Pana dziesięć lat temu bardzo lubiłam... A dzisiaj wyszłam po pierwszej części

Chociaż wnioskując z tego jak grał różne rzeczy, to druga połówka chyba
miała szanse być lepsza.
Jako aperitif Lento con gran espressione w cis-moll (co za moich czasów zwało
się po prostu Nokturn cis-moll, ale ja wychowana na Paderewskim - Bronarskim -
Turczyńskim, a nie Ekierze

)) Tutaj słyszałam jeszcze to, czym Kenner ujął
mnie podczas Konkursu – piękne piano, zamyślenie, skupienie na detalu (czasem
aż zbyt duże

. Bardzo ładnie również “mazurkowa” część środkowa. A już
najładniejsza lewa ręka. Podobało mi się tempo (wooooolneeeee) i nie granie
utworu jak “drobiazgu”, nieprześlizgiwanie się po nim, a ukazanie, że to
arcydzieło mimo mikrych dość rozmiarów.
Potem nastąpiły Ballady (g-moll i F-dur). Tu już było gorzej. Były piękne
miejsca, były bardzo brzydkie. Z przewagą nijakich. Grał te Ballady jak
posklejane z różnych, nieprzystających do siebie kawałków, sporo kiksów,
zdecydowanie “zbyt sporo”. Chociaż ładnie, powoli, rozkręcał się w g-moll,
przez co fragment kulminacyjny (ten od E-dur, “trójkowy”, z takimi pochodami
oktawowymi w prawej) za którym nie przepadam wypadł nadspodziewanie dobrze.
Nie pompatycznie

Ale potem było tylko gorzej. Najgorsze były nagłe zmiany
tempa (na płycie wzięłabym to za błędy w montażu) – np. scherzando (biegniki w
prawej, “walczyk”

, czy koda (w której stężenie fałszywych dźwięków
przekroczyło dopuszczalne normy).
O Balladzie F-dur nic nie napiszę, bo coś na sali zaczęło piszczeć i nie
mogłam się skupić
Na koniec pierwszej części pan zagrał był wariacje nt La ci darem la mano. Bez
orkiestry

No i też było różnie. Początek nudnawo, temat mozartowski – ja
wolę bardziej semplice – ale OK. Udane bardzo wariacje I i II –
bezpretensjonalnie, brillant, fajnie. W III zrobiło się gęściej i trochę
zostałam przytłoczona ilością głosów

IV fajny pomysł, gorzej z realizacją
(tu powinno się niestety wszystkie nuty trafić), bardzo ładna war. V, ładne
kolory, dynamika. Alla polacca na finał trochę przyciężko.
Ogólnie? Ja mam inne zasady interpunkcji niż ten pan. Chciałabym inaczej
słyszeć wiele miejsc, głównie jeśli chodzi właśnie o “oddechy”, “przecinki”,
“kropki”.
Czy ktoś był na całym koncercie?

))) Jestem ciekawa wrażeń z drugiej części.
Wydaje mi się, że Nokturny i Mazurki Kennerowi miały szansę wyjść bardzo ładnie.