Lata 90' te. Na topie Manaam, Budka suflera, Wilki, Edyta Bartosiewicz i Hey.
Koncerty na dziesiątki tysięcy osób, piosenki do znudzenia mielone przez
radiowe młyny do plew. Na szczęście poza głownym obiegiem, w oderwaniu od
radia powstają i grają zjawiska takie jak Starzy Singers, Karpaty Magiczne,
Mołr Drummaz i cała reszta mik.music. Sporo niegłupich dźwieków, niechęć do
flirtow z oficjalnym nurtem, generalnie w większości oryginalne i doskonałe
zespoły.
Lata 00'. Na topie Virgin, Ich Troje, Raz, dwa, trzy, nadal Wilki, nadal
Budka, John Porter.
A co dzieje się w drugim obiegu? Kto nagrywa ciekawe rzeczy, których radio
zadne nie puści, bo za trudna, bo za długie? Podzielcie sie wiedzą
P