Dodaj do ulubionych

najwięksi grafomani rocka

IP: *.chello.pl 01.01.05, 16:57
chodzi o wykonawców których texty uważacie za najbardziej kaszaniaste,
nieudane, pełne częstochowskim rymów, wielkich słów etc. dla mnie w Polsce
najwięksi grafomani to:
Polska
1.Lady Pank (żeby wspomnieć chociażby "Stacje Warszawa"), 2.Oddział
Zamkniety, Varius Manx (spróbuj choć raz odsłonić twarz... - dramat. lepiej
brzmiałoby poczuj choć raz kapusty kwas i włóż głowedo beczki). o ćwokach
typu norbi nie wspominam
Świat
1.Rush - szczególnie późne lata siedemdziesiąte, guns'n'roses (muza świetna,
ale ckliwości w stylu don't cry - do wyrzygania) no i wham )weke me up before
you go go - straszny syf)
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.01.05, 17:01
      Obecność grupy Rush dziwi mnie w tym zestawieniu. Owszem ich teksty są
      pretensjonalne, mogą robić wrażenie przeintelektualizowanych ale o grafomanię
      to bym ich nie posądzał. Neil Peart to zbyt inteligentny i wrażliwy facet by
      pisać grafomańskie teksty.
      • Gość: new! Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 01.01.05, 17:05
        mnie oni smieszą i nic na to nie poradze. podkreślam jescze raz - chodzi
        wyłacznie o texty. muzyka rush mni enie śmieszy - choć co prawda też nie kręci,
        aha i jeszcze ELO (szczególnie album Time)
    • Gość: krzych Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.pl / 193.24.200.* 01.01.05, 17:27
      Sorry, ale od kiedy Wham to rock? Od kiedy Norbi to rock?
      Co do Rush to nie wiem kiedy byli grafomanami.
      Moje typy:
      Polska- Bajm, Budka Suflera(oczywiście z ostatnich płyt, a nie z "Cienia
      Wielkiej Góry), Big Cyc, Demono, Szymon Wydra i Zalef
      Świat- Vanila Ninja wink , amerikańskie zespoliki młodzieżowe kopiujące Nirvane,
      Marylin Manson, kiedy zamiast śpiewać robi z siebie pajaca, Slipknot (ale tylko
      za tandetne maski), Sex Pistols.
      • teddy4 ustalmy kim jest grafoman 01.01.05, 18:04
        Grafomanem jest Pan Andrzej Mogielnicki np. albo Pan Marek Dutkiewicz, którzy
        popełnili całe stosy niedobrych tekstów o niczym. Ale dlaczego to zespół Lady
        Pank ma być grafomanem? Owszem, ma grafomańskie teksty.
        Co do Raszu a właściwie kol. Pearta, to znam większych grafomanów - np. Ian
        Gillan, albo Ronnie Dio.
        • Gość: As ustalmy co to jest grafomania :) IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.01.05, 18:08
        • ari A propos Lady Pank 03.01.05, 00:10
          Niestety Panasewicz Janusz również na pewnym etapie kariery zdecydował, że sam
          chce popełniać teksty i pobierać od nich tantiemy. WIęc niejako Lady Pank samo
          jest sobie winne.
          Choć fakt faktem, że Stacja Warszawa to potworek Mogielnickiego. Starszny
          tekst. Straszny.
    • Gość: ro duck na świeżo IP: *.betanet.pl 01.01.05, 18:33
      ostatnie produkcje wilków i budki surfera porażają swą głębią i konsekwencją ...

      famfararaj tongue_out
    • Gość: jan Re: najwięksi grafomani rocka IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.01.05, 18:51
      OCENIAM WYPOWIEDZI W TYM WĄTKU JAKO BEŁKOT IMPOTENTNYCH BURAKÓW!
      ŁATWO OCENIAĆ INNYCH A SAMI CO STWORZYLIŚCIE ?
      TYLKO NA PISANIE BREDNI WAS STAĆ?
      • teddy4 Do Jana 01.01.05, 19:08
        Są tu tacy, którzy coś jednak stworzyli. I niekoniecznie są to bredniesmile.
    • Gość: aragon Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:53
      Maleńczuk, Budka Suflera, Maanam (lata 90-te)
      • Gość: ef Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 01.01.05, 22:04
        Gość portalu: aragon napisał(a):

        > Maleńczuk

        Udowodnij.


        Rozynek - jak najbardziej.
        • Gość: aragon Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:00
          "Nie dla mnie splendor i sława. nie dla mnie te wszystkie brawa. jestem sam"
          Żena!
          • Gość: ef Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 01.01.05, 23:09
            I co tu jest grafomańskiego? Zresztą ten tekst nie jest na serio.
            • Gość: katz Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 11:24
              Nie jest na serio? Hehe, Maleńczuk tak twierdzi, że nic nie jest na serio, więc w takim razie co on stworzył na serio. Według mnie nic. Maleńczuk gra muzykę komercyjnie alternatywną i za to go nie lubię. Poza tym straszliwy z niego megaloman.
              • Gość: ef Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 02.01.05, 12:56
                Gość portalu: katz napisał(a):

                >więc w takim razie co on stworzył na serio.

                Wystarczy posłuchać tego, co robi(ł) solo, czy z Homo Twist.
                Pudelsów w ogóle nie należy traktować do końca serio. Nie powiesz mi, że tekst
                takiej "Dawnej Dziewczyny" (której zresztą nie lubię) został napisany z pełną
                powagą.


                >Maleńczuk gra muzykę komercyjnie alternatywną

                I co w tym złego? To że chce zarobić? Zresztą - zdefiniuj "komercyjnie
                alternatywną".
    • Gość: RunDLL32 Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 01.01.05, 20:29
      Np. Maanam, Wilki poza pierwszą płytą, T.Love od "Al Capone" w górę, oczywiście
      Łzy, no i król: Marcin Rozynek. Oraz setki innych - przewaga syfu nad tekstami
      udanymi jest w zakresie polskiej muzyki rozrywkowej przytłaczająca. O
      anglojęzycznych się nie wypowiadam, bo nie czuję się kompetentny, trzeba znac
      język DOSKONALE by ocenić co jest grafomanią, a co nie.
    • Gość: metal Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 20:51
      Roman Kostrzewski !!!!!
    • jedynyprawdziwykajtos Re: najwięksi grafomani rocka 01.01.05, 23:17
      Gość portalu: new! napisał(a):

      > , guns'n'roses (muza świetna,
      > ale ckliwości w stylu don't cry - do wyrzygania)

      oczywiście że muza świetna. problem w tym, że nie wiem ile słyszałes piosenek
      gunsów i ile tekstów Axla przeczytałeś. Jeżeli opierasz sie na samym "don't
      cry" to cóż... Czy według ciebie tekst o miłości jest od razu grafomanią? Bo
      jesli tak, to dużo się tego namnożyło. Polecamci przeanalizowanie tekstu np.
      piosenki "Coma"( to chyba najlepszy w ich repertuarze, pozostałe stoja na
      przyzwoitym poziomie)
      • Gość: g Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 02.01.05, 13:57
        'spróbuj choc raz z kapusty kwas" - to zdaje sie jarek janiszewski tak ladnie
        parodiowal varius manx czy jak mu tam

        dla mnie bajm i lzy sa poza konkurencja w grafomanstwie.
        do tego jeszcze anita lipnicka ze swej solowej plyty - "wszytsko sie moze
        zdarzyc" na ten przyklad.
        budka suflera coraz lepiej radzi sobie w tej konkurencji.
        co do zagraniczniakow to caly ten razmus czy jak mu tam + niestety, bardzo
        lubiany przeze mnie danzig, ktory popelnil kilka tandetnych i dętych tekstow.
        • Gość: Dziwne Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.4web.pl 10.01.05, 20:01
          Lipnickiej , chyba przez zupełny przypadek udały sie dwa wersy w jednej jedybej
          piosence:
          Już ją rozbiera z letniej sukienki
          i wszystkich tajemnic.(..)
          Czy jakos tak podobnie to brzmi---------> uroczy banal, ale dobry
          metaforyczniesmile
    • piotrek_63 ponowie czyjes pytanie: co to jest grafomania 02.01.05, 14:20
      Dla jednego grafomania beda natchnione teksty metalowe o rycerzach i smokach,
      dla innych beda to pseudozbuntowane punkowe wynurzenia niilistyczne, a dla
      jeszcze innych kowbojskie przyspiewki Kenny Rogersa. Poza tym autor(ka?) watku
      wyraznie koncentruje sie na muzyce rockowej, wiec nie wiem czy wymienianie
      Bajmu i Varius Manx ma jakis sens.
    • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:34
      "lepiej brzmiałoby poczuj choć raz kapusty kwas i włóż głowedo beczki)."

      Taki tekst wyspiewał kiedyś Jarek Janiszewski w kultowym programie "Lalamido"
      (potem było coś w stylu "idź szukać krowy w polu" wink ) O ile dobrze pamiętam to
      akompaniował mu na klawiszach jeden z braci Panczo! To były czasy!

      Do panteonu polskich zespołów bełkoczących dorzucam idoli młodziezy w
      wyciągniętych swetrach - Negatyw. A Bajm rządzi ze swoją piosenką o "złotym
      deszczu' - co za perwersja wink
    • Gość: she Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 19:47
      Rozynek. To juz nie jest grafomania. To jest gwalt ze szczegolnym okrucienstwem
      ma pieknej polskiej mowie. "Jak konca swiata swiat, kupie ci korale..." itd.

      Jakis kabaret zabawnie trawestowal tekst Kukiza & Borysewicza "Bo tutaj jest
      jak jest...a tam jest tak jak tam" wink

      K. Kowalska. Od parunastu lat beczy banaly o tym ze ja rzucaja w kat jak rzecz,
      zdradzaja, ona wciaz w depresji i brakuje jej szczescia. Wnioskow ze swych
      przejsc nie wyciaga, bo w tekstach, mam wrazenie, nic sie nie zmienia.

      Poza tym raczej ignoruje teksty. Anglojezyczne tym bardziej - czasem lepiej ich
      nie rozumiec, bo glupawy tekst niweczy niejeden skadinad dobry muzycznie
      kawalek. 99 % slow w przebojach pop rockowych i tak traktuje o milosci, wiec
      bzdet na bzdecie bzdeta pogania.
      • melomanka_intelektualistka Re: najwięksi grafomani rocka 02.01.05, 19:52
        Uważam że sama jesteś grafomanką, wypisując takie farmazony. Kasia Kowalska
        jest artystką, która pisze o swoich przeżyciach wewnętrznych. Rozumiem że
        zapewne bardziej cieszą cię teksty typu "Pump it up", ale na tym forum są
        osoby, które mają nieco lepszy gust i wiedzą co dobre, więc się nie ośmieszaj.
        • Gość: mała Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 20:02
          Sorki, ale ja też nie mogę słuchać tych banałów Kowalskiej. I wcale nie chodzi
          o to, że jej teksty są melancholijne - Nicka Cave'a też są, a to mistrz. Dla
          mnie K.K. jest szalenie pretensjonalna z tym swoim smęceniem i to nie musi
          znaczyć, że słucham "Pump it up" albo, że się ośmieszam (w przeciwnieństwie do
          Ciebie), po prostu mam takie zdanie. Ale Ty jak widzę jesteś zakochaną fanką.
          Aha - Kowalska nie jest artystką tylko wokalistką.
          • melomanka_intelektualistka Re: najwięksi grafomani rocka 02.01.05, 20:04
            Z Cave'a wyrosłam dawno, a Ty widać nie dorosłaś do prawdziwej sztuki.
            • Gość: katz Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:17
              Ja pie..! To fakt Kowalska to prawdziwa artystka a cave przy niej to obszczymurek. Granica absurdu została przekroczona, poproszę setkę wody brzozowej.
            • Gość: mała Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:53
              melomanka_intelektualistka napisała:

              > Z Cave'a wyrosłam dawno, a Ty widać nie dorosłaś do prawdziwej sztuki.


              ROTFL smile))))
          • Gość: new! Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.chello.pl 02.01.05, 20:11
            zaiste Kasia Kowalska to ścisła elita kiczu i grafomanii. zapominamy o jeszcze
            jednym bardzo ważnym grafomanie, czyli Michale Wiśniewskim. oczywiście nie gra
            on muzyki rockowej, ale skoro i tak poszerzamy wątek o inne gatunki, to Ich
            Troje nie może zabraknąć.

            choć pokaże ci czym moja miłość jest, dla ciebie zabije sie - nic dodać, nic
            ująć
            • kate_16 Re: najwięksi grafomani rocka 10.01.05, 22:14
              wiśniewski - "spadnijmy w dół, objęci w pół, otuleni liściem"...
              to z piosenki "geranium"...polecam cly tekst - niesamowity...smile
        • teddy4 Do Melomanki Intelektualistki 02.01.05, 22:30
          Naprawdę już dawno się tak nie uśmiałem - i za to serdecznie dziękujęsmile.
        • Gość: she Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 12:33
          Kolejny zakompleksiony albo niedopchany (-a) robi sobie jaja z czyichs postow ?
          Sama sobie lepiej Pump it up, chyba wiesz gdzie...

          A moze to efekt diety - niedobor waznych skladnikow zywieniowych moze
          niekorzystnie odbic sie na pracy ukladu nerwowego i mozgu.
    • dreaded88 Re: najwięksi grafomani rocka 02.01.05, 23:19
      W światach zarówno ludzi, jak i demonów - Glenn Benton (Deicide, Vital
      Remains), he he he. Nudziarz jakich mało, cały czas na jeden temat.
      • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:30
        dreaded88 napisał:

        > W światach zarówno ludzi, jak i demonów - Glenn Benton (Deicide, Vital
        > Remains), he he he. Nudziarz jakich mało, cały czas na jeden temat.

        E tam, żadna tam wzniosła literatura, ale to taka konwencja, takoż i przymykam
        oko, właszcza, że znam gorsze bzdety w tym gatunku - chociażby teksty Petera
        na "Litany" Vader (ujmujacy wyraz fascynacji... czołgami) i polskojęzyczne
        bredziny Nergala na "Gromie" Behemoth (lasy, wilki, pomorska rzeczywistość i
        tym podobne ważkie aspekty egzystencji każdego mieszkańca Gdańska-Oliwy).
        • dreaded88 Re: najwięksi grafomani rocka 02.01.05, 23:59
          Nieszczęsna konwencja swoją drogą, ale nawet w jej obrębie można produkować się
          mniej głupio i monotonnie - vide np. Vorph z "Blood Ritual" czy "Ceremony"...

          Z postindustrialnych pogan rzeczywiście też łatwo się śmiać, jedne z niewielu
          dobrych tekstów popełnił tu Quorton na "Hammerheart".
          • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:10
            > Nieszczęsna konwencja swoją drogą, ale nawet w jej obrębie można produkować
            się
            >
            > mniej głupio i monotonnie - vide np. Vorph z "Blood Ritual" czy "Ceremony"...
            Zgadzam sie w całej rozciągłosci! Chodzi mi o to, że ten swoisty infantylizm
            jest częścią metalowego folkloru i w odpowiednim kontekście nie wykrzywia
            twarzy, a dodaje całości posmaku gó..arskiego, ale jakze szczerego buntu...
            Spójrz na "Endless Pain", "Kill'em All", "Oddech Wymarłych Swiatów" - teksty
            głupie przerażliwie, a to i tak wybitne albumy!!!
            • dreaded88 Re: najwięksi grafomani rocka 03.01.05, 00:46
              Z pewnego punktu widzenia podobają mi się wczesne teksty Quortona - z
              pierwszych dwu płyt Bathory, a wręcz jeszcze z demówek (np. "Witchcraft").
              Przeważnie kompletnie idiotyczne, ale jakże nieraz urocze. Chociaż akurat o
              buncie chyba dość ciężko tu mówić.

              Durnowatą konwencję można oczywiście przerysować i doprowadzić to do rangi
              sztuki, przykładem niech będą koleżkowie z Impiety, dla których zdaje się
              wszystkie te antychrystianizmy i satanizmy są zupełnie pustymi, obiegowymi
              frazami, co pozwala im układać z nich takie sympatyczne konstrukcje.

              To, że elektroniczny cenzor wykropkowuje słowo "gó..arski" woła o pomstę do
              Niebios.
              • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 09:09
                > Durnowatą konwencję można oczywiście przerysować i doprowadzić to do rangi
                > sztuki, przykładem niech będą koleżkowie z Impiety, dla których zdaje się
                > wszystkie te antychrystianizmy i satanizmy są zupełnie pustymi, obiegowymi
                > frazami, co pozwala im układać z nich takie sympatyczne konstrukcje.
                Impiety są z Japonii. Gdyby Japończyk na serio sprzeciwiał się ekspansji
                Chrześcijaństwa, wszyscy popadaliby ze śmiechu wink

                > To, że elektroniczny cenzor wykropkowuje słowo "gó..arski" woła o pomstę do
                > Niebios.
                Nieprzyjemnie wyraziłem się o subkulturze metalowej. Elektroniczny cenzor widać
                wychował się na starym Thrashmetalu i poczuł się urażony wink
                • dreaded88 Re: najwięksi grafomani rocka 03.01.05, 23:31
                  Gość portalu: Leatherface napisał(a):


                  > Impiety są z Japonii.

                  Jeśli chodzi o ścisłość, to z Singapuru. Obecnie sytuacja się nieco
                  skomplikowała, bo z Azjatów został tylko Shyaithan, pozostała trójka to
                  Meksykanie.
                  • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 00:09
                    > Jeśli chodzi o ścisłość, to z Singapuru.
                    W rzeczy samej.

                    > Jeśli chodzi o ścisłość, to z Singapuru. Obecnie sytuacja się nieco
                    > skomplikowała, bo z Azjatów został tylko Shyaithan, pozostała trójka to
                    > Meksykanie.
                    No to jestem przerażliwie nie na bieżąco, bo zdziwił mnie fakt, że w ogóle
                    jeszcze istniejąwink

                    Że też wcześniej na to nie wpadłem - Sweet Noise! Toż to grafomania
                    najczystszej wody, populistyczny bełkot o niczym, pseudowzniosłe hasła dla
                    nastolatków w fazie buntu przeciw rodzicom i mydłu. Zgroza!
                    • dreaded88 Re: najwięksi grafomani rocka 04.01.05, 00:22
                      Gość portalu: Leatherface napisał(a):

                      > No to jestem przerażliwie nie na bieżąco, bo zdziwił mnie fakt, że w ogóle
                      > jeszcze istniejąwink

                      Istnieją jak cholera - nawet płytę wydali.

                      > Że też wcześniej na to nie wpadłem - Sweet Noise! Toż to grafomania
                      > najczystszej wody, populistyczny bełkot o niczym, pseudowzniosłe hasła dla
                      > nastolatków w fazie buntu przeciw rodzicom i mydłu. Zgroza!

                      W takim razie należałoby zaatakować też ich inspiratorów - RATM (z których, jak
                      pamiętamy, nabijał się sam Cyco Miko).


                      • Gość: Leatherface Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 00:40
                        > W takim razie należałoby zaatakować też ich inspiratorów - RATM (z których,
                        jak pamiętamy, nabijał się sam Cyco Miko).

                        E tam, RATM byli chociaz muzycznie ciekawi - fajna, grająca z feelingiem
                        sekcja, no i na swój sposób ciekawy gitarzysta (szkoda, że dopiero na
                        Audioslave zaczał GRAĆ wink) Sweet Noise to zespół, który na każdej płycie dążył
                        do wpasowania się w aktualnie modny wśród młodzieży trend - mieliśmy więc
                        Panterę, potem okołosepulturowe klimaty, a teraz drogie ciuchy a'la
                        njumetalowcy i kawałki z raperami, mające zapewne uwiarygadniać grupę w oczach
                        młodych odbiorców. W ich tekstach jest o jakimś buncie, ale tak naprawdę nie za
                        bardzo wiadomo preciwko czemu on jest skierowany. Pewnie to taki zamysł,
                        żeby "teksty były uniwersalne i się nie starzały" - dla mnie jednak to
                        pretensjonalne marudzenie.
                        Mike Muir z kolei pisał świetne tekstywink
    • ari Re: najwięksi grafomani rocka 03.01.05, 00:17
      Co ważniejsi przedstawiciele tego nurtu w polsim rocku już zostali wymienieni,
      z zagranicznych dodałbym Running Wild którzy imali się już w tekstach i
      piractwa i kowbojstwa. Oraz generalnie metalowy nurt traktujący o smokach,
      rycerzach i dziewicach.
      Ponieważ wątek ma dotyczyć rocka jedynie poza konkursem napomknę o (polskich)
      hip-hopowcach ze wskazaniem na niejakiego donia za piękny rymowano-zawodzony
      refren: "tylko ja i moja przestrezeeeeeeń biorę z niej co najlepszeeeeeee..."
      Skandal.
    • Gość: hiii Re: najwięksi grafomani rocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 02:13
      nic mnie tak nie denerwuje jak teksty piosenek niczym z ambony głoszone.
      przykłady może nie z rockowej muzyki, z szeroko pojętej muzyki popularnej:

      "życie to surfing więc nie bój się fal"
      "nie uciekaj od słów, tych najprostszych, wiesz"
      nowy hit dzemu, nie pamiętam dosłownie, coś o tym, że "szukaj prawdy, ona
      nadaje życiu sens"
      "nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w oka mgnieniu"

      takich (grafomańskich!) porażających swą głębią porad pt. jak przezyć życie
      właściwie, jest na pęczki wszędzie niestety. a raz dwa trzy przoduje w tej
      kaznodziejczej misji. eeech, a na początku to nawet fajny zespół był...
    • Gość: drink Manowar i nikt mnie nie przekona, że to nieprawda! IP: 213.77.25.* 03.01.05, 14:19
      • Gość: Toomasz Re: Manowar i nikt mnie nie przekona, że to niepr IP: *.net26.pl / *.net26.pl 11.01.05, 16:07
        DOKŁADNIEsmile zresztą wiele metalowych kapel, można by tu wymieniać, ale niektóre
        tragiczne teksty w połączeniu z muzyką wypadają nieżle a przynajmniej znośnie
        (np. "Diabelski dom" KATa, wiele utworów Turbo), natomiast Manowar nie ma
        konkurencji... "Warriors of the world", "Metal Warriors", "Fighting the world"
        fuj... tu nawet niezła muza nie pomoże
    • dreaded88 Coś do poczytania 04.01.05, 00:28
      www.omp.org.pl/kolakowska.htm
      Cały tekst jest ciekawy, ale na użytek tego wątku polecam lekturę szóstego
      akapitu.

      P.S. To Kołakowska z tych Kołakowskich, a nie jakaś pani z RM na przykład.
      • dreaded88 Re: Coś do poczytania 04.01.05, 00:36
        I szerzej na ten temat:

        www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=63
        • Gość: P-77 Re: Coś do poczytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:48
          "Imagine" to najpiekniejsza piosenka jaką kiedykolwiek wymyślono w muzyce
          popularnej. Jak ktoś doszukuje się totalitarnych czy też w domyśle
          komunistycznych podtekstów, to mogę mu tylko współczuć.
          Tu mógłbym zadedykowac najnowszą piosenkę KSU - "Nasze słowa".
          • Gość: P-77 Re: rock z definicji jest grafomański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 20:35
            Grafomiania to nic innego jak pisanie o sprawach prostych w skomplikowany
            sposób - większość tekstów rockowych na tym się opiera - tematami są np.
            nieszczęśliwa ewentualnie szczęśliwa choć trudna miłość (bo szczęśliwa i
            nieskomplikowana miłość pasuje tylko do piosenek z koncertów życzeń), niezgoda
            na świat i krytyka jego nieprawidłowości itp.
            Problem w tym, że teksty są najmniej ważne - ważniejsze sa riffy gitarowe,
            uderzenia perkusji. Rockowcy używają iluś tam metafor, ktorych chyba sami do
            końca nie rozumieją - po prostu tak w danym momencie pasowało.
            Inna sprawa, że są lepsze i gorsze kawałki.
            I dodam od razu, że częstochowskie rymy (a więc rymy oparte na takiej samej
            liczbie sylab) to nie jest grafomania. Podobnie nie ma tekstów "o niczym" -
            każdy jest o czymś, tylko nie zawsze można od razu się domyśleć.
            • Gość: Marek_C Re: rock z definicji jest grafomański IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 11.01.05, 17:29
              zgadzam sie i dlatego byc moze byloby ciekawiej odwrocic temat tego forum na
              pytanie typu
              ktore grupy rockowe mialy (miewaly) najbradziej inteligentne i ciekawe teksty.
              Moje typy to

              Pink Floyd
              U2
              Pearl Jam
              Sting
              Midnight Oil
              Collective Soul
              REM
    • kartisa KORA z Manaamu.... 10.01.05, 23:03
      Za róże, wiatry, teksty o miłości (w tym wieku powinna cos o niej wiedzieć, a
      nie tylko banały), madonny i inne cuda. przegonić od niej tego kamilka, bo
      razem dziecinnieją.
    • pepeluka zmiana tematu wątku 11.01.05, 20:52
      Przy dzisiejszej ilości dobiajjących się na scenę zespołów, których
      grafomaństwo wygląda raczej jak konkurs na najbadziewnjesze gó.. stwierdzam iż
      temat i treść wątku powinna brzmieć nieco inaczej: których tkściarzy sobie
      cenicie? i sprawa o wiele mniej się skomlikuje i nikt nie będzie wymieniał po
      kolei hiphopowego gówna, potem popowego gówna, potem disco polowego gówna itd,
      tylko od razu przejdziemy do konkretów... Poza tym wyadje mi się, że o wiele
      wartościowsze jest dyskutowanie o na prawdę dobrych pisarzach na rzecz
      grafomanów, o których mówimy bo są opkropni i zapominamy o tych na prawdę
      dobrych w swym fachu ludziach.
    • mort_subite Re: najwięksi grafomani rocka 11.01.05, 21:22
      Z importu to chyba King Diamond.
      Lokalnie - Various Manx ("Orła cień", heh, hymn Orlenu)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka