pharoah 28.08.05, 00:34 dla mnie to ktos taki jak louis armstrong,duke ellington,miles davis,john coltrane i thelonious monk,a wiec wielki gigant jazzu,wspanialy kompozytor...choc wielu go nie docenia...jaka jest Wasza opinia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jazzbaky1 Re: charles mingus 28.08.05, 07:54 Zdziwilbym sie, gdybys nazwal kogos "malym gigantem", ale niech Ci bedzie, wielki gigant jazzu, absolutnie absolutny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: charles mingus 28.08.05, 10:06 No cóż,są giganci więksi i mniejsi,nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
jazzbaky1 Re: charles mingus 28.08.05, 11:31 Eeee, ale mozna byc "na gigancie" mniejszym lub wiekszym, przwdaz. Odpowiedz Link Zgłoś
pharoah Re: charles mingus 05.11.05, 01:20 taka anegdota mi sie przypomniala:nasz wielki gigant CHARLES MINGUS mial kiedys taki pomysl,zeby rzucic w cholere to wszystko,to muzykowanie i komponowanie i zatrudnic sie na ...poczcie.na szczescie znalazl sie ktos kto wybil mu ten pomysl z glowy... Odpowiedz Link Zgłoś
sundance5 Re: charles mingus 05.11.05, 07:47 Dzięki, teraz okiem innym zerknę na listonosza... Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: charles mingus 05.11.05, 10:01 Ten absolutnie absolutny gigant w czasie kiedy nagrywał swoje absolutnie gigantyczne nagrania nie miał pieniędzy na czynsz i groziła mu eksmisja.Tak są traktowani czarni muzycy w białej Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: charles mingus 05.11.05, 10:04 BTW, w soulseeku można znależć znakomite nagrania koncertowe z połowy lat 70tych, w znakomitym składzie:George Adams, Hamiet Bluiett, Don Pullen , Dannie Richmond. Odpowiedz Link Zgłoś