Dodaj do ulubionych

Ferruccio Benvenuto Michelangelo Busoni

07.12.06, 19:59
Poszukuję entuzjastów Koncertu fortepianowego Busoniego, z moich znajomych
niewielu zna tę piękną rzecz, a ja bardzom ciekaw refleksji...
apf
Obserwuj wątek
    • debina6 Re: Ferruccio Benvenuto Michelangelo Busoni 08.12.06, 16:33
      oho - a ja to ze dwa razy słyszałam, choć pamiętam niewiele: że trwało to godzine i że w finale wystąpił chór męski.
      • apfelbaum Re: Ferruccio Benvenuto Michelangelo Busoni 09.12.06, 00:00
        W finale jest hymn do Allaha autorstwa Oehlenschlaegera, piękny.
        Godzina? Ciekaw jestem jakie to było wykonanie.
        Moje ulubione to Postnikova i Rożdiestwienski, 88 minut. Cudo.
        • schaetzchen Re: Ferruccio Benvenuto Michelangelo Busoni 09.12.06, 09:47
          Będę musiała odkopać płytę z tymże. Pierwsze wrażenia nie były zachęcające, ale
          może już dorosłam?
          • apfelbaum Re: Ferruccio Benvenuto Michelangelo Busoni 09.12.06, 12:28
            Fakt, że i dzieło i wykonanie specyficzne.
            Akurat było mi w głowie, kiedy poznałem moją żonę, Busoni kojarzy mi się po
            prostu z zakochaniem.
            A swoją drogą - jego związek z Gerdą Sjoestrand, dla której porzucił Italię i
            mieszkał głównie na północy, to piękny i nieco sentymentalny wątek, w sam raz
            dla Apfelbauma, starego sentymentalnego gąsiora, który czasem lubi uronić
            łezkę, Busoni nauczył się szwedzkiego, jest nawet taka anegdota:
            Busoni daje publiczne lekcje, rodzaj warsztatu. Wchodzi pierwszy uczestnik,
            rosjanin - Busoni rozmawia po rosyjsku. Wchodzi Amerykanka - Busoni po
            angielsku. Wchodzi Francuzka - Busoni po francuska. Wchodzi Austriak - Busoni w
            te pędy po niemiecku. Wchodzi Szwedka, Busoni się rozchmurza i mówi po
            szwedzku, wchodzi Chińczyk... publika zamarła... Ale Chińczyk był z Harbinu,
            mówił po niemiecku.
            smile
            Bardzo się ponoć lubili z Johanem Sibeliusem niejakim, Busoni nawet dyrygował
            II Symfonią Sibeliusa, jeszcze w Helsinkach.
            Wielki mam senstyment do Ferrucio B., zaraz sobie puszczę koncert, a niech tam,
            akurat do obiadu się wyrobię.
            (planuję dzień dziecka i nie robię obiadu, wezmę rodzinę do restauracji, a co
            tam smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka