Soundgarden

17.04.06, 21:41
Kto z Was lubi ten zespol. Mam ich 2 plyty - Badmotofinger i Superunknown.
Ciezkie brzmienie gitar,wspanialy wokal. Slysze tu echa Led Zeppelin, a wokal
chyba lepszy od Planta. Nie ma tu oczywiscie nasladownictwa, tylko pewne
odniesienia(te dlugie powtarzajace sie "dialogi gitar"). Dla mnie kapela nr 1
w kat.ciezkiego rocka. Czekam na Wasze opinie, czy znacie inne ich plyty?
    • Gość: Pokrak Re: Soundgarden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 22:40
      Jestem zwolennikiem rocka z lat 70 i myślałem, że niewiele jest mnie w stanie z
      tej muzyki zaskoczyć, tymczasem Soundgarden polubiłem bez dwóch zdań.
      Wprawdzie nie znam konkretnych płyt, a tylko kilkanaście utworów, ale pozwala mi
      to stwierdzić, że to klasowy - pierwszoligowy zespół.
      Szacuneczek dla muzyków a przede wszystkim dla wokalisty.
    • dreaded88 Re: Soundgarden 17.04.06, 22:48
      Ja lubię. Do "Badmotorfinger" często wracam, uważam tę płytę za najświetniejszy wykwit całego tego ruchy z Seattle, stojący zdecydowanie wyżej niż np. Nirvana, faktycznie stawiającą zespół gdzieś w heavyrockowym panteonie. "Superunknown" specjalnie do mnie nie trafił. Są jeszcze oczywiście stare płyty: "Louder Than Love" - dużo bardziej surowa, nie tak błyskotliwa jak "BMF", ale ciągle warta poznania i "Ultraomega OK" (wczesny etap rozwoju, raz posłuchałem i nie miałem specjalnie ochoty wracać).
    • Gość: As Re: Soundgarden IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 17.04.06, 22:57
      Zespół który teoretycznie powinien mi się podobać, a który niestety
      niespecjalnie do mnie trafia. Jak dla mnie mało melodii i przebojowości było w
      ich graniu, a za dużo "wyżyłowanych" partii wokalnych... Generalnie mało
      przystępna muza. O wiele bardziej lubię np. Alice In Chains którzy mieli utwory
      naprawdę zapadające w pamięć.
      Z Soundgarden najbardziej lubię płytę ostatnią "Down On The Upside",
      spokojniejszą, bardziej refleksyjną, może nawet nietypową jak na nich - i może
      dlatego najlepiej do mnie trafiającą.
      • kill_yourself Re: Soundgarden 17.04.06, 23:02
        Zgadzam się z przedmówcą - "Down on the upside" to też moja ulubiona płyta,
        strasznie mnie porusza zawsze, kiedy jej słucham.
      • ari Re: Soundgarden 18.04.06, 11:46
        > niespecjalnie do mnie trafia. Jak dla mnie mało melodii i przebojowości było
        w
        > ich graniu

        Eeeee - mało melodii?!? Blackhole Sun, Spoonman, The Day I Tried To Live,
        Bootcamp, Burden on my hand, toz to moim zdaniem absolutne melodyczne killery.

        Ja najbardziej lubię dwie ostatnie płyty Soundgarden - Superunknown i
        wymienione Down on the Upside
        • Gość: Z-5 Re: Soundgarden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:27
          Gdybym musial porownywac to chyba blizej im do Black Sabbath ,niz Ledsow, ale
          zgadzam sie jedna z najlepszych kapel. Cenie ich bardziej niz Pearl Jam.
    • aliveinchains Re: Soundgarden 22.04.06, 11:02
      Świetna kapela...masz ich najlepsze płyty...może dobrze że się rozstali i nie
      nagrywają słabych płyt jak robi to Pearl Jam...

      Do tego poleciłbym ci pierwszy Audioslave...muzyka bardziej przypomina RATM ale
      wokal Chris'a nadaj jest mocny i drapieżny...

      Ps. Ostatnie "dzeiło" Audioslave lepiej sobie podaruj...kaszanka
      • Gość: emeryt Re: Soundgarden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 00:41
        > Świetna kapela...masz ich najlepsze płyty...może dobrze że się rozstali i nie
        > nagrywają słabych płyt jak robi to Pearl Jam...

        Nie ma czegoś takiego jak słaba płyta Pearl Jam. Jest tylko niedojrzały słuchacz.
        • Gość: Tigerlily Re: Soundgarden IP: *.g / *.g-net.pl 28.04.06, 22:10
          >jest tylko niedojrzały słuchacz<
          zgadzam się całkowicie! smile Osobiście muszę się przyznać, że do Riot Act
          dojrzewałam przez 3 lata, a po pierwszym przesłuchaniu włosy stanęły mi dęba (
          jak usłyszalam melodię "You Are"). ale dzis uważam że co najmniej 5 utworów
          jest bardzo dobre.
          Dopiero Lost Dogs pozwoliło mi pogodzić się z nimi, i wrócić do Riot. w ich
          utworach zawsze jestem w stanie dosłuchać się fajnego przesłania, w ogóle
          odpowiada mi zaangażowanie PJ w różne sprawy społeczne.
          założę się, że gdyby PJ nagrywało kolejne płyty w stylu "Ten" lub "Vs" ci, co
          krytykują PJ, napisaliby, że kapela wcale się nie rozwija.

          w latach 90tych słuchałam PJ na równi z Soundgarden, i uważam że PJ lepiej
          przetrwali próbę czasu. A gust muzyczny wcale mi nie zlagodniał.
          W ogóle szkoda, że nie a szans na występ PJ w Roskilde sad
          pozdrawiam,
          T.
          • Gość: gamoń Re: Soundgarden IP: *.chello.pl 28.04.06, 22:33
            Dobrze, że to całe SEATLE to już przeszłość. Muzyka ć[punów - co wyszła poza to
            środowisko, to jakiś sukces był. Ale nie dreczmy tej muzycznej trumny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja