Dodaj do ulubionych

fenomenologia kaca

12.12.04, 20:38
W nawiązaniu do wczorajszego zlotu rocznicowego, chciałem się was zapytać, jak
się u was objawia kac ?

Bo obserwuję u siebie, poza typowymi objawami, efekt takiego oderwania od
rzeczywistości - jakby wszystko dookoła odbywało się w zwolnionym tempie i za
szybą. Żadne zbyt silne bodźce nie docierają... smile W sumie jest to całkiem
przyjemne, w dodatku bardzo ułatwia niektóre czynności - np. pisanie postów i
innych utworów - bo człowiek traci wrażliwość na głupoty, które pisze, i nie
odczuwa potrzeby ich poprawiania...

Co najlepiej widać na przykładzie niniejszego wątku smile
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: fenomenologia kaca 12.12.04, 22:02
      Jeśli tak - to sądząc po fali postów, jakie codziennie pojawiają się na tym
      forum, forumowicze miejscowi muszą ostatnio prowadzić się wyjątkowo nienagannie
      i bezalkoholowo smile)

      Co zaś do tematu wątku - nie mogę służyć własnym doświadczeniem, niestety.
      Życzę jednakowoż wytrwałej i zwycięskiej walki z katzenjammerem smile
      • dziewczyna_mickiewicza Re: fenomenologia kaca 12.12.04, 23:00
        kaca miewam niesamowicie rzadko, choc pijam czestotongue_out jedyny, jaki sie powaznie
        objawil, to taki, kiedy wysiadlam rano z tramwaju i ruszylam przed siebie,
        swiecie przekonana, ze ide w dobra strone (do domu). pietnascie minut pozniej
        okazalo sie, ze poszlam w zupelnie przeciwnasmile)) i ogolnie mialam problemy z
        umiejscowieniem siebie w stolicy wtedy..
        • janek0 Re: fenomenologia kaca 13.12.04, 00:15

          dziewczyna_mickiewicza napisała:

          > kaca miewam niesamowicie rzadko, choc pijam czestotongue_out jedyny, jaki sie powaznie
          > objawil, to taki, kiedy wysiadlam rano z tramwaju i ruszylam przed siebie,
          > swiecie przekonana, ze ide w dobra strone (do domu). pietnascie minut pozniej
          > okazalo sie, ze poszlam w zupelnie przeciwnasmile)) i ogolnie mialam problemy z
          > umiejscowieniem siebie w stolicy wtedy..

          ooo, to ja też tak mam. to znaczy tracę orientację w przestrzeni. dzisiaj np.
          prawie zgubiłem się w supermarkecie... smile
          • dziewczyna_mickiewicza Re: fenomenologia kaca 13.12.04, 16:51
            heh, najlepsze jest to, ze na poczatku wydaje mi sie, ze ide na sto procent w
            odpowiednim kierunkusmile)) jestem o tym swiecie przekonanasmile)) no ale na
            szczescie, glowa wprawiona juz nieco nie robi mi takich numerow ostatnio..
    • humbak Re: fenomenologia kaca 13.12.04, 02:27
      Ehm... no to tak. Oprócz klasycznego bólu głowy (nie zawsze obecnego) mam zazwyczaj typowe dla mnie ale wyjątkowo nasilone zjawisko "amnietoitakwszystkowali". Wogóle jakiś dziwny dystans do świata łapie. A upijam się żadko, bo nim wypije wystarczająco dużo mój żołądek sygnalizuje że nie powinienem więcej. I tak oto jeste człowiekiem zazwyczaj trzeźwymsmile
    • h8red Re: fenomenologia kaca 14.12.04, 08:39
      Ja dosyć standartowy jestem. Główka boli, a najlepiej pomaga praca... fizyczna.
      Serio. Tylko, że wtedy to jest ostatnia rzecz na jaką mam ochotę smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka