Gość: Kapiszon
IP: 80.51.233.*
01.01.05, 00:52
Rockowi, a nie jazzowi, żeby była jasność. Jazzowi perkusiści są z innego świata.
Moje typy:
1. Mitch Mitchel od Hendrixa (co potem robił?)
2. Carl Palmer - Elp
3. John Henry Bonham - LZ (eh to brzmienie ...)
4. Bill Ward - z Sabbath
5. Ten z Police