ALICE COLTRANE

22.12.05, 00:25
co sadzicie o jej dorobku muzycznym?ja bardzo lubie jej nagrania...sczegolnie
rewelacyjna plyte Journey to Satchinanda...wiem,ze koncertowala kiedys na
jazz jamboree(widzial to ktos?)-czytalem recenzje w starym jazz forum-nie
pozostawili na niej suchej nitki...rozne o niej kraza opinie-od zachwytow(do
ktorych sie dolaczam)po skrajnie nieprzychylne:ze w ogole nie umiala grac na
pianinie,"zamordowala" muzyke i spuscizne Trane'a...jakie jest Wasze zdanie?
zapraszam do dyskusji...
    • jan.kran Re: ALICE COLTRANE 22.12.05, 12:08
      Znam Jej muzykę , bardzo lubię choc nie wniosła nic nowego.
      Ona i koledzy Męża sa epigonami ale robią porządny , ciekawy jazz.
      Pozdrawiam światecznie.
      Kran smile))
      • jazzpunk Re: ALICE COLTRANE 23.12.05, 22:58
        EPIGONI???!!! Kogo masz na myśli? Pharoah Sanders to epigon?!Przecież Coltrane
        się wiele od niego nauczył.W tej chwili Sanders jest niekwestionowanym mistrzem
        jeżeli chodzi o tenor. Rashied Ali - kolejny epigon? Posłuchaj "Touchin' on
        Trane", a szybko zmienisz zdanie.Na jednej z jej płyt Pharoah i Joe Henderson
        robią coś więcej niż porządny, ciekawy jazz.smile
        • jan.kran Re: ALICE COLTRANE 29.12.05, 08:52
          jazzpunk napisał:

          > EPIGONI???!!! Kogo masz na myśli? Pharoah Sanders to epigon?!Przecież Coltrane
          > się wiele od niego nauczył.W tej chwili Sanders jest niekwestionowanym mistrzem
          >
          > jeżeli chodzi o tenor. Rashied Ali - kolejny epigon? Posłuchaj "Touchin' on
          > Trane", a szybko zmienisz zdanie.Na jednej z jej płyt Pharoah i Joe Henderson
          > robią coś więcej niż porządny, ciekawy jazz.smile

          Nie pisałam o Pharoa tylko o Alice i Jej nagraniach z kolegami męża. Może
          wyraziłam się nieprecyzyjnie ale chodziło mi o to że słuchając płyt A.C
          ,przynajmniej tych które ja znam nie mam wrażenia ze jest to jakś nowa ,
          odkrywcza muzyka, jest w niej dużo tego co grał Coltrane.

          Oprócz pieknej płyty "Journey in ... " bardzo lubię "Ptah,the El Daoud.


          www.silent-watcher.net/alicecoltrane/discography/extensions.html
          Tej płyty nie znam , muszę poszukać bo patrząc na skład zapowiada się smakowiciesmile

          Poza tym Alice nagrała płytę z Hadenem , którego bardzo lubię , ciekawe jak ich
          współpraca wypadła.
          Pozdrawiam
          Kran
    • winoman Re: ALICE COLTRANE 22.12.05, 12:18
      > (widzial to ktos?)

      Widziałem, była z Ravim, Reggie Workmanem i Royem Haynesem, nie mogę powiedzieć,
      żebym był wniebowzięty, ale w sumie mi się podobało. Trudno mi się ocenia takie
      koncerty, bo słyszę nie tylko to, co wtedy grali, ale też to, co mam w głowie z
      całej ich historii

      Bardzo podoba mi się jej duet z Charlie Hadenem, z płyty tego ostatniego
      "Closeness. Duets".

      Pozdrawiam!
    • libl Re: ALICE COLTRANE 22.12.05, 22:30
      Myślę, że w muzykę Trane'a wniknęła głębiej niż McCoy. Na pewno nie była lepszą
      pianistką, ale to co grała z Coltranem, było pełniejsze. A Journey to
      Satchinanda to rzeczywiście świetna płyta. I niczego nie zamordowała. Z
      przedświątecznymi pozdrowieniami, libl smile
      • jasiek_natolin Re: ALICE COLTRANE 26.12.05, 21:14
        A ja wczoraj sluchalem miedzy innymi Cosmic music... Swiateczna muzyka,co?
        Niezly drwal z tej Alice.
Pełna wersja