Gość: silesius funkulo
IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl
19.02.05, 17:02
Jedna z najbardziej kreatywnych postaci w nowoczesnym dzezie, mistrz
hammondowego groove'u. Dzieki niemu niedoceniany wczesniej B3 zyskal status
pelnoprawnego dzezowego instrumentu, a jego miodne zagrywki na tymze tworzyly
z czasem podwaliny i esencje legendarnego philly sound.
RIP, Jimmy.
PS. Dla chcacych posluchac - 25-minutowy trybut z kilkoma kawalkami Smitha:
www.wefunkradio.com/show/2005-02-11