piterek_82
11.08.05, 16:20
Co o niej sądzicie? Mnie ujęła już pierwszą płytą "SAlt", ale "Dreaming wide
awake" jest jeszcze lepsza, choć bardziej surowa i akustyczna, bliżej tu Lizz
do Cassandry Wilson, czy może Norah Jones niż do Whitney Houston, czy Sade.
Poza tym na tym albumie Wright współpracowała z producentami Wilson i Jones.
Mój typ na tej płycie to gospelowy "Get together", "Stop"(na płycie "Music"
śpiewa to Madonna) oraz piękna bonusowa wersja "Narrow daylight" z repertuaru
Diany Krall. Jakie są Wasze opinie o tej młodej 25-letniej wokalistce?Czy
słusznie nazywa się ją objawieniem ostatnich lat w woklistyce jazzowej(obok
Norah Jones, czy ostatnio Madeleine Peyroux, Chiary Civello)?