacilabym za nia i ktos by ja skopiowal moglibyscie oskarzac ta osobe
      o kradziesz!!! Z MP3 jest chyba jednak troche inaczej...Artysta tworzy dla
      ogolu...oczywiscie jego dzialalonosc nie powinna byc charytatywna...ale nie
      uwazacie, ze muzyka to jednak jakies dobro wspolne? Kto placi teraz potomkom
      Beethovena za jego arcydziela? Kto zarabia na plytach z jego muzyka? Dlaczego
      mam dawac zarabiac wielkim koncernom na jego muzyce? Tak samo jest ich jak i
      moja! Polityka firm fonograficznych jest chora!!! I to z nia nalezy walczyc. Od
      dawna poszukuje plyty M. Czyzykiewicz i H. Banaszak...wszedzie slysze ze naklad
      wyczerpany..A dlaczego naklad sie tak szybko wyczerpal? Otoz odpowiedz jest
      bardzo prosta! Naklad byl bardzo maly! Jakis polglowek ze wspanialej firmy
      fonograficznej, stwierdzil na podstawie swoich debilnych badan
      nmarketingowych, ze to sie nie bedzie sprzedawac! A jednak sprzedalo sie...
      Potrzebuje tej plyty na dniach na prezent, jak jej nie kupie przez neta - to
      bede niestety musiala ja wypalic! Niestety, bo na prezent wolalabym oryginal z
      tekstami piosenek i tak dalej.
      Moj niemiecki zespol, ktorego jestem wielka fanka ,na szczescie ma dosc luzny
      stosunek do sciagania z internetu...nie przejmuja sie bo i tak zarabiaja duzo i
      jak twierdza sa juz bogaci wystarczajaco...poniewaz ich plyty sa w Polsce nie
      dostepne..wszystkie mam sciagniete z internetu.
      Odpowiem Tobie Krysiu, ze nie mam wyrzutow sumienie, bo gdybym ich nie
      sciagnela, to w ogole nie znalabym ich muzyki. Ostatnio bylam na ich koncercie
      za ktory zaplacilam, nawet nie malo, ale wiem, ze zaplacilam za prawdziwa
      muzyke..za cos co bylo tak wielkim przezyciem, ze warte bylo kazdych pieniedzy.
      Plyta CD to jest tylko marna namiastka...to tak jakbym zrobila sobie zdjecie
      piety Michala Aniola i zachwycala sie jakie to cudo!
      Daczego muzycy maja byc szczegolnie ochraniani? Co z pisarzami, poetami,
      rzezbiarzami, malarzami?! Czy jak bede ogladac w internecie obraz Moneta - to
      bede musiala za to zaplacic..a jak sciagne sobie, nie daj Boze, jego obraz na
      tapete, to bedzie scigac mnie policja za kradziez? Czy jak bede czytac wiersze
      Lesmiana w internecie to bede zlodziejka? Przeciez muzyka sciagnieta to tylko
      kopie, oryginal to nie plyta CD tylko muzyka na koncertach!!! Bo tego nie da
      sie zastapic, tego nie da sie skopiowac!
      Poza tym wielcy obroncy oryginalnych plyt, nie zauwazyliscie, ze te oryginalne
      plyty CD to juz przezytek!!! Ja nie chce miec muzyki na plytach CD, mi duzo
      bardziej odpowiada format MP3!!!
      • ari Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? 09.12.04, 13:01
        Szacunek dla kilku aturów postów:
        Szacunek dla Grace 81, bo ma racje, że nikt nikogo nie przekona i ma rację, że
        legal jest lepszy ale wytwórnie przeginają z cenami
        Szacunek dla Skabiczewskiego bo słusznie punktuje, że przyzwyczajeni do
        darmowych empetrójek będą żałować i 20 peelenów na płytę
        Szacunek dla Tete za szerszą perspektywę. Choć z Tobą akurat najmniej się
        zgadzam wink Nie można porównywac Beethovena z Kazikiem. I to nie z racji
        jakości muzyki ale z chronologii. W prawie jest dokładnie zapisane po jakim
        czasie muzyka i sztuk astają się 'ogólnym dobrem kultury' (chyba 50 lat). Taki
        okres ochronny zapewnia artyście zarobek na swojej sztuce a przyszłym
        pokoleniom dostęp do tej sztuki. Kopiując wiersz Tuwima nie zakłocasz mu snu
        wiecznego, kopiując Świetlickiego już tak.
        Zgadzam się, że muzycy nie sa jakąś specjalną kastą.

        > Poza tym wielcy obroncy oryginalnych plyt, nie zauwazyliscie, ze te
        oryginalne
        > plyty CD to juz przezytek!!! Ja nie chce miec muzyki na plytach CD, mi duzo
        > bardziej odpowiada format MP3!!!

        Nie sądzę, żeby obecni na forum wypowiadali się tlyko o CD - przeciez mp3 też
        mogą byc legalne lub nie.

        > sciagnela, to w ogole nie znalabym ich muzyki. Ostatnio bylam na ich
        koncercie
        > za ktory zaplacilam, nawet nie malo, ale wiem, ze zaplacilam za prawdziwa
        > muzyke..

        Fajnie ja tez uwielbiam koncerty... Ale obawiam się, że gdyby bilety tez mozna
        było sciągnąć z netu to nikt by ich nie kupował wink

        Pozdrawiam.
    • Gość: Schiza Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:59
      Oryginalne płyty warto kupować wtedy, gdy dochód z nich przeznaczony jest na
      pomoc cierpiącym, głodującym i chorującym na straszne choroby. Gadacie tu o
      jakichś głupotach, zamiast się zastanowić co tak na prawdę jest ważne. Nie
      robię z siebie świętej, ale czy nie pomysleliscie nigdy o innym człowieku, nie
      jak o złodzieju?
      Spodziewam się ataków, ale mimo to pozdrawiam.
      pa
      • Gość: Toomasz Re: Czemu nie kupujecie ORYGINALNYCH płyt???? IP: *.net26.pl / *.net26.pl 08.01.05, 15:41
        Nie kupuje oryginalnych płyt, bo MNIE NIE STAĆ. Na miesiąc mam do dyspozycji ok.
        80zł, połowa z tego idzie na koncerty i gazety... a nowe płyty kosztują już
        nawet 70zł(rekord - Exploited - fuck the system, Empik w Katowicach - 99Zł,swoją
        drogą - ile z tej sumy trafia do artysty?? W każdym miesiącu wychodzi 4 - 5
        albumów, które chętnie bym kupił, już nie mówiąc o klasycznych pozycjach,
        których też za darmo nie rozdają... Staram się za to kupować oryginały polskich
        muzyków.
        • ifiwere Re do Toomasza 08.01.05, 23:11
          No to widocznie jesteś dnem. Zwykłą zerową jednostką bez wartości. Nie stać cię
          bo jesteś nikim, zwykłym zasranćem, który pasożytuje na innych; powinieneś
          zdechnąć zanim ściągniesz następną płytę, ty tępy szambojadzie.
          • Gość: jaija ifiwere IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.01.05, 23:34
            cóż, widzę, że kultura cię nie objęła.
          • Gość: Toomasz Re: Re do Toomasza IP: *.net26.pl / *.net26.pl 08.01.05, 23:57
            Sam jesteś zasraniec... tym postem obrażasz nie tylko mnie... Wyobraź sobie, że
            nie stać mnie dlatego, iż studiuje, i musze się uczyć więc nie za bardzo mam jak
            dorobić, jeśli uważasz że ceny płyt w Polsce są ok, to jesteś zwyczajnym dupkiem i
            snobem. Poza tym pokaż mi gdzie w moim poście napisałem cokolwiek o ściąganiu
            płyt? to że nie kupuje oryginałów, nie znaczy jeszcze że ściągam syfiate mp3 z
            neta... Przegrywam płyty od znajomych(pokaż mi kogoś kto tak nie robi). Nie wiem
            czy wiesz, ale średnia pensja w tym dziwnym kraju wynosi około 1600zł, więc
            odejmij od tego kase na podatki, żarcie, ubrania i wyobraż sobie że większości
            ludzi nie zostaje wiele więcej kasy niż te moje zasrane 7 czy 8 dych... Płyty w
            Polsce są w takich samych cenach co w Niemczech, Belgii... a w Danii są nawet
            tańsze... a ile TAM się zarabia? Zastanów się czasem co piszesz byłem na ponad
            200 koncertach, mam ponad 300 oryginalnych płyt(mimo wszystko... większość z
            promocji lub komisówsmile i nie lubie jak ktoś bluzga na mnie nie przeczytawszy
            nawet mojego posta dokładnie!
            • Gość: terry Re: Re do Toomasza IP: *.aster.pl 09.01.05, 00:12
              Toomasz, nie zwracaj uwagi. Jakieś dziecko znów się dorwało do klawiatury i
              stara się byc złosliwe.

              Ale ad rem. W naszym pieknym kraju ludzie kochający muzykę łatwo nie mają. Ja
              też chetnie kupowałbym 6-7 płyt miesięcznie. Im więcej słucham muzyki, tym
              więcej wykonawców odkrywam i coraz więcej CD wciągam na listę zakupów smile) ALe
              z cenami ok 70 zeta za sztukę mogę sobie pozwolić na o wiele mniej płyt.
              Niestety. Ale tylko oryginał uznaję za pełnowartośiowy towar. Żadne syfiaste
              mp3.
            • piotrek_63 czlowieku wyluzuj 09.01.05, 12:45
              Przeciez nikt Ci nie kaze miec 1000 plyt za jednym zamachem. Tak samo jak nie
              przeczytasz naraz kilkunastu ksiazek. To jest sztuka, a nie fast food.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka