scribs
05.07.05, 20:23
Koniec historii, koniec stulecia (nie tak dawno był), postmodernizm - już
post, dekonstruktywizm itd. itd.
Wiem, że ta kwestia jest już dość wyświechtana, że mówiło się o tym sporo,
napisano o tym niezliczone ilości tekstu, no ale wciąż nie daje mi to spokoju...
Czy powstaje aktualnie w muzyce coś nowego, czy powstało za te parę lat
nowego stulecia? Czy można jeszcze coś nowego, świeżego, niesamowitego
stworzyć? Są przecież pewne ograniczenia.
Mamy skończoną ilość dżwięków, tonów, pół tonów. Ilość kombinacji jest też
skończona, tymbardziej jeśli przyjmiemy pewien system.
Co więcej jeśli sugerować się tylko mediami, tzw. mainstreamem, to ogon
został zjedzony, wydalony i znowu zjedzony juz Bóg wie, ile razy.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie jestem w stanie dotrzeć do wszystkich
zjawisk we współczesnej muzyce, i może gdzieś powstaje właśnie coś czego
jeszcze nie było. Pytanie znowuż, czy może coś takiego powstać?