nongomery
03.12.04, 15:46
Nie ma co się oszukiwać. Najbardziej wydajną i z drugiej strony,
najgroźniejszą siecią piracką jest Peer-To-Peer. To już nie jest trudność w
postaci kupna czystej płyty, nagrania jej w nagrywarce i takie tam. Wiele
osób nawet nie zastanawia się nad tym, że kilkoma kliknięciami poszerza
krąg "ściągaczy" a stąd już blisko do piractwa (a konkretnie 24h).
Z drugiej, wcale nie gorszej strony. Ceny, jakie za album dyktują nasi
dystrybutorzy zniechęcają nawet do spojrzenia na wystawę sklepu.
Co więc wybieramy - posłuszeństwo dyktatowi dystrybutorów czy samowolkę?
Warto czasami się nad tym poważnie zastanowić...
--------------------------------------------
Pozdrowienia - Dj Star (Oxygen Radio Polska)