Dodaj do ulubionych

Czy walczymy z P2P?

03.12.04, 15:46
Nie ma co się oszukiwać. Najbardziej wydajną i z drugiej strony,
najgroźniejszą siecią piracką jest Peer-To-Peer. To już nie jest trudność w
postaci kupna czystej płyty, nagrania jej w nagrywarce i takie tam. Wiele
osób nawet nie zastanawia się nad tym, że kilkoma kliknięciami poszerza
krąg "ściągaczy" a stąd już blisko do piractwa (a konkretnie 24h).
Z drugiej, wcale nie gorszej strony. Ceny, jakie za album dyktują nasi
dystrybutorzy zniechęcają nawet do spojrzenia na wystawę sklepu.
Co więc wybieramy - posłuszeństwo dyktatowi dystrybutorów czy samowolkę?
Warto czasami się nad tym poważnie zastanowić...
--------------------------------------------
Pozdrowienia - Dj Star (Oxygen Radio Polska)
Obserwuj wątek
    • syrop_przeciwkaszlowy Re: Czy walczymy z P2P? 03.12.04, 15:52
      Nie da sie wylaczyc internetu. Wprowadzic duze, legalne, platne serwery z mp3 i
      juz.
      • Gość: RunDLL32 Re: Czy walczymy z P2P? IP: 195.245.217.* 03.12.04, 17:02
        > Wprowadzic duze, legalne, platne serwery z mp3 i juz.

        Po sukcesie, jaki odniosło iTunes, to rzeczywiście może wydawać się dobrym
        rozwiązaniem.
        Niestety, aby to zadziałało w Polsce, należałoby ustalić cenę jednego utworu na
        złotówkę, maksymalnie 2 złote. Wątpię, by pazerne wytwórnie przystały na coś
        takiego.
        • humbak Re: Czy walczymy z P2P? 03.12.04, 17:12
          Ja tam myślę, że lepiej by było rozbudować handel płytkami przez sieć. I nieco tańsze dotawy zorganizowaćsmile A jeśli już wogóle pliki to nie mp3. To nie jest najlepszy format.
          • nongomery Re: Czy walczymy z P2P? 03.12.04, 19:57
            Najlepiej jest w Rosji wink Tam bez prawie żadnych ograniczeń działa m.in.
            niejaki allofmp3.com, gdzie podobno znajdują się wyłącznie legalne pliki (jest
            ich około 200 tysięcy). Płacimy tam 10 centów za 1 MB. Całkiem całkiem, ale co
            na to ZAIKS, hehe.
            ----------------------------------------------
            Ukraina zrobiła dziś pierwszy krok do wolności
    • braineater nie 03.12.04, 20:54
      nie walczymy, nie będziemy walczyć i z wszystkich sił bedziemy się starać by
      istniały jak najdłużej...
      Jest to powrót do najdrowszych relacji pomiedzy ludźmi czyli ja mam cos czego
      ty chcesz, ty masz coś czego ja chcę więc obaj będziemy mieć coś czego
      chcemy...bez kasy, bez patrzenia na to czy aby nie łamie się tego czy innego
      durnego prawa - czyso egoistyczne i dlatego zdrowe czerpanie przyjemności...a
      czy ktoś przejdzie z tego do piractwa i sprzedawania płyt na bazarach, to
      korelacja jest mniej więcej taka, jak w wiekopomnej kwestii 'czy od marihuany
      przechodzi się do heroiny' - czyli kompletnie zadna
      Jesli ktoś będzie chciał zarabiać na pobranej muzie, to od tego jest policja -
      jesli zaś ściąga dla siebie, po to by posłuchac i cieszyć się muzyką...wolna
      droga, czemu nie...
      humbak - inne formaty - .ape i .oggsmile
      Pozdrowieniasmile
      • humbak Re: nie 04.12.04, 11:14
        .ogg owszem, .ape nie znam. Muszę się rozejrzeć. Dobra jakość?
        • roody102 Re: nie 09.12.04, 18:16
          APE to bezstratna kompresja. Jakość taka jak WAV, tylko przetwarzanie inne,
          dlatego mniejsze pliki.
    • piotrek_63 tak i nie 03.12.04, 21:32
      Nie: Na prywatny uzytek, po kolezensku wysylajac znajomym jakies ciekawostki.

      Tak: Jesli korzystanie z darmowego (pirackiego) p2p pozbawia placy artystow,
      ktorych owoce pracy kradniemy.
      • humbak Re: tak i nie 04.12.04, 11:15
        Ciekawostki można sobie wysyłać pocztę elektroniczną. p2p nie jest do tego niezbędne.
        • piotrek_63 Re: tak i nie 05.12.04, 12:05
          No tak. A wiec jestem anty p2p.
          • Gość: piecyk gazowy Re: tak i nie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.12.04, 13:07
            A w radiu puszczają muzykę i w dodatku można ją sobie NAGRAĆ TAK JAK Z P2P!

            Jeśli chodzi o radio też jesteś anty?
            • piotrek_63 Re: tak i nie 05.12.04, 13:13
              Nie. Jestem anty trendowi p.t. "mozna krasc to kradne, bo mi sie nalezy".
              • humbak Re: tak i nie 05.12.04, 17:03
                Powiem to tak: niesamowicie zawzięci jesteście. Piecyku, po co to wejście? Przecież jest wątek z tą dyskusją już.
                • nongomery Re: tak i nie 05.12.04, 17:08
                  Kurde fajne to... Na moim zegarku 17:00 a ja patrzę na godzinke wysuniecia
                  postu (17:03). Jeden kraj a różne strefy czasowe ;-]
                  -------------------------------------
                  Pozdrowienia z wyspy całkiem odludnej
            • grace81 Re: tak i nie 05.12.04, 17:12
              Po co te zaczepki? Jest jedna "dyskusja" (eufemizm) w wątku o oryginalnych
              płytach. Obrzucanie się obelgami, wyzwiska itp. Ciekawe, że osoby,
              popierające "pobieranie" plików mp3 bez wiedzy i zgody autorów muzyki, w
              szczególny sposób atakują tych, którzy wolą uczciwie kupić płytę. Bez
              komentarza.
            • nongomery Re: tak i nie 05.12.04, 17:29
              A jak ktoś uchwyci disko na weselu nagrywając materiał dla pary nowożeńców to
              też jest piractwo? Proszę nie zadawaj takich pytań, bo to się chyba rozumie
              samo przez się...
              P2P jest czymś innym, tam możesz oferować nielegalny stuff stając się jego
              dystrybutorem - to coś innego jak tylko bycie marnym klientem...
              ------------------------------------------------------
              Let's take a break for a longer time - Fare Well Range
    • Gość: As Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.12.04, 11:29
      Nie walczę. Dzięki temu poznałem masę świetnej muzyki, czasem nawet takiej
      której w polskich sklepach muzycznych dostać nie można.
      • Gość: ajron men Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 21:37
        Nie walczymy, nie będziemy walczyć i z wszystkich sił bedziemy się starać by
        istniały jak najdłużej...
        Jest to powrót do najzdrowszych relacji pomiedzy ludźmi czyli prekomunistycznej
        epoki kamienia załupanego, ja mam cos ukradzionego czego ty chcesz, ty masz coś
        ukradzionego czego ja chcę więc obaj będziemy mieć coś czego chcemy, bez
        patrzenia na to czy aby nie łamie się tego czy innego durnego prawa, bez kasy.
        Gorzej jakbyś chciał ukraść skóry bizona które sam wyprawiłem, mógłbym się
        trochę wku..ć.

        a czy ktoś przejdzie z tego do piractwa i sprzedawania zaje..ych fantów na
        bazarach, to korelacja jest mniej więcej taka, jak w wiekopomnej kwestii 'czy od
        picia wódy nieustannie na krzywy ryj mozna dostać ksywę "Krzywousty" - czyli
        kompletnie żadna

        etc etc...
    • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 08:08
      nie walcze
      ale kolejny watek o tym samym jest nuuudny...
      jestem w porzadku dopoki nie mam zysku z tego ze sciagam. dopoki nie zarabiam
      na kims innym. to tak jak z nierzadem smile
      • Gość: mila Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.icpnet.pl 06.12.04, 09:46
        Zgadzam sie z przedmówcą. P2P to fajna sprawa. Służy tylko mi. Dzięki temu
        poznałam masę świetnej muzyki, którą mogę sie cieszyć w zimowe wieczory. Na
        płyty niestety mnie nie staćsad
      • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 17:39
        klymenystra napisała:

        > nie walcze
        > ale kolejny watek o tym samym jest nuuudny...

        Ale jak sie wpisze to bedzie ciekawszy. O, juz jest ciekawszy!

        > jestem w porzadku dopoki nie mam zysku z tego ze sciagam. dopoki nie zarabiam
        > na kims innym. to tak jak z nierzadem smile

        Jestem w porzadku, dopoki mordujac staruszki nie zabieram im portmonetek. A na
        plyty mnie nie stac i nie bedzie stac, jak przykro.
        • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 18:06
          czlowieczku, wszystko, co Ci mialam do napisania, przekazalam w dwoch innych
          watkach. nie raczyles odpisac, wiec zejdz ze mnie i znajdz sobie kogos innego
          do podawania swoich absurdalnych argumentow.
          • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 18:58
            Chyba wszystko napisalas co mialas do przekazania. Wiec po co sie tu wpisujesz
            i znow spazmujesz? Oczywiscie po to zeby dramatycznie zaznaczyc ze masz racje.
            Moje "absurdalne argumenty" na pewno poparliby muzycy, ktorych praca jest
            zabierana przez jakies zera bez swiadomosci tego, ze za wytwor czyjejs pracy
            nalezy zaplacic. Dziekuje Ci rowniez za nastepne wpisy, naprawde nie musisz.
            Zamiast tego napisz do swoich ulubionych artystow i przepros ze kradniesz ich
            plyty zamiast dac im zarobic na zycie.
            • klymenystra dobrze, o wszechwiadzacy! n/t n/re 07.12.04, 19:21

            • Gość: que? Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 17:53
              nie wszyscy muzycy krytykuą ściąganie ich utworów w postaci mp3'ek.
              • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 20:24

                Gość portalu: que? napisał(a):

                > nie wszyscy muzycy krytykuą ściąganie ich utworów w postaci mp3'ek.

                Ale niektorzy zdecydowanie tak, np Metallica (tak, wiem ze na biednego nie
                trafilo, ale jednak), a z polskiego podworka Closterkeller chociazby.
    • Gość: Meffoyu Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 17:54
      Witaj. Ja sądzę , ze nie warto się mieszać i ingerować w walke z piractwem , bo
      to nie jest "choroba " do wyleczenia . Nie zwalczysz wszystkich piratów , a jak
      już zaczniesz zwalczać ,to przeciez Ci najlepsi dawno dostaną cynk i będa się
      zabezpieczać.Zabezbieczą towar tak, ze nie ma sie do czego przyczepic. Sieć P2P
      , to dobra rzecz, dla tych ,ktorzy nie mają kasy na cd , a chca posłuchać
      muzyki. Natomiast Ci ,co to ją <kasę > mają, powinni jednak kierować się do
      sklepów. Ja sam nie mam pieniędzy zawsze tyle ile bym chciał ,przez co np. nie
      moge kupić ulubionej CD, a muzyka ,to część kultury, której nie wolno "dawać"
      tylko bogatym bądź zamożnym. Ubodzy lub skromni ludzie też mają duszę, takie
      teksty jakie piszesz są czysto betonowe. Trzymasz sie zasad, ale sam pewnie
      wiesz jak ważna jest muzyka dla człowieka. Spójrz na to z innej strony.
      • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 18:07
        cii bo ktos zaraz skomentuje, ze w takim razie mozna krasc auta i takie tam smile)
        zgadzam sie z Toba calkowicie, sztuka nie moze byc tylko dla elit, bo jest to
        cos wiecej niz dobro materialne
        pozdrawiam
        • piotrek_63 racja 06.12.04, 18:56
          Moze byc np dla cwiercinteligentek.
          • Gość: piecyk gazowy Re: racja IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.12.04, 18:50
            A Ciebie mama kultury nie nauczyła?
            • piotrek_63 Re: racja 08.12.04, 16:06
              Mama mnie nauczyla, ze kradziez jest naganna. A Ciebie Twoja nie nauczyla?
              • Gość: que? Re: racja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 17:56
                kolega piecyk pytał o naukę kultury...
                • piotrek_63 adwokat na miare... 08.12.04, 20:22
                  Wiem o co pytal, umiem czytac. Tylko najwyrazniej ukrasc cos i sie tym jeszcze
                  przechwalac to normalne, a nazwac zlodzieja, jak na to zasluguje, to podle.
                  Panstwo prawa rosnie w sile smile))
                  • Gość: kami.kadze Re: adwokat na miare... IP: *.aster.pl 08.12.04, 23:09
                    Czyli jednak nie nauczyła. Smutne
                    • piotrek_63 Re: adwokat na miare... 09.12.04, 21:53
                      Kolejny sie odezwal nauczony. To rozumiem jedyny twoj wklad w dyskusje na tym
                      forum?
    • b4b Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 20:31
      Gdyby w Polskich sklepach byłe coś więcej niż Kasia Kowalska
      ,Budka Suflera i Eminem to mógłbym się zastanowić nad tą walką.
      A tak to ciągne(kradnę) ile mogę, bo na importy mnie zwyczajnie nie stać.
      Dzieciak w USA za dobrą płytkę płaci nie całe 10 $, a w Polsce za jakieś
      gó.., bo to co jest dostępne trudno nazwać inaczej, każą sobie płacić prawie 20. Wniosek nasuwa się oczywisty - albo ty robisz ich, albo oni ciebie.
      • nongomery Re: Czy walczymy z P2P? 06.12.04, 21:22
        Trudno się z tym niezgodzić... W zasadzie jakby tak na to spojrzeć, to cały ten
        biznes napędzałaby jedna osoba. Jakiś amerykanin kupuje płytkę np. w Internecie
        po całkiem niskiej cenie a ona, nawet jeśli rzadko spotykana, rozchodzi się w
        niekontrolowanym nakładzie. Nie chciałbym być w skórze wydawcy, chociaż kto by
        chciał, skoro płyty po prostu nie idą...
        ----------------------------------------
        PE-EL-ENY - dla was wszystko, nawet geny
    • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.12.04, 09:08
      newsroom.chip.pl/news_119531.html
      • klymenystra ajjj piecyku zaraz sie beda 07.12.04, 19:23
        o to 3% rzucac smile
        dzieki za artykulik, co nie zmienia faktu, ze jesli beda pliki np po zlotowce
        to bede wolala je kupowac w necie, niz korzystac z p2p smile
        pozdrawiam
    • pasek_xxl tak tak piecyku nie pisz to nic nie stracimy 07.12.04, 21:00
      Nie pisz piecyku, bo ja jestem taka mądra i fajna, bo kradnę, a te chamy się na
      mnie rzucają. Frajerzy, nie? kupują oryginalne płyty i nie używają P2P -
      SNOBIZM. Takich się leczyć powinno, a ja jestem fajna i inteligentna.
    • pasek_xxl Re: Czy walczymy z P2P? 07.12.04, 21:02
      Tylko snoby walczą z p2p! SNOBY! Normalni ludzie zarabiają po 300 zł i nie stać
      ich na kulturę, ale są tacy kulturalni, że ją kradną. P2P to oznaka wyższej
      kultury, oryginalne płyty stworzono dla beznadziejnych tłumoków, którzy muszą
      się popisać, że mają okładkę z tekstami, hahaha. Debile.
      • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 07.12.04, 21:44
        a co miales w szkole podstawowej z analizy tekstu pisanego? i z omawiania
        wierszy?
        • humbak Re: Czy walczymy z P2P? 07.12.04, 22:04
          Wyciąg z netykiety
          ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
          krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
          działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji.
          wink
          • pasek_xxl Bardzo dobrze, a netykietę za darmo można mieć? 07.12.04, 22:34
            Jak za darmo to jest fajna, zwłaszcza jak w mp3 można ściągnąć. Ale mam
            nadzieję że nie trzeba płacić, bo to bezmyślny konsumpcjonizm.
            • klymenystra dobra, humbaku :) 07.12.04, 22:37
              od tego momentu ignoruje smile
              bo toc to przeciez paranoja. jak grochem o sciane smile
              pozdrawiam
              • pasek_xxl dobra, humbaku :) 07.12.04, 22:50
                Masz rację, ignoruj ją, bo to grochem o ścianę. Niech sobie ściągnie rozum w
                mp3, racja. Ignoruj ją.
      • b4b Re: Czy walczymy z P2P? 07.12.04, 21:54
        dobrze pisze!


        pasek_xxl napisał:

        > Tylko snoby walczą z p2p! SNOBY! Normalni ludzie zarabiają po 300 zł i nie stać
        >
        > ich na kulturę, ale są tacy kulturalni, że ją kradną. P2P to oznaka wyższej
        > kultury, oryginalne płyty stworzono dla beznadziejnych tłumoków, którzy muszą
        > się popisać, że mają okładkę z tekstami, hahaha. Debile.
      • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.12.04, 22:20
        P2P to technologia. Trudno walczyć z technologią. Równie dobrze możesz walczyć
        z HTTP czy technologią przesyłania listów (e-mail).

        Ja też lubię mieć fizycznie płytę w opakowaniu, z drukowaną broszurką itp., ale
        to według mojej - i nie tylko mojej - oceny nie jest warte 60-120 zł (poza
        parmowa wyjątkami, tj. np. za płytę mojego ulubionego artysty jestem w stanie
        zapłacić i ze 200 zł). Płyta za 60 zł w Polskich warunkach jest luksusem, bez
        względu na to, czy ktoś zrabia 1 tys. czy 10 tys. zł.
        • pasek_xxl żarty,żarciki 07.12.04, 22:51
          >za płytę mojego ulubionego artysty jestem w stanie
          > zapłacić i ze 200 zł).

          Buahahahaha!!! "Zapłacić", hahaha!!! Rotfl.
          • Gość: piecyk gazowy Re: żarty,żarciki IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.12.04, 23:35
            He, he, he, he! smile)) Dooooooobre! smile)) Rozumiem, że reszta argumentów jest
            ponad Twoje siły?

            Ja się nie opowiadam, wbrew pozorom, po którejkolwiek stronie. Ja się posługuję
            tylko logiką (np. nie jestem w stanie zrozumieć, czym się różni mp3 ściągnięta
            z Sieci od mp3 nagranej z radia).
          • Gość: ZAIKS Do pana paska_xxl IP: *.acn.waw.pl 08.12.04, 02:01
            Dziękujemy panu paskowi_xxl za wspaniałe działanie na forum w naszym imieniu.
            Widąc jak efektywnie broni pan naszych interesów zgadzamy się wypłacić panu
            obiecane honorarium. Proszę się zgłosić do pana Kwiatka pokój nr.128. I niech
            wszyscy wiedzą że od okradania artystów jesteśmy my ewentualnie wytwórnie
            płytowe. Gdzie tam się małym rybkom równać z nami rekinami. Jeszcze raz
            pozdrawiam i chcę wszystkim udowodnić że na pieniactwie i chamstwie dziś też
            można zarobić.
            • pasek_xxl od Pana Paska_XXL 08.12.04, 15:04
              Pozdrowienia od artystów, którym nie są wypłacane honoraria ze względu na zbyt
              niską UDOKUMENTOWANĄ sprzedaż płyt bądź legalnych plików mp3

              smile
    • ari Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 09:49
      Nie. Nie walczymy bo nie jesteśmy Don Kichotami walczącymi z wiatrakami.
      Natomiast swoje zdanie w tej materii mam, i kupuje oryginały, oczywiście w
      liczbie ograniczonej preliminarzem budżetowym wink Pewnie że chciałbym mieć
      milion płyt, ale trudno, słuchanie muzyki to tez sztuka wyboru i stawianie na
      ulubionych artystów.
      I jeszcze uwaga do tych, którzy przyrównuja sćiągnięcie mp3 do nagrania z
      radia: 1) za emisje radiową wypłacane są muzykom tantiemy, nic mi nie wiadomo o
      takiej praktyce przy mp3 2) z radia mozna sobie nagrać tak naprawdę jedynie
      single promujące płytę i to jeszcze z ryzykiem że DJ wtrąci swoją uwagę w
      trakcie trwania utworu; Z netu ludzi ciągną całe płyty. Proszę, dajcie juz
      sobie spokój z tym porównaniem.
      • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.12.04, 10:40
        ari napisał:

        > I jeszcze uwaga do tych, którzy przyrównuja sćiągnięcie mp3 do nagrania z
        > radia: 1) za emisje radiową wypłacane są muzykom tantiemy, nic mi nie wiadomo
        o
        >
        > takiej praktyce przy mp3

        Radio internetowe też odprowadza tantiemy? Jak ktoś ma tuner radiowy w
        komputerze, to też może nagrywać z radia nie płacąc za to.

        2) z radia mozna sobie nagrać tak naprawdę jedynie
        > single promujące płytę i to jeszcze z ryzykiem że DJ wtrąci swoją uwagę w
        > trakcie trwania utworu; Z netu ludzi ciągną całe płyty.

        Jacy ludzie? A może komuś wystarczy jeden singiel, dużo różnych singli? DJ-e
        nie zawsze i nie w każdym radiu coś wtrącają.

        Może nie wszyscy chcą ciągnąć całe płyty? Poza tym nie wiem jak teraz, ale
        kiedyś "Trójka" puszczała właśnie całe albumy.

        > Proszę, dajcie juz
        > sobie spokój z tym porównaniem.

        A dlaczego? Ja po prostu nie rozumiem, czym się różni dana piosenka nagrana z
        radia od tej samej piosenki nagranej z Sieci albo z płyty CD.
        • pasek_xxl Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 15:06
          Generalnie nie ma problemu. Mogę ściągnąć, kto mi co zrobi. Mogę ukraść komuś
          rower i wyjechać z nim na drugi koniec Polski, przecież mnie nie znajdą. Mogę
          zarąbać sąsiada siekierą i utopić w wapnie gaszonym. A czym się różni jabłko
          ukradzione ze straganu od jabłka, zerwanego z przydrożnej jabłonki? Nie
          rozumiesz? No to mama cię kultury nie nauczyła, snobie z oryginalnymi płytami.

          • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 15:08
            jednak proponuje zajrzec do artykulu, do ktorego piecyk dal wyzej link... i do
            podrecznika do logiki...
            • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 16:07
              Polecam tez zajrzec do najblizszego sadu smile
              • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.12.04, 17:34
                Nie ta pora roku, by do sadu zaglądać. Chyba że mieszkasz na drugiej półkuli.
                wink
                • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 20:17
                  Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

                  > Nie ta pora roku, by do sadu zaglądać. Chyba że mieszkasz na drugiej półkuli.
                  > wink

                  No tak, argumentacja sie skonczyla.
                  • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.12.04, 21:31
                    He, he, he! smile OK, w takim razie kontynuując - po co Klymenystra ma zaglądać
                    do sadu?
                    • piotrek_63 po rajskie jablka 08.12.04, 22:06
            • pasek_xxl Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 17:14
              klymenystra napisała:

              > jednak proponuje zajrzec do artykulu, do ktorego piecyk dal wyzej link... i
              do
              > podrecznika do logiki...

              Zajrzyj sobie panno mądralińska do przepisów dotyczących prawa autorskiego i
              nielegalnego rozprowadzania muzyki, a potem się wymądrzaj.
              • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 08:04
                wiesz, czym jest uzus? wiesz, ze uzus zawsze zdominuje wszystko inne? wiesz, ze
                uzus w koncu staje sie zasada?
          • Gość: piecyk gazowy Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.12.04, 17:37
            pasek_xxl napisał:

            > Generalnie nie ma problemu. Mogę ściągnąć, kto mi co zrobi. Mogę ukraść komuś
            > rower i wyjechać z nim na drugi koniec Polski, przecież mnie nie znajdą. Mogę
            > zarąbać sąsiada siekierą i utopić w wapnie gaszonym. A czym się różni jabłko
            > ukradzione ze straganu od jabłka, zerwanego z przydrożnej jabłonki? Nie
            > rozumiesz? No to mama cię kultury nie nauczyła, snobie z oryginalnymi płytami.

            Dziecko, wiesz, co to jest kradzież? Jeśli ktoś ukradnie Ci rower, to wtedy nie
            będziesz miał tego roweru. Jeśli ktoś Ciebie zarąbie siekierą, to Ciebie wtedy
            nie będzie (z tym, że wtedy już kradzieży nie będzie). Jak ukradniesz jabłko z
            przydrożnej jabłonki, to straci je właściciel, jeśli ukradniesz ze straganu -
            straci je sprzedawca.

            Czy jeśli posłucham w radiu piosenki, to artysta coś wtedy straci?
        • ari Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 16:56
          Szanowny piecu,

          > Radio internetowe też odprowadza tantiemy?
          Jeżeli działa legalnie, to podejrzewam, że tak.

          > Jacy ludzie? A może komuś wystarczy jeden singiel, dużo różnych singli?

          Jesteś zabawny. Rozumiem, że się zaperzasz, ale myslmy realnie. Ludzie, któzy
          zasysają tylko kawałki wydane na singlach to niewielka część ściągaczy. Czy Ty
          do niej należysz? Odpowiedz, proszę.

          Poza tym nie wiem jak teraz, ale
          > kiedyś "Trójka" puszczała właśnie całe albumy.

          Całe nowe albumy to Trójka puszczała wtedy kiedy ich nie było w sklepach,
          czyliu w zamierzchłych latach 70-ych. Jeżeli nawet teraz coś puszczą w
          jakimkolwiek radiu to z pewnośćia od wydania emitowanego albumu minęło co
          najmniej kilka lat. Na ile sie orientuję, w sieci nierzadkim zjawiskiem jest
          fakt krążenia płyt, które jeszcze nie zostały oficjalnie wydane. Widzisz pewną
          różnicę?

          Ja po prostu nie rozumiem, czym się różni dana piosenka nagrana z
          > radia od tej samej piosenki nagranej z Sieci albo z płyty CD.

          1) patrz wyżej 2) Legalne radia emituja piosenkę za aprobatą twórców/wydawców.
          Wrzucając coś w sieć takiego pozwolenia nie masz. 3) Radio to pewna doza
          przypadku - jak napisałem wcześniej, emitowany jest określony zestaw utworów,
          na dodatek o przypadkowych porach. Sieć to magazyn, w którym wyszukujesz żądane
          elementy.
          • Gość: que? Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 18:10
            > Całe nowe albumy to Trójka puszczała wtedy kiedy ich nie było w sklepach,
            > czyliu w zamierzchłych latach 70-ych. Jeżeli nawet teraz coś puszczą w
            > jakimkolwiek radiu to z pewnośćia od wydania emitowanego albumu minęło co
            > najmniej kilka lat. Na ile sie orientuję, w sieci nierzadkim zjawiskiem jest
            > fakt krążenia płyt, które jeszcze nie zostały oficjalnie wydane. Widzisz
            pewną
            > różnicę?

            źle się orientujesz. trójka cały czas puszcza całe albumy i to całkiem niedawno
            wydane.
            • ari Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 18:20
              A to przepraszam, nie wiedziałem. Ostatnie co pamiętam to taką audycję PPP, w
              której puszczali pół płyty wink ale to raczej klasyki...
              A możesz powiedzieć kto, co i w jakiej audycji puszcza? Swoją drogą ciekawe,
              czy robią to za zgodą zainteresowanych stron wink
              • Gość: ajron men Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 19:40
                Całe płyty puszczali prawie do końca lat 80 -tych.
                Tak w ogóle pomimo jednoznacznego wydźwięku parrafrazy tekstu pana, który moim
                zdaniem szedł zbyt daleko w drugą stronę, wcale nie uważam żeby sprawa była tak
                oczywista jak mniemają niejaki pasek pieniackiniczym chryzostom i ten drugi
                śmieszny legalista. Nie chce mi się tego tłumaczyć.
                • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 08.12.04, 20:15
                  Czy "smieszny legalista" to o mnie? Rozumiem, ze jak Cie nazwe "smiesznym
                  zlodziejaszkiem" to sie oburzysz. Nieslusznie, ale "nie chce mi sie tego
                  tlumaczyc" smile

                  Program radiowy o ktorym mowa nazywal sie (albo nazywa, nie wiem czy jeszcze
                  jest) "Pol perfekcyjnej plyty" i puszczali tam na ogol znana klasyke. Zadna
                  wytwornia przy zdrowych zmyslach nie zezwolilaby na radiowa prezentacje calego
                  nowego albumu.
                  • Gość: vvc Re: Czy walczymy z P2P? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:30
                    pasek cwaniaku dawno cię nie było. napisz znów coś mądrego abym mógł się
                    pośmiać troche. proszę
                    • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 21:54
                      Podpisales sie nie pod tym co trzeba. Ale nie dziwi mnie to, w koncu musiales
                      napisac COKOLWIEK. Pseudonim adekwatny do zawartosci postu.
          • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 08:07
            ari, skoro artysci nie maja nic przeciw (pitorek pisal o closterkellerze tylko-
            ktorego mam wszystkie kasety wiec nie sciagam tongue_out i metallice ktorej nie
            slucham), to chyba to jest najwazniejsze? utwor nalezy do nich, a tu caly czas
            jest mowa o wytworniach- ze nie zgadzaja sie na to, ze nie zgadzaja sie na
            tamto. nie uwazasz, ze to nie fair? powinno sie bronic raczej artystwo przed
            wytworniami niz przed czyms, co im wcale nie przeszkadza...
            • ari Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 12:40
              > ari, skoro artysci nie maja nic przeciw (...), to chyba to jest
              najwazniejsze? utwor nalezy do nich, a tu caly czas
              > jest mowa o wytworniach- ze nie zgadzaja sie na to, ze nie zgadzaja sie na
              > tamto. nie uwazasz, ze to nie fair? powinno sie bronic raczej artystwo przed
              > wytworniami niz przed czyms, co im wcale nie przeszkadza...

              Zgadzam się w 100% - jeśli artysta chce udostępnić swoja muzykę to wytwórnia
              nie powinna się temu przeciwstawiać. Acz niestety na podstawie umowy z artystą
              z reguły może (na zasadzie wyłączności dystrybucji). Wiem, że na przykład
              Public Enemy pożarli się ostro z wytwórnią o umieszczanie mp3 na stronie.

              Inną sprawą jest fakt, że część artystów rzuca na wiatr słowa o poparciu dla
              mp3 z myślą o poprawieniu image'u. A wiedzą, że o stanie prawnym i tak decyduje
              wytwórnia (tak moim zdaniem jest na przykład z popieraniem mp3 przez
              R.Williamsa, którego zresztą bardzo lubię). Czy za słowami Robbiego idą czyny,
              np. umieszczenie mp3 na oficjalnej stronie www? Nie sądzę.

              I mało skromny przykład, sam przez parę lat grałem na gitarze w zespole o
              wdzięcznej nazwie Underdog i sami wrzucalismy nasze mp3 gdzie się da, więc to
              jest chyba dobry dowód na to, że nie oponuję generalnie przeciw mp3 tylko
              przeciw wykorzystywaniu tego formatu wbrew woli zainteresowanych wink

              Pozdrawiam.
              • Gość: R16 Re: Czy walczymy z P2P? IP: 194.246.124.* 09.12.04, 14:21
                PRZESTAŃCIE BIĆ PIANĘ! WYMIANY PLIKOW W INTERNECIE NIC JUZ NIE POWSTRZYMA.
                PO PROSTU POSTĘP WYKRECIŁ NAM NUMER. ZAMIAST PORYWAC SIE Z MOTYKA NA SLONCE LUB
                BIADOLIC, TRZEBA POMYSLEC JAK SIĘ ODNALEZC W NOWEJ SYTUACJI.
                • nongomery Legalizujmy wszystko co się da ;-] 09.12.04, 15:28
                  Tak, odnajdźmy się wszyscy razem w nowej sytuacji, którą przecież to my sami
                  zrobiliśmy... P2P może i z pierwotnych założeń było ładne, piękne i cudowne ale
                  bądźmy szczerzy nikt inny, jak nie ludzie stworzyli z niej narzędzie do
                  ściągania warezu...
                  Nagrywarki też miały być tylko do archiwizowania danych...
                  ---------------------------------------------------
                  Polska? A, to tam gdzie po ulicach biegają żubry...
              • klymenystra Re: Czy walczymy z P2P? 10.12.04, 06:44
                masz racje. ale jednak jesli globalnie artystom mp3 nie przeszkadza, to
                argumenty, ze sie ich okrada, nie sa zasadne..okradanie wytworni- to co innego.
                wytwornia to korporacja. zdziercy. zlodzieje. oko za oko wink
                a powaznie- co, jesli sie slucha muzyki, ktorej tworcy juz nie zyja, a
                wytwornia nie istnieje? gdzie wtedy idzie dochod ze sprzedazy plyt? no i
                kolejna sprawa- dostepnosc... nie mam gdzie kupic raspigaous, a do tuluzy sie
                na razie nie wybieram... wiec nie moge sciagnac? zareczam, ze jesli tylko bede
                we francji, to ich plyte zakupie (tym bardziej, ze cena jest na moja
                kieszen)... ale sa plyty, ktore mozna zdobyc tylko prze net- jakies wersje
                limitowane, wydawane tylko w azji np. i co wtedy? wor pokutny i umartwianie sie?
    • roody102 Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 18:22
      Ja nie walczę. Staram się po prostu posłuchać parę razy i jak mi się podoba, to
      w miarę możliwości kupić orginał a jak nie, to skaskować po jakimś czasie.
      Ostatnio zwolniłem ze ściąganiem, bo nie jestem w stanie przetrawić takiej
      ilości muzyki. Dla mnie p2p straciło już sporo ze swojego uroku - teraz traktuję
      to raczej, jako źródło wiedzy. Np. czytam o jakimś nieznanym mi filmie, którego
      nie można znaleźć w wypożyczalniach czy o jakiejś muzyce, której nie znam, to
      robię w p2p rozeznznanie. Ale nie traktuję tego jako podstawowego źródła muzyki.
      Wciąż kupno płyty jest dla mnie większą radochą.
      • nongomery Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 20:02
        Podzielam, p2p nie powinno uzależniać i stwarzać okazję do gromadzenia zasobów.
        Płyty oryginalne warto kupować, pomimo ceny, bo tak doceniamy zarówno pracę
        zespołu, wytwórni jak i wydawcy.
        --------------------------------------------
        Pozdrowienia - Dj Star (Oxygen Radio Polska)
        • piotrek_63 Re: Czy walczymy z P2P? 09.12.04, 21:52
          1. Legalne mp3 jak najbardziej, np za odplatnoscia za pojedyncze utwory.

          2. Pliki udostepniane przez samych artystow (a nie wpuszczane po zrippowaniu w
          Kazaa) - jak najbardziej. Z tym ze rzadko sa to cale nowe plyty, raczej jakies
          nagrania nie publikowane nigdzie indziej.

          3. Opinie "niektorzy artysci popieraja mp3" staraja sie usprawiedliwic
          nielegalne sciaganie plikow i nie usprawiedliwi tego ani zaswiadczenie o
          niskich dochodach rodziny, ani zdeklarowana milosc do muzyki. Jesli artysci
          maja dalej nagrywac, trzeba im dac zarobic. Piekarzowi nie kradnie sie bulek ze
          sklepu, wiec nie kradnijmy muzykom ich pracy.
    • user0001 Re: Czy walczymy z P2P? 10.12.04, 13:50
      Pozwólcie, że stały bywalec forum komputery dorzuci swoje 3 grosze. Dodam dla
      porządku, że na moim dysku nie ma żadnego pliku mp3, a wszystkie ogg'i jakie
      posiadam zostały udostępnione przez twórców do darmowego pobrania.

      Po pierwsze, technologia to tylko narzędzie, narzędzie nie jest ani dobre ani
      złe, jest oceniane na podstawie jego użytkoników. Wczoraj (w czwartek, 9 gru
      2004) pojawiła się nowa wersja systemu NetBSD, właśnie ją ściągam, używam do
      tego BitTorrenta czyli narzędzia p2p, odciążam w ten sposób łącza twórców
      systemu obniżając ich koszta. Inni korzystają w tym czasie z rozmów głosowych w
      komunikatorach (lub Skype), jeszcze inni pracują na odległość korzystając z
      szyfrowanych sieci prywatnych (VPN). To wszystko są technologie p2p, mają one
      zastosowania nie związane z naruszaniem praw autorskich, więc nie ma mowy o
      prawnym "wyklęciu" ich (BetaMax Defense, wtajemniczeni rozumieją).

      Po drugie, jeżeli chcecie walczyć z p2p to życzę powodzenia. P2P to
      technologia, chcecie z nią walczyć metodami technicznymi? spójrzcie na
      producentów zamkniętego oprogramowania, mają o wiele więcej doświadczenia w
      technologii a mimo to ich produkty są dostępne w ośle, oraz większości serwisów
      wymiany torrentami. Chcecie walczyć przed sądem? Proszę bardzo, ale pierwsza
      wpadka, pozwanie dziecka, lub sympatycznej pary staruszków, narobi wam mnóstwo
      złej prasy.

      Po trzecie, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, przed popularyzacją płyt winylowych,
      muzyka nie była towarem ale usługą. Dwudziesty wiek wprowadził płyty
      (technologię), muzykę zaczęto paczkować i sprzedawać. Dwudziesty pierwszy wiek
      wprowadza p2p (technologię), i okazuje się, że paczkowanie muzyki i sprzedawane
      jej jako towaru przestaje być tak dobrym interesem. Technologia dała,
      technologia wzięła, niech imię techologii będzie wywyższone.

      Po czwarte, MPAA walczyła z umożliwiającą kopiowanie technologią Beta, potem z
      VHS, przepowiadano rychły upadek branży filmowej, a tym czasem filmy są nadal
      produkowane, a rekordy dochodu z pierwszego weekendu wyświetlania nadal są bite.
      Dlaczego ludzie chcą płacić za usługę (seans kinowy) gdy mogą mieć towar (kopię
      VHS, lub XviD) prawie za darmo? Ludzie chcą płacić dlatego, że kino oferuje im
      coś więcej niż telewizor i domowe stereo, kino daje atmosferę seansu. Muzyka ma
      do zaoferowania coś równie cennego i ulotnego: koncert, mix na żywo w klubie.

      Po piąte, ponowna zmian modelu czerpania dochodów z muzyki (odejście od
      sprzedaży produktu, w kierunku sprzedarzy usługi), musiała by spowodować
      zmniejszenie znaczenia wytwórni płytowych, oraz znaczne obniżenie dochodów
      nalepiej zarabiających w branży. To właśnie wytwórnie i najlepiej opłacani
      artyści mają nalepszy dostęp do środków masowego przekazu i najgłośniej
      protestują przeciwko korzystaniu z nowych technologii. Jednocześnie w opinni
      wielu osób to właśnie duże wytwórnie płytowe odpowiadają za kreowanie "idoli",
      przy jednoczesnym spadku poziomu artystycznego muzyki. Korzystanie z p2p jest
      traktowane jako wyraz sprzeciwu wobec ustawiania rynku przez kilka korporacji.

      Po szóste, p2p i stratne metody kompresji jako metoda dystrybucji otwiera kilka
      ciekawych możliwości.
      a) koszta nagrania: mp3 czy ogg to nie jest format dla audiofilów, ale większość
      odbiorców "kapel osiedlowych" to nie są audiofile. "Studia nagrań" mieszczące
      się "w piwnicy" (lub w ośrodku kultury), w których nagrywane są kasety demo,
      zwykle wystarczają do nagrania dającej się słuchać mp3.
      b) koszta dystrybucji: tłoczenie płyt kosztuje, aby płyta trafiła do sklepów
      potrzeba jeszcze więcej, aby zminimalizować ryzyko (ludzie płyty nie kupią),
      ponoszone są także koszta marketingu. Właśnie te koszta to lwia część sumy
      wydrukowanej na nalepce w empiku. Dla porównania, koszta dystrybucji w sieci p2p
      ponoszą odbiorcy (i nawet tego sobie nie uświadamiają), to oni dają pasmo,
      "kapela" musi tylko wprowadzić utwór do obiegu.
      Te koszta dla wielu kapel mogą stanowić barierę nie do przejścia.

      Potrzebny jest system podony do www.irateradio.com gdzie: artyści mogą
      umieszczać utwory (i dać im nalepkę stylu), słuchacze oceniają utwory, kolejne
      utwory mogą być wybierane "ręcznie" lub system będzie ściągał te piosenki, które
      słuchacze o podobnych gustach ocenili wysoko. Taki system umożliwi promocję
      nieznanych artystów bez konieczności dużych inwestycji. Do takiego systemu
      przydałby się moduł, informujący o koncertach (w pobliżu naszego miasta) tych
      kapel których utwory oceniamy wysoko.

      Podsumowując: uważam, że wytwórnie i "idole" nie wygrają z technologią, stawiam
      sobie tylko pytanie czy Artyści zauważą szansę jaką im daje technologia, zanim
      głód zmusi ich do zmiany profesji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka