Dodaj do ulubionych

Koncert Stinga w Warszawie - relacja

    • Gość: Orange Man WSZYSCY JESTEŚCIE OPŁACENI PRZEZ KONKURENCJE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 04:28
      Wszyscy jesteście opłaceni przez konkurencyjne sieci komórkowe!!!! Jak wam nie
      wstyd tak pluć na doskonały koncert i cudownego artystę, który dał z siebie
      wszystko!!!! Wszystko było doskonale widoczne, i dźwięk też był wspaniały,
      kłamcy!
      Wiem, bo widziałem pół piosenki tego chałturnika kiedy siedząc na tłustym tyłku
      zajadałem się bułką z miodem. Potem skończyly się reklamy i przełączyłem na TV
      Trwam.
    • Gość: Man Da Rinn Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 25.09.05, 04:44
      Mi sie sam koncert nie podobal. Makowiecki - porazka, Kayah - jak zwykle i
      Sting, ktory odwalil chalture i pojechal do domu. Praktycznie zadnego kontaktu
      z publicznoscia, przykro mi bylo, ze raz krzyknal Warsiawaaa! i generalnie
      zaprzestal.
      A oprocz tego dookola wiekszosc piknikow. Jedno co, ze widok i naglosnienie
      mialem w miare w porzadku, stalem dosc blisko.
      A o organizacji nawet mi sie pisac nie chce, bo to juz wszystko tu bylo.
    • Gość: janusz Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.09.05, 05:13
      no polaczki - nic wiecej dla was. do mot c u f... next time.
      • Gość: stop krata polaczki kupujcie niemieckie samochody, franckuski IP: *.nycmny83.covad.net 25.09.05, 05:22
        e komorki, brytyjskie chalturki.

        ja siedze na Manhattanie i jeszcze wczoraj chcialem wrocic. dzis juz mniej jak
        widze ze jacys kretyni nadal probuja sie sami przekonac ze bylo dobrze. poziom
        dziennikarstwa jest w GW w okolicach gazetki szkolnej, czli w normie.
    • Gość: stówka Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 07:34
      Coś dziwnego stało się z nagłośnieniem. Mieszkam niedaleko Galerii Mokotów.
      Warszawiacy orientują się pewnie, że to dość daleko od toru na Służewcu. Mimo
      to słyszałam cały koncert, każde słowo, każdą piosenkę. Dziwne to, bo gdy
      koncertowały tam inne gwiazdy, nie było takich efektów. Zastanawiam się, jak
      ten koncert przeżyły konie ze służewieckiej stajni - zwierzęta bardzo wrażliwe
      na hałas sad((.
    • Gość: Foz Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 08:28
      Pierwszy raz byłem na koncercie gdzie lepiej słyszałem sąsiada a nie to co
      dzieje się na scenie. Chyba nie o taki efekt chodziło sponsorowi. Miejmy
      nadzieje, że sektor VIP był daleko od sceny i będzie z tego jakaś awantura.

      Jeśli chodzi o muzykę to osobiście wolę Stinga z pierwszych lat kiedy grał
      bardziej różnorodnie - np z Bring of the night. W wydaniu czysto rockowym dle
      mnie jest mocno archaiczny. Chociaż stare kawałki Police brzmią miło.
    • Gość: Gdańszczanin. Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.chello.pl 25.09.05, 08:31
      "Jeden z największych koncertów w historii Warszawy" ???????????
      Co to ku.. ma być ????? Żart ?????
      • Gość: agavika Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 09:10
        To jest artykul sponsorowany.
      • Gość: yaro Do Shape Of My Heart IP: *.aster.pl 25.09.05, 09:31
        No wiec tak:

        Po pierwszym "Message in the buttle" rowniez podszedlem blizej i slyszalem
        duzo, duzo lepiej. I tak juz bylo do konca. I co z tego kolego? Czy ty nie
        rozumiesz elementarnych zasad! Jak sie kogos zaprasza na Wydarzenie Roku, to
        sie mu gwarantuje jakosc i bezpieczenstwo. Bez koniecznosci szukania lepszego
        miejsca. Czy ludzie, ktorzy tu masowo narzekaja stali na skrzyzowaniu
        Jerozolimskich z Marszalkowska? Nie, oni stali tam, gdzie ich zaproszono - na
        torach wyscigowych. Zgadza sie? Wiec skoro tam ich zaproszono, to w kazdym
        miejscu tych torow powinno byc dobrze slychac! Tak trudno Ci to zrozumiec, czy
        pracujesz w TP SA?
        Po drugie. Wchodzilem okolo 20 (pomijam, ze przez wyrwe w murze) razem z
        kilkoma osobami. Mialem ze soba wypchany plecak. Pytanie ochroniarza "co mam w
        srodku" zbylem odpowiedzia "trzy bluzy, zeby bylo cieplo". I to mu wystarczylo.
        A moglem miec wszystko i dojsc tam gdzie Ty stales i zrobic mala masakre -
        przesadzam, ale zrozum, ze organizowanie koncertu to nie jest otworzenie
        kolejnego punktu obslugi klienta Orange. Wszystko musi byc dopiete na ostatni
        guzik.
        Kurde, nigdy nie myyslalem, ze to napisze. Bylem na dziesiatkach koncertow
        organizowanych przez monopoliste w Polsce, czyli firme Odyssey. Za kazdym razem
        gdzies wtapiali - a to ochrona niemila, a to cos tam. A teraz musze im napisac:
        czapki z glow Panie i Panowie. Chocby ostatni koncert U2, profeska w porownaniu
        z Francuzami z France Telecom.
        Shape, ja tak jak Ty, jestem z koncertu zadowolony. Widzialem i slyszalem
        (pomijajac pierwszy kawalek). Ale skoncz z tym polskim mysleniem, ze jak nie
        zakombinujesz, to nie bedziesz mial. Tam wszyscy powinni miec dobra jakosc
        dzwieku bez kombinowania i szukania lepszego miejsca.
        pozdrawiam
        • pkownacki porownanie z prezentem od Canal+ 25.09.05, 09:54
          traf chcial, ze nie bylem na Stingu, ale po relacjach Forumowiczow widze, ze nie
          bylo idealnie...wiec dla przykladu wtrace tutaj impreze moze nie o takiej skali
          ale przygotowana tez jako promocja - czyli Urodziny Canal+.
          Kto byl ten wie, ze organizacja byla idealna - nawet ochrona uprzejma, doslownie
          darmowa. Nie chce oczywiscie porownywac artystow, ale jednak ktos w Polsce
          potrafi zrobic dobra impreze, ktora jest teoretycznie za darmo.
          pozdrawiam
          p.s. ale w TV to koncert calkiem ciekawie sie prezentowal-ale TV klamie smile
        • Gość: RADZIK Re: Do Shape Of My Heart IP: *.cust.tele2.pl 25.09.05, 12:34
          ZGADZAM SIE Z TOBA W 100% ORGANIZACJA KONCERTU U2 tO BYŁ
          MAJSTERSZTYK.PERFEKCJONIZM NA SKALE SWIATOWĄ.ZADANIEM ORGANIZATORA IMPREZY JEST
          POKRYCIE DZWIEKIEM KAZDEJ CZEŚCI MIEJSCA GDZIE ZNAJDUJE SIE PUBLIKA!!!!!!!TU
          KTOS MIAŁ TO GŁEBOKO W ...

          BRAK SZACUNKU DLA LUDZI-PIENIĄDZE ZNÓW WYGRAŁY.
    • Gość: ..juz nie Orange Wielki blamaż Orange IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 09:33
      Ten koncert to najwiekszy skandal!!! Juz lepiej było go zorganizowac w ogródku
      prezesa dla garstki osób - wówczas może wszyscy uczestnicy takiego wydarzenia
      mogliby cieszyc sie głosem Stinga. Tak wielki artysta a organizatorzy tak
      spieprzyli to wydarzenie. Cóz jaka sieć (ORANGE) taki koncert. To na pewno
      będzie miało swoje przełożenie na prawdziwy telefoniczny biznes. Ten koncert to
      wspaniała reklama ale dla... konkurencji.
    • Gość: edek Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.chello.pl 25.09.05, 09:35
      Ten koncert to porażka. Jestem fanem Stinga ale rozczarowanie pełne. Repertuar
      dobrany kiepsko, nudą wiało przez 50 min i w końcu zagrał stare sprawdzone
      kawałki z Police'ów ale zaraz był koniec. Nagłośnienie to klęska i ogólnie
      ocena całości 2 w skali 6-stopniowej.
    • Gość: Sting Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 09:50
      Zgadzam się, ja wyszedłem po trzecim utworze. Nic nie było słychać, głośniki
      trzeszczały, ogólnie do bani. Szkoda, bo lubię Stinga. Ten koncert nie umywa
      się do poprzednich. Chyba zmienię sieć...
    • Gość: wojarek NAGŁOŚNIENIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 09:51
      Takiej żenady nie widziałem nawet na najsłabszych kapelach z Białorusi! To
      miało być swięto muzyczne a było rozczarowanie, może VIP dysponowali
      słuchawkami (w tym relacjonujący dla Gazety), ja natomiast słyszałem straszne
      nagłośnienie, opóźnienia nie do zaakceptowania.
      Natomiast Sting też moim zdaniem z aranżacjami największych hitów poprostu
      przesadził!
      Może one były by inspirujące dla Króla Nabullacha dla którego Sting grywa na
      urodzinach i by mu się nie nudziło to trzeba inaczej aranżować hity, ale ja i
      wielu pewnie podobnych do mnie po czterech latach to chętnie posłuchał bym
      wirtuozeri, a nie fantasmagorii!

      Pzdr
      wojarek
    • Gość: Gall Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 10:00
      Sting OK. Tyle piania o koncercie.
      Organizacja naprawde tragiczna. telebimy male i nisko ustawione ciasnsno przy
      scenie, naglosnienie zenujace cicho, ciagle bylo slychac glosniej glosniej.
      jak tak ma wygladac i dzialac przejeta "Nowa Idea" to ja ide do Plusa!
    • Gość: PAKI TYLKO NARZEKACIE !!@#$%$ IP: *.eranet.pl 25.09.05, 10:03
      Oczywiście nie obyło się bez wpadek, tak jak już tutaj opisywano szeroko, ale
      ogólnie jestem zadowolony. Może dlatego, że byłem w wydzielonym sektorze z
      lewej strony sceny, a może dlatego, że po prostu potrafię docenić czyjś
      wysiłek, a nie tylko narzekać !!!! Nie dziwię się, że ludzie którzy przychodzą
      na koncert koło 20.00 nie mają dobrych miejsc, sądzę, że niezależnie gdzie tego
      typu wydarzenie by się odbywało to na pewno dla tych osób nie było by dobrego
      miejsca... ( no chyba, że byliby VIPami, ale po wypowiedziach nie sądzę ).
      Koncert był darmowy, może dlatego było na nim tylu przypadkowych osób, którzy
      może nawet nie wiedzieli kto to jest STING. Ale cóż ... tacy też mogą się
      bawić, a nie tylko narzekać !!!!
      • Gość: Maja* WALKA O ŻYCIE!!!! IP: *.aster.pl 25.09.05, 11:21
        Ja nie narzekam...było naprawdę super...nawet gdy nie widzialam telebimu moglam
        gapic sie w niebo na gwiazdy...nawet gdy przez tłum przechodzila tzw."fala
        chamów" cieszyłam się że dzięki nim przebyłam kilkadziesiąt metrow blizej
        sceny...nawet gdy był straszny ścisk wiedzialam ze tylko dzieki temu jest mi
        cieplo bo sie kiepsko ubralam...nawet gdy dzwiek byl nienajlepszy czerpalam
        przyjemnosc z kazdego dzwieku ktory przez przypadek do mnie dolecial.... nawet
        gdy moja kolezanka stracila przytomnosc ludzie okazali sie naprawde w porzadku
        i rozstepowali sie zeby nas przepuscic do barierek...ALE NIE WYBACZE ze gdy
        doszlismy do barierek tych paru matolow w odblaskowych kamizelkach powiedzialo
        nam ze barierek nie moga otworzyc...NIE WYBACZE ze nie chcieli jej zabrac ponad
        barierkami i kazali nam DOSLOWNIE przeciskac sie przez tlum do karetek
        pogotowia...kolezance nic sie nie stalo...zwymiotowala i poczula sie
        lepiej...ludzie dopuscili do niej troche powietrza i mogla normalnie
        oddychac...ALE NA MILOSC BOSKA ONA NIE PILA NIE CPALA I MOGLO JEJ SIE COS
        POWAZNEGO STAC I JAKBY ZMARLA POD TYMI BARIERKAMI KTO BY DO K**** NĘDZY
        ODPOWIADAŁ ZA JEJ ŻYCIE!!!! TEGO IM NIE DARUJE!!!!!
      • Gość: E-e Bo jest na co IP: *.chello.pl 25.09.05, 13:28
        Wpadek? To nie była wpadak. Wpadka jest wtedy, gdy prąd siadzie, sprzęt siadzie,
        struna pęknie. to była ZŁA ORGANIZACJA od początku do końca.
        I nie, nie docenie wysiłku realizatorów - bo mi się realizacja nie podobala,
        mogą sobie mówić, że zrobili co mogli, ale mnie to gó.. obchodzi - przyszedłem
        na koncert, a nie do klubu dyskusyjnego miłosników samochodów (bo takie rozmowy
        dominowały w mojej okolicy).

        Byłem o 17tej na miejscu. Podczas supportów starałem się znaleźć miejsce z
        dobrym dźwiękiem, żeby na Stingu nie latać jak głupi i szukać. Nie znalazłem,
        wybrałem więc miejsce, gdzie dźwięk był znośny (tylko znośny) - pod kolumną.
        Basu Stinga nie słyszałem. Słyszałem rozmowy dookoła. I to mi się nie podobało.
        Telebimy - widziałeś je? Obraz był za wcześnie w stosunku do dźwięku.

        I nie jestem przypadkową osobą, tylko pare koncertów za duzo już widziałem i
        słyszałem, zeby piać pochwalne peany na temat tego wydarzenia.
    • Gość: djjaco Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.aster.pl 25.09.05, 10:04
      Ciekawe dlaczego autor recenzji nie wspomina nic o tragicznym naglosnieniu? Sting gral super ale naglosnienie bylo fatalne. Telebimy byly za male i bylo ich o 10 za malo. Orange moglo postarac sie o lepsze naglosnienie.
    • Gość: anka najgorzej zorganizowane wydarzenie muzyczne roku:( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 10:08
      organizacja -począwszy od wejścia, przez nagłośnienie, marne telebimy -po
      prostu żenada!
      transportowej kichy na szczęście nie doświadczyłam, bo wcześniej wyszłam
      posłuchać stinga w domku,na szczęście blisko mieszkam...
      ale ci co jechali z drugiego końca polski... nie zazdroszczę
    • Gość: cloe Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.catv.net.pl 25.09.05, 10:17
      Na koncert wyruszyliśmy o 16.30.Blisko mamy więc na miejcu byliśmy parę minut
      po 17.00.To znaczy już pod sceną prawie.Bardzo długo nic się nie
      działo ,kwadrans po 18.00 wyszedl na scenę pan,który powiedział,ze się
      cieszy,że artyści też sie ciesza....potem znowu nic sie nie działo,przed 18.00
      zaczął grac Makowiecki potem nastąpiła bardzo długa przerwa.Postanowiliśmy
      zawrócić i obejrzeć Stinga w domu.Poszliśmy więc do Wejścio-wyjścia i grzcznie
      żeby nie robić nikomu kłopotów pytamy pana plicjanta(nawet nie ochroniarza)
      gdzie jest wyjście>I tu uwaga p.policjant mówi nam -wyjścia nie
      ma ,organizatorzy nie przewidzieli.....trzeba poczekać aż wszyscy
      wejdą.Wyobrażacie sobie..no coments.Więc podchodze do pani z ochrony i
      mowie ,że chcemy wyjść,pani na to prosze bardzo..i bez problemów wypłyneliśmy
      przez bramkę tam się dopiero zaczęło,z trudem przebiliśmy się do
      ul.Poleczki.Wsiedliśmy do autobusu,dojechaliśmy do domu i obejrzeliśmy świetny
      koncert w TV.Bardzo mi przykro,bo wolałabym to przeżyć na żywo.Współczuję nam
      wszystkim bo mogłobyć super wydarzenie a zrobiło się bagienko.Gratuluję
      wytrwałym.
      Nie przejmujmy się ,drugi raz nie damy się nabrać!
    • Gość: Magda L. Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.acceptus.pl 25.09.05, 10:18
      Chyba autor relacji z koncertu napisał ją w piątek...a potem resztę obejrzał
      sobie w telewizji. To była żenada, nie koncert. Msza na świeżym powietrzu ma
      lepsze nagłośnienie! Moje kuchenne radio gra głośniej! I o jakiej dynamice
      utworów Pan mówi? Ludzie się po prostu nudzili. Kocham Stinga, słucham go z
      wyboru, ale...wyszłam przed końcem, bo nie chciałam uczestniczyć w tej porażce.
      Nie mogłam uwierzyć, że tak cienko można zaśpiewać Roxanne". O organizacji i
      bezpieczeństwie nawet nie wspomnę. Jutro oddaję służbowy telefon Idei i
      przenoszę się do Plusa.
    • Gość: Aniuta Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: 195.136.114.* 25.09.05, 10:18
      Zgadzam sie. Może i Sting w świetnej formie, ale organizatorzy dali ciała.
      Kiepskie nagłośnienie, źle rozmieszczone telebimy. Już około 22 strumienie
      rozczarowanych ludzi opuszczały koncert przed końcem...
    • Gość: nixer Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: 194.63.133.* 25.09.05, 10:19
      Taki Jaki Idea-Orange zasieg takie tez było nagłośnienie !!!!
    • Gość: cereja Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.lodz.msk.pl 25.09.05, 10:23
      ciao. nie zgadzam sie, koncert byl niesamowity. zywy, dynamiczny, po prostu
      wspaniały.
    • Gość: projetx Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.chello.pl 25.09.05, 10:30
      Ten redaktor kawał dupka, który nie wie o czym pisze.
      Śiwdczy to tylko o rzetelności całej Wyborczej, która to w ostatnim czasie
      spada na łeb.
      Precz z redaktorami oszustami ! Autorami fałszywych relacji !
    • Gość: St_Claus Ludzieeeeeeee !!!! IP: *.ghnet.pl 25.09.05, 10:35
      Ludzie kochani chyba nie liczyliscie ze Orange straci na tym koncercie he he.
      Przeciez ten koncert to bylo perfekcyjnie zorganizowane marketingowe g....
      dzieki ktoremu Orange mial zarobic mnostwo pieniazkow. 150 000 ludzi przyszlo o
      sadze ze wyslalo pewnie z 10 mln sms bo mam znajomych co probowali po 5 razy i
      nie dostali smile. A Orange nie bedzie przepraszac za ta gowniana organizacje bo
      sa zajeci opijaniem zwyciestwa i liczeniem kaski smile. W dzisiejszym swiecie od
      takich korporacji za darmo to mozna tylko windykatora na kark dostac smile
      • Gość: psiakość Re: Ludzieeeeeeee !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 11:09
        Skasują tego posta. Mojego, z resztą też.
        Liczą na kasę z oranża i bardzo się pilnują.

        A co do Wyścigów. No pewnie, że kicha. Dziwię się ludziom systematycznie
        nabijanym w butelkę. Ja nie dałem się przerobić na oranżadę.
        Nie wierzę w takie akcje. Nie wierzę w dobre intencje "kolonialistów", którzy
        chcieliby troszkę oddać z haraczu jaki narzucili w swojej kolonii. Mało tego,
        zarobili następną kasę i teraz śmieją się z durnych, naiwnych murzynów.

        Czy ktoś za to beknie?
        Już beknęło 150 000 tysięczne stado baranków. A myślę, że smsy słało znacznie
        więcej. Trudno niech beczą, skoro to mają w naturze.

        To zwykłe oszustwo. A w Polsce to norma, więc niech płaci oszukny.

        Koncert obejrzałem w tv i wystarczy. Nagłośnienie super, dodałem jeszcze
        subwoofer i Stinga słyszałem świetnie jak śpiewa i jak gra.
        Mam sentyment do Policjantów z pierwszych płyt i jako podróż sentymewntalna, to
        miałem dość specyficzną wycieczkę, bo jazdy nie było. A sting pasuje do klubu
        jazzowego, a nie na stadionie. Straszne! Czego się nie robi dla pieniędzy.

        Co do organizacji.
        Po koncercie U2 na Wyścigach Tomek Lipiński powiedział, że "głupota
        organizatorów musi być dziedziczna".
        Ciekawe co by teraz powiedział, gdyby tam był, w co wątpię?
        Pamiętam tamten ścisk przy wejściu, ale poza tym było wspaniale! Nagłośnienie o
        niebo lepsze niż w Chorzowie w tym roku. To był prawdziwy koncert.
        Nikt nikogo nie nabił w butelkę. Zwłaszcza w butelkę taniej, oszukiwanej
        oranżady.

        _
        _
        Pies, czyli kto?
        • Gość: St_Claus Re: Ludzieeeeeeee !!!! IP: *.ghnet.pl 25.09.05, 11:22
          Moze nie skasuja bo nie zareaguja na tytul "Ludzieeeee" wink. Bylem na U2 na
          Slaskim, bylem na U2 na Sluzewcu 8 lat temu .... przyjechalem tam z Krakowa na
          5 minut przed koncertem ..kupilem bilet w kasie ..stalem z tylu i .... pieknie
          bylo widac , slychac i czuc ... bylem tez na kazdym z poprzednich koncertow
          Stinga ... za kazdy placilem ale wiedzialem za co place ... warto bylo na
          kazdym w tych koncertow uslyszec "Anglika w Nowym Jorku" w innej
          aranzacji ...wzoraj nie bylem bo sie rozchorowalem ... moze i lepiej wink bo jak
          nie choroba to szlag by mnie trafil, bo nienawidze takiego robienia biednych
          ludzi w konia ... ponoc z tym skladem Sting jezdzil w trasie po stanach ...
          daje sobie leb ukrecic ze oprocz skladu wozil tam to samo naglosnienie, swiatla
          i cala reszte ....i daje sobie leb ukrecic ze nie bylo na tych koncertach tam
          wiecej niz 20 tys osob ....czyli 130 000 zostalo nabitych w butelke .... ale
          nic to ....dobre to bylo preludium do dzisiejszych wyborow ....tutaj
          kiladziesiat mililonow ludzi zostanie nabitych w butelke i tez nikt za to nie
          beknie ... smile
          • Gość: psiakość Oranżenada! IP: 217.153.26.* 25.09.05, 17:28
            Masz chyba rację. Post już kilka godzin wisi, więc admin reaguje na tytuły, bo
            nie chce mu się czytać reszty.
            Ostatnio skasował posta który zatytułowałem "ORANGE - ta idea jest nie dla
            mnie!".

            No, teraz na pewno skasuje.
            Bo wiadomo: pecunia non olet
    • Gość: Bart Wiecie, wstęp za 1,22 więc się nie dziwcie publice IP: *.aster.pl 25.09.05, 10:38
      Oczywiście podpisuję się za wszystkimi innymi krytycznymi uwagami, tj. fatalne
      nagłośnienie, synchronizacja i ustawienie telebimów....
      Artysta się postarał ale organizacja to po prostu PORAŻKA !!! Zabrali mi
      odświeżacz do ust.....
      • Gość: cloe Re: Wiecie, wstęp za 1,22 więc się nie dziwcie pu IP: *.catv.net.pl 25.09.05, 10:58
        dobre ,dobre z tym odswiezaczem,lepsze nawet niż z moim policjantem
    • owca Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja 25.09.05, 10:43

      niestety...
      to, że organizacja i nagłośnienie to była jedna wielka kicha nie da się ukryć uncertain

      ale i tak nie przeszkodziło mi to dobrze się bawić
      Sting jak zawsze rewelacyjny!

      ps. dziękuję nieznajomemu panu, że podzielił się batonikiem z moim siedmioletnim
      synem smile)))))
    • Gość: rozczarowany Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.05, 10:50
      to wszystko byłoby prawdą gdyby Sting zaśpiewał na żywo, a nie z playbacku...
      Żałosne, taka gwiazda ...
      • owca Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja 25.09.05, 11:36

        no nie żartuj smile)))
        nie było playbacku...
    • Gość: Hives Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.acn.waw.pl 25.09.05, 10:53
      A ja mimo, ze wszedlem dosc pozno na koncert ( w polowie Kayah) to i tak
      spokojnie dostalem sie w poblize sceny (no moze jakies 20 metrow od niej)
      Widzialem wszystko dobrze i dobrze slyszalem. Synchro muzy z 1-szym bocznym
      telebimem bardzo dobre. Przyszedlem tam gdyz z z daleka to rzeczywiscie
      wygladalo mizernie. Ale z przodu - spoko! Mnie sie podobalo bardzo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka