Gość: maxell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:17 Witam. Ostanio zachwycił mnie zespół Coldplay i jednym tchem przesłuchałem jego wszyskie wydawnictwa. Jakie znacie zespoły podobne stylem i muzyką do Coldplay? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ilhan Re: coldplay 27.07.05, 10:41 Większość brytyjskiego popu ostatnich dwóch dekad, począwszy od The Smiths, poprzez Stone Roses, britową falę połowy lat 90. (Oasis, The Verve), a w szczególności new acoustic movement przełomu wieków (Travis, Badly Drawn Boy, Starsailor - jeśli ostatnich można pod to podpiąć). Doves. U2 z lat osiemdziesiątych ("The Unforgettable Fire"). Jeff Buckley ("Grace"). The Go-Betweens ("16 Lovers Lane"). To dobre wzory Coldplay. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henryczek Re: coldplay IP: *.com / 213.199.204.* 27.07.05, 12:52 z tym np oasis lekka przesada,zbyt ogólne porównania-to ze wszytskie zespoły są z wilekiej brytani nie znaczy ze są podobne ja myśle ze u2 i ewentualnie travis aha a w Polsce rozynek strasznie zrzyna z coldplay(np.nie pasuje,następny bedziesz ty) Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: coldplay 27.07.05, 13:30 Nie no, Coldplay są jednak czasem takimi trochę post-wonderwallowcami wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: coldplay IP: 213.77.2.* 27.07.05, 13:58 oni tą tak na pograniczu travis i oasis... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henryczek Re: coldplay IP: *.com / 213.199.204.* 27.07.05, 14:12 baaardzo baaardzo czasem ale jedna piosenka/zespół może mieć wśród różnych ludzi tak odmienny odbiór że nie będę sie tobie dziwił ani pouczał ja porównując dane zespoły zwracam tylko i wylącznie uwagę na muzyke i klimat(moze ty widzisz to od strony tekstów,nad tym sie nie zastanawiałem)-i tak wyobrazam sobie teraz głos chrisa martina z coldplay spiewającego piosenki oasis no i....jakoś nie widze zadego podobienstwa-nie wyobrazam sobie go w tej roli, no ale kto wie co tak naprawde podoba sie autorowi wątku w coldplay i wg jakiego konkretnie kryterium szukałby podobnych zespołów-moim zdaniem jeśli chodzi o styl i klimat to oasis za nic mi tu nie pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxell Re: coldplay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 14:43 chodzi mi o to, że coldplay prezentuje styl rocka taki harmonijny, spokojny i poukładany, a nie ostry jak oasis czy u2. Ktoś podał Travis. Według wcześniejszych wypowiedzi włączyłem i Travis i Oasis i U2. Najbardziej spodobał mi sie Travis. Więc chodzi mi bardziej coś spokojnego a nie ostrego Pozdrawiam maxell Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scribs Re: coldplay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 15:25 może to też kwestia czysto subiektywna, ale według mnie powiedzenie, że u2 i oasis to ostry rock jest dużą nieścisłością. Biorąc ogólnie wszystko co z rockiem związane, chyba i oasis i u2 i coldplay to harmonijny i poukładany jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALL Re: coldplay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 18:46 Ja bym jeszcze z takich spokojnych poleciła Keane I niektóre utworki Radiohead. Napisz, czy ci się spodobało. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: coldplay 27.07.05, 15:24 Z tym że właśnie Martin nie ukrywa podziwu dla Oasis, a jeśli chodzi o covery, to na pewno Coldplay wykonywali na koncertach "Songbird" (z płyty "Heathen Chemistry"), a nie wiem czy nie "Wonderwall" również. Twórczość Oasis ma różne odcienie i ten balladowy ma z Coldplay sporo wspólnego, oczywiście nadal tylko i wyłącznie moim zdaniem. Może nie słychać tego aż tak ewidentnie, ale byli inspiracją. Jeśli chodzi o rzeczywiście tego typu delikatne smęty, to trudno mi teraz wymyśleć coś naprawdę wartościowego - jest takich zespołów dużo, np. Budapest, Elbow, Lowgold, Feeder, Embrace, Haven, wymieniane Travis i Starsailor. Jedne lepsze, drugie gorsze, trzecie średnie. Dlatego polecam raczej sięgnięcie do inspiracji zespołu, które wymieniłem powyżej: Jeff Buckley obowiązkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: modrzew Re: coldplay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 19:44 ilhan napisał: > Z tym że właśnie Martin nie ukrywa podziwu dla Oasis, a jeśli chodzi o covery, > to na pewno Coldplay wykonywali na koncertach "Songbird" (z płyty "Heathen Chem > istry"), a nie wiem czy nie "Wonderwall" również. Na eMule jest koncertowa wersja "Wonderwall" nagrana przez Noela Galaghera i Coldplay, ale nie jestem w stanie stwierdzic czy byl to jednorazowy wybryk z Noelem, czy tez graja "Wonderwall" (regularnie) na koncertach Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: coldplay 30.07.05, 11:48 Jeff Buckley i Coldplay? hmmm... Szczerze mówiąc z wymienionych Coldplay kojarzy mi się tylko z: Travis, Starsailor i Doves, zwłaszcza pod względem poziomu artystycznego Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: coldplay 30.07.05, 12:04 Nie było chyba recenzji "Parachutes", w której nie przywoływanoby Buckleya, a i Martin nigdy nie ukrywał fascynacji. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: coldplay 30.07.05, 12:25 Nie czytałem recenzji. Martin jest wolnym człowiekiem i może mówić, co mu się podoba. Mnie się nie kojarzy. Mógłbym jeszcze dorzucić, że dla mnie Coldplay to przeciętny zespół pop-rockowy, ale że wtedy mogłaby się rozpętać burza, nie napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: coldplay 30.07.05, 12:35 A niech Ci się nie kojarzy, tylko po co te zdziwione miny, kiedy żaden argument i tak nie trafia? Widać skoro ja wymieniłem Buckleya, to mi się kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: coldplay 30.07.05, 12:39 Wybacz drogi Ilhanie, ale pozwól, że sam będę decydował o swoich reakcjach, a tym samym, co piszę, tudzież mówię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7thson Re: coldplay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 00:15 Nie tylko jemu sie kojarzy,bo także wielu innym osobom.Oczywiście nie o chodzi tu o zupełne podobieństwo,bo każdy zepół jest inny,ale ogólna wizja muzyki Colplay raczej musi sie kojarzyć z twórczością Jeffa.Nie ma siły Mi bynajmniej sie skojarzyła i dzięki temu poznałem jego Genialną Twórczość. I nawet gdyby racją było że coldplay to "przeciętny zespół pop-rockowy" to jego zasługa w moje odkrycie takich potentatów muzycznych jak Radiohead czy Buckley jest nie do przecenienia.I za to osobiście będe im wdzięczny zawsze,no i za "Parachutes" jedną z najpiękniejszych płyt jaką było mi dane słuchać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstaci Re: coldplay IP: 82.160.104.* 30.08.05, 12:46 Ten zespół daje mi spokój wtedy go potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T-800 Re: coldplay IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.07.05, 12:47 Kolejne płyty współczesnych gwiazd bywają imitacją nagrań mistrzów. Powielenia nie uniknęło Coldplay na najbardziej okrzyczanym albumie tego roku "X&Y". [...] Najszybciej sprzedający się w tym roku, trzeci album zespołu Coldplay "X&Y" od czerwcowej premiery rozszedł się w 6 milionach egzemplarzy. Coldplayowi bliskie są muzyczne wzorce U2, więc muzycy powtarzają bez cienia zażenowania, że chcą zająć pozycję Bono i The Edge. Ale jedyną rzeczą, jaką robią w tym celu, jest kopiowanie basu i melancholijnie brzmiących gitar Irlandczyków. Presja rynku i fanów, by pojawiła się nowa megagwiazda, jest ogromna. Coldplay ujrzał się w tej roli, ale zrobił to kosztem ambicji artystycznych. Płyta "X&Y" jest przereklamowana, nie dorównuje nawet poziomowi dwóch poprzednich albumów Chrisa Martina i jego kolegów. W pogoni za sukcesem, z myślą o masowej publiczności, grupa gra lżej, popowo. Wydaje się też, że powodzenie płyty odbyło się na kredyt - dzięki sukcesom wcześniejszych. Czwarty album może przynieść bolesne rozczarowanie. Gwiazdy medialnej propagandy Anglosaskie magazyny "Rolling Stones" czy "Mojo" co chwila przekonują czytelników, że pojawiła się nowa muzyczna osobowość. Najgłośniejszy był ostatnio przypadek The Strokes, zespołu złożonego z dzieci wpływowych postaci nowojorskiego show-biznesu i świata mody. Jego drugi album okrzyknięto wydarzeniem sezonu jeszcze przed premierą. Tuż po niej recenzenci zrezygnowali z entuzjastycznego tonu. Próżno było szukać płyty na wysokich pozycjach listy "Billboardu". Fani nie dali się nabrać. W podobnym, bombastycznym stylu wypowiadały się młode gwiazdy na temat kolegów z branży podczas koncertów Live 8. Chris Martin z Coldplaya przedstawił Richarda Ashcrofta, lidera formacji The Verve, słowami: "To największy wokalista na świecie!". Po nich usłyszeliśmy najsłynniejszy przebój The Verve, czyli marną przeróbkę "Bittersweet Symphony" The Rolling Stones. Jego motyw został wykorzystany w nagraniu bez zgody Jaggera i Richardsa, a Ashcroft z kolegami musiał przekazać wszystkie tantiemy prawowitym właścicielom praw autorskich. www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050730/plus_minus_a_9.html Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: coldplay 30.07.05, 12:50 Odnoszę wrażenie, że Pan Cieślak odrobinę bredzi, zwłaszcza w końcowym fragmencie artykułu, ale to tylko moje, bardzo prywatne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: coldplay 30.07.05, 13:05 Korzystając z wolnego czasu przeczytałem cały artykuł. Nie czytuję Rzeczpospolitej na co dzień więc fakt, iż ktoś piszący szkolnym językiem, robiący tyle błędów językowych i merytorycznych zatrudniony jest w tak, jak by nie było, znaczącej gazecie ogólnopolskiej dziwi mnie nieco. Pewnie cały tekst możnaby poddać gruntownej analizie, ale ograniczę się do kilku drobiazgów, które zwróciły mą uwagę podczas pobieżnej lektury: - "marną przeróbkę "Bittersweet Symphony" The Rolling Stones", - "kiczowych", - "The Raptures", - "The Blur". Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodak Re: coldplay IP: 212.244.140.* 30.07.05, 15:25 o co chodzi z "marną przerbką" The Verve, bo nie nadążam. Czyli..czy ktoś mógłby mi streścić afere z Bittersweet symphony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: modrzew Re: coldplay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 19:51 Gość portalu: rodak napisał(a): > o co chodzi z "marną przerbką" The Verve, bo nie nadążam. Czyli..czy ktoś > mógłby mi streścić afere z Bittersweet symphony? Sciagnij sobie z eMule'a koncert Coldplaya na Live8 to zrozumiesz dlaczego jest to "marna przerbka", ale to juz tak chyba bylo na Live8, ze jak ktos sie decydowal na duecik, to kiepskawo to wychodzilo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodak Re: coldplay IP: 212.244.140.* 31.07.05, 11:58 to słyszałem. Żenada. Ale mi chodzi o raczej o cytat "marną przeróbkę "Bittersweet Symphony" The Rolling Stones", i o stronę finansowa tej piosenki The Verve na Urban Hymns. Bo wlasnie czytałem, że chłopaki nic nie zarobili i nie wiem why Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: coldplay 31.07.05, 13:06 W dużym dużym skrócie. Jeden z motywów smyków z "Bitter Sweet Symphony" pochodzi oryginalnie z zupełnie zapomnianej, orkiestrowej wersji utworu The Rolling Stones "The Last Time", którą gdzieś tam kiedyś, jakimś cudem usłyszał Ashcroft. Po tym jak powstała kompozycja The Verve, posiadacze praw autorskich do nagrań Stonesów z lat 60. zażądali rekompensaty w wysokości 100% wpływów z utworu. Nawet w książeczce do "Urban Hymns" jako kompozytorzy widnieją Jagger i Richards (o ile dobrze pamiętam, bo płytę pożyczyłem w tej chwili), co jest absurdalne z uwagi na to, że jest to w 99% kompozycja The Verve. W tej sytuacji pisanie o "Bitter Sweet Symphony" jako o "marnej przeróbce" świadczy o skrajnej ignorancji autora artykułu (jak zresztą i cała pozostała część tekstu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodak Re: coldplay IP: 212.244.140.* 31.07.05, 14:02 dziękuję bo juz myślałem, że ktoś powaznie traktuje The Verve jako jakiś daremny zespół plagiatorski. To ktoś chyba Urban..nie słuchał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan czytalem ten artykul w Rzepie... IP: *.chello.pl 01.08.05, 03:40 wygląda na to ze musze wywalić wszystkie plyty Radiohead, koniecznie kupić i do us...ranej śmierci słuchać kamanda Pinka Flojda! w ogóle chyba nie można słuchac nic nowego bo to co nowe to właściwie jest stare tylko w owym wydaniu albo odgrzewane albo wtórne czyli do d...py. amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy Re: czytalem ten artykul w Rzepie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 14:40 cóż... może rzeczywiście pozostaje słuchać kamandy pinka floyda nikt Ci nie każe ich słuchać, a Twoja wypowiedź niesie w sobie nutkę pogardy dla nich... nie podoba mi się to pzdr dla fanow pf i wszystkich innych Odpowiedz Link Zgłoś