get.up.stand.up 21.04.06, 13:39 Tom Yorke z Radiohead czy Antony Hegarty z Antony and The Johnsons? Który wokal jest dla Was bardziej...nieznośny? Nie ma co ukrywać, że obydwa są dosyć kontrowersyjne Ja osobiście jeden uwielbiam, a drugiego nienawidzę. Czekam na opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: panna a Re: Yorke vs Hegarty IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.06, 14:01 a ja osobiście jeden trawie (bo muzyka), a drugiego nie słucham, bo do jasnej, nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Yorke vs Hegarty IP: *.chello.pl 21.04.06, 14:08 Świetny temat do dania sobie po razie Osobiście pierwszy jest dla mnie w porzo, drugi nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: handsome devil Re: Yorke vs Hegarty IP: *.chello.pl 21.04.06, 15:01 oba wkurzające jak jasna cholera ale wolę yorke'a. Odpowiedz Link Zgłoś
get.up.stand.up Re: Yorke vs Hegarty 21.04.06, 16:29 Ooo...jest odzew. Jak miło Chciałbym jeszcze spojrzeć na problem z innej strony. Rozdzielmy wszystko na wokal i warstwę instrumentalną. Potęga Radiohead to właściwie głównie warstwa instrumentalna oraz York, który sobie śpiewa. Natomiast potęga Antony and The Johnsons to właściwie tylko wokalista. Potrafię sobie wyobrazić Radiohead z innym wokalistą. I raczej nic by im nie ubyło. Wyobraźcie sobie teraz Antony and The Johnsons z innym wokalistą. No, tego się nie da wyobrazić...przynajmniej ja tak to widzę. W poście rozpoczynającym wątek napisałem "Jednego uwielbiam, drugiego nienawidzę", a nie "pierwszego uwielbiam, drugiego nienawidzę", co nie mówi, którego uwielbiam Nie chcę się tutaj kłócić, ale Yorke jest dla mnie zbędnym ogniwem doskonałego projektu jakim jest Radiohead. I właśnie wokal Yorka jest tym, którego nienawidzę. Natomiast Antony'ego uwielbiam. Nadal czekam na opinie innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scribs Re: Yorke vs Hegarty IP: *.tcom.uzhgorod.ua / *.tcom.uzhgorod.ua 21.04.06, 20:11 Kto pierwszy ten lepszy? fakt, ze wokal Yorke'a moze draznic, bo jest strasznie zmanierowany itd itd czasem po prostu slaby, jesli chodzi o warsztat (zwlaszcza na koncertach to slychac). Ale moim zdaniem, jednak jest on nieodlaczna czescia Radiohead. Zaryzykuje stwierdzenie, ze chwilami spelnia role jeszcze jednego instrumentu, niepodrabialnego Nie znam dobrze tworczosci Antony.. etc., znam moze pare utworow. Ale z tego co uslyszalem to, ech... zniewiesciale przeslodzone zaciaganie do znudzenia . To jest moja osobista opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning Yorke 21.04.06, 23:11 Gość portalu: scribs napisał(a): fakt, ze wokal Yorke'a moze draznic, bo jest strasznie zmanierowany itd itd > czasem po prostu slaby, jesli chodzi o warsztat (zwlaszcza na koncertach to > slychac). rozumiem, ze wiele koncertow obejrzales scribsie i to wielokrotnie, aby stwierdzic,ze tomek ma slaby wokal. i to slowo "zwlaszcza" - na plytach tez jest slaby? no no... bez komentarza ;P radiohead bez tomka, macie pomysly... ale do pattona mu daleko oczywiscie z wokalem a tego tam drugiego, co wymieniacie to nie znam. pewnie nie warto ;P Odpowiedz Link Zgłoś
sonia34 Re: Yorke 22.04.06, 17:39 good_morning napisała: > a tego tam drugiego, co wymieniacie to nie znam. pewnie nie warto ;P A właśnie, że warto Odpowiedz Link Zgłoś
get.up.stand.up Re: Yorke 22.04.06, 23:36 No, jak lubisz Pattona, to raczej trudno będzie polubić Antony'ego. Ale to nie znaczy, że nie warto go poznać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geigo Re: Yorke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 01:16 get.up.stand.up napisał: > No, jak lubisz Pattona, to raczej trudno będzie polubić Antony'ego. No patrz, a ja lubię jednego i drugiego - musowo jakaś dziwna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scribs Re: Yorke IP: *.lv.ukrtel.net 23.04.06, 18:26 ...ach te meandry polskiego jezyka. Obejrzalem(sluchalem) nie wiele koncertow, przesluchalem jeden bootleg i slabo cos Thomek spiewal. No, ale moze mial zly dzien, zbyt wilgotno, chlodno, niestrawnosc... tak w ogole, witam dobry ranek, dawno sie nie odzywalas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Yorke IP: *.chello.pl 23.04.06, 21:46 Miałem przyjemność uczestniczyć w paru koncertach zespołu Radiohead (biernie, dla ułatwienia dodam i muszę przyznać, że wokal Yorke'a do najmocniejszych nie należy, ale to słychać na płytach. Czasem mu idzie lepiej, czasem gorzej, ale wstydu raczej nie robi (no, może poza pojedynczymi przypadkami Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning Re: Yorke 23.04.06, 23:50 Gość portalu: Jacenty napisał(a): , ale > wstydu raczej nie robi (no, może poza pojedynczymi przypadkami ktore to, wslucham sie szczegolnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Yorke IP: *.chello.pl 23.04.06, 23:57 Hmm... potrafisz przenosić się w czasie oraz przestrzeni? Odpowiedz Link Zgłoś
good_morning Re: Yorke 24.04.06, 00:07 dear Jacenty: skoro piszesz "ale to slychac na plytach", to napisz, ktore utwory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Yorke IP: *.chello.pl 24.04.06, 09:07 To słychać we wszystkich utworach Radiohead, czyż nie?! By wymienić te, w których najbardziej musiałbym sięgnąć po płyty, na co szczerze mówiąc nie mam obecnie nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geigo Re: Yorke vs Hegarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 20:32 Obu lubię. Antony'ego bardziej, ale nie zgadzam się, że Radiohead z innym wokalem byłoby równie dobre czy lepsze. Neurotyczny głos Yorke'a świetnie uzupełnia muzykę Radiogłowych, idealnie wpasowuje się w jej klimat - weźmy choćby taki "Street Spirit": nie wyobrażam sobie tej piosenki z innym niż Yorkowy wokalem. Tzn. teoretycznie potrafię sobie podobną sytuację wyobrazić, moja imaginacja pracuje bez zarzutu - ale to już nie byłoby to; co więcej - twierdzę z cała stanowczością, że wtedy to byłoby gorsze to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Yorke vs Hegarty IP: *.chello.pl 22.04.06, 21:38 Unikam Antony'ego w dużej odległości od ubikacji. Co do muzyki w/w to jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Yorke vs Hegarty 24.04.06, 08:38 Kto to jest ten Anthony nie ma zielonego pojęcia, natomiast muszę autorytatywnie stwierdzić, że wokal Radiohead jest OK (zniknęli gdzieś bezkrytyczni i fanatyczni chwalcy, można zatem oddać temu bdb zespołowi sprawiedliwość). Takich kontrowersyjnych wokalistów jest zresztą więcej - nie wchodząc nawet w jakieś czeluści - wypada wspomnieć Perry'ego Farrella albo Geddy'ego Lee. Odpowiedz Link Zgłoś
jarka63 Re: Yorke vs Hegarty 24.04.06, 10:32 To moze posłuchaj Antony'ego?Nie jest przesłodzony, brzmi troche jak Nina Simone i ma bys w czerwcu w Poznaniu! Natomiast od Yorke'a robi mi sie niedobrze w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Yorke vs Hegarty 24.04.06, 21:19 > To moze posłuchaj Antony'ego? Może i jest to jakiś pomysł? (Chociaż zasadniczo siedzę w historiach metalowych, i to raczej ze strony ekstremalnej, progresywnorockowych, neofolkowych i darkambientalnych, a Radiohead akurat podchodzi mi po linii progresywnej.) Odpowiedz Link Zgłoś
michalgajzler Re: Yorke vs Hegarty 25.04.06, 12:25 jarka63 napisała: >Nie jest przesłodzony, brzmi troche jak Nina > Simone Przyznaję bez bicia, znam jedynie sample... ale to co co zdarzyło mi się słyszeć brzmi raczej jak Mike Patton robiący sobie jaja z Bee Gees'ów. Jeśli toto jest na poważnie, to w kategorii nie do strawienia stawiam na Mr. Antony'ego. Za Radiohead nie przepadam ale nie powoduje u mnie dziwnych odruchów. Wracając do Niny (w wokalu), której słuchać mi się zdarza, to ja tam nic z niej nie słyszę. No chyba że mi McLagughlin słuch od wczoraj zdemolował. Opinia całkowicie subiektywna, można się z nią nie zgadzać.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nx Re: Yorke vs Hegarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 12:05 Jednego i drugiego nie trawie choc gdybym mial wybrac czym mam byc torturowany to jednak wybralbym bym Radiohead. Anthony bylby zbyt ciezka przeprawa. Bleeeh! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nx Re: Yorke vs Hegarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 12:08 za wczesnie, za wczesnie...<Zajac Marcowy mode on> *wybralbym bez drugiego bym *Antony a nie Anthony Odpowiedz Link Zgłoś