sweetmary
17.11.06, 23:18
Jak by nie patrzeć - upodobania muzyczne sporo o celebrities mówią. Gdy
słyszę, jak aktor X wyznaje: "no, he he, w zasadzie to słucham tego, co -
kurde - leci akuratnie w radiu, he he", to jakoś nie chce mi się później
oglądać jego filmów. Choć może to bez sensu podejście. Andrzej Żuławski
powiada np., że na okrągło słucha Chopina w aucie. Angelina Jolie wielbi The
Clash, Rachel Weisz - od lat - Led Zeppelin (spotkała nawet kiedyś Planta w
Maroku, gdzieś przy hotelowym basenie, ale bała się zagaić), Val Kilmer -
Petera Gabriela. Johnny Depp uważa, że największą gwiazdą wszechczasów jest
Keith Richards, ponadto zna osobiście i uwielbia Iggy Popa. A Wy macie jakieś
ciekawe informacje na rzeczony temat?