Gość: tomek
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
04.02.03, 15:35
Stawiam taką tezę: ten kto kupuje płyty (bądź chodzi
na koncerty)np. "Ich 3-je" i tzw. idoli (jak np.
Janosz, Makowiecki etc)
jest skończonym, beznadziejnym idiotą (a raczej
idiotką).
Tolerancja tolerancją ale gusta wiele znaczą.
Nie wyobrażam sobie znajomości np. z gównojadem.
Wyobrażam sobie tłustą, zakompleksioną świnkę,
która piszczy na widok ww. innych śiwnek,
jako odkupicielek ich brzydoty.
Nie wierze żeby normalny mężczyzna słuchał
disco polo faceta w anturażu gejowskim (kolczyki,
czerwone włosy)
bądź oglądał jakąś szkaradną świnkę-"idola" ...
Tych wszystkich którzy chodzą i nabijają
portfele ww. "artystów" należałoby wysłać
na jakąś wiochę do karnych robót.