Jak Wasze wrażenia? Dla mnie bylo RE-WE-LA-CJA!!! I choc zaczeli poslizgiem
to warto bylo stac i czekac.
Klimat klubu w porownaniu z letnim pozno popoludniowym sloncem wypadl
zdecydowanie na korzysc tego pierwszego. Choc z drugiej strony oswietlenie
bylo raczej nienarzucajacym sie tlem, z jedynym zadaniem: oswietlenia
wlasciwej gwiazdy wieczoru. A "Panterka" byla w sobote nie do ujarzmienia,
jak z reklamy popularnego napoju energetycznego

Choc kiedy trzeba
(faithfullnes) stonowana i liryczna az ciarki przechodzily po spoconych
plecach.
Wspaniale rozpoczecie europejskiej trasy (o czym bez kokieterii sama
wspomniala). Juz sie nie moge doczekac nowej plyty, jego zwiastun
szczesliwcy, ktorzy nie poskapili na nienajtanszy w koncu bilet mogli sie
przekonac na wlasne uszy (absolutnie pierwsze wykonanie, swietnego w mojej
opinii numeru).
Absolutnie najlepszy z mozliwych sposobow na wydanie 120 plnow w jesienny
sobotni wieczor

choc moglo byc ciut dluzej, gdyby nie bisy byloby krucho
(raptem 55 min)
pozdrawiam