Dodaj do ulubionych

VANESSA CARLTON

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 04.09.02, 14:49
czy na was ta piosenka dziala tak odpychajaco jak na mnie, niestety stala sie
jednym z ulubionych hitow w naszych wspanialych radiostacjach,

nie wiem jak wy ale ja nie moge tego sluchac....

pzdr

cordec
Obserwuj wątek
    • vulture Re: VANESSA CARLTON 04.09.02, 18:12
      To ta pani co jedzie pianinem? Nudna i zaraz jej nie będzie.
      • Gość: Ivan Re: VANESSA CARLTON IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 19:24
        Piosenka jest zupełnie nietrafiona. Nudna jak cholera, ale w stacjach radiowych
        dają ją z uporem maniaka...

        Pozdrofka.
        I.
    • socoow Re: VANESSA CARLTON 04.09.02, 21:04
      Może "Tysiąc mil" może już nudzić, bo jest puszczany 1000 razy dziennie... ale
      posłuchajcie "Twillight" albo "Ordinary boy" i dopiero w tedy oceniajcie
      Vanesse...
      • mirabilis Re: VANESSA CARLTON 04.09.02, 22:35
        Jak dla mnie jest troszkę przesłodzona - dziewczynka z warkoczykiem.
        • play_lodz Re: VANESSA CARLTON 05.09.02, 06:57
          O którą piosenke wam chodzi ?

          O "Thousand Miles" czy o nowy singiel "Ordinary Day"

          Obie są extraaa jeśli chodzi o mnie wink ale i tak wolę Michelle Branch i Avril
          Lavigne big_grin
          • mirabilis Re: VANESSA CARLTON 05.09.02, 23:15
            play_lodz napisał:

            > O którą piosenke wam chodzi ?
            >
            > O "Thousand Miles" czy o nowy singiel "Ordinary Day"
            >
            > Obie są extraaa jeśli chodzi o mnie wink ale i tak wolę Michelle Branch i Avril
            > Lavigne big_grin

            Chodziło mi o "Thousand Miles". To nie jest mój klimat, ale muszę przyznać, że
            trzymają pewnien poziom. Ona jest jeszcze młoda i zapewne jeszcze się rozwinie
            artystyczniesmile
    • magichobo Re: VANESSA CARLTON 05.09.02, 07:48
      W Stanach sie utrzyma. Oni lubia takie popluczyny.
      • rodak Re: VANESSA CARLTON 05.09.02, 20:24
        eeej, śpiewa może nie najlepiej, ale wole ją niżklony Britney. A co do
        poprzedniika, to tez wolę Branch i Avril (Avril za wygląd...). A swoją droga to
        o Avril usłyszałem strasznie wcześnie...
        • Gość: pianista666 Re: VANESSA CARLTON IP: *.it-net.pl 06.09.02, 01:06
          panowie, chyba nie rozumiecie znaczenia faktu, ze vanesse puszczaja w radio i
          tv. to pierwszy akustyczny (pianino, struny, wokal itp) utwor wykonany tak
          dobrze przez niepelnoletnia dziewczyne, ktory trafil na lamy mediow. zgoda,
          warkoczyki itp ona ma, ale bez wygladu nie mialaby dzisiaj w tv szans, nie
          przebilaby sie.... jest wiele mlodych i ladnych pianistek, ale mlodziez woli
          sie karmic popem, techno i hiphopem.

          ---
          contra spem spero.
          ---
          • Gość: alissa19 Re: VANESSA CARLTON IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.02, 16:15
            sorry ale chyba masz zle informacje bo Vanessa nie jest bynajmniej
            niepelnoletnia-urodzila sie 22 lata temu w Mitford .
            a tak w ogole 100x lepiej spiewa i gra niz niejaka panna Keys-to sie dopiero
            chcialo rzygac od tego "fallin".a tym ktorzy maja tyle do powiedzenia na jej
            temat to radze najpierw calego albumu wysluchac a nie klasyfikowac ja po jednym
            utworze-zreszta swietnym.
        • Gość: pianista666 Re: VANESSA CARLTON IP: *.it-net.pl 06.09.02, 01:07
          panowie, chyba nie rozumiecie znaczenia faktu, ze vanesse puszczaja w radio i
          tv. to pierwszy akustyczny (pianino, struny, wokal itp) utwor wykonany tak
          dobrze przez niepelnoletnia dziewczyne, ktory trafil na lamy mediow. zgoda,
          warkoczyki itp ona ma, ale bez wygladu nie mialaby dzisiaj w tv szans, nie
          przebilaby sie.... jest wiele mlodych i ladnych pianistek, ale mlodziez woli
          sie karmic popem, techno i hiphopem.

          ---
          contra spem spero.
          ---
    • ihopeyouwilllikeme Re: VANESSA CARLTON 07.09.02, 15:29

      • socoow Re: VANESSA CARLTON 07.09.02, 22:44
        ihopeyouwilllikeme napisał:

        >
        >
      • Gość: pianista666 Re: VANESSA CARLTON IP: *.it-net.pl 08.09.02, 14:20
        ihopeyouwilllikeme napisał:
        , a o pisaniu
        > tychze tudziez komponowaniu nie maja zielonego pojecia... tak jak wiekszosc z
        > Was zapewne...
        idziemy o zaklad? smile)
      • vulture Re: VANESSA CARLTON 08.09.02, 15:15
        ihopeyouwilllikeme napisał:

        > A ja powtorze : Odczepcie sie od niej, poniewaz sama pisze swoje piosenki, w
        > ten sposob wyraza siebie poprzez sztuke, tworzy ja dla siebie, i gowno ja
        > obchodza komplexy takich frustratow, jak Wy...

        Nareszcie jest ktoś kto dyskusję sprowadza do kulturalnego, polskiego poziomu.
        Jesteś mamą Vanessy Carlton? Chociaż nie, chyba nie... sposób wyrażania się nie
        wskazuje na ukończenie jakiejkolwiek szkoły...

        A co do V.Carlton - piosenka jest niemiłosiernie nudna i nie interesuje mnie,
        czy skomponowała ją sama wykonawczyni, czy sztab profesjonalnych producentów.
        Nuda i już.
        • greenblack Re: VANESSA CARLTON 08.09.02, 15:53
          Rzeczywiście jest nudna, ale lepsze to niż skoczne umpa, umpa. Urodą też nie
          bryluje i pewnie nie vulture nie będzie kazał jej się rozbierać.
          Pozdrawiam
          • vulture Re: VANESSA CARLTON 08.09.02, 16:04
            Oczywiście że jest lepsza niż umpa umpa. Z tym że nie chcę, żeby to było
            kryterium, bo jeszcze (na szczęście) są setki rzeczy lepszych niż umpa umpa.
            No i nie musi się dziewczyna rozbierać, faktycznie. Niech jeszcze trochę
            podrośnie smile))
            • greenblack Re: VANESSA CARLTON 08.09.02, 16:08
              Nikt rozsądny nie chce, żeby to było umpa umpa, ale zobacz co leci w TV i radiu
              i na tym tle nie wypada beznadziejnie, a trochę "nudy" czasami też się przydaje.
              • vulture trochę nudy 08.09.02, 22:12
                Ależ ja nie przeczę, że się przydaje nudziarstwo - sam lubię takich wykonawców
                jak Don Henley czy ames Taylor czasem posłuchać, z tym że "przymudzanie" też
                musi być odpowiednio atrakcyjne, a omawiany tu utwór Carlton tego "czegoś" dla
                mnie nie ma. Ale faktycznie, lepiej niech leci to niż stękające pindy które w
                ogóle nic sobą nie reprezentują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka