Dodaj do ulubionych

Wynton Marsalis to jest dopiero kicz

26.09.02, 19:33
wychwalana, promowana, cukierkowa, wazeliniarska chala, ot co!

jestem zniesmaczony widokiem jego plyt na polkach moich ulubionych sklepow
muzycznych - moze by je zaczac niszczyc podstepem (te, tfu, plyty)?

co za buraki sluchaja tego tandeciarza nabijajac mu kabze... przeciez ten
koles z premedytacja godna ograniczonego bramkarza schlebia najnizszym
gustom publiki! festiwale to sie nawet specjalnie pod niego robi, a jakze,
setki pozbawionych sluchu muzycznego frajerow otacza na nich wianuszkiem
swojego cepeliowego guru... po stokroc obrzydliwosc!

czy jest tu ktos jeszcze kto potrafi odroznic dobra muzyke od chaly?

blagam o odzew, bo trace wiare...

fnoll
Obserwuj wątek
    • brovaar Re: Wynton Marsalis to jest dopiero kicz 26.09.02, 20:51
      Nie znam zbyt wiele rzeczy tego pana, ale bardzo mi się podobały utwory z
      wiodącą trąbką, które należą do tzw. "muzyki poważnej'. Jakoś nie uważam się za
      buraka. Taka ocena jaką kolega fnoll wystawił nie była zbyt rzetelna. A co w
      tym co robi pan Marsalis jest takiego okropnego. Bardzo bym chętnie się
      dowiedział, bo może faktycznie za mało słyszałem.
      Pozdrawiam
      • fnoll Re: Wynton Marsalis to jest dopiero kicz 26.09.02, 21:55
        otoz "pan" marsalis, jak zechcial zatytulowac moj przedmowca tego wsioka nie
        potrafiacego nic oryginalnego z siebie wykrzesac, jest zenujaco wtorny i
        mdlaco lukrowany - wystarczy sobie przesluchac jednoczesnie jego "marciac
        suite" (1999) z plyta "khmer" nils'a petter'a molvear'a (1998) [obydwaj graja
        na trabce, plyty sa z podobnego czasu, wiec porownanie ma sens], jedna muza z
        jednego, a druga z drugiego glosnika, by dojsc do slusznych wnioskow, a
        mianowicie takich, ze te wypierdy ktore wysyla w swiat w.m. nadaja sie co
        najwyzej do zrobienia atmosfery na stoisku warzywnym w hipermarkecie, by
        umilic lezakowanie np. burakom

        z uszanowaniem i zyczeniami przeslyszenia na uszy

        fnoll
        • Gość: Bolter Re: Wynton Marsalis to jest dopiero kicz IP: 213.76.149.* 27.09.02, 08:17
          Taaaak - Mollvaer to jest rzeczywiście czad. A słyszałeś jego inna płytę "Sold
          Ehter"?

          Co zaś do MArsalisa - może i jego można jeszcze jakoś tam strawić (zwłaszcza
          starsze rzeczy), ale wszystkich w swojej lukrowatości i cukierkowatości byje
          chyba inny "artysta jazzowy" (boć to przecież, jazz, nie? wink - niejaki Kenny
          G. Ulubieniec egzaltowanych studentek, które się w ten sposób dowartościowują,
          rozpowiadając na prawo i lewo, że "słuchają jazzu". Oczywiście nie pomijają w
          takich wypowiedziach również Pata Metheny, który mówiąc między nami od dobrych
          10 lat goni własny ogon...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka