starshine
25.10.02, 14:44
Niektorzy artysci, popularni przed laty maja brzydki zwyczaj wracania do
studia i ponownego nagrywania swoich piosenek. Zwyczaj o tyle brzydki, ze
zwykle im to nie wychodzi.
Pisze zwykle, bo na pewno sa wyjatki.
No wlasnie. Czy ktos zna artystow, ktorzy nagrali swoje utwory po latach i to
wyszlo im na dobre? (tj. nie s...li rzeczonego utworu)?