jazzpunk 21.11.06, 15:25 Czy to prawda, że w latach 60tych czterech gości zaatakowało Cecila na ulicy i połamało mu nadgarstki? Rehabilitacja trwała 2 lata. Znalazłem tę informację w wywiadzie z Sunny Murray. Czy ktoś coś o tym słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blakey Re: zamach na Cecila? 21.11.06, 16:39 Rzeczywiście, lata 60te, na Pradze dwóch gostków doszło do Krawca z przyjacielskim powitaniem: "te, asfalt, kopsnij żaru" i - jakby to z właściwym sobie wdziękiem ujął Faraon - MASAKRA. Co Taylor robił na Pradze w 60tych? Nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzpunk Re: zamach na Cecila? 22.11.06, 13:24 Tylko, że to nie był Cecil, ale Cecylia. Nazwisko się zgadza. Sprawa ta odbiła się szerokim echem w polskim środowisku jazzowym. Janusz Muniak przestał grać free i zagościł na dobre w sprawdzonym i bezpiecznym mainstreamie. Cecylia wyszła za mąż i słuch po niej zaginął. Podobno nagrywa z mieszkańcami naszych kochanych Tatr. Odpowiedz Link Zgłoś
blakey Re: zamach na Cecila? 22.11.06, 16:55 Racja: na imię miała panna Cecylia... (z Saskiego Ogrodu). Odpowiedz Link Zgłoś