Dodaj do ulubionych

Płyta małego idola

IP: *.getin.pl 04.11.02, 10:07
Witajcie,
Miałem tą przyjemność (wątpliwą) wysłuchać kilka piosneczek z płytki polskiej
idolki panny Janosz. Sprawdziło się to, czego się obawiałem. Płytka zajeżdża
miernym popem, a sama wykonawczyni jest na niej równie nijaka.
Z jednej strony dobrze się stało, bo mała idolka szybko zniknie z rynku
muzycznego i "zwolni miejsce" komuś kto naprawde będzie robił dobrą muzykę.
Pozdr
Obserwuj wątek
      • Gość: Daro Re: Płyta małego idola IP: *.getin.pl 04.11.02, 15:21
        Gość portalu: johny napisał(a):

        > to nie jej wina tylko wytworni ktora dobrala jej zlych producentow i zle
        piosen
        > ki- jej wykonanie "from sarah with love" z IDOLA bylo
        > lepsze niz oryginalne, szkoda mi jej ale to jest wogole problem polskiegi
        rynku
        > fonograficznego ktorym zadzi niekompetencja !!

        Nie wiem czy mialeś kiedyś okazję obejrzeć jeden z wywiadów tej dziewczyny, w
        którym jasno określiła, że ona sama miała dużo do powiedzenia jeżeli chodzi o
        tą całą jej płytę i ponoć w niektórych kwestiach pozostawiono jej nawet wolną
        rękę.
        Nie zamierzam dociekać teraz ile w tym było prawdy, ale jeżeli rzeczywiście
        choć w niewielkim stopniu mogła decydować co się na tej płycie znajdzie...

      • Gość: Crotalus Re: P?yta ma?ego idola IP: proxy / 213.17.170.* 04.11.02, 15:21
        To wszystko jest żałosne. Ja sam znam młodych muzyków, którzy są lepsi od
        całego tego syfu zwanego polską sceną muzyczną. Tylko niestety oni (ani ja,
        genialny gitarzysta bijący techniką Satrianiego i wymyślający lepsze riffy niż
        Tomy Iommii smile) nigdzie się nie przebijemy, tylko przebije się panienka Janosz.
        • loveletter Re: Płyta małego idola 04.11.02, 17:22
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          > To wszystko jest żałosne. Ja sam znam młodych muzyków, którzy są lepsi od
          > całego tego syfu zwanego polską sceną muzyczną. Tylko niestety oni (ani ja,
          > genialny gitarzysta bijący techniką Satrianiego i wymyślający lepsze riffy niż
          > Tomy Iommii smile) nigdzie się nie przebijemy, tylko przebije się panienka Janosz.

          Wiesz Crotalus, mogę trochę zrozumieć twój żal, ale myślę, że przesadzasz (nie możesz być lepszy od Satrianiego!!!!!wink))
          Wrzucać do jednego wora tyle kapel, które w mniejszym lub większym stopniu składają się na tę naszą scenę muzyczną jest chyba pewnym nieporozumieniem.
          Nie powiem, że każdy znajdzie coś dla siebie - ja na przykład nie potrafię znaleźć dla siebie kompletnie NIC, co by mi całkowicie, od początku do końca odpowiadało. Jednak jest kilka kapel, które tworzą muzykę, nie
          produkują jej, a właśnie tworzą, i cały czas mam nadzieję, że będzie takich coraz więcej. Myślę, że wraz z rozwojem, pogłębieniem tego naszego rynku będzie się stopniowo robiło więcej miejsca dla wykonawców z pogranicza mainstreamu, czy nawet spoza niego, firmy
          płytowe w końcu zaczną promować również takich artystów, bo dojdą do wniosku, że to również może im się opłacić.
          Wystarczy spojrzeć choćby na popularność jaką w Polsce ma jedna z Twoich ulubionych (tak wnioskuję z poprzednich postówsmile kapel - Tool. Nie będzie drugiego Tool'a, ale jest miejsce dla takiej muzyki.

          Poza tym - piszesz, że przebije się Ala Janosz, a nie Ci nieznani szerszej publiczności muzycy. Czy oni grają dla tej samej publiczności???????? Jeśli tak, to przepraszamwink, cofam pytanie.

          Janosz jest moim zdaniem świetną wokalistką, trochę jeszcze zbyt dziewczęcą, żeby naprawdę mnie poruszyć, ale jeśli będzie się dalej rozwijać tak jak do tej pory - chwała jej za to. Najeżdżanie na nią za to, co gra jest trochę nie na miejscu (piszę tak do ogółu, a nie do Ciebie) - jest młoda, taką lubi muzykę dlatego taką nagrywa, a nie dlatego, że ktoś jej taką nagrywać kazał. Trzeba pamiętać, że ona do Idola przyszła już z ukształtowanym gustem i głosem. To tyle.

          Na razie, Loveletter
          • Gość: Crotalus Re: Płyta małego idola IP: *.pl 04.11.02, 19:48
            loveletter napisał:

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            > > To wszystko jest żałosne. Ja sam znam młodych muzyków, którzy są lepsi od
            > > całego tego syfu zwanego polską sceną muzyczną. Tylko niestety oni (ani ja
            > ,
            > > genialny gitarzysta bijący techniką Satrianiego i wymyślający lepsze riffy
            > niż
            > > Tomy Iommii smile) nigdzie się nie przebijemy, tylko przebije się panienka Ja
            > nosz.
            >
            > Wiesz Crotalus, mogę trochę zrozumieć twój żal, ale myślę, że przesadzasz
            (nie
            > możesz być lepszy od Satrianiego!!!!!wink))
            > Wrzucać do jednego wora tyle kapel, które w mniejszym lub większym stopniu
            skła
            > dają się na tę naszą scenę muzyczną jest chyba pewnym nieporozumieniem.
            > Nie powiem, że każdy znajdzie coś dla siebie - ja na przykład nie potrafię
            znal
            > eźć dla siebie kompletnie NIC, co by mi całkowicie, od początku do końca
            odpowi
            > adało. Jednak jest kilka kapel, które tworzą muzykę, nie
            > produkują jej, a właśnie tworzą, i cały czas mam nadzieję, że będzie takich
            cor
            > az więcej. Myślę, że wraz z rozwojem, pogłębieniem tego naszego rynku będzie
            si
            > ę stopniowo robiło więcej miejsca dla wykonawców z pogranicza mainstreamu,
            czy
            > nawet spoza niego, firmy
            > płytowe w końcu zaczną promować również takich artystów, bo dojdą do
            wniosku, ż
            > e to również może im się opłacić.
            > Wystarczy spojrzeć choćby na popularność jaką w Polsce ma jedna z Twoich
            ulubio
            > nych (tak wnioskuję z poprzednich postówsmile kapel - Tool. Nie będzie drugiego
            To
            > ol'a, ale jest miejsce dla takiej muzyki.
            >
            > Poza tym - piszesz, że przebije się Ala Janosz, a nie Ci nieznani szerszej
            publ
            > iczności muzycy. Czy oni grają dla tej samej publiczności???????? Jeśli tak,
            to
            > przepraszamwink, cofam pytanie.
            >
            > Janosz jest moim zdaniem świetną wokalistką, trochę jeszcze zbyt dziewczęcą,
            że
            > by naprawdę mnie poruszyć, ale jeśli będzie się dalej rozwijać tak jak do
            tej p
            > ory - chwała jej za to. Najeżdżanie na nią za to, co gra jest trochę nie na
            mie
            > jscu (piszę tak do ogółu, a nie do Ciebie) - jest młoda, taką lubi muzykę
            dlate
            > go taką nagrywa, a nie dlatego, że ktoś jej taką nagrywać kazał. Trzeba
            pamięta
            > ć, że ona do Idola przyszła już z ukształtowanym gustem i głosem. To tyle.
            >
            > Na razie, Loveletter


            W sumie racyja

            pozdro
        • Gość: balanescu Re: do krotalusa IP: *.media4.pl 04.11.02, 20:09
          a znasz taką pisoenkę Pudelsów 'jestem sam'? Jej podmiot od razu z Tobą mi się
          skojarzył.

          Mniejsza o Janosz.
          Ale muszę skomentować wystąpienie Twoje Crotalusie-wirtuozie rozgoryczony.
          Świat w równym stopniu potrzebuje miałkich gwiazdek co przebierających palcami
          bez sensu 'wirtuozów' takich jak Ty czy Satriani wink - czyli w ogóle nie
          potrzebuje.

          zarówno tandetna muzyka pop jak i żenujące popisy nie mających nic do
          powiedzenia geniuszy technicznych kwalifikują się do worka ze śmieciami

          pozdrawiam!
          • Gość: balanescu Re:zagalopowalem się IP: *.media4.pl 04.11.02, 20:13
            kurczę,
            przepraszam
            nie chce nikogo urazic, chyba powiedzialo mi sie za dużo nieuprzejmych słów,
            boleję nad tym.

            Usprawiedliwiam się tym, że dzisiejszego dnia dostalem nieżle w kość i teraz
            mnie jęzor zaswędział..

            Cofam to o wirtuozach - niech każdy robi to co lubi!
            do Alicji Janosz też nic nie mam. Zyczę wszystkim powodzenia
    • dreaded88 A mogło być inaczej ? 04.11.02, 18:04
      W programie tego typu Hendrixa czy Tori Amos się nie odkryje, to przecież
      jarmarczna hucpa, czego by nie mówił o Świętej Misji Jury tow. Wojewódzki, a
      największymi zyskami są te Polsatu z reklam i operatorów komórkowych z głosowań
      SMS.
      W najlepszym ( komercyjnie ) razie imprezy o charakterze castingów owocują
      produktami typu Spice Girls, ale to przecież z muzyką ma tyle wspólnego co
      fabrykacja gipsowych krasnali w zach. Polsce z Cellinim i Rodinem.
      Dlatego dziwię się zdziwieniu.
    • Gość: Marcin Re: Płyta małego idola IP: 80.51.254.* 16.11.02, 19:07
      A mnie, mimo ze jestem o dobre pare latek starszy od Ali sie pare jej utworow z
      nowej plyty podoba. Mam na mysli przede wszystkim niezla "Pani-ke" czy momenty
      ze "Zbudzilam sie", ze dwie balladki tez da sie posluchac, a "Natalia od
      aniolow" z akompaniamentem fortepianu jest po prostu piekna. Nie zmienia to
      oczywiscie faktu, ze polowa plyty jest po prostu slaba, a jak na moj gust wrecz
      beznadziejna. A szkoda. Mam nadzieje, ze wielcy obecni tu "krytycy" oceniaja po
      przesluchaniu calej plyty, a nie tego daremnego kiczowatego singla, ktory nie
      wiem czemu promuje te plyte.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Płyta małego idola 16.11.02, 19:38
      siemka wszystkim
      po pierwsze: ala janosz nie miała byc idolem fanów tool'a czy zdeklarowanych
      fanatyków gotyku - to miał być idol dla przeciętnego przedstawiciela polskiego
      społeczeństwa. wystarczy włączyć radio na 105.6 czy inne w tym guście - od razu
      słychac, co ma w tej chwili największe wzięcie (i nie jest to z mojej strony
      najeżdżanie na nikogo - sama włączam eskę jak robię makijaż rano, tam dają
      muzę, która po prostu nie przeszkadza...)
      po drugie: teraz zabawię się w krytyka muzycznego (biada wam, hihihi..).
      otóż, z czystej ciekawości (bo nie jest to do końca moja bajka muzycznie),
      stałam się posiadaczką debiutanckiej płyty ali. oto, co się nasuwa po jej
      kilkakrotnym przesłuchaniu...
      piosenki są melodyjne, ogólne pierwsze wrażenie to taka natalie imbruglia kilka
      lat temu, jak jeszcze nie do końca wiedziała, co chce śpiewać - ale raczej
      pozytywne. teksty nie są złe, nawet pasują do postaci wokalistki - mówią o
      sprawach uniwersalnych w sposób niewinny i prosty (nie mylić z infantylnym).
      jedynym, co wyraźnie odstaje od reszty jest cover "skłamałam" - może wynika to
      z faktu, że tę piosenkę kojarzy się po prostu na wstępie z edytą bartosiewicz i
      trudno jest spojrzeć na wykonanie alicji przychylnie. no i jeszcze te
      anioły...tzn. "matka natalya od aniołów" - wszystko pięknie: adaś sztaba na
      pianie (plusik za akompaniament, naprawdę dobra robota), dobrze, z nastrojem
      zaśpiewane, a jednak coś nie pasuje. znów jest po prostu lepsze wykonanie,
      które zapadło w pamięć wcześniej. i tyle.
      to, co naprawdę optymistyczne w tym wszystkim, to nadzieja, że panna janosz nie
      zatrzyma się na tym etapie - jest znakomita technicznie, ma mnóstwo energii i
      siłę przebicia. no i jest autentyczna w tym, co robi. życzę jej, żeby nie
      przestawała szukać lepszych kompozycji, lepszych tekstów, oryginalniejszych
      pomysłów - żeby wykroczyła poza ten przeciętny, choć przyzwoity pop, któym
      przepełniony jest jej debiutancki krążek. i żeby była tak wytrwała, jak
      imbruglia, któa z albumu na album jest coraz wyrazistrza i indywidualna.
      pozdrowieniasmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka