Takie mi sie nasunelo wlasnie pytanie w temacie muzyki.
Czy "lagodzenie" muzyki przez wykonawcow mozna
odczytywac jako proces starzenia sie? Czy tez moze
nalezy wierzyc w ich wersje, ze po prostu "rozwijaja"
sie przez caly czas? Sam nie wiem co juz o tym
myslec...

((