02.11.05, 19:12
znacie jakies dobre jazzowe plyty ,nw ktorych muzycy sami staraja sie
udzwignac ciezar granej przez siebie muzyki?ja ostatnio zachwycam sie
nagraniami solo muzykow troche mniej znanych,moze nie z pierwszego
szeregu,ale naprawde znakomitych...chodzi mi o plyty-by myself-
wspanialego,ale chyba nikomu nieznanego wiolonczelisty abdula waduda i
ciekawa solowa plyte skrzypka leroy'a jankinsa-leroy jenkins solo(plyte
konczy genialna wersja giant steps coltrane'a)hmmm...znacie podobne nagrania?
polecicie cos?
Obserwuj wątek
    • jazzpunk Re: jazz solo 03.11.05, 10:11
      Eric Dolphy na płycie "Far Cry" wykonuje "Tenderly". Tylko alt i nic
      więcej.BTW, cała płyta jest znakomita.W "Left Alone" Dolphy gra na flecie,można
      tego słuchać bez końca.
      Swietny jest też Coltrane solo w "I Want To Talk About You".Można to znależć
      między innymi na "Live at Birdland" i "Newport'63".smile
      • jazzbaky1 Re: jazz solo 03.11.05, 10:30
        Liebman znowu, z "Samotnością długodystansowca"(był taki film).
        Jarrett, wiadomo.
    • sil8 Re: jazz solo 03.11.05, 19:24
      wybacz że nie do końca w temacie...
      ale
      może troszkę wink
      john coltrane "interstellar space"
      płytka w duecie z rashiedem ali, czyli saksofon i perkusja,
      ale powiem szczerze
      ta muzyka naprawdę wgniata w ziemię
      • sil8 Re: jazz solo 03.11.05, 19:29
        ups...
        nie zauważyłem wątku jazz duet

        przepraszam

        ps głupio mi... wink
        • jazzpunk Re: jazz solo 04.11.05, 07:51
          Take it easy.smileDavid Murray jest znakomity solo.Polecam serię koncertów z
          początków jego kariery:"Conceptual Saxophone", "Organic Saxophone" i "Sur-real
          Saxophone".smile
          • jazzpunk Re: jazz solo 04.11.05, 08:11
            Roscoe Mitchell całkiem niedawno wydał potrójny album, który nazywa się "Solo".
            Anthony Braxton sporo nagrywa solo, Sam Rivers również ma na swoim koncie takie
            nagrania.Kiedyś ktoś zapytał co to jest jazz intelektualny? Ja lubię słowo
            celebralny.Te trzy nazwiska są przykładami, które ilustrują ten termin.smile
            • jazzpunk Re: jazz solo 04.11.05, 18:16
              oczywiscie miało być, cerebralnysmile
              • pharoah Re: jazz solo 05.11.05, 00:34
                a ja uwielbiam nagrania solowe perkusisty Milforda Gravesa!znacie?
                • jazzpunk Re: jazz solo 05.11.05, 10:10
                  Tak, ten pan to geniusz!!!Jego dwa albumy dla wytwórni Tzadik są
                  niesamowite.Czy wiecie, że on prowadzi warsztaty terapeutyczne, gdzie próbuje
                  leczyć swoim graniem.Jest kilka niesamowitych duetów z jego udziałem.Ja wciąż
                  poszukuję jego nagrań z Donem Pullenem.Słyszał to ktoś? Z najnowszych dokonań
                  polecam duet z Johnem Zornem, wydany z okazji urodzin tego ostatniego.smile
    • winoman Re: jazz solo 06.11.05, 13:19
      Oczywiście pianiści, całe tabuny (z niwymienionych choćby Tatum, Garrner,
      Peterson, Monk, John Lewis), ale i gitarzyści (Joe Pass - wspaniała seria
      "Virtuoso"), Sonny Rollins ("The solo album"). W zeszłym roku jeżdził po Polsce
      amerykański saksofonista Joe Giardullo, część koncertów grał solo, bardzo to
      było ciekawe.

      Pozdrawiam!
      • jazzpunk Re: jazz solo 07.11.05, 10:17
        Albert Mangelsdorff "Tromboneliness".To jest płyta.R.I.P. Albertsad
        • jan.kran Re: jazz solo 21.11.05, 10:32
          Bardzo lubiłam swojego czasu Mieczysława Kosza. Czy jest coś Jego na cd ?
          Kran
          • dahomey Re: jazz solo 21.11.05, 11:24
            Mieczysław Kosz i inni:

            muzyka.onet.pl/jz,1184315,wiadomosci.html
            • jan.kran Re: jazz solo 21.11.05, 14:18
              Bardzo dziękuję smile)))
              Mój syn jedzie na Święta do PL to mi przywiezie.
              Kran.
    • libl Re: jazz solo 21.11.05, 20:49
      Anthony Braxton "For Alto". Mam tę płytę od roku, ale słuchałem jej tylko dwa
      razy. Potrzebuję do niej maksymalnej koncentracji. Gaszę wszystkie światła,
      zasłaniam okna, zamykam drzwi i na 80 min (prawie) zatapiam się (a właściwie
      zostaję wgnieciony) w fotelu. Płyta ostra, ale nie znajduję w niej ani trochę
      agresji. Jest tylko pełna radykalnego piękna i wbrew pozorom dużo w niej ciszy.
      Zbliża się koniec roku; może uda się przesłuczhać ją raz trzeci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka