Dodaj do ulubionych

Dead can Dance

IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 26.01.03, 16:48
Zdmuchnolem kurz z pudelka o szarawej okladce z dzwonami. Wyjolem biala plyte CD i z glosnikow poleciala muzyka, ktorej od tak dawna nie sluchalem.

Dead can Dance, "Toward the Within", bo o tym pisze, jest jedna z najniezwyklejszych plyt jakie kiedykolwiek mialem okazje przesluchac. Moze "Mistical Rain" tego samego zespolu (a jest to wydanie "bardziej" koncertowe Toward the Within) ma jeszcze mocniejszy klimat.

Dla mnie ta muzyka, to jak bawia sie dzwiekami, rytmami jest czysta poezja i za kazdym razem jak kolejny raz leci ta sama plyta powoduje, ze czlowiek po prostu czuje sie szczesliwy. smile

Taka, wolna mysl.

pozdrawiam

Dashey
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Dead can Dance 26.01.03, 16:51
      Mam wielki sentyment do tej plyty, chociaz kojarzy mi sie ze smutnym okresem
      mego zycia. Mimo wszystko - jest rzeczywiscie przepiekna.
    • miecio4 Re: Dead can Dance 26.01.03, 20:00
      Bardzo ciekawe stwierdzenie gdyz ja uważam płyte "Toward the Within" za
      zdecydowanie najmniej udaną w dorobku DCD.
      Nawet pierwsza jest dużo lepsza, nie wspominając o mastersztykach "Within the
      Realm of Dying Sun" i "Spiritchaser".
      Nie widziałem nigdy zapisu DVD z koncertu wydanego wcześciej na CD
      jako "Toward the Within" bo moze z obrazem ta płyta zyskuje.
      • Gość: Dashey Re: Dead can Dance IP: *.sownet.gliwice.pl 26.01.03, 22:07
        Wlasnie zapis z koncertu to mnie tknelo do ponownego siegnieca po ta plyte. REWELACJA, kiedy nagle widzisz jak ci ludzie to graja. Jak gosc skacze przy bebnach, to jak sie wczuwaja. Spirit Chaser tez jest genialny, zreszta z tego co wiem, jest to muzyka, ktora czasem wykozystuje sie w sesjach terapeutycznych, wiec musi w jakis sposob dzialac na czlowieka. Takze bardzo lubie Aion. Krotka, ale o niezwyklym klimacie (jak dlamnie oczywiscie wink a utwor Black Sun... smile

        Bardziej udane, mniej udane, najwazniejsze mi sie wydaje to, ze nie zaleznie od plyty ich muzyka jakos na czlowieka dziala (tu przyznaje sie ze nie mialem okazji przesluchac pierwszej) Wnosi jakis swoj niezwykly klimat.

        Raz puscilem, ktorys z "mocniejszych" kawalkow z Toward the Within na imprezie, ludzie po prostu oszaleli. smile))

        Dashey
        • miecio4 Re: Dead can Dance 26.01.03, 23:07
          Gość portalu: Dashey napisał(a):

          > Bardziej udane, mniej udane, najwazniejsze mi sie wydaje to, ze nie zaleznie
          od
          > plyty ich muzyka jakos na czlowieka dziala



          I o to właśnie chodzi.
          DCD to fenomen.
          • Gość: Argus Re: Dead can Dance IP: *.uci.uni.torun.pl 27.01.03, 11:58
            I ja sie podpisuje jako zwolennik "Toward the within".Juz okladka zapowiada,ze bedzie to piekna muzyka i rzeczywiscie jest.Moze Was zaskocze,ale moim ulubionym albumem DCD jest "Into the labirynth"-ta plyta jest jak poetyka snu.Dzieje sie gdzies na pograniczu fantazji i rzeczywistosci.Czyste piekno.
            • cze67 Re: Dead can Dance 27.01.03, 12:22
              Gos´c´ portalu: Argus napisa?(a):

              > I ja sie podpisuje jako zwolennik "Toward the within".Juz okladka
              zapowiada,ze bedzie to piekna muzyka i rzeczywiscie jest.Moze Was zaskocze,ale
              moim ulubionym albumem DCD jest "Into the labirynth"-ta plyta jest jak poetyka
              snu.Dzieje sie gdzies na pograniczu fantazji i rzeczywistosci.Czyste piekno.

              Dla mnie to nie zaskoczenie, bo ja tez bardzo lubie te plyte.
              • Gość: Jeden Re: Dead can Dance IP: *.wp-sa.pl 27.01.03, 13:42


                > Gos´c´ portalu: Argus napisa?(a):
                >
                > > I ja sie podpisuje jako zwolennik "Toward the within".Juz okladka
                > zapowiada,ze bedzie to piekna muzyka i rzeczywiscie jest.Moze Was
                zaskocze,ale
                > moim ulubionym albumem DCD jest "Into the labirynth"-ta plyta jest jak
                poetyka
                > snu.Dzieje sie gdzies na pograniczu fantazji i rzeczywistosci.Czyste piekno.
                >
                > Dla mnie to nie zaskoczenie, bo ja tez bardzo lubie te plyte.


                "Toward The Within" oczywiście tak, jeszcze bardziej 'Within The Real of Dying
                Sun' czy 'The Serpent's Egg', ale na pewno (przy najmniej dla mnie)
                nie 'Spiritchaser'. Ogromnie zawiodłem się na tej płycie. Uważam, że ma kilka
                zbyt widocznych kalek z 'Into The Labirynth'. Poza tym nie leżały mi karaibskie
                klimaty. Tak czy inaczej DCD był jednym z fenomenów muzycznych. Pamiętacie
                pierwsze This Mortal Coil?
                • pytajnick Re: Dead can Dance 27.01.03, 14:32
                  mój nr. 1 DCD to "Toward the Within"
                  dla odmiany Spiritchaser to ulubiony krążek mojego brata wink
                  • Gość: Jack Re: Dead can Dance IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 27.01.03, 20:58
                    Być może to tylko plotka...ale może będzie nam dane usłyszeć jak Lisa I Brendan
                    grają razem...
    • padre Spiritchaser i inni 27.01.03, 22:07
      Tym ktorym sie podobala ta plyta, polecam strone www.kila.ie jest zespol w
      ktorym gra Ronan O'Snodaigh i jeszcze jeden gosc(niestety pamiec dziurawa).
      Obaj grali na tej wlasnie plycie DCD.
      Kapela jest irlandzka, ale numery przez nich wykonywane absolutnie nie.
      • Gość: Dashey Re: Spiritchaser i inni IP: *.sownet.gliwice.pl 28.01.03, 00:22
        To, ze kawalki byly by irlandzkie, mnie, osobiscie, zupelnie by nie przeszkadzalo smile))))

        Dashey
      • Gość: Dashey Re: Spiritchaser i inni IP: *.sownet.gliwice.pl 28.01.03, 00:24
        Pierwszy kawalek z pierwszej plyty (30 sek, niestety wink brzmi calkiem fajnie, irlandzko smile))

        Dashey
    • Gość: gaspar Re: Dead can Dance IP: *.opa-carbo.com.pl 28.01.03, 10:42
      DCD to najbardziej magiczna muzyka jaką dane mi było uslyszeć kiedykolwiek,to
      również wiele wspaniałych momentów w moim życiu,uwielbiam ich wszystkie
      płyty,ponieważ jestem bezkrytyczny w stosunku do tego zespołu.Wg mnie
      najbardziej "imprezowy"kawałek to utwór Cantara z płyty Within The Realm Of
      Dying Sun przy którym można odlecieć w mistycznej ekstazie winkNajbardziej cenię
      płytę drugą Spleen & Ideal o której jeszcze nikt nie wspomniał i trzecią
      Within...właśnie.Bardzo ciekawy jest też dorobek solowy Lisy Gerrard,z którego
      najciekawsza wydaje mi się 1-sza płyta The Mirror Pool.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka