era yassu już za nami, a mnie w sobote powalił koncert mazzolla na
warszawskim cyplu czerniakowskim. takiej formy nie widzialem i nie slyszalem
dawno.
zespoł w składzie: perkusja, kontrabas, syntezator (jakis taki
workstation

), syntezator moog, djembe + mazzoll na dokładkę.
dla nieuważnych polecam uwadze. a sam szukam moze jakiegos zapisu z koncertu
tego lub podobnych.
pozdrawiam.