Dodaj do ulubionych

POLSKA - IRLANDIA

IP: *.teleton.pl 13.01.05, 09:33
Zastwanawia mnie fakt fenomenu Irlandii. W sumie niewielki kraj, ludność
skromna w liczbie, a to muzyczna potęga. W porównianiu z innymi karajami, to
muzyczne mocarstwo. Z jednej strony wylansowali najpopularniejszą odmianę
folka, z drugiej, w ścisłej światowej czołówce mają całkiem sporo wykonawców
rockowych i pop. Skąd to się bierze ? Czy to tylko dobry marketing i wpływ
kasy wpompowanej przez UE ? A może są piekielnie zdolni ? Dlaczego Polacy nie
mogą pójśc tym tropem ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Shane Re: POLSKA - IRLANDIA IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 13.01.05, 11:00

      - przede wszystkim jezyk - w showbusinessie (Europa i USA) mozna zrobic kariere
      praktycznie tylko tworzac po angielsku. W krajach latynoskich muzyka z Irlandii
      ma znaczenie marginalne.

      - duza 'sluchalnosc' tradycyjnej muzyki ludowej (trad), ktora podszyta jest
      wiekszosc muzyki (nawet rockowej) pochodzacej z irlandii

      - duza diaspora irlandzka w USA i Wielkiej Brytanii, wydatnie przyczyniajaca sie
      do promowania wykonawcow z Eire
    • piotrek_63 Re: POLSKA - IRLANDIA 16.01.05, 23:16
      My mielismy tylko S.P. Grzegorza z Ciechowa.
    • Gość: Truskawka Re: POLSKA - IRLANDIA IP: *.pomorzany.v.pl 31.03.05, 01:01
      Kilka moich własnych spostrzeżeń:

      - W Dublinie łatwiej dotrzeć do tych "najwyższych" w branży. Sporo wpływowych
      osób i amatorzy znają się dobrze. Stąd dużo większe możliwości na starcie,
      - ogromna ilość miejsc, gdzie można pograć i wystąpić, właścicielom pubów
      zależy na tym, aby coś się u nich działo,
      - kasa, kasa i ogromna promocja (nie ma się co oszukiwać). Info o koncertach
      tych sławnych i tych mniej znanych sa praktycznie wszędzie - jedne obok
      drugich...
      - jeżeli chodzi o zdolności, zdarzają się bardzo niezdolni ludzie, jednak im
      nikt nie broni pokazać się tu czy tam i chyba o to chodzi. Życie potem
      weryfikuje kto zostanie na scenie,
      - tzw. łowcy talentów wychodzą na ulice np. Grafton czy Temple Bar, gdzie
      grający muzycy to chleb powszedni. U nas chyba przeganiają za takie coś...

      Ciekawy tematsmile))pozdrawiam
    • Gość: Lecho Re: POLSKA - IRLANDIA IP: *.teleton.pl 31.03.05, 08:36
      Tak z patriotycznego obowiązku dodam, 1:0.
    • Gość: Jacenty Re: POLSKA - IRLANDIA IP: *.chello.pl 31.03.05, 09:15
      Ciekawy temat smile

      Do argumentów wymienionych przez Shane'a i Truskawkę dodam jeden równie
      istotny, moim zdaniem - położenie geograficzne czyli bliskość Wielkiej
      Brytanii. Wszak Irlandczykowi łatwiej zaistnieć w Londynie niż Niemcowi czy
      Włochowi.

      Z uwagi na wszystkie zebrane tu argumenty nie ma co się dziwić, że Polskę i
      Irlandię dzieli tak wiele pod względem muzyki i nie widzę najmniejszych szans
      na zmianę tego stanu w najbliższych latach. Nas nawet nie stać na wylansowanie
      jednej gwiazdki, co się udało takim muzycznym potęgom jak Łotwa czy Rumunia wink
      • Gość: agit Re: POLSKA - IRLANDIA IP: 217.153.131.* 31.03.05, 09:55
        jeden szczegol - w Irlandii wlasciwie w wiekszosci rodzin dzieci od malego uczy
        sie gry na jakims instrumencie, spiewu lub tanca. nic dziwnego ze potem rosna z
        nich muzycy.
        tam jest taki zwyczaj(przynajmniej na polnocy) ze w kazdym domu sa skrzypce i
        podrozujacy muzyk nie potrzebuje wozic wlasnego instrumentusmile to jest zycie!!
        • ianek70 Re: POLSKA - IRLANDIA 31.03.05, 12:03
          Podobno w Irlandii artyści, w tym muzycy, nie płacą podatków.
        • Gość: ajron men Re: POLSKA - IRLANDIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:02
          a zaglądałeś kiedyś do futerału? jakbyś zajrzał to byś wiedział że to nie
          futerał tylko kabura

          Gość portalu: agit napisał(a):

          > tam jest taki zwyczaj(przynajmniej na polnocy) ze w kazdym domu sa skrzypce i
          > podrozujacy muzyk nie potrzebuje wozic wlasnego instrumentusmile to jest zycie!!
          • Gość: agit Re: POLSKA - IRLANDIA IP: 217.153.131.* 31.03.05, 14:11
            > > tam jest taki zwyczaj(przynajmniej na polnocy) ze w kazdym domu sa skrzyp
            > ce i
            > > podrozujacy muzyk nie potrzebuje wozic wlasnego instrumentusmile to jest zyc
            > ie!!
            a zaglądałeś kiedyś do futerału? jakbyś zajrzał to byś wiedział że to nie
            > futerał tylko kabura
            znaczy ze im przeszlo; skoro nie woza wlasnego... czyli sie rozbroili
            najwidoczniejwink
            poza tym teraz rozruchy w belfascie organizuja biura podrozy zeby cos sie dzialo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka