Dodaj do ulubionych

Rap w imię Pana

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 22:26
Arka Noego apogeum popularności osiągnie w przyszłym tygodniu, kiedy TVP
zacznie się odkuwać za żałobę, puszczając reklamy lodów Maryli R. i Daniela
O., bo ciepło się robi, a dzieci nie tylko śpiewać lubią, ale i polizać to i
owo w nagrodę za ciężką pracę.
Obserwuj wątek
    • Gość: ubu_roy Re: Rap w imię Pana IP: *.nyc.res.rr.com 07.04.05, 23:06
      Nie da sie polaczyc chrzescijanskiej empatii oraz katolickiej dyscypliny z
      rozwiazlym seksualnie i intensywnym emocjonalnie rytmem muzyki czarnych
      mieszkancow amerykanskiego miejskiego getta. Jest to poprostu niemozliwe. Chyba
      ze ktos proboje wcisnac katopropagande gluchym ludziom i tylko z marketingowych
      powodow nazywa to cos hip-hopem.
    • Gość: atarynka Re: Rap w imię Pana IP: *.ccf.swri.edu / *.ccf.swri.edu 07.04.05, 23:16
      Jesli chodzi o chrzescijanski rap i hip-hop polecam ks. Stana Fortune.
      www.francescoproductions.com/
    • Gość: antyglobalista Re: Rap w imię Pana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 11:30
      Jak za cos bierze się Piotrowski (saksofonista) to to komerchą jedzie na
      kilometr. To muzyczny grafoman, swietny biznesmen ale muzyk marny strasznie.
      Widac wiedzial gdzie leza konfitury i podlaczyl sie pod greupe ludzi ktorzy
      robia cos z potrzeby serca i ducha. Szkoda tylko ze piotrwoski jak zwykle na
      tym zeruje. Robi szmal na smierci Papy. Lapy precz od Papieza!
    • Gość: ;) Re: Rap w imię Pana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 15:58
      hiphop nawiązujący do religii jest ok, ale nie wiem czy jest w stanie nawrócić
      człowieka.
      • Gość: Chuck Magnione Rap jest belkotem atonalnym polmozgow i slumsow IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.04.05, 16:12
        Tak samo,jak hip-hip-hurra.Prawdziwa muzyka umarla pod koniec ubieglego wieku...
    • Gość: ryba www.deusmeus.kdm.pl IP: 139.30.211.* 11.04.05, 16:06
    • Gość: eof kato-polo IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 12.04.05, 07:57
      post disco polowe brzmienia w wykonaniu nawróconych dresiarzy z blokowisk... nawet te nazwy - "full power spirit" - to całkiem jak "bayer full" ROTFL

      3/4 melorecytacji tzw hiphopowców to wyjątkowy chłam, jedyne słuchalne kawałki to te z początków tej kultury w pl - kalibru czy grammatik. reszta to hihopolo.
      • Gość: muka! Re: kato-polo IP: *.aster.pl 12.04.05, 10:11
        Piękna opinia, ale przed jej wygłoszeniem zapewne nie słyszałeś nawet 30 sekund
        jakiegokolwiek utworu FPS wink))
    • Gość: glebogryzarka Re: Rap w imię Pana IP: 195.245.217.* 12.04.05, 15:27
      Full Power Spirit to wyjątkowo słaby zespół, zwłaszcza jak na normy a.d.2005, i
      gdyby nie typ głoszonej ideologii - nigdy byśmy o nich nie usłyszeli.
    • cipiur Re: Rap w imię Pana 28.04.05, 08:38
      Według mnie treść słów PRZEWYŻSZA muzykę, ale ta aż taka słaba nie jest
      Dekalog to SŁOWO
      i o to w tym chodzi


      a jak przesłuchacie wszystkie utwory wiele razy, to spodobaja się WAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka