ulalka 15.05.03, 19:24 jako opozycja do marudnika :))) tu można się dzielić drobnymi radościami codzienności, większymi promykami radości i radościami ponad miarę, takimi do podziału :)) zapraszam :))) radostnik uważam za otwarty :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slo-onko Re: radostnik :))) 15.05.03, 20:05 Czuje sie niezmiernie zaszczycona przekraczac jako pierwsza te progi. I dziele sie swoim usmiechem :))))))))))))))) Czasami sa smutki ale i radosci, dzis jest dla mnie ten dzien wlasnie radosny :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tex666 Re: radostnik :))) 15.05.03, 20:43 Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka z dynią w ręku. - Czemu płaczesz? - Aaaaaaaa! A boo bo siostry idą na baaaal a jaaaaaa nieeeee! - Nie płacz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka, macha różdżką i wyczarowała wspaniałą suknię - Huuuuuuurrraa! Dziękuję! Ale nie mam powozu... Wróżka machnęła różdżką - Oto i powóz. - Ale.. ale ja mam okres! Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampaxa! Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wróżka krzyczy za nią: - Tylko wróć przed północą, bo czar pryśnie!!! Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany... Wtem Kopciuszek nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ... rusza w kierunku ogromnych schodów... pędzi, pędzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliża się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię... Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 16.05.03, 11:04 Texiu ;) ja Ci dam dynię!! ;) <buch po łapkach, buch> :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: radostnik :))) 16.05.03, 12:36 No patzrcie jaki zlosliwiec no ! Czyzby rozyczka za mocno w te meskie usta ukłuła? Chcesz sie zemscic? :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nict1 TAAAKA opozycja bardzo mi sie podoba hehehe :) 16.05.03, 13:15 Podziele sie z Wami taaaaka radoscia! Wiecie jaka radosc dzisiaj na poduchach spotkalem? KTOS pamieta, czeka, czestuje, promyczkami zyczliwosci ogrzewa... TO SIE NAZYWA POWOD DO RADOSCI !!! Podziele sie z Wami jeszcze inna radoscia... Moja to ona taka przy okazji cudzej, ale, co tam.. radosc to radosc :) Wyobrazcie sobie, ze w swiecie pogubili sie ludzie. Pogubili sie tak bardzo, ze przez lata sie szukali i znalez nie mogli. Az wreszcie... UDALO SIE! Spotkali sie i SA BAAAARDZO SZCZESLIWI :))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: TAAAKA opozycja bardzo mi sie podoba hehehe : 16.05.03, 15:44 To najwieksza i najpiekniejsza radosc jaka wyrazil Nictus i jaka ja kiedykolwiek widzialm i slyszalam :)))))))))))))) Cieszymy sie razem z Toba Nictus :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: TAAAKA opozycja bardzo mi sie podoba hehehe : 16.05.03, 17:49 I zyczymy wytrwalosci w tej radosci pomiedzy dwojgiem odnalezionych ludzi, teraz pewnie najszczesliwszymi na swiecie i na koncu swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
nict1 Re: TAAAKA opozycja bardzo mi sie podoba hehehe : 17.05.03, 08:53 slo-onko napisała: > I zyczymy wytrwalosci w tej radosci pomiedzy dwojgiem odnalezionych ludzi, > teraz pewnie najszczesliwszymi na swiecie i na koncu swiata? Slo-onko, ja napisalem: "Moja to ona taka przy okazji cudzej, ale, co tam.. radosc to radosc :)" Na "koncu swiata" jestem ja.. a NAJSZCZESLIWSI... hmmm... nie podam adresu :-) p.s. zyczenie WYTRWALOSCI przyda sie IM gdziekolwiek by nie byli :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik :))) 19.05.03, 16:58 to tak dla rozradowania ;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=528&w=4804448 Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 20.05.03, 19:14 <hop hop hop> jakoś mi wesoło :))) choć po takim dniu , jak ten dzisiejszy, spod znaku pecha, to powinnam raczej kogoś trzasnąć ;)) no ale niech tam... wybaczam nawet tym, co widzieli za dużo moich nóg, jak mi się podciągnęła od torebki spódnica ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tex666 Re: radostnik :))) 20.05.03, 19:21 wow, szkoda że tego nie widziałem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 20.05.03, 19:38 no jeżeli Tex to przegapił, to podejrzewam ,że zauważył to Transik;-)))) pewnie przeistoczył się w torebkę, co podniosła... Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 20.05.03, 19:44 żałuj Tex ;P Jitko :)) czy Twoja fantazja dorównuje Transikowej? myślisz, że teraz był torebką? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: radostnik :))) 20.05.03, 20:45 nie, on byl cukierkiem bardzo slodkim ktory siedzial ukryty w torebce aktorego tzreba zjesc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 20.05.03, 20:47 dziś miałam tylko tabletki do ssania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: radostnik :))) 20.05.03, 20:55 no bo on byl w formie tabletek do ssania nie czulas????????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 21.05.03, 22:33 a ja o radostniku przypomnę - bo dziś tu tak wesoło było:-))))) i taką dużą drużyną byliśmy:-) oby tak częściej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 22.05.03, 16:29 i nie raz jeszcze będziemy!.. :))) i na pohybel tym, którzy nas od tego będą próbowac odwodzić, lub humorek psuć!... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw wypadek... 08.06.03, 05:26 List osoby poszkododowanej w wypadku przy pracy, nadesłany do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jako odpowiedź na prośbę udzielenie bliższych informacji dotyczących wypadku: Szanowni Państwo! W raporcie jako przyczynę wypadku podałem: "prosba samodzielnego wykonania pracy". W liście stwierdzili Państwo, że powinienem podać pełniejsze wyjaśnienie. Sądzę, że poniższe szczegóły będą wystarczające. Jestem z zawodu murażem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu trzypiętrowego budynku. Kiedy zakończyłem pracę, stwierdziłem, że mam ponad 150 kilogramów cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem się nie nosić ich na dół pojedyńczo, lecz spuścić je na dół w beczce, używając liny na bloczku przytwierdzonym do sciany na trzecim piętrze budynku. Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczke załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, a następnie trzymając ja mocno zacząłem opuszczać 150-kilowy ciężar. W raporcie o wypadku napisałem że ważę 80 kilogramów. >Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie gdy nagłym szarpnięciem go góry straciłem orientację, nie póściłem jednak liny. NIe muszę dodawać że ruszyłem do góry raczej w szybkim tempie po ścianie budynku. W połowie drugiego piętra spotkałem się z opadającą beczką - to tłumaczy pęknięta czaszka i złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie zatrzymując się, aż kostki mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal mocno trzymać linę pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka z cegłemi uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25 kilogramów. Przypominam, że ja ważę 80 kilogramów, więc w tej sytuacji zacząłem gwałtownie opadać, i w połowie drugiego piętra ponownie spotkałem się z beczką, która tym razem wznosiła się do góry. W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł - złamane tylko trzy żebra. Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżalem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina, spadła na dół i połamała mi nogi. Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wystarczających odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawi. Teraz już Państwo zapewne rozumieją, ja jakoch okolicznościach wydarzył się mój wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: radostnik:))) 08.06.03, 06:50 cieszę się że studenci za oceanem wymyślili sieć ,dzięki której możemy pogadać na miękkich poduchach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik:))) 08.06.03, 07:49 a zaczynali od "grania" przez telefon ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 16.06.03, 20:11 Kochani... kochani.... normalnie w góre skaczę!!!!! hoop ... hooop... hoop;-))) a moja radość czerpie się z tego ,że zobaczę kogoś , kogo ok.czterech lat nie widziałam i mimo kontaktu listowego, jakoś nie układało nam się zobaczyć:-))) tylko jak ja się dogadam jak przez te cztery lata nie gadałam po.... łomatko;-) za mało czasu ,ze by przypomnieć;-) hooop... hooop.... hhoooooop..;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mrouh Re: radostnik :))) 16.06.03, 20:56 To ja u Was też poskaczę z radości, juz poskakałam w szufladzie, ale [przespałam się i znów mi mało :-) Hoooop hoooop hooop hop hop hop hop hop hop hop hop Moje rodzeństwo za starych czasów mówiło do mnie sisterek-jumperek :-) A skaczę sobie, bo dziś odbyło sie ostateczne starcie z biurokracją, dwie teczki z kopa papirów przekazałam dalej biurokratycznej maszynie, żeby miała co w wakacje robić:-) A JA JESTEM WOLNA< WOLNA TAK< NIBY PODRÓŻNY< NIBY NIEBIESKI PTAK :-)))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:03 no to frrrruuuuuuu.... jak najdalej od papierzysk ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:05 Mrouh, to choć zaszalejemy;-)))) bierz szampanika w garść;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mrouh Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:29 JAsne Jtka, nie trzeba mnie prosić!!! Tym barzdiej, że herbaty sobie nie mogę zrobić bo nam chyba Saddam zatruł wodociągi bakterią koli :-() (śmiac się czy płakać?). To niech będzie szampanik, ma jeszcze truskawki :-) Ja też, choć nie na żywo, tylko na gg, odnalazłam swojego starego znajomego po 6 latach bez znaku życia :-) To było przeżycie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:36 wiesz, dzieli nas średnio cała Polska i trochę Niemiec;-)))) czyli kawałek;-) ale cieszę się na to spotkanie, bo już sa w Polsce:-) już za kilka dni... Odpowiedz Link Zgłoś
nict1 Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:37 mrouh napisała: > To było przeżycie :-) radosne hehehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrouh Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:46 nict1 napisał: > mrouh napisała: > > To było przeżycie :-) > radosne hehehe :) Oj, tak Nictus, tak. Bardzo radosne, aż gorączki dostałam z wrażenia i w ogóle nieprzytomna chodziłam. A teraz gadamy sobie od czasu do czasu i jest fffffffajnie. Ha, herbaty mogę sobie zrobić z woda dodatkowo chlorowaną, alarm odwołany :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 16.06.03, 21:51 <jupi> i ja się cieszę z Wami :)) Jituś <toast> :)) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: radostnik :))) 17.06.03, 06:33 a ja też się napiję za ich szczęście ...a co :) (kruca-przed lunchem???;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: radostnik :))) 29.06.03, 22:46 ha!... humorek wrocil... :)))) a juz mialam reaktywowac marudnik.... ;)) nie ma to, jak sprobowac czegos nowego!... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 30.06.03, 17:15 to dobrze, bo myślałam ,że trzeba będzie pogotowie jakieś wymyśleć, noo takie radosne...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: radostnik :))) 07.12.03, 05:29 Dziękuję itusiu :))) (jest śliczna) Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: radostnik :))) 07.12.03, 17:06 Itus juz lepiej, dziekuje. juz moge sie cieszyc bo wczoraj bylo nie za wesolo. ale jest duzo lepiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik :))) 07.12.03, 18:43 Cieszę się i ja :) I trzymam kciki, żeby całkiem było oki :) Odpowiedz Link Zgłoś
gawronka Re: radostnik :))) 07.12.03, 17:44 Leżę i fikam, bo znalazło mi się takie fajne forum jak to :) Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 07.12.03, 17:56 to wskakuj na poduchy i na nich fikaj , będzie Ci wygodniej:-)))) witaj:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
gawronka Re: radostnik :))) 07.12.03, 18:10 Cześć :))))) Uiiiiiiii, kto się ze mną bije na poduszki??? Odpowiedz Link Zgłoś
jtka Re: radostnik :))) 07.12.03, 18:13 hihihihi... bo trzeba nasze poduszki trochu potrzepać, żeby się na nich wygodniej siedziało.... łłłłłaaaapppp...;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik :))) 07.12.03, 18:44 Cześc, witaj :) bęc.... bęc.... podusią :) i uciekam, bo ludziska netu potrzebują :) Odpowiedz Link Zgłoś
gawronka Re: radostnik :))) 07.12.03, 20:43 A kto będzie sprzątał piórka? Na pewno nie ja :P Odpowiedz Link Zgłoś
transoptor Re: radostnik :))) 07.12.03, 22:10 gawronka napisała: > A kto będzie sprzątał piórka? Na pewno nie ja :P Jak zwykle ja...stary kruk Odpowiedz Link Zgłoś
gawronka Re: radostnik :))) 08.12.03, 20:08 Bardzo lubię kruki. Ciągle ję maluję, szkicuję, rzeźbię, piszę o nich wiersze i jadam na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: radostnik :))) 10.12.03, 03:07 Cieszem siem, bo admini wrzucili forum Reklama do forum Prasa i media Odpowiedz Link Zgłoś
slo-onko Re: radostnik :))) 10.12.03, 07:57 starterupsteve.servepics.com:60000/swf/kozoFlash.html Odpowiedz Link Zgłoś