Dodaj do ulubionych

Dave Brubeck, Tommy Flanagan...

31.01.03, 14:45
Prawde mowiac to troche mi wstyd, bo jakos nie zapoznalem sie z tworczoscia
tych panow, a nie jestem zupelnym jazzowym zoltodziobem, choc powyzsze
mogloby o tym swiadczyc. Przeciez czlowiek nie jest w stanie przesluchac
calej muzy swiata...
Zupelnie przypadkiem kumpel puscil "Time out" kwartetu Brubeck'a i zgielo
mnie. A kiedy muza doszla do Take five to odpadlem. Przeciez to cholernie
znany motyw. Ignorant ze mnie. Chcialbym nadrobic stracony czas. Co warto wg
Was zakupic na poczatek, co pozniej. Czy sa jakies ciekawsze okresy
tworczosci w ich zyciorysach, jakies wybitne konstelacje z innymi muzykami.
Czy jezeli Brubeck to tylko w kwartecie m.in. z Desmondem, a Flanagan... no
wlasnie, z kim?
Poradzcie cos...
Obserwuj wątek
    • Gość: marxx Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... IP: *.dialup.mindspring.com 31.01.03, 15:00
      Fakt Brubeck jest tak znany, ze mozna go puszczac na imprezach dla wszystkich,
      a posluchaj jeszcze Billa Evansa, tez juz nie zyje, ale sadze ze gra znacznie
      lepiej niz B.
      • srootootoo Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... 31.01.03, 15:06
        A ja polecam Billa Evansa bo żyje ale..saxofonista! Jest zajebisty!Funk na
        maxa! Płyta 'SOUL INSIDER" lub koncertowa z koncertów w Holandii i Niemiec.
        HOWNGH
        • Gość: marxx Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... IP: *.dialup.mindspring.com 31.01.03, 15:10
          Ok. zeby nie bylo nieporozumien, moj to byl fortepianista! a nie saksofonista!
          • Gość: srootootoo Re: marxx IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 16:56
            ok. stary.najsmieszniejsze jest to że obaj grali z Davisem! pozdrawiam. howngh!
      • heniek99 Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... 31.01.03, 15:06
        Widocznie nie bylem na tych imprezach dla wszystkich wink

        Czekam na jeszcze...
    • Gość: jazzmatazz Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 31.01.03, 16:06
      Polecam koncert z Mexico (niedawno go widziałem w empiku za 30 Peelenów!) -
      oczywiście z Desmondem wink
      pzdr
    • astir Re: Dave Brubeck 31.01.03, 16:10
      jeśli Brubeck to polecam 'Double Live from the USA&UK' - warto!
      jeśli Brubeck to koniecznie z Gerry Mulliganem i Paulem Desmondem - 'We're all
      together again from the first time' - jeszcze jak warto!
    • Gość: Frank Re: Dave Brubeck, Tommy Flanagan... IP: *.lodz.gazeta.pl 31.01.03, 17:05
      Np. ”Brubeck and Rushing” - Jimmy Rushing, Dave Brubeck, Paul Desmond, Eugene
      Wright, Joe Morello.
    • Gość: balanescu Tommy Flanagan... IP: *.media4.pl 31.01.03, 21:43
      Szczytowym punktem kariery Tommy'ego Flanagana był, zdaje się, jego
      spektakularny występ na płycie "Giant Steps" Johna Coltrane'a - no ale przy J.
      C. każdy by chyba dostał skrzydeł...

      Co do Brubecka - ja go uwielbiam (mam cudowne wspomnienia związane z tą muzyką:
      Toruń, jesień i ... smile

      Mowa tu jeszcze była o Billu Evansie (pianiście) - tu już mamy do czynienia z
      geniuszem pełną gębą - 2 koncertowe płyty jego tria ze Scottem LaFaro na
      kontrabasie to dla mnie najpiękniejsze albumy jazzowe wszechczasów (tytuły dla
      tych, którzy jeszcze nie znają: "Sunday at the Village Vanguard" oraz "Waltz
      for Debby" - Bill Evans Trio)

      pozdrawiam.
      b-u
      • astir Re: Tommy Flanagan... 31.01.03, 22:14
        Gość portalu: balanescu napisał(a):

        > Szczytowym punktem kariery Tommy'ego Flanagana był, zdaje się, jego
        > spektakularny występ na płycie "Giant Steps" Johna Coltrane'a - no ale przy
        J.
        > C. każdy by chyba dostał skrzydeł...
        >
        Oprócz Coltrane'a zagrał jeszcze z M. Davisem, C. Hawkinsem, W. Hadenem i S.
        Rollinsem - to tylko ci 'najwięksi'
        a było ich dużo więcej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka