Dodaj do ulubionych

"polski hip-hop"

16.10.06, 21:26
j\w, -czy mozna to nazwac muzyka? moim zdaniem nie. I co to w ogole jest? to
tylko jakis podklad przerobionej (czasem prawdziwej) muzyki i jakies
seplenienie albo mowienie o trudzie zycia na ulicy itp pierdoly... jakby w
ogole mieli pojecie o trudzie zycia na ulicy i jakby naprawde zylo im sie w
Polsce tak trudno jak tam, gdzie hip-hop ma swoje prawdziwe korzenie. Co
gorsza ci "artysci" zaczynaja sie czuc jak gwiazdy. Koncerty przy kazdej
okazji typu Sopot itp. na scenie niekiedy w eleganckich koszulach z
kolnierzami. -co to w ogoooole jest???!!!
Obserwuj wątek
    • led_a Re: "polski hip-hop" 16.10.06, 21:55
      tomas30001 napisał:

      > jakby w
      > ogole mieli pojecie o trudzie zycia na ulicy i jakby naprawde zylo im sie w
      > Polsce tak trudno jak tam, gdzie hip-hop ma swoje prawdziwe korzenie.

      No dobra, nie czaj nic i gadaj. O trudzie i korzeniach też. Po to my tu pewnie
      som, no nie?
    • p.o.box.77 Re: "polski hip-hop" 17.10.06, 13:42
      no to albo seplenieniu albo o muzyce..

      pozazdroscić że przy takim nic nie robieni taki splendor... oczywiście to nie
      do końca prawda ale dla przeciwników powinno dać dużo do myślenia..

      a "grecki hip-hop"?
      • Gość: Mycha Re: "polski hip-hop" IP: *.chello.pl 17.10.06, 17:50
        mam nadzieję, że przelotny trend
    • thorgal_aegirsson Re: "polski hip-hop" 17.10.06, 19:18
      czy ja to naprawdę czytam? tak trudno sięgnąć trochę głębiej
      i poczytać o tej kulturze (sic!), miast oceniać na podstawie - jak wynika z
      kontekstu - kilku klipów i relacji z koncertu? Michał Urbaniak współpracował
      z kilkoma raperami/producentami w Polsce, takoż Leszek Możdzer...
    • roar Re: "polski hip-hop" 17.10.06, 23:29
      Trollujemy? Neostradę kupiliśmy sobie?

      Globalizacja, bracie, otwarcie na świat i takie tam. Ksenofobia, również muzyczna, staje się passe. Posiedzisz trochę w internecie, to się przekonasz. smile
    • Gość: Floo Shake YA BOOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 11:23
      Booty shake" to w dosłownym tłumaczeniu "trzęsienie tyłeczkiem". Za oceanem to
      niemalże odrębna dziedzina tańca, w której specjalizują się zawodowe tancerki.
      Te, które pojawiają się w teledyskach gwiazd takich jak Snoop Dog, 50 Cent czy
      Mystical, przechodzą wieloetapowe castingi, pokonując dziesiątki konkurentek.
      Booty shake to temat nierozerwalnie związany z hip-hopem i chętnie poruszany
      przez raperów. Najbardziej znane hity sławiące umiejętności w booty shake
      to "Shake Ya Ass" Mysticala czy "Shake It Like Salt Shaker" duetu Ying Yang
      Twins.





      Jesienią już po raz trzeci będzie można przekonać się podczas konkursu
      Shake Ya Booty, jak w tej dyscyplinie radzą sobie nasze dziewczyny.
      Organizatorzy zapewniają, że tak naprawdę w konkursie chodzi bardziej o taniec
      niż o samo tytułowe trzęsienie tyłeczkiem... - Nasz konkurs nie ma za wiele
      wspólnego z konkursami Shake Ya Booty za oceanem. Trzeba zaznaczyć, że mamy w
      Polsce dziewczyny, które naprawdę dobrze sobie radzą z tym tematem.Chcemy
      jednak konkurs tańca połączyć z kulturą hip-hopową, a nie z klimatem go-go -
      deklarują.

      Podczas zawodów dziewczyny mają około minuty na zaprezentowanie swoich
      umiejętności. Tańczą do wybranego utworu. Ocenia je jury składające się z ludzi
      mediów i środowiska hip-hopowego. Oceniając, biorą oni pod uwagę nie tylko
      taniec, ale i ogólną prezencję, strój, pewność siebie, urok osobisty, a także
      pomysłowość i poczucie humoru.

      Imprezy w ramach Shake Ya Booty odbędą się w tym roku w pięciu miastach
      Polski. Konkurs podzielony jest na trzy fazy: castingi, eliminacje oraz wielki
      finał, który odbędzie się 18 listopada w warszawskim klubie Scena 2000.
      Wszystkie imprezy poprowadzi Jamal - Miodu, a za gramofonami stanie DJ Bart.

      Szczegóły na www.taniec.plej.pl

      GSM 60505644

    • Gość: Grek Re: "polski hip-hop" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 13:27
      To część sceny HH - niestety dominująca w mediach komercyjnych,a i w publicznych
      także...
      Polski HH,jako taki, nie dorobił się na razie własnego stylu,zarówno w warstwie muzycznej jak i image'u (poza wyjątkami) - naśladowanie twardych Murzynów z La czy NYC, przy jednoczesnym podawaniu załośnie słabych tekstów totalnie białym flow, jest zabiegiem z dośc opłakanym skutkiem czynionym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka