Dodaj do ulubionych

Left to my own devices

29.03.05, 17:07
no dobrze, niektorzy narzekaja na album introspective... czesciowo sie z wami
zgodze - kawalki sa dluzsze, sprawiaja wrazenie remiksow. znajdziecie jednak
na tej plycie rowniez rzeczy warte pamietania o, np. left to my own devices.

jak nazwiecie spiew neila w tym kawalku, rap? recytowanie? dla mnie jest to
jedna z dwoch perelek... druga juz niedlugo sie pojawismile))



Left to my own devices

I get out of bed at half past ten
phone up a friend who's a party animal
Turn on the news and drink some tea
Maybe if you're with me we'll do some shopping

One day I'll read or learn to drive a car
If you pass the test, you can beat the rest
but I don't like to compete or talk street, street, street
I can pick up the best from the party animal

I could leave you
say good-bye
or I could love you
if I try
and I could
and left to my own devices
I probably would
Left to my own devices
I probably would

Pick up a brochure about the sun
Learn to ignore what the photographer saw
I was always told that you should join a club
stick with the gang if you want to belong

I was a lonely boy, no strength, no joy
in a world of my own at the back of the garden
I didn't want to compete or play out on the street
for in a secret life I was a Roundhead general

I could leave you
say good-bye
or I could love you
if I try
and I could
and left to my own devices
I probably would
Left to my own devices
I probably would
Oh, I would

I was faced with a choice at a difficult age
Would I write a book? Or should I take to the stage?
But in the back of my head I heard distant feet
Che Guevara and Debussy to a disco beat

It's not a crime when you look the way you do
the way I like to picture you
When I get home, it's late at night
I pour a drink and watch the fight
Turn off the TV, look at a book
pick up the phone, fix some food
Maybe I'll sit up all night and day
waiting for the minute I hear you say

I could leave you
say good-bye
or I could love you
if I try
and I could
and left to my own devices
I probably would

Come on, baby
say good-bye
I could love you
if I try
and I could
and left to my own devices
I probably would
Left to my own devices
I probably would

Out of bed at half past ten
the party animal phones a friend
Picks up news about the sun
and the working day has just begun
Sticks with the gang at the back of the street
Pass the test and he don't compete
Drive the car, if you're with me
Che Guevara's drinking tea
He reads about a new device
and takes to the stage in a secret life
(I would if I could)

Left to my own devices
I probably would
If I was left to my own devices
I possibly would
(I would if I could)
If I was left to my own devices
I probably would
If I was left to my own devices
I probably would

I could leave you
say good-bye
or I could love you
if I try
and I could
and left to my own devices
I probably would
Left to my own devices
I probably would
Come on, baby
Left to my own devices
I probably would
Obserwuj wątek
    • krikra LTMOD 29.03.05, 18:12
      rafi.raf napisał:

      > jak nazwiecie spiew neila w tym kawalku, rap? recytowanie?

      Wiele razy się nad tym zastanawiałam, ale nie wiem, jak to się zwie. W każdym
      razie taki wokal jest dość charakterystyczny dla PSB, no nie? W paru innych
      piosenkach mają coś podobnego, choćby METAMORPHOSIS czy ONE THING LEADS TO
      ANOTHER.
      LTMOD to jedna z moich ulubionych piosenek, ale szczerze mówiąc, tekst to nie za
      bardzo wiem, o czym jest. Taki zbiorek zdań o niczym szczególnym..wink
      Ale i tak lubię LEFT...
      • rafi.raf Re: LTMOD 29.03.05, 19:27
        neil mowil w ktoryms z wywiadow, ze chcieli robic muzyke rowniez na pograniczu
        rapu ("white rap")... brzmi to lepiej niz vanilla ice
        • balshoy Re: LTMOD 29.03.05, 21:32
          jak dla mnie to, zawsze zresztą tak mówiłem, to Neil D E K L A M U J E
          ładne słowo ..prawie jak deklaruje wink
          ale dlaczego Rafi mówisz o INTROSPECTIVE "niby-remixy"?
          W rzeczy samej są to przecież remixy..JAKBY NIE PATRZEĆ INNE WERSJE...a nie
          wiem ,czy pamętacie, ale ta płyta w 1988 roku była wybrana nr 2 w Polsce - to
          chyba było takie ogólne podsumowanie wszystkich sprzedających się albumówi to
          chyba słyszałem w pr3 PR;
          ja tam lubię wracć do tej płyty, szczególnie podobało mi się zawsze I'M NOT
          SCARED..kiedyś ,gdy nie wiedziałem co za sample tam wykorzstano, mysłałem ,że
          to okrzyki z wiecu z Musolinnim..."DUCE" tak sobie wkręciłem i pasowało mi to w
          tym kontekście jako strach przed faszystami...
          Always ..in my house to już samo w sobie nawet było interesujące..tu Neil znowu
          deklamuje i housik...
          A LTMOD to poezja.pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem tę wersję z LP...jakby
          zaczynała się jakaś opera..to było niesamowite; ale potem ta singlowa, jako
          bardziej techniczna również mi się podobała , no i to świetne video z tańcem
          na pleksiglasie, te niesamowite ruchy Chrisa i Neila w kółko..a często
          wykorzystuję w tańcu figurę CHRISA - ręcę zgięte w w łokciach, zaciśnięte
          pięści i przekładanie raz jednej reki raz drugiej..jak rozgrzewka w jachś
          wschodnich sztukach walki wink
          • rafi.raf Re: LTMOD 29.03.05, 22:04
            balshoy napisał:

            > jak dla mnie to, zawsze zresztą tak mówiłem, to Neil D E K L A M U J E
            > ładne słowo ..prawie jak deklaruje wink
            > ale dlaczego Rafi mówisz o INTROSPECTIVE "niby-remixy"?
            > W rzeczy samej są to przecież remixy..JAKBY NIE PATRZEĆ INNE WERSJE...

            > Always ..in my house to już samo w sobie nawet było interesujące..tu Neil znowu
            >
            > deklamuje i housik...

            mam watpliwosci co do ALWAYS ON MY MIND na albumie "introspective". podoba mi
            sie zmieniony tekst, ale jakos muzycznie mam watpliwosci (jakos minela mi
            fascynacja housem)

            a nie
            > wiem ,czy pamętacie, ale ta płyta w 1988 roku była wybrana nr 2 w Polsce - to
            > chyba było takie ogólne podsumowanie wszystkich sprzedających się albumówi to
            > chyba słyszałem w pr3 PR;

            byl okres kiedy lubilem te plyte baardzo

            > ja tam lubię wracć do tej płyty, szczególnie podobało mi się zawsze I'M NOT
            > SCARED..

            to jest moja druga ulubiona piosenka z tego albumu smile))



            > A LTMOD to poezja.pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem tę wersję z LP...jakby
            > zaczynała się jakaś opera..to było niesamowite; ale potem ta singlowa, jako
            > bardziej techniczna również mi się podobała , no i to świetne video z tańcem
            > na pleksiglasie, te niesamowite ruchy Chrisa i Neila w kółko..

            slyszales komentarze chlopcow na popart? chlopcy sie smiali, ze chris wyglada
            jakby puszczal baki (ang. fart), ma wypiety tylek i rusza kolanami oparty o
            podloze reka... mam nadzieje, ze wyrazam sie jasno.


            a często
            > wykorzystuję w tańcu figurę CHRISA - ręcę zgięte w w łokciach, zaciśnięte
            > pięści i przekładanie raz jednej reki raz drugiej..jak rozgrzewka w jachś
            > wschodnich sztukach walki wink

            hihihihi tez tak robie smile)))) bedzie fajnie bedzie na zlocie - trening zespolowy
            smile))
            • krikra Re: LTMOD 29.03.05, 23:26
              balshoy napisał:

              > ręcę zgięte w w łokciach, zaciśnięte
              > pięści i przekładanie raz jednej reki raz drugiej..jak rozgrzewka w jachś
              > wschodnich sztukach walki wink

              Podobno Chris kiedyś na studiach będąc, uczył się trochę karate.. może przy
              teledysku inspirował się tym, haha wink))

              rafi.raf napisał:

              > komentarze chlopcow na popart

              są świetne... przy komentowaniu LTMOD (i IWNDTKOT) chyba się dobrze bawili smile)
    • diesel46 Re: Introspective 30.03.05, 00:05
      rafi.raf napisał:

      > no dobrze, niektorzy narzekaja na album introspective... czesciowo sie z wami
      > zgodze - kawalki sa dluzsze, sprawiaja wrazenie remiksow.

      Ja tam bardzo lubie ten album. Jak na tamte czasy świetne brzmienie. W dodatku
      bardzo spójny jednakowy klimat, żadnych skoków po stylach - to lubie. To mój
      drugi album po Behawiour (choć skrajnie inny). Długie kawałki pozwalają
      delektowac sie muzyką. W szczególności uwielbiam solówke na klawiszach w I want
      a dog. Szkoda, że dzis sie tak nie gra sad

      Pozdrawiam
      Andrzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka