Dodaj do ulubionych

Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa

19.11.06, 14:23
tu link do programu i innych informacji
www.beethoven.org.pl/
nawiązując do wątku o Prokofiewie
to bedzie można usłyszeć 2 sonaty w wykonaniu
Borisa Bermana(7) i Andrieja Gawriłowa (8)

bedzie też Cyprien Katsaris
i mistrz mocnego i szybkiego grania [pamiętacie ten wątek o osobliwych
wykonaniach?smile ] Tzimon Barto
Obserwuj wątek
    • jdrk Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 19.11.06, 15:08
      maro76 napisał:
      > tu link do programu i innych informacji
      > www.beethoven.org.pl
      > nawiązując do wątku o Prokofiewie
      > to bedzie można usłyszeć 2 sonaty w wykonaniu
      > Borisa Bermana(7) i Andrieja Gawriłowa (8)
      >
      > bedzie też Cyprien Katsaris
      > i mistrz mocnego i szybkiego grania [pamiętacie ten wątek o osobliwych
      > wykonaniach?smile ] Tzimon Barto

      No, no, no - zapowiada się pysznie smile A pamiętacie z Konkursu Chopinowskiego
      amerykańskiego chińczyka (Mei-Ting Sun), który przyjechał z własną ekipą
      telewizyjną? smile Też będzie grał: Mozarta, Chopina (Preludia) i uwaga: "Wariacje
      na temat Diabellego" Beethovena!
    • zamek Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 19.11.06, 18:58
      Tzimona Barto... tak, ja tego odepchniętego fortepianu do końca życia nie zapomnę...
      Bardzo chciałbym przyjechać na Katsarisa, ale chyba nie dam rady sad
    • jdrk Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 23.11.06, 20:44
      maro76 napisał:
      > www.beethoven.org.pl/
      > nawiązując do wątku o Prokofiewie
      > to bedzie można usłyszeć 2 sonaty w wykonaniu
      > Borisa Bermana(7) i Andrieja Gawriłowa (8)
      >
      > bedzie też Cyprien Katsaris
      > i mistrz mocnego i szybkiego grania [pamiętacie ten wątek o osobliwych
      > wykonaniach?smile ] Tzimon Barto

      Własnie kupiłem karnet, który obejmuje 4 koncerty w Sali Koncertowej FN (niedz.
      - Młode Talenty, pn. - B.Berman, wt. - A.Gavrilov, śr - T.Barto). Ceny karnetu
      to (w zaleźności od miejsca): 144, 128, 100, 76 lub 52zł. Jeszcze jest trochę
      miejsc smile

      Kto jeszcze się wybiera?
      • schaetzchen Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 23.11.06, 20:46
        Ja będę w FN na wszystkich koncertach, z obowiązku wink
        • jdrk Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 23.11.06, 21:16
          schaetzchen napisała:
          > Ja będę w FN na wszystkich koncertach, z obowiązku wink

          Niektórzy to mają fajnie wink A będziesz na koncertach w Zamku? W szczególności na
          Katsarisie?
      • b1uenote Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 26.11.06, 17:07
        Byłam na dzisiejszym w FN(niedzielnym porannym) i byłam wczoraj na Volodinie w
        Zamku Królewskim. Wybieram się do FN jutro i we wtorek.
        • jdrk Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 26.11.06, 18:31
          b1uenote napisała:
          > Byłam na dzisiejszym w FN(niedzielnym porannym) i byłam wczoraj na Volodinie w
          > Zamku Królewskim. Wybieram się do FN jutro i we wtorek.
          Jakieś wrażenia?
          • b1uenote Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 28.11.06, 05:53
            Mnie też się podobała ta Ola Świgut. Mała Rosjanka gra bardzo dobrze tylko jak
            na dziecko (bardzo bym chciała tyle umieć). Raczej sztywno, i w sumie to było
            nieporozumienie. W Amerykance było zabawne to, że grała tak jak wyglądała
            (suknia bez pleców w stylu amerykańskim w kolorze crème, blond fryzura typu wamp).
        • schaetzchen FN 26.XI.2006 g.11.00 26.11.06, 18:34
          No, byłam dziś rano.

          Wybitni młodzi artysci
          Koncert rodzinny prowadzony przez panią Jadwigę Mackiewicz

          Yulia Vanyushina – fortepian (1)
          Aleksandra Swigut - fortepian(2)
          Berenika – fortepian (3)
          Pawel Przytocki – dyrygent
          Orkiestra Akademii Beethovenowskiej

          Wolfgang Amadeus Mozart (1756-1791)
          Koncert fortepianowy d-moll KV 466 (1)

          Ludwig van Beethoven (1770-1827):
          I koncert fortepianowy C-dur op. 15, czesc I (2)

          przerwa

          Dymitr Szostakowicz (1906-1975)
          Koncert fortepianowy nr 2 F-dur op. 102 (3)

          Sergiusz Rachmaninow (1873-1943)
          Koncert fortepianowy nr 2 c-moll op. 18 (3)

          Co by tu napisać... napiszę tylko tyle, że podobała mi się bardzo Ola (nie
          dlatego że imienniczka smile Świgut - bardzo temperamentnie (w dobrym tego słowa
          znaczeniu) zagrała I część I Koncertu Beethovena - i szkoda, że tylko pierwszą.
          Grała "z pazurem", perliście, szalenie naturalnie, czułam, że to jest JEJ
          interpretacja, a nie to, co jej do głowy włożyli nauczyciele. To nieczęsto się w
          tym wieku (14 lat) zdarza... Dźwięku kawał (oczywiście pamiętając że to
          Beethoven a nie np. Rachmaninow), ale i bardzo ładne piana. Będę mieć tę pannę
          na oku - wielki talent!

          Dwie pozostałe pianistki... a, co będę pisać. Orkiestra się niezbyt do występu
          przyłożyła (Mozart - wstyd!!!!!!) choć Paweł Przytocki robił co mógł...

          I pączki dawali od Bliklego, ale z lukrem, a ja wolę z cukrem pudrem wink

          Ktoś się wybiera na premierę filmu A. Holland? Warto będzie iść do kina? Bo
          poprzedni film o Beethovenie (Wieczna miłość a raczej mdłość) to była trauma i
          mam uraz. Chociaż tutaj nazwisko reżyserki każe mieć nadzieję na dobry raczej film.
          • jdrk Re: FN 26.XI.2006 g.11.00 27.11.06, 10:53
            schaetzchen napisała:
            > No, byłam dziś rano.

            A mi się nie udało wstać wink

            > Dwie pozostałe pianistki... a, co będę pisać. Orkiestra się niezbyt do występu
            > przyłożyła (Mozart - wstyd!!!!!!) choć Paweł Przytocki robił co mógł...

            To jest ta krakowska orkiestra pod patronatem Pendereckiej?

            > I pączki dawali od Bliklego, ale z lukrem, a ja wolę z cukrem pudrem wink

            No, to żałuję, że nie wstałem wink

            > Ktoś się wybiera na premierę filmu A. Holland? Warto będzie iść do kina? Bo
            > poprzedni film o Beethovenie (Wieczna miłość a raczej mdłość) to była trauma i
            > mam uraz.

            Widziałem tylko jakieś migawki z filmu - wyglądały zachęcająco. Za to słyszałem
            krótki wywiad z młodym kompozytorem muzyki do filmu. Chwalił się, że przerobił
            IX Symfonie, tak że w filmie wygląda jakby Beethoven ją dopiero tworzył. Hmmm...
    • maro76 Re: Festiwal Pianistyczny 25-29.11, Wawa 26.11.06, 19:21
      co do "Kopii mistrza" to czytałem parę recenzji i na ogół przychylne
      trailer też niczego sobie, Harris wyglada ciekawie jako Ludwigsmile
      ide na 100 proc
      podobno jest dłuższe pochylenie się nad Wielką Fugą, a la Confutatis
      w "Amadeuszu"
    • jdrk 27.11.2006 - Boris Berman 27.11.06, 23:43
      Właśnie wracam z koncertu. Jeszcze nie mogę ochłonąć - taki jestem naładowany,
      że chyba dziś nie zasnę wink VII Sonata Prokofiewa: REWELACJA!!! Chwilowo nie
      jestem w stanie nic więcej napisać - może jutro smile

      Schaetz, byłaś?
      • b1uenote Re: 27.11.2006 - Boris Berman 28.11.06, 06:16
        Też byłam, też pod wrażeniem. Niczego za dużo ani za bardzo, i jaką to miało
        siłę. A z dziwnych plotek - nie mogę się pohamować, więc napiszę. W jakimś
        momencie słyszałam wyraźnie chociaż bardzo cicho jakby zza ściany jakiś inny
        program i nie wierzyłam własnym uszom, bo to było absolutnie niemożliwe. Do tej
        pory się zastanawiam, czy miałam halucynacje, czy jednak śpiewał gdzieś sopran.
        Schaetzchen, to ja machałam do Ciebie z parteru przed koncertem. Zawsze patrzę
        czy jesteś, bo kiedyś napisałaś gdzie siadasz (a nigdy jakoś nie spotkałam przy
        wiadomym stoliku). Ale że wczoraj nie wpuszczali na balkony, to nie patrzyłam.
        Naraz drzwi od balkonu się otworzyły i pokazałaś się na chwilę, więc jakoś
        odruchowo zaczęłam machać, zapominając, że mnie nie znasz.
        Na drugi bis był jakiś kawałek chyba Debussy'ego, ale nie wiem co.
        • schaetzchen Re: 27.11.2006 - Boris Berman 28.11.06, 09:26
          > Schaetzchen, to ja machałam do Ciebie z parteru przed koncertem.

          Ach to TY!!! smile Nawet mi sie wydawało, że te wymachiwania to pod moim adresem,
          ale ponieważ nieznany był mi machacz, to uznałam że mam przywidzenia smile))

          Też sądzę, że to był świetny Prokofiew. Mniej podobał mi się Bach i Preludia
          Szostakowicza (i Fugi wink, Sonata bardzo interesująca - ale słyszałam ją pierwszy
          raz i bardziej skupiałam się na samym utworze niż na wykonaniu.

          Idziecie dzisiaj? Bluenote, muszę Cię poznać, będę przy stoliku smile Na Gawriłowa
          przyjdzie pewnie więcej ludzi, co?
          • b1uenote Re: 27.11.2006 - Boris Berman 28.11.06, 10:53

            schaetzchen napisała:
            > Idziecie dzisiaj? Bluenote, muszę Cię poznać, będę przy stoliku smile Na Gawriłowa
            > przyjdzie pewnie więcej ludzi, co?

            Myślę, że przyjdzie tłum. Ja też idę, z mężem i z kolegą. Będę Cię szukać przy
            stoliku.
          • jdrk Re: 27.11.2006 - Boris Berman 28.11.06, 15:45
            schaetzchen napisała:
            > Idziecie dzisiaj? Bluenote, muszę Cię poznać, będę przy stoliku smile Na Gawriłowa
            > przyjdzie pewnie więcej ludzi, co?

            Też będę przy stoliku - do zobaczenia smile
            • b1uenote Re: 27.11.2006 - Boris Berman 29.11.06, 07:10
              I jak?
              Ludzi było dużo więcej niż na Bermanie.
              • b1uenote Re: 27.11.2006 - Boris Berman 29.11.06, 07:38
                Powinnam jeszcze dodać, że miałam bardzo mieszane uczucia.
    • jdrk 28.11.2006 Andrei Gavrilov 29.11.06, 17:36
      Mam mieszane odczucia. Szczerze przyznam, że przed przerwą dzielnie walczyłem,
      aby nie usnąć wink Bo co za pomysł grać pod rząd 10 Nokturnów Chopina! Gdyby grał
      Blechacz, to może... wink

      Po przerwie VIII Prokofiewa - było nieźle, ale nie powalił mnie na kolana.
      Vivace chyba wyszło najciekawiej. Fajnie, szaleńczo zagrał Suggestion Diabolique
      (na bis). Przyznam, że wiele oczekiwałem od Gavrilova - wszyscy się nim
      zachwycają (np. w 1989 krytycy nadali mu tutuł najwspanialszego pianisty
      świata!). Owszem jest wybitnym pianistą, bardzo dobrze czuje się na scenie, ale
      wg mnie jest trochę przereklamowany... smile
      • b1uenote Re: 28.11.2006 Andrei Gavrilov 29.11.06, 18:58
        Żałuję, ze w tym zamęcie nie mogliśmy się spotkać.
        Nie mam nic przeciwko 10 nokturnom, ale to były te nokturny plus coś jeszcze, co
        z początku wydawało mi się pełne luzu i pięknej swobody,a potem było już raczej
        niemiłe. Różne rzeczy zaczęły mnie razić, a najbardziej chyba takie przetrzymane
        pauzy i różne inne rzeczy wnoszące ton egzaltacji. Sonata Prokofiewa już
        bardziej mi się podobała.
        A Ty coś napiszesz, Schaetzchen?
        • jdrk Re: 28.11.2006 Andrei Gavrilov 29.11.06, 23:49
          b1uenote napisała:
          > Nie mam nic przeciwko 10 nokturnom, ale to były te nokturny plus coś jeszcze,
          > co z początku wydawało mi się pełne luzu i pięknej swobody,a potem było już
          > raczej niemiłe.

          A ja myślę, że to ta ilość... wink Bo na początku nawet przyjemnie się ich
          słuchało. Kilka Nokturnów byłoby miłym wprowadzeniem do dalszej części recitalu,
          ale przy takiej ich ilości nastrój przestaje być nastrojem smile
    • jdrk 29.11.2006 - Tzimon Barto 29.11.06, 23:25
      Przepraszam wszystkich fanów i fanki, ale uważam, że występ Pana Tzimona Barto
      to jakieś nieporozumienie wink To, co grał przed przerwą, to dla mnie nawet nie
      były interpretacje. Znacznie lepiej było po przerwie - grał Koncert A-dur KV.414
      Mozarta z Royal String Quartet. Ale RSQ też nie zabłysło - spodziewałem się
      więcej (pamiętam ich występy 1-2 lata temu).

      Powiedzcie, że nie było tak źle, a tylko ja miałem zły dzień wink
      • b1uenote Re: 29.11.2006 - Tzimon Barto 30.11.06, 05:43
        Na tym nie byłam.
        • schaetzchen Re: 29.11.2006 - Tzimon Barto 30.11.06, 06:34
          OK, to ja hurtem.
          Jędrku, dziękuję że napisałeś o Barto - zgadzam się całkowicie. Haydn koszmarny,
          Rameau ujdzie, ale nieciekawy, Schumann nudny. Co do Mozarta - ja wogóle nie
          jestem zwolenniczką grania wykastrowanych koncertów fortepianowych (tzn tylko z
          kwartetem) - a zwłaszcza dorabiania do tego ideologii wykonawczej. Nie brzmi to
          dla mnie dobrze - zwłaszcza gdy fortepianowi towarzyszy niemiłosiernie
          fałszujący kwartet, jak było wczoraj.

          Co do Gawriłowa: koncepcja Nokturnów Chopina jako rozdeptywanej meduzy nie
          przekonała mnie wcale. To nie jest kwestia programu. Zaręczam, że siedziałbyś
          zaczarowany gdyby grał ktoś inny (mam parę nazwisk w głowie, ale nie chcę
          "zapeszać"). Oczywiście, taki program wymaga pewnego "nastawienia" u słuchacza -
          no ale na litość boską, który nie wymaga?
          Po przerwie zdecydowanie lepiej, mnie się VIII podobała smile

          Byłam jeszcze w międzyczasie na Mei-Ting Sunie, już już miałam odszczekiwać moje
          złośliwości z czasu konkursu chop. (wiele obiecujący Mozart), ale... potem
          nastąpiły kuriozalne Preludia Chopina, potem wielce płaskie wariacje nt
          Diabellego (ja chyba po Anderszewskim nie powinnam w tym - nielubianym przeze
          mnie - utworze słuchać innych pianistów), na bis Polonez As-dur Chopina (gdyby
          pan nie zapowiedział co zagra, to nie rozpoznałabym dzieła wink i "niby-jazzowy"
          kawałek, ale z jazzem to nie miało wiele wspólnego (ale ja się nie znam)
          • b1uenote Re: 29.11.2006 - jeszcze Gawriłow 30.11.06, 10:34
            Ja się załapałam na ten luz czy też miękkość. "Rozdeptana meduza" brzmi bardzo
            dosadnie. Nawet się z początku zachwyciłam i nie od razu coś mi zaczęło
            przeszkadzać. Ale tak naprawdę to nie umiem tego przeszkadzania rozłożyć na
            czynniki pierwsze.
            • b1uenote Re: 29.11.2006 - jeszcze Gawriłow 30.11.06, 11:51
              - napisałam to w nadziei na jeszcze kawałek komentarza.
              • schaetzchen Re: 29.11.2006 - jeszcze Gawriłow 30.11.06, 22:53
                No, przepraszam za to porównanie - ale moja kreatywność o świcie nie jest jakaś
                szczególnie kreatywna wink)
                Pisząc o biednej meduzie miałam na myśli głównie rodzaj dźwięku - niby miało to
                być nastrojowe piano (i miejscami było) - ale było ono na ogół niedograne,
                nieklarowne, wodniste, niechlujne, dziurawe, waciate - i tak dalej. Co więcej -
                imho takie piano powinno mieć jakiś kontekst - tutaj nie miało (przynajmniej ja
                się nie dosłyszałam). Tak się skupiam na dźwięku, bo wolałabym o innych
                elementach nie pisać (jakieś bardzo "pod włos" poczucie czasu i frazowanie,
                rozłożenie napięć; mało czytelne "rozplanowanie" głosów, "polifonia", brak imho
                pomysłu na całość cyklu - poza ułożeniem Nokturnów zgrabnie pod względem
                następstwa tonacji). A przede wszystkim - chłód (by nie rzec oziębłość)
                emocjonalna. A tego wykonawcom nie wybaczam.

                Ale miło było do Ciebie pomachać przez balkon smile
                • b1uenote Re: 29.11.2006 - jeszcze Gawriłow 01.12.06, 11:06
                  Dzięki.
                  A co do machania - jaka radość!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka