Dodaj do ulubionych

Pink Floyd - i jak?

03.07.05, 00:47
Bo mnie raczej powalili na kolana.
Niechby przyjechali do naszego kraju.
Obserwuj wątek
    • Gość: papi Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.07.05, 00:49
      rewelacyjny występ.
      Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: obeh Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 00:49
      ja sie wzruszyłem a to u mnie dość rzadkie.
      • wieniak Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 00:51
        Byli prześwietni. Aż mnie się ręce spociły z emocji.
        • good_morning Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 11:26
          przeswietni? nie za duzo tych ochow i achow? wokal nie byl przeswietny.niestety.
          • marcinlet Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 13:55
            good_morning napisała:

            > przeswietni? nie za duzo tych ochow i achow? wokal nie byl
            przeswietny.niestety
            > .
            Człowieku, oni mają już z 60 lat. Jak chcesz prześwietne wokale to idż do opery
            słuchać Pavarottiego z białą chusteczką czy innego syfu.
            • good_morning Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 15:49
              marcinlet napisał:

              Jak chcesz prześwietne wokale to idż do opery
              >
              > słuchać Pavarottiego z białą chusteczką czy innego syfu.

              nie goraczkuj sie tak. mam prawo do wlasnego zdania. jak sie juz nie ma
              przeswietnego wokalu z pwodu wieku, to moze nie nalezy go po prostu prezentowac
              i dac sie dobrze zapamietac.
              a pavarrotti nie. juz to pisalam.
              • wieniak Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 22:15
                Kolega z tym Lucjanem trafił jak kulą w płot.
                Co do śpiewu...Nie godzę się z Tobą! Gilmourowskie
                głosisko remained, jak to już pisałem, gładkie stale and wciąż.
                Jak za dawnych długowłosych czasów. Zaś Water Rogers owszem. Powinien się zamknąć.
    • Gość: nikt Oni zawsze powalają na kolana :) /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 00:53
    • Gość: joleene usłyszeć na żywo "how i wish..." i umrzeć. IP: *.chello.pl 03.07.05, 00:56
      Mają od dziś jedną fankę więcej. Tak, tak , lepiej późno, niż wcale.
      Chciałoby sie powiedzieć: usłyszeć na żywo "how i wish..." i umrzeć.
      Naprawdę być dziś w Londynie i słuchać tego z odległości kilkunastu metrów to
      przeżycie pozazmysłowe. Ach... jak ja tym ludziom zazdroszczę.
      • ireth Re: usłyszeć na żywo "how i wish..." i umrzeć. 03.07.05, 01:01
        jak myślicie, za ile pieniędzy zrobiliby taki koncercik tylko dla mnie? tylko
        zeby jeszcze high hopes zagrali smile
        • wieniak Re: usłyszeć na żywo "how i wish..." i umrzeć. 03.07.05, 01:02
          około piencet pieniędzy
          • ireth Re: usłyszeć na żywo "how i wish..." i umrzeć. 03.07.05, 01:04
            jednogroszówki wystarczą?
    • huann Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 01:05
      ano tak:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=25942316&a=25964130

      kiss-)

      (ze wzruszenia)
    • Gość: moczy Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.szczecin.mm.pl 03.07.05, 01:15
      "I have become comfortably numb"- Zapadłem w przyjemne odrętwienie

      • wieniak Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 01:17
        No i teraz wiem co to znaczy!
    • Gość: TomAsh Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 01:28
      sa wielcy... sa wspaniali... i mam nadzieje ze jeszcze kiedys 'I have become
      comfortably numb' sluchajac ich muzyki na zywo...
    • mallina Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 01:33
      ja bylam pewna, ze to bedzie swietny wystepsmile

      zdecydowanie najlepszy i najbardziej wzruszajacy wystep podczas Live8
    • Gość: cookie Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.07.05, 01:36
      Łzy leciały mi ciurkiem przy WYWH.
      Wtedy miałem 16 lat...
      • Gość: jola Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.chello.pl 03.07.05, 09:57
        napiszcie prosze jakie utwory oprocz WYWH I CN wykonali ???
        • Gość: puma Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 10:12
          najpierw breath, potem money, wish you were here i comfortably numb. obojętne
          z jakiego powodu by to robili, ale niech grają!!
        • marcinlet Re: Pink Floyd - i jak? 03.07.05, 14:01
          Gość portalu: jola napisał(a):

          > napiszcie prosze jakie utwory oprocz WYWH I CN wykonali ???
          B i M.
    • Gość: kasia Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 10:29
      Od razu widać było różnicę klasy z resztą wykonawców. Pink Floyd zmiótł
      wszystkich, pokazując kto jest prawdziwą legendą smile)
    • Gość: Magix Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.icpnet.pl 03.07.05, 10:48
      Pink Floyd byli najlepsi!!smile Z faktami się nie dyskutuje. Cały drżałem jak ich
      sluchałem i tylko pozostaje żal, że tak krótko. Panowie trochę sie postarzali,
      ale życzę tym innym zespołom, żeby choc w jakimś stopni doczekali się takiej
      emerytury jak oni.
      Na ich wystep czekałem z niecierpliwością, a jak zobaczyłem na CNN łączenie na
      żywo z ich reporterem, a w tle już grali "Money" (w oficjalnym przekazie na TVN
      w tym czasie grali "The Who"), to już emocje sięgnęły zenitu.
      Dziś od rana już slucham koncertowej płyty "The Wall".
      A może jakaś zbiorowa akcja a'la Live 8, tylko tym razem po to, aby wywrzeć na
      nich presję zagrania jeszcze jednej trasy koncertowej wink))
      • Gość: puma Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 11:31
        masz we mnie sojuszniczkę najwierniejszą z możliwych. ząb czasu nie nadgryzł
        tego co najważniejsze. to jest grzech siedzieć cicho. NIECH GRAJĄ!!!
        • Gość: Jacenty Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.chello.pl 03.07.05, 13:25
          Zagrali dobrze, ale z pewnością nie można tego powiedzieć o ich śpiewie. O ile
          Gilmour jeszcze jakoś się wybronił, o tyle Waters ma spore problemy z głosem
          niestety, co było słychać zwłaszcza w "Wish You Were Here". Za to jego bas
          brzmiał pięknie. Tak czy siak odrobinę się wzruszyłem, podobnie przy The Who.

          Pozdrawiam
          • Gość: Pablo Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 14:43
            Taaa, Roger już raczej powinien definitywnie zostawić śpiewanie Gillmourowi,
            temu to zdecydowanie lepiej wychodzi. Ale przyjemnie było popatrzeć na nich
            znowu w komplecie na scenie. Było świetnie.
            • Gość: tedi Spiew Rogera IP: 216.141.135.* 06.07.05, 16:06
              Podobnie jak ktoras poprzedniczka na Forum, musze bronic Rogera. Faktycznie,
              brzmial kiepsko na WYWH, ale przypisuje to raczej chwilowej niedyspozycji.
              Zaledwie pare lat temu bylem na jego solowym super-koncercie "In the Flesh" w
              Baltimore i jego glos brzmial fantastycznie i czysto (w tym rowniez na WYWH).
              Zreszta, z tej trasy powstal podwojny CD i swietny DVD "IN the flesh - LIVE".
              Mozecie sami sprawdzic.

              A w ogole to wystep 4-osobowego PF przerosl moje wieloletnie marzenia i
              wyobrazenia; juz dawno sie pogodzilem z tym, ze nigdy do niego nie dojdzie. No
              coz, cuda sie jednak zdarzaja, szlochalem jak dziecko ...
    • Gość: maja gaja Re: Pink Floyd - i jak? IP: 195.245.217.* 03.07.05, 15:49
      Takiej porażki dawno nie widziałam.
      Mam nadzieję, że stałej reaktywacji nie będzie.
      Szkoda słów.
      • Gość: ;) Re: Pink Floyd - i jak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:03
        wygląda to na Gackównę z trUjki,wielką _znawczynię_,winklol
    • kolega.maynard Re: Pink Floyd - i jak? 04.07.05, 01:00
      Wlasnie mialem wrzucic linka do zapisu z tego wiekopomniego wydarzenia, a tu nagle 404 mi wyskoczyl uncertain
      jak ktos chce, to moge wrzucic to na youendit.com
      • Gość: Judyta Re: Pink Floyd - i jak? IP: 217.33.48.* 04.07.05, 11:24
        PF byli bombowi! Co do spiewu Rogera - widzialam go na In the Flesh tour 3 lata
        temu, wokal byl bardzo dobry. Moze mial zly ddzien. Roger spiewa wspaniale,
        choc, niestety nie bylo tego widac na Live 8.

        Byla w pierwszym rzedzie taka babka, trzymala poster: "Pink Floyd Reunited,
        Live8 2 July 2005 - The pigs have flown" Poplakalam sie ze smiechu. Jak
        trafne!!!!!!!!

        Naprawde wygladali, jakby zagrzebali te siekiere, chociaz tylko na 15 minut. smile
        Ogladalam i nie wierzylam wlasnym oczom. 18 lat czekalam na ta chwile. Nie ma
        rzeczy niemozliwych....

        A moze Sir Bob zaszantazowal Rogera, ze jak nie wystapia razem to on na
        przyklad zagra gllowna role w The Wall 2?.... Ha, ha, ha!
    • Gość: Jacek co to za kawałek z zajebistym solo na wiośle ? IP: *.cst.tpsa.pl 04.07.05, 13:20
      Witam, kiedyś duzo słuchałem Floydów, ale nie pamiętam wszystkich tytułów. Czy
      ktoś wie jak nazywa się (dobrze znany) utwór kończący występ, z tą ZA-JE-BIS-TĄ
      gitarową solówą ?
      • huann Re: co to za kawałek z zajebistym solo na wiośle 04.07.05, 14:52
        zapewne ostatni z czterech przedstawionych na live8, czyli 'comfortable numb' z
        płyty 'the wall'.
        solówka (a właściwie dwie) na koncercie brzmiały rownie czysto i pięknie jak w
        studio smile

        cały koncert - patrz sygnaturka poniżej:
        • Gość: Marek Re: co to za kawałek z zajebistym solo na wiośle IP: *.cst.tpsa.pl 04.07.05, 15:22
          thanx, własnie sobie ściągnąłem smile))
          • asagiri Re: co to za kawałek z zajebistym solo na wiośle 07.07.05, 19:52
            oni sa niesamowici... ogladajac ich koncert lzy stanely mi w oczach...
            a to mi sie zadko zdarza... kiss)
            pozdrowionka dla fanow PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka