Dodaj do ulubionych

Jimmy Smith 1928 - 2005

IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:02
Jedna z najbardziej kreatywnych postaci w nowoczesnym dzezie, mistrz
hammondowego groove'u. Dzieki niemu niedoceniany wczesniej B3 zyskal status
pelnoprawnego dzezowego instrumentu, a jego miodne zagrywki na tymze tworzyly
z czasem podwaliny i esencje legendarnego philly sound.

RIP, Jimmy.

PS. Dla chcacych posluchac - 25-minutowy trybut z kilkoma kawalkami Smitha:
www.wefunkradio.com/show/2005-02-11
Obserwuj wątek
    • kissinger77 Re: Jimmy Smith 1928 - 2005 28.02.05, 20:09
      Yhm...mam dwa stare winyle z lat 60-tych tego pana.Po prostu miazga...
    • Gość: luvski Re: Jimmy Smith 1928 - 2005 IP: *.icpnet.pl 28.02.05, 20:43
      parafrazując nieśmiertelną fraze naszego wieszcza, "organistów było wielu...,
      ale filadelfia rządzismile))".
      btw - juz dzisiaj wspominałem w wątku kanadyjskim o philly soul w wydaniu miss
      santilli, ale jakoś bez rezonansu. zresztą jak zwyklesmile
      ide słuchać teraz jakiegoś multicymbalisty...
      poza tym pisz czesciej z łaski swojej.
      • jazzfoxy Re: Jimmy Smith 1928 - 2005 01.03.05, 14:05
        Wielka strata dla muzyki.
        Niedawno bylam na jego koncercie w Kongresowej.
        Dziadek Jimmy ledwie wszedl, wlasciwie wprowadzili go na scene,
        ale jak usiadl za hammondem i zaczal grac, to bylo cos!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka