Gość: Argus
IP: *.uci.uni.torun.pl
07.11.02, 16:34
No wlasnie co sadzicie o tym legendarnym zespole.Mam ich cztery albumy.Trzy z nich to absolutne rewelacje: "The inner mounting flame";"Birds of fire" i "Apocalypse".Ta ostatnia nagrana przy pomocy malej orkiestry symfonicznej powala brzmieniem.Dwie pierwsze wymienione przeze mnie plyty-ktore sa zarazem dwiema pierwszymi wydanymi przez ten zespol bronia sie mimo uplywu czasu znakomicie do dzis.John McLaughlin- prawdzwiwy wirtuoz osiaga wyzyny kombinowanego grania.Reszta muzykow-to oczywiscie tez sami wirtuozi.Razem daje to niesamowita mieszanke jazz-rocka najwyzszej klasy.Moj ulubiony utwor to "Thousand Islands Park" z plyty "Birds of fire".Wspaniala ballada bez slow na gitare klasyczna i klawisze.Czwarta plyta ktora posiadam "Inner Worlds"-zawiera juz troche zwyklych spiewanych utworow(wczesniejsze sa instrumentalne) i choc nie sa moze tak wybitne-to jednak tez milo sie ich slucha.Choc najlepsze na plycie sa te instrumentalne.Teraz przymierzam sie kupic sobie ich koncertowke(podobno rewelacja):
"Visions of the emerald".Pozdrawiam.