Dodaj do ulubionych

Wieczór operowy

15.12.05, 22:10
Sezon operowy Dwójki
17.12.2005, 19:30 - 23:00

autor: Wiktor Aleksander Bregy, Wojciech Włodarczyk

Transmisja z Metropolitan Opera w Nowym Jorku: Giuseppe Verdi Rigoletto –
opera w 3 aktach

wyk. Anna Netrebko – sopran (Gilda), Nancy Fabiola Herrera – alt (Maddalena),
Rolando Villazón – tenor (Książę Mantui), Carlo Guelfi – bas (Rigoletto),
Eric Halfvarson – bas (Sparafucile), Yvonne Gonzales Redman – sopran (Hrabina
Ceprano), Kathryn Day – sopran (Giovanna), James Courtney – bas (Monterone),
Brian Davis – baryton (Marullo), John Shelhart – bas (Hrabia Ceprano),
Patricia Steiner – mezzosopran (Paź), Chór i Orkiestra Metropolitan Opera w
Nowym Jorku, dyr. Asher Fish

Obserwuj wątek
    • lilypons Re: Wieczór operowy 15.12.05, 22:23
      Posłuchamy na pewno - a może Netrebko nas mile zaskoczy?
      • quasthoff Re: Wieczór operowy 15.12.05, 23:39
        Właśnie chciałem poruszyć na forum odrębny wątek dotyczący fonogeniczności
        głosu. Napisałaś, że być może Netrebko nas mile zaskoczy? Chyba tu tkwi problem
        całego zagadnienia. Niektórzy śpiewacy wspaniale wypadają w nagraniach,(i na
        odwrót) a konfrontacja podczas żywego przekazu scenicznego czasami wywołuje w
        nas bolesną deziluzję. Oczywiście jest dużo czynników mających decydujący wpływ
        na nasz ostateczny obraz i osąd o danym śpiewaku, barwa głosu, ekspresja,
        aktorstwo, swoboda techniczna, czyli tzw. zmagania z oporem materii wokalnej,
        którego nie powinno się odczuwać a również strona wizualna. Głosy krytyki o
        Netrebko wyrażają się entuzjastycznie, podkreślająć jej fantastyczną sprawność
        wokalną, swobodę w atakowaniu najwyższych dźwięków, uczucie w śpiewie i
        wspaniałe aktorstwo, nie mówiąc już o nieprzeciętej urodzie i figurze. Mam jej
        kilka nagrań, słuchałem też wybiórczo Traviaty i nie podzielam zdania krytyków
        a w każdym razie nie jestem skłonny do takich zachwytów. Może kiedyś Netrebko
        będzie zaproszona do któregoś z polskich teatrów. Jeżeli konfrontacja wypadnie
        pomyślnie zmienię swoje zdanie. A zresztą najpierw posłuchajmy Rigoletta.
        Pozdrawiam.
        • lilypons Re: Wieczór operowy 16.12.05, 00:09
          Nic nie poradzę na to, że ona nie bardzo mi "leży" wokalnie. Po 25 latach
          słuchania różnych śpiewaczek na żywo i z płyt mam jak sądzę na tyle wyrobione
          ucho, że nie muszę traktować opinii krytyków bezkrytycznie i zgadzać się z ich
          sądami. Często bardzo mi się podobają wokaliści którzy nie zrobili
          oszałamiającej kariery światowej, ale stoją o klasę albo i dwie wyżej od
          wspomnianej pani Netrebko. Po prostu mają doskonałą technikę wokalną,
          umiejętność frazowania, nie forsują głosu bezustannym fortem, kryją dźwięki na
          odpowiedniej wysokości - a na to pracuje się całe lata śpiewając w teatrach i
          na estradzie filharmonii. Mówię tu o sprawach zależnych od śpiewaka, bo takie
          rzeczy jak barwa czy rodzaj głosu to już dar od Boga.
    • lilypons Czyżby wszyscy oniemieli z wrażenia?Nikt nie pisze 17.12.05, 23:41
      A ja ciekawa jestem Waszych opinii o parze Netrebko-Villazon. Podobał mi się
      Rigoletto a z mniejszych partii Magdalena.
      • aaneta Re: Czyżby wszyscy oniemieli z wrażenia? 18.12.05, 00:09
        Niekoniecznie smile
        Nie mogłam słuchać od początku, nie zdążyłam na "Caro nome", ale Netrebko mi się
        w ogóle nie podoba, więc nie mam czego żałować. Nie podoba mi się barwa jej
        głosu, a jeszcze bardziej to, że słyszę każdy jej oddech i to tak ciężki, jakby
        miała astmę. Natomiast Villazon jest w porządku, nie powala na kolana, ale
        spokojnie da się słuchać, a nawet z pewną przyjemnością.
        • marquis Re: Czyżby wszyscy oniemieli z wrażenia? 18.12.05, 00:25
          A ja usłyszałem jedynie zapowiedź spektaklu a potem udałem się na plebejską
          rozrywkę do kina na "King Konga". Wrażenia mieszane.
          • quasthoff Re: Czyżby wszyscy oniemieli z wrażenia? 18.12.05, 00:51
            A ja jestem innego zdania. Wreszcie w głosie Netrebko usłyszałem to co chciałem
            usłyszć. Nie będę jej wychwalał pod niebiosa, ale klasę ma. W nagraniach moim
            zdaniem wypadała gorzej, co dziwi; przecież tam można wybierać najlepsze
            wersje, powtarzać aż do perfekcji. I "Caro nome" i cała reszta była na wysokim
            poziomie. Rzekłbym więcej, Netrebko tu akurat była w doskonałej formie,
            prezentując nie tylko wysokie dźwięki ale i dół skali( była to jeszcze jedna
            wersja tej arii, co prawda bez zaczepienia najwyższego rejestru ale na przyklad
            z doskonałym końcowym, długo trzymanym trylem). Co się tyczy Villazona to na
            początku był jakiś nerwowy (pewnie trema?) ale potem pięknie prowadził frazę,
            cieniował, różnicował dynamikę, można rzec śpiewał całym sobą. Niektórzy
            oczywiście powiedzą, że to nadekspresja, ale ja lubię takie wykonania. Zreszta
            głos przecudnej barwy, ciemny, a poza tym wspaniale wypracowany oddech. Czego
            nie mogę powiedzieć o Guelfim. Ten śpiewak wypadł bardzo nierówno. "Cortigiani"
            w ogóle mi się nie podobało, jakieś przesadne łkania, urywane frazy i pomimo
            dużego ładunku dramatycznego aria wypadła blado. Ale miał też sporo fragmentów
            zaśpiewanych bardzo pięknie.(znacznie lepiej wypadła pierwsza aria "Pari
            siamo". No i na szczęście nie "wycięto" duetu z workiem co wielokrotnie się
            zdarzało. To tyle.
        • lilypons Re: Czyżby wszyscy oniemieli z wrażenia? 18.12.05, 00:38
          Faktycznie nie masz czego żałować, bo to "Caro nome" jakoś tak dziwnie śpiewane
          było - na początku myślałam, że cierpię na niezborność zmysłów tzn. wzroku i
          słuchu, bo jak patrzyłam w nuty i słuchałam pani N. to widziałam co innego niż
          słyszałam.
          • quasthoff Wyciąg 18.12.05, 14:50
            Wyciągnąłem wyciąg fortepianowy "Rigoletta" i od rana przegrałem sobie nieco.
            Fascynujące. Jakie harmonie, jakie modulacje, muzyka podporządkowana słowu, po
            prostu geniusz Verdiego w całej krasie. Duet Sparafucile i Rigoletta to mój
            ulubiony kawałek. Zresztą "takich kawałków" jest na przestrzeni całego dzieła
            mnóstwo. Zresztą fajnie jest śledzić muzykę z nutami, jak się rozwija, jak
            pedzi albo zwalnia; jak narasta i maleje dynamika. Patrzeć jak kompozytor
            potrafił zaledwie kilkoma prostymi dźwiękami, akordami, wymalować dramaturgię
            nadać sens postaci i słowom, które ta postać wypowiada. To jest właśnie Verdi.
            • lilypons Re: Wyciąg 18.12.05, 22:45
              quasthoff napisał:

              > Wyciągnąłem wyciąg fortepianowy "Rigoletta" i od rana przegrałem sobie nieco.
              > Fascynujące. Jakie harmonie, jakie modulacje, muzyka podporządkowana słowu,
              po
              > prostu geniusz Verdiego w całej krasie. Duet Sparafucile i Rigoletta to mój
              > ulubiony kawałek. Zresztą "takich kawałków" jest na przestrzeni całego dzieła
              > mnóstwo. Zresztą fajnie jest śledzić muzykę z nutami, jak się rozwija, jak
              > pedzi albo zwalnia; jak narasta i maleje dynamika. Patrzeć jak kompozytor
              > potrafił zaledwie kilkoma prostymi dźwiękami, akordami, wymalować dramaturgię
              > nadać sens postaci i słowom, które ta postać wypowiada. To jest właśnie
              Verdi.


              Pięknie napisane, a do tego dodać Gobbiego, Krausa i Callas i przepis na
              Rigoletto gotowy.
              Może jeszcze ta Netrebko się "wyrobi" i będą z niej ludzie, czego jej życzę.
              • gucio60 Re: Wyciąg 16.01.06, 13:40
                czy jako nowicjusz moge pokornie zapytac lilypons, marquis i aanete co Wy soba
                reprezentujecie na niwie muzycznej, kim jestescie (nie chodzi o dane osobiste),
                w jakim wieku jestescie choc to mniej wazne ?
                jako nowicjusz - amator, majacy problemy z polska gramatyka i interpunkcja, nie
                mieszkajacy w Polsce od bardzo dawna (na moje usprawiedliwienie moze byc chyba
                to, ze nie latwo jest myslec w jednym jezyku a pisac w diametralnie innym)
                chcialbym "poznac" tu piszacych abym czytajac was, mogl wyciagnac nauki o
                odbieraniu muzyki przez rodakow w Polsce jak tez nauke dla siebie
                chyba nie jestescie szkolka niedzielna wzajemnie sie adorujaca a wypowiadacie
                sie aby byc czytanym przez np. takich jak ja
                pozdrawiam
                • gucio60 Re: Wyciąg 16.01.06, 13:46
                  zapomnialem dodac i zapytac

                  bede w Warszawie w dniach 26-27-28 stycznia, co jest w tym czasie ciekawego do
                  obejzenia, co warto a co trzeba zobaczyc ?
                  chetnie skorzystam z Waszych rad !!!
                  • quasthoff Kulturalna Warszawa 16.01.06, 16:51
                    www.wok.pol.pl/repertuarpol.htm#kwiecien
                    www.teatrwielki.pl/repertuar.php
                    www.radio.com.pl/koncerty/
                    Podałem styczniowy repertuar warszawskich placówek kulturalnych.
                    • gucio60 Re: Kulturalna Warszawa 17.01.06, 08:07
                      serdecznie dziekuje
              • jacek226310 Re: Wyciąg 24.12.06, 22:22
                a ja jestem pod wrazeniem Rigoletta z Sutherland,Pavarotti,Milnes

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka